niedziela, 23 listopada 2025
Mam słowo - szybka gra słowna wydawnictwa Egmont.
niedziela, 5 lutego 2023
Gra na czas - recenzja szalonej gry imprezowej wydawnictwa Nasza Księgarnia.
czwartek, 18 sierpnia 2022
Dikti - recenzja słownej gry imprezowej Wydawnictwa Trefl.
Nie ukrywamy, że lubimy wszelakie gry słowne. W naszej kolekcji mamy sporo tego typu gier: Dżem Dobry, Jednym słowem, Gra w zielone czy Daj namiar to tytuły, które bardzo lubimy.
Nie mogliśmy więc przejść obojętnie koło bohaterki dzisiejszej recenzji, czyli Dikti - siostry recenzowanej niedawno gry Pikti od Wydawnictwa Trefl. Pikti nas porwało i często gości na naszym stole. Czy Dikti tak samo przypadło nam do gustu? A może słowne zabawy nie są aż tak radosne? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.
CO ZAWIERA GRA
Podobnie jak w przypadku wspomnianej gry Pikti także i komponenty do Dikti znajdziemy w długim, wąskim pudełeczku z prostą, ale trafiającą w oko grafiką. W jego wnętrzu ponownie zobaczymy karty w dwóch kategoriach: 120 dwustronnych kart kategorii oraz 60 dwustronnych kart z literami. Do tego oczywiście instrukcja jasno tłumacząca wszystkie zasady.
CEL GRY
Jeśli graliście w Pikti, to świetnie wiecie, że także i w Dikti celem jest jak najszybsze pozbycie się kart z ręki - tym razem poprzez dopasowanie liter z naszych kart do odkrywanych kart kategorii.
PRZYGOTOWANIE GRY
Imprezówki charakteryzują się szybkim przygotowaniem zabawy. Dikti przygotowujemy w kilka chwil. Tasujemy wszystkie karty z literami, rozdajemy wszystkim graczom po 5 kart a z reszty układamy stos. Obok w drugim stosie kładziemy karty kategorii.
Wszystko gotowe. Można zaczynać szaloną zabawę.
niedziela, 17 lipca 2022
Piątka - recenzja słownej gry imprezowej wydawnictwa Portal Games
niedziela, 3 lipca 2022
Fabula Rasa Morskie opowieści i To jest kryminał - recenzja gier narracyjnych wydawnictwa Egmont.
środa, 29 września 2021
Gra w zielone - recenzja imprezowej gry słownej Rebela.
niedziela, 21 lutego 2021
SPEKTRUM: mniej więcej - recenzja gry Wydawnictwa Rebel.
niedziela, 29 listopada 2020
ALICJA W KRAINIE SŁÓW: zakazane litery wywołują gniew Królowej Kier - recenzja gry Wydawnictwa Egmont.
To nie zapowiedź kontynuacji
przygód Alicji w Krainie Czarów Lewisa Carrolla. To wstęp do bohaterki
dzisiejszej recenzji, czyli imprezowej gry słownej Alicja w krainie słów osadzonej
w takim klimacie. Czy wspomniana
herbatka u Królowej Kier była przyjemnością? A może było to wyzwanie wywołujące
krople potu na czole? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej
recenzji.
CO ZAWIERA GRA
Wszystkie komponenty znajdą swoje
miejsce w specjalnej plastikowej wyprasce wypełniającej dół pudełka.
Oczywiście w pudełku znajdziemy
też książeczkę z instrukcją do gry. Trzeba przyznać, że wygląda jak książeczka
z bajką o Alicji w krainie… tym razem słów. Nie oznacza to jednak, że aby
poznać zasady będziemy się przedzierać przez opowieść. Instrukcja jest napisana
prosto i precyzyjnie.
CEL GRY
Pobyt na herbatce u Królowej Kier
to nic innego jak prowadzenie dyskusji na tematy wskazane przez karty tematów.
Rozmawiać możemy na jeden z 60 różnorodnych tematów. Musimy jednak przestrzegać
zasad i nie używać zakazanych liter. W przeciwnym razie dostaniemy wilczy bilet
do domu.
PRZYGOTOWANIE GRY
Każde przyjęcie należy przygotować. Przygotowując herbatkę u Królowej Kier na środku stołu ustawiamy imbryczek ustalając mu wcześniej czas i głośność.
Następnie rozdzielamy karty liter
według koloru. Niebieskie i fioletowe tasujemy i układamy na stole w zakrytych
stosach. Czerwone i zielone karty liter odkładamy do pudełka – używamy ich w
wariancie zaawansowanym.
Każda rozmowa musi mieć swój
temat. U Królowej Kier to karty tematów je wyznaczają. Tasujemy więc talię
karty tematów i układamy a stole w zakrytym stosie.
Z boku stołu układamy żetony
punktów a najmłodszy gracz dostaje kartę Królowej Kier, która w wariancie
podstawowym służy jako znacznik pierwszego gracza.
Pozostałe karty postaci, żetony
czasu i żeton Pana Gąsiennicy odkładamy do pudełka – są używane w wariancie
zaawansowanym.
piątek, 2 października 2020
POTĘGA SŁOWA - słownik to za mało...*- recenzja gry Wydawnictwa Nasza Księgarnia.
Gry słowne do niedawna kojarzyły nam się
wyłącznie ze Scrabble, za którym to specjalnie nie przepadamy. Jednakże od
jakiegoś czasu zaczynamy się do nich przekonywać. Tajniacy, Dżem dobry,
Decrypto, czy też Jednym słowem to stali bywalcy na naszym stole, a z tego co
wiemy, to i na stołach innych graczy również. Proste zasady, mnóstwo
główkowania i jeszcze więcej emocji. Oczywiście bez dobrego słownika w głowie
się nie obędzie.
Jakiś czas temu dzięki Wydawnictwu Nasza
Księgarnia na rynek trafiła Potęga słowa – gra, w której przyjdzie nam składać
literka po literka różniaste słowa. W naszej recenzji odpowiemy na pytanie, czy
gra jest warta uwagi i jest w stanie wygrać z, jakby nie patrzeć, zacnymi
przeciwnikami. Zapraszam zatem do lektury.
CO ZAWIERA GRA
W średniej wielkości pudełku (zbliżonym wielkościowo choćby do Boardingu) znajdziemy sporo różnych komponentów. Silnikiem napędowym gry będą karty. Te zostały podzielone na dwie grupy: niebieską (zdecydowanie najliczniejszą z literami bez polskich ogonków) i czarną (z ogonkami). Do tego otrzymujemy specjalną płytkę rund ze stylowym znacznikiem w kształcie policyjnej odznaki. Ponadto w pudle znajdują się cztery zestawy dla każdego z gracza, czyli znaczniki oraz kartę pomocy.
Tradycyjnie
już jak przystało na Naszą Księgarnię, jakościowo wszystko wypada wzorowo.
Podobnie jak i instrukcja, która to wydaje się być dość gruba, ale to tylko
pozory. Dużo w niej jest czytelnych przykładów, dzięki czemu zasady łatwo
wchodzą do głowy.
CEL GRY
Wcielamy
się w rolę czarnych charakterów i przyjdzie nam toczyć walkę o dominację nad
światem. Naszym orężem będą słowa, za pomocą których będziemy przejmować i
kontrolować jak najwięcej lokalizacji/obiektów symbolizowanych przez litery na
kartach. Wygra ten, kto na koniec będzie zdobędzie najwięcej punktów.
PRZYGOTOWANIE GRY
Przygotowanie
gry trwa dosłownie chwilę. Zaczynamy od dokładnego przetasowania wszystkich
kart, z których tworzymy zakryty stos dobierania. Następnie tworzymy za pomocą
kart (układając literami do góry) prostokąt o wymiarach zależnych od liczny
graczy. Np. przy dwójce będzie to kwadrat o boku 4x4, a w pełnym czteroosobowym
składzie – prostokąt o wymiarach 6x5. Gdzieś obok umieszczamy płytkę rund –
znacznik wędruje na pole z cyferką „1”.
Zestawem
startowym każdego z nas będzie ściągawka, na której umieszczamy losowo dobraną
kartę ze stosu, a także zestaw znaczników w naszym kolorze. I to tyle, czas na
zdobywanie dominacji.
wtorek, 15 września 2020
GRA SŁÓW: paroles, paroles* - recenzja gry Wydawnictwa Nasza Księgarnia
PRZYGOTOWANIE GRY
Wszystko gotowe - można zacząć grę skojarzeń.
wtorek, 9 czerwca 2020
ŁAP ZA SŁÓWKA: Po literce... - recenzja gry karcianej Wydawnictwa EGMONT.
CO ZAWIERA GRA
CEL GRY
Celem graczy jest jak najszybsze znalezienie słów zawierających 2 określone litery i pasujących do obowiązującej kategorii.
PRZYGOTOWANIE GRY
Na początku dzielimy karty liter na 2 stosy zgodnie z kolorem rewersu, tasujemy każdy stos i układamy na stole (literami do dołu). Karty punktów dzielimy według wartości (1,5,10) i kładziemy obok liter. Następnie tasujemy karty kategorii i rozdajemy po 2 każdemu graczowi (nie wolno zdradzać, co przedstawiają), a resztę kart kładziemy na środku stołu w zakrytym stosie. Gracze biorą kartkę i coś do pisania. Wszystko gotowe. Można zacząć zabawę.
czwartek, 12 marca 2020
BANDA STWORÓW: w poszukiwaniu bliżniaka - recenzja gry Wydawnictwa Muduko
Patrząc na pudełko bohaterki recenzji, czyli Bandy stworów, jakoś tak buźka sama się uśmiechała. Te sympatyczne potworki aż zapraszają do bliższego zapoznania. Oczywiście grafiki grafikami, ale jak wypada sama rozgrywka? Zapraszam zatem do recenzji.





