Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry zręcznościowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry zręcznościowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 lipca 2025

Takoyaki - recenzja gry zręcznościowej wydawnictwa Granna.

Co powiecie na zabawę w grillowanie ośmiornic w cieście? Wystarczy zrobić małe (3-5 centymetrowe) kulki z różnymi dodatkami: czerwonym imbirem, wasabi, czy co tam Wam się spodoba.

Bohaterka dzisiejszej recenzji, to gra o nazwie właśnie takiego dania, jak opisane powyżej. Mowa tutaj o grze Takoyaki od wydawnictwa Granna. Czy błyskawiczne realizowanie zamówień będzie ciężkim wyzwaniem? A może to będzie całkiem miła zabawa? Zapraszamy do lektury naszej recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.



CO ZAWIERA GRA

W sporym pudle, takim wielkości gry np. Kto to był?, znajdziemy nieco komponentów. Będą to piłeczki imitujące nasze takoyaki (24 sztuki), 4 tekturowe grille (do złożenia przed pierwszą rozgrywką), 4 pary kolorowych łapek i 40 kart z zadaniami.

Całość dopełnia spora książeczka z instrukcją. Ale spokojnie. To nie tak, że zasad jest jakoś bardzo dużo. Po prostu to międzynarodowe wydanie i instrukcja ma 10 wersji językowych – stąd ta objętość zasad gry. Polska instrukcja to zaledwie 3 karteczki jasno tłumaczące wszystkie zasady i bogate w przykłady obrazkowe.





CEL GRY


Witamy na corocznym festiwalu jedzenia w Osace! Ulice są pełne turystów i przechodniów spragnionych lokalnych przekąsek. Nie mogło oczywiście zabraknąć nas i tradycyjnych kuleczek takoyaki! Nie ma czasu do stracenia, czas przygotować zamówienia dla głodnych klientów i udowodnić, że to my jesteśmy królami festiwalu. Wciel się w rolę japońskiego szefa kuchni i jak najszybciej zrealizuj zamówienia. Tylko najlepsi kucharze potrafią w mgnieniu oka obracać takoyaki tak, żeby się nie spaliły!




PRZYGOTOWANIE GRY

Do kulinarnego wyzwania trzeba się dokładnie przygotować.

Najpierw tasujemy wszystkie karty zamówień i kładziemy je na środku stołu w zakrytym stosie. Musi on być ułożony tak, aby każdy kucharz miał do niego swobodny dostęp.

Każdy z graczy otrzymuje tekturowy grill, 2 łapki w wybranym przez siebie kolorze oraz 6 kulek takoyaki (2 czerwone, 2 zielone i 2 niebieskie). Takoyaki układamy na grillu w obszarze nad palnikiem czyli dwóch rzędach pośrodku. Układ takoyaki ma być taki jak na obrazku w instrukcji.

Gotowe. Można zaczynać kulinarne zmagania!

niedziela, 18 sierpnia 2024

Kuku na muniu - recenzja gry zręcznościowej wydawnictwa Granna.

Jakie macie pierwsze skojarzenie z hasłem "kuku na muniu"? Pukacie się w głowę? A może myślicie, że ktoś Was obraża? Wszak kuku na muniu to według słownika języka polskiego frazeologizm. "Funkcjonuje jako całość – oznacza kogoś głupiego, niedorozwiniętego, czyli – jak mawiano w dawnej Polsce – niedokołysanego."  Zaczynacie myśleć, że oszaleliśmy? Co to ma wspólnego z tym, o czym od lat piszemy, czyli z grami planszowymi? Już spieszymy z wyjaśnieniami.

Kuku na muniu to bohaterka dzisiejszej recenzji - gra z portfolio Wydawnictwa Granna. Gra jakby nie patrzeć o trafnym tytule bowiem o niezdarnej (trochę może niedokołysanej) kukułce Kuku. Musimy zapewnić jej stabilne gniazdo. Takie, w którym będzie mogła bezpiecznie złożyć swojej jajeczka. Czy to będzie szalona misja? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

Po jednym rzucie oka widać, że w przypadku naszej dzisiejszej bohaterki nie mamy do czynienia z klasycznym opakowaniem w postaci malutkiego, średniego czy też większego pudełka. No dobra, tu też mamy w pewnym sensie tekturowe pudełko, ale nie ono jest tutaj gwiazdą. Tytuł zobowiązuje. Kuku na muniu schowane jest więc w sporej, metalowej puszce. Nie będącej jedynie niebanalnym opakowaniem. Bowiem spód puszki to nic innego jak plac naszej budowy, podstawa kukułczego gniazda. Do tego dostajemy jeszcze pokaźną liczbę drewnianych patyczków z kolorowymi końcami oraz garść jajeczek do złożenia. Całość dopełnia drewniany pionek naszej szalonej kukułki Kuku. No i oczywiście instrukcja tłumacząca zasady całej zabawy.

CEL GRY

Kuku na muniu, zgodnie już z samym tytułem, to szalona gra. A my w tym szaleństwie musimy pomóc nieopierzonej kukułce Kuku zbudować stabilne gniazdo, w którym uda się jej bezpiecznie złożyć jajka. Niby brzmi jak prosta sprawa, ale kto grał ten wie, że tytuł budowniczego kukułczych gniazd nie trafia w ręce byle kogo.


PRZYGOTOWANIE GRY

Na środku stołu, w miejscu dostępnym dla wszystkich graczy stawiamy podstawę naszego gniazda. Umieszczamy w niej wszystkie patyczki tak, aby rozsypały się wewnątrz. Każdy z graczy dostaje po taką samą liczbę jajek (w układzie 3 osobowym odkładamy 3 jajka). Figurkę Kuku umieszczamy obok podstawy gniazda.


Wszystko gotowe. Budowę kukułczego gniazda czas zacząć.

środa, 7 sierpnia 2024

Liski 2 - recenzja gry gry zręcznościowej od Wydawnictwa Foxgames.

Liski w jakiejkolwiek postaci (czy to pluszaki, czy obrazki czy książeczki o przygodach tych rudych zwierzaków) mają szczególne miejsce w naszym domu za sprawą Jaśka, który kocha je całym sercem. I ta miłość nie mija mu od lat. 

Nic więc dziwnego, że gry z lisim motywem trafiają od razu na nasz radar. W kolekcji mamy takie tytuły jak choćby Liski (FoxGames), Tajemnica w 5 minut (Rebel), Great Plains, Lisek Urwisek (Nasza Księgarnia), Orzeszki ze ścieżki (NK), Przymiotniki (FoxGames), Nawiedzona Kuchnia Lisie sprawy, Śledztwo w muzeum (FoxGames) czy Co w puszczy piszczy? tego samego wydawnictwa. Jakoś tak patrząc teraz zauważyliśmy, że większość gier z liskami w tle pochodzi z portfolio omen nomen Lisków czyli Wydawnictwa FoxGames z liskiem w tytule i logo. Niezły przypadek, ale czy na pewno to przypadek?

Bohaterka dzisiejszej recenzji to druga część znanych już Lisków od Foxów. Tym razem prezentujemy Wam Liski 2. Czy to coś podobnego do poprzedniczki? A może to coś zupełnie innego? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji. 


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W zgrabnym pudełku (tej samej wielkości co z pierwszymi Liskami) znajdziemy całkiem sporo elementów. Będą to karty planów, karty pomieszczeń (5 zestawów po 5 pomieszczeń – po jednym dla każdego gracza), karty podłóg (dwa razy po 5 zestawów) oraz 5 kart wejść do norki (po 1 dla gracza). Do tego wszystkiego dołączona jest książeczka z instrukcją jasno opisująca wszystkie zasady i pełna przykładów obrazkowych.

CEL GRY

Stajemy przed wyzwaniem zbudowania lisiej rodzinie przytulnego lokum. W ruch pójdą narzędzia i kolorowe farby, a my będziemy mogli tworzyć wyjątkowe pomieszczenia. Musimy jednak uważać, żeby nasza budowla nie runęła niczym domek z kart.

PRZYGOTOWANIE GRY




Każdą budowę trzeba precyzyjnie przygotować.

Na początku musimy zgromadzić materiały potrzebne do budowy. W tym przypadku będzie to zestaw kart pomieszczeń (5 kart: łazienka, kuchnia, salon, sypialnia i pokój dzieci). , dwie dwustronne karty podłogi oraz karta wejścia do norki.

Czas na przygotowanie placu budowy, czyli przestrzeni na stole przed nami. Po lewej stronie ustawiamy karty pomieszczeń a po prawej kładziemy karty podłogi i kartę norki. Na środek stołu leci stos przetasowanych kart planów narzędziami ku górze).

Wszystko gotowe. Budowę czas zacząć.



poniedziałek, 23 października 2023

Klask 4 - recenzja gry zręcznościowej wydawnictwa Rebel.

Są gry, które określane są mianem kultowych, bowiem mimo upływu czasu nie tracą na swojej popularności. Można by wymienić sporo takich tytułów: Carcassonne (wydane w różnych odsłonach, np. Star Wars, Łowcy i zbieracze, Safari, czy też Zamek), Catan, Scrabble, Monopoly (tak wiem, dla części planszówkowiczów to hit a dla części - kit) i wiele innych.

Bohaterka dzisiejszej recenzji też należy do takiego rodzaju gier. Bowiem czy jest ktoś, kto nie słyszał o grze Klask? Idziemy o zakład, że każdy go zna. Wielka, drewniano – magnetyczna pykanka pojawiająca się chyba na wszystkich konwentach i wielu planszówkowych eventach. Dlaczego o niej wspominamy? Przecież to stara gra. 

Spokojnie, nie chcemy Wam zafundować recenzji tego tytułu. Nawiązujemy do Klaska, bowiem niedawno Wydawnictwo Rebel wprowadziło na rynek Klask 4, czyli czteroosobową wersję swojego kultowego hitu. Czy taka wersja również stanie się klasykiem w naszym planszowym światku? Czas pokaże. Na razie chcemy Was zaprosić do lektury naszej recenzji i poznania wrażeń z rodzinnego współzawodnictwa.




Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię.

CO ZAWIERA GRA

Klasyczny Klask miał jeden duży minus, z powodu którego nie znalazł się w naszej kolekcji. Nie chodzi tu nawet o cenę, choć oczywiście ta z powodu drewnianego wykonania, niska być nie mogła. Wspomnianym przez nas minusem był sam rozmiar gry. Wielka, drewniana konstrukcja w wielkim pudle. Nie tylko w domu maniaków gier planszowych ciężka do schowania.

Klask 4 został umieszczony w zupełnie innym pudełku. Większym jeśli chodzi o powierzchnię, ale jednocześnie znacznie węższym. Wszystko za sprawą okrągłej planszy do gry która nie jest na stale związana z podstawą (jak w oryginalnym Klasku). Podstawę stanowią dwa drewniane elementy składające się się na kształt litery X. Pozostałe komponenty to: 4 magnetyczne młoteczki, 7 białych magnesików (tzw. pianek), 2 kulki, 4 magnesy sterujące i 4 znaczniki punktacji. 

Do tego wszystkiego dołączona jest instrukcja w wersji międzynarodowej (w tym i angielskiej), ale spokojnie – polską wersję znajdziemy na stronie wydawcy.

Na uwagę zasługuje wykonanie gry. Wszystko jest bardzo wysokiej jakości. Przede wszystkim plansza to drewniana konstrukcja wykonana z solidnej sklejki - wszak autor tej gry to zawodowy stolarz. Mimo intensywnych i emocjonujących rozgrywek gra powinna służyć przez długi czas. 

CEL GRY

Klask to nic innego jak taki swoisty mecz. Czy to w układzie jeden na jednego (jak to było w klasycznym wydaniu tej gry) czy w wersji wieloosobowej, z jaką mamy aktualnie do czynienia. Naszym celem jest trafienie pomarańczową kulką do bramek przeciwników, unikając przeszkód znajdujących się na polu gry i łapania tych białych magnesików. Tylko tyle i aż tyle. Bo jak się sami przekonacie w ferworze emocji różnie może być…

PRZYGOTOWANIE GRY

Stworzenie pola gry nie jest jakoś szczególnie skomplikowane i zajmuje dosłownie chwilkę.

Na krzyżaku umieszczamy plansze do gry a całą konstrukcję ustawiamy stabilnie na stole pomiędzy wszystkimi graczami. Na środku planszy na białych polach umieszczamy 5 magnetycznych pianek (ważne, żeby były skierowane magnetyczną stroną do góry). Znacznik punktacji ustawiamy na naszym torze punktacji na pozycji „5”. Pozostaje nam przygotowanie narzędzia do walki, czyli takie umieszczenie czarnego magnetycznego młoteczka i magnesu sterującego, żeby się połączyły i gładko ze sobą współpracowały.

Gotowe. Można zacząć mecz.

środa, 20 września 2023

Kwiat Wiśni - recenzja dodatku do gry Palec boży wydawnictwa Fox Games

Z dodatkami do gier mamy zawsze jeden kłopot. Zastanawiamy się często czy to nie jest coś zbędnego. Czasem sama podstawka jest tak dobra, że dodatek to coś, co nie wnosi niczego nowego a wręcz psuje dobrą podstawkę. Są jednak takie dodatki, których posiadanie staje się must have.

Jak tylko zobaczyliśmy na naszym rodzimym festiwalu gier 3k6 w Lublinie przedpremierowy egzemplarz Kwiatu wiśni, czyli dodatku do fantastycznej pstrykanki Palec boży, to wiedzieliśmy, że wcześniej czy później dołączy do naszej kolekcji.

Tak też się stało i w niniejszej recenzji postaramy się odpowiedzieć, czy warto go posiadać. Zapraszam zatem do lektury.


 

Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię.

CO ZAWIERA GRA

W niewielkim, aczkolwiek przydużym pudełku (takim samym jak od pierwszego dodatku, czyli Kataklizmu) znajdziemy całkiem sporo różnorodnych komponentów. Wśród nich będą: karty praw, dwustronna karta boga (Ryujin oraz Raijin i Fujin), karta pomocy, dyski (proroków, mistyków, templariuszy i świątyń), żetony (kwiatu wiśni i różne inne) oraz typowo klimatyczne/tematyczne, czyli pałeczki i znacznik bramy Tori (te elementy będą wprowadzane przez niektóre karty praw).

Do rozgrywki w wariancie kooperacyjnym mamy jeszcze: kartę skrótu zasad, karty wyzwań, karty błogosławieństw oraz znaczniki demonów oni.

Jakościowo wszystko wypada wzorowo. Dokładnie tak samo jak w przypadku podstawowej wersji gry. Od razu przy okazji uprzedzimy pytanie, czy dodatek zmieści się do pudełka z wersją podstawową? Jak najbardziej.

CEL DODATKU

Kwiat wiśni zabiera nas do mistycznego świata japońskiej mitologii. Pępek Świata powiększy się o nowe bóstwo. Dochodzą nowe karty praw, które nieźle namieszają w Archipelagu Pępka Świata. Karty wyzwań przetestują zaś naszą zręczność A do tego możemy zagrać drużynowo, kooperacyjnie czy też w 6 osób (tutaj potrzebować będziemy jednak pierwszego dodatku, czyli Kataklizmu).

środa, 19 października 2022

Cykl "Tło gry": Odcinek 12 - gry zręcznościowe (artykuł sponsorowany).

Katalog gier planszowych jest bogaty w różnego rodzaju kategorie. Niemal wszystkie sklepy internetowe (indywidualne czy sieciowe, takie jak Empik) mają w swojej ofercie wiele rodzajów gier, na przykład takie jak: gry logiczne, przygodowe, strategiczne, karciane i wiele innych.

W dzisiejszym odcinku cyklu "Tło gry" chcemy Was zaprosić do poczytania o grach zręcznościowych - kategorii gier planszowych, które możemy rozegrać i w domu i na świeżym powietrzu. 

źródło: pixabay.com


Nie od dziś wiadomo, że gry zręcznościowe są cenioną kategorią gier. Przez zabawę uczą i rozwijają u dzieci bardzo ważne zdolności, a mianowicie zdolności motoryczne. Układanie wierzy z klocków, rzucanie do celu, tworzenie konstrukcji, szybkie układanie kubeczków - to wszystko nauka motoryki małej i dużej przez swobodą i radosną zabawę. Naukę tej umiejętności zaczynamy u naszych pociech od ich najmłodszych lat. Ale to umiejętność, którą trzeba ćwiczyć i doskonalić przez lata. A im dziecko starsze, tym trudniej zachęcić je do wykonywania specjalnych ćwiczeń. Co innego zaproszenie do gry zręcznościowej. Starsze dziecko nie pomyśli przecież, że pod przykrywką gry chcemy mu zafundować doskonalenie zręczności, sprawności manualnej i koordynacji wzrokowo- ruchowej.

W kategorii gier zręcznościowych (np. w portfolio sieci Empik) znajdziemy całkiem sporą ilość gier i zabawek zręcznościowych. Przyjrzyjmy się bliżej kilku wybranym tytułom:

Na ryby 
(Trefl)

źródło: https://www.trefl.com/trefliki-na-ryby-01963
Rodzina Treflików zaprasza nas do radosnej zabawy z wędkarzy. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko chwycić za wędki i sprawdzić jak dużo rybek z wylosowanych kart uda się nam złowić. Jednakże zadanie nie będzie takie proste. Z pozoru każda rybka wygląda tak samo, ale pod taflą wody skrywają się różne ogonki.

Zabawa w Na ryby wymaga od uczestników bystrego oka, dobrej pamięci, cierpliwości, zręczności i precyzji. Do tego funduje całą masę pozytywnych emocji.

Zawartość pudełka:

* 30 rybek
* podest do łowienia rybek
* 28 kart z 56 zadaniami
* 3 wędki (niebieska, czerwona, zielona)
* instrukcja      



wiek: od 4 lat
liczba graczy: 1- 3 osoby
czas gry: ok. 15-25  minut


Spadające małpki 
(Mattel Games)

źródło: https://shopping.mattel.com/pl-pl/products/
spadajace-malpki-gra-52563-pl-pl

Szalona zabawa dla całej rodziny. 
Zasady zabawy są bardzo proste - rzucamy kostką i usuwamy z drzewka patyk we wskazanym przez kostkę kolorze. Naszym celem jest takie działanie, aby podczas jego rundy ani jedna małpka nie spadła z drzewa. 

Proste zasady, wciągająca rozgrywka, masa pozytywnych emocji gwarantowane. Uważajcie tylko, żebyście od tego wszystkiego nie dostali małpiego rozumu. 

Zawartość pudełka:

* 30 małpek
* 30 patyczków w różnych kolorach
* specjalna kostka do gry
* plastikowe drzewo z podstawką

wiek: od 5 lat
liczba graczy: 2- 4 osoby
czas gry: ok. 10-15  minut



Pingwin na lodzie
(Lucrum Games)

źródło: https://lucrumgames.pl/gry/gry1/pingwin_na_lodzie/
Idealna gra na przełamanie lodów. Kręćcie tarczą losując kolor kostki do usunięcia z lodowej tafli, wykujcie ją młotkiem, ale uważajcie! Jeśli podczas waszych działań pingwin wpadnie do wody przegracie!

Prostota zasad, mnóstwo pozytywnych emocji i błyskawicznie mijający czas to tylko niektóre zalety tej gry. 

Zawartość pudełka:

* 2 młotki
* 1 pingwin plastikowy
* 4 nóżki
* 1 obwódka planszy
* tarcza losująca
* 38 kawałków lodu

wiek: od 3 lat
liczba graczy: 2- 4 osoby
czas gry: ok. 10-20  minut

Gra w kotka i pyszczek 
(Rebel)


źródło: https://www.rebel.pl/gry-planszowe/
gra-w-kotka-i-pyszczek-2004511.html
Pozycja obowiązkowa dla miłośników Eksplodujących kotków. Tym razem autorzy zapraszają nas do szalonej zabawy zręcznościowej. Stajemy oko w oko w dwuosobowym pojedynku - z pomocą magnetycznych łapek strzelamy do siebie gumowymi piłeczkami. Zwycięstwo osiągniemy na jeden z trzech sposobów: wybijając na stronę przeciwnika czarny nosek kotka, 3 białe zęby lub umieszczając po jego stronie 3 żółte piłeczki. 

W dynamicznej i emocjonującej zabawie poćwiczymy swój refleks i zręczność. Syndrom "jeszcze raz" gwarantowany!

Zawartość pudełka:  

* rozkładana plansza/pudełko
* 2 magnetyczne kocie łapki
* 17 plastikowych piłeczek
* koci pyszczek
* instrukcja

wiek: od 7 lat
liczba graczy: 2 osoby
czas gry: ok. 15 minut

niedziela, 2 października 2022

Panic Tower - recenzja gry zręcznościowej od Dante.

Od najmłodszych lat dzieciaki uwielbiają wszelakie zabawy klockami. Układanie klocków, budowanie z nich różnorodnych konstrukcji, tworzenie wielkich wieży. To pochłania na godziny. Nic więc dziwnego, że co jakiś czas pojawiają się gry bazujące na układaniu klocków. Recto Verso (La Boca), Wystrzałowe katapulty, Menara, Villa Paletti, Postaw na klocka, Jenga, Zwierzak na zwierzaku, Men at Work, to tylko wybrane tytuły z tej kategorii.

Bohaterka dzisiejszej recenzji także bazuje na klockach i ich układaniu w mniejsze czy większe wieże. Panic Tower od Dante, bo o niej mowa, to zręcznościowa gra w tworzenie wież do nieba. Czy to karkołomne wyzwanie? A może to bułka z masłem? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury recenzji.

Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Dante za bezpłatne przekazanie gry do recenzji. Recenzja jest wynikiem współpracy reklamowej z wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wpływu na treść naszej recenzji.




CO ZAWIERA GRA

W kwadratowym, solidnym pudełku znajdziemy sporo komponentów. Przede wszystkim 60 drewnianych klocków (w 3 rozmiarach: małe, średnie i duże), talię kart z instrukcjami, garść tekturowych żetonów karnych, okrągłą planszę będącą polem do ustawiania konstrukcji i oczywiście instrukcję.

Na uwagę zasługuje czarna, plastikowa wypraska, która bardzo ułatwia schowanie i uporządkowanie elementów gry.

Jedynym drobnym może nie mankamentem, ale rzeczą, która trochę niszczy się podczas gry, jest plansza. Jest ona wykonana z miękkiej tektury, na której widać ślady upadków. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłaby neoprenowa mata. No ale nie można mieć wszystkiego. 

CEL GRY

Cokolwiek robisz … nie panikuj! Stawiaj klocki, przenoś wieże, ale absolutnie nie pozwól jej się zawalić!

Podczas zabawy przyjdzie nam układać i przenosić drewniane klocki, tworząc wieże. Trzeba umieć zachować spokój, mieć pewną rękę, żeby móc sprostać zadaniom. Przegrywa ten, kto doprowadzi do katastrofy "budowlanej".

PRZYGOTOWANIE GRY

Swoiste pole budowy, czy też konstrukcji architektonicznych trzeba sobie dobrze przygotować. Na środku stołu umieszczamy planszę i losowo wykładamy na każde z jej 9 pól po 1 klocku (przy czym muszą to być po 3 klocki z każdego rozmiaru).

Tasujemy talię kart z instrukcjami i kładziemy je w zakrytym stosie obok planszy. Żetony karne umieszczamy gdzieś obok tworząc bank.

Zostaje jeszcze zapoznanie się z objaśnieniami instrukcji zawartych na kartach (mamy 10 różnych typów kart). Zrzut objaśnień znajdziemy na początku książeczki z instrukcją do gry.

piątek, 16 września 2022

Ry-Bitwa - recenzja gry zręcznościowej wydawnictwa Rebel

W świecie gier planszowych istnieją tytuły, co do których mamy wątpliwości, czy to jeszcze planszówka, czy to już zabawka. Mamy wszakże fantastycznego Pingwina na lodzie od Lucrum Games, Kiwi. Leć nielocie leć od Egmontu, rebelową Grę w kotka i pyszczek, Ship Ahoy czy też Katapulty i Palec Boży od Fox Games. Grając w te tytuły naprawdę mamy trudność w odpowiedzi czy to aby jeszcze gra.

Nie inaczej jest z bohaterką niniejszej recenzji. Ry-Bitwa to dokładnie taka sama hybryda jak i wspomniane wcześniej tytuły. Z jednej strony to jak najbardziej gra. Mamy określony cel, zdobywamy punkty, ktoś wygrywa. Z drugiej strony mamy mnóstwo zabawy wymagającej dobrej koordynacji ruchowej. Postaram się odpowiedzieć, czy warto dać się wciągnąć w tę szaloną bitwę, czy może niekoniecznie.



CO ZAWIERA GRA

W średniej wielkości pudełku znajdziemy komponenty, które nie są czymś często spotykanym. Plansza to trzy maty neoprenowe – połączone razem stanowią plażę z kawałeczkiem morza/oceanu. Zdziwić się można, czemu zastosowano tutaj maty a nie normalną planszę. Ano dlatego, że podczas gry będziemy rzucać na nią specjalne żetony – bardzo solidne, przypominające te ze Splendora. W przypadku zwykłej planszy, szybko byśmy ją uszkodzili.

Do pomocy otrzymaliśmy również specjalne kartonowe parawaniki, którymi otaczamy pole gry. Są bardzo pomocne i pomagają utrzymać na planszy często niesforne żetony. Mogłyby być jednakże wykonane z nieco grubszego kartonu. Całość uzupełniają żetony zdobyczy (ośmiornicy, ryby, kraba), o które będziemy walczyć.

Jakościowo całość wypada wręcz wzorowo. Naprawdę nie ma się czego przyczepić. Załączona instrukcja jest króciutka i wyczerpująco prowadzi nasz przez meandry rozgrywki.

CEL GRY

Mewy moczydzioby i pustogłowe pelikany stroszą piórka, walcząc o najbardziej łakome kąski. Zbierzcie skrzydlatą ekipę i pokażcie tym ptasim móżdżkom, kto naprawdę trzęsie wybrzeżem!

Ry-Bitwa jest zręcznościową grą rodzinną, w której to dwie grupy nadmorskich ptaków biorą udział w swoistym konkursie o to kto zdobędzie najlepsze kąski. Podczas zabawy przyjdzie nam rzucać żetonami na planszę złożoną z trzech stref, próbując trafić w odpowiednie miejsca. Oczywiście wszystkie chwyty dozwolone i podczas zabawy będziemy starać się nie tylko zdobywać łakome kąski ale również przeganiać ptaszyska przeciwników. Oczywiście wszystko na punkty.

PRZYGOTOWANIE GRY

Ten etap jest ekstremalnie krótki. Trzy maty składamy w całość (tak, żeby stworzyć jednolity obrazek nadmorskiej plaży razem z morzem), a następnie otaczamy parawanem. Znaczniki ośmiornicy, ryby i kraba umieszczamy w przypisanych im strefach (ośmiornica-morze, ryba-płycizna, krab-plaża) przy czym możemy położyć je w dowolnym miejscu danej strefy. Dzielimy się na dwie drużyny (mew i pelikanów) i dobieramy przynależne nam żetony. Wyznaczamy odległość od planszy, z której będziemy rzucać i to w zasadzie wszystko

niedziela, 7 sierpnia 2022

Ship Ahoy - recenzja gry zręcznościowo - strategicznej Wydawnictwa Albi Polska.

"Niech drżą gitary struny,
Niech wiatr grzywacze pieści,
Gdy płyniemy pod banderą
Morskich opowieści."

Piosenka Morskie opowieści nasuwa się sama i wpada do głowy patrząc na pudełko z bohaterką dzisiejszej recenzji. Piracki statek, rozszalałe morskie fale, skrzynia ze skarbami i morski potwór.  Przed Wami Ship Ahoy od Albi Polska. 

Nie trudno się domyślić, że przyjdzie nam stoczyć zaciekłe, morskie, wręcz pirackie boje z flotą przeciwników. Czy to będzie bułka z masłem? A może czekają na nas emocjonujące pojedynki? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji. 




CO ZAWIERA GRA

W zgrabnym pudełeczku z grubej tektury znajdziemy całkiem sporo komponentów. Będą to: 4 porty, 5 gór (składanych z 2 tekturek, przy czym jedna z nich to Wielka Góra), 4 wieże z plastikowymi podstawkami, 12 statków (po 3 w kolorach odpowiadających wieżom, z podstawkami), 2 kości specjalne oraz lina z węzłami marynarskimi. Do tego dostajemy drewnianą armatę z maleńkimi pociskami (dobrze, że jest ich kilka bo w ferworze walki potrafią ginąć bezpowrotnie) – ten gadżet robi największe wrażenie. Dopełnieniem wszystkiego jest instrukcja tłumacząca zasady.

Uważni obserwatorzy zauważą w pudełku jeszcze kilka elementów. To komponentu z dodatków:

a) Potwór morski – dodatek zawiera żeton potwora morskiego (z podstawką) i znacznik obrażeń
b) Statek piracki – jak sama nazwa dodatku wskazuje dostajemy piracki statek z podstawką oraz okrągłą planszę wyspy skarbów
c) Kupiec – ten dodatek to ni mniej ni więcej tylko 4 znaczniki beczek
d)Kraken/Pomyślny wiatr – tekturowy żeton z jednej strony skrywa postać krakena a z drugiej groźną wiatrową chmurę.

CEL GRY

Cel naszej zabawy najlepiej został opisany we wprowadzeniu do instrukcji:

„Rozpoczyna się zacięta morska bitwa. Ładuj armaty i skrzykuj załogę! To, czego potrzebujesz, to umiejętności, dobra taktyka i odrobina szczęścia. Najpierw strzel do wroga z armaty, a następnie podpłyń, aby odnieść ostateczne zwycięstwo w walce w zwarciu. Twoim głównym celem jest wpłynąć do wrogiego portu i podbić go. Czy uda ci się zostać wilkiem morskim?”

Mamy do czynienia z prawdziwą bitwą morską, w której bierze udział od dwóch do czterech graczy. Podczas naszych manewrów morskich przyjdzie nam strzelać z armat (dokładnie z jednej, ale za to jakiej fajnej), dokonywać abordażu - wszystko po to, aby na placu boju pozostał jeden zwycięzca.

PRZYGOTOWANIE GRY

Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić przystępując do przygotowania zabawy to podjąć decyzję, czy będziemy toczyć morskie walki stołowe czy podłogowe. Uprzedzamy od razu. Rozgrywka potrzebuje trochę przestrzeni, więc podłoga może często być jedynym rozwiązaniem.

W zależności od liczby graczy biorących udział w zabawie musimy odpowiednio przygotować morską przestrzeń. Przy 2 i 4 graczach rozmieszczamy 4 porty w kwadracie – każda w odległości minimum 1 metra od innej. W rozgrywce 3 osobowej ustawiamy 3 porty w trójkącie, z tą samą zasadą odległości pomiędzy nimi. 

Za każdym portem, od strony morza umieszczamy górę a na środku przestrzeni umieszczamy Wielką Górę (to ta z gór, która jest zdecydowanie większa od pozostałych). W każdym z portów umieszczamy odpowiadającą mu wieżę (wskazuje ją obrazek na planszetce portu).

W zasięgu ręki graczy umieszczamy armatę z pociskiem, specjalne kostki i linę z węzłami.

Pozostaje jeszcze wybrać swój port i umieścić w nim 3 statki w takim samym kolorze jak portowa wieża. Przy grze 2 osobowej będziemy kontrolować 2 porty i 6 statków.

Wszystko gotowe. Można zaczynać morską przygodę!

niedziela, 10 lipca 2022

Zig Zap - recenzja dynamicznej gry rodzinnej wydawnictwa Trefl.

Szalone, roześmiane zwierzęta zapraszają do zabawy! Kto złapie swojego zwierzaka? Lis, królik, świnka, pies, kot, jeleń - niezła menażeria. Którego zwierzaka uszy chcesz zobaczyć na swojej głowie? Kto zna naszego Jaśka, ten wie, że to wielki miłośnik lisków więc ten zwierzak w naszych rozgrywkach jest już zarezerwowany. A Ty kogo wybierzesz?

Bohaterka dzisiejszej recenzji to szalona, dynamiczna, zręcznościowa gra rodzinna o zabawnym tytule. Mowa o niedawnej nowości wydawnictwa Trefl, czyli grze Zig Zap. Czy szalone "pacanie łapkami" zwierzaków daje frajdę? A może to tylko chwilowa frajda? Przekonajcie się sami - zapraszamy do lektury recenzji. 




CO ZAWIERA GRA

W pudełku charakterystycznym dla większości gier Wydawnictwa Trefl znajdziemy całkiem sporo komponentów. Wśród nich będą karty ze zwierzakami, 4 opaski na uszy zwierzaków, 6 par uszu, 4 łapki z przyssawkami (w kolorach opasek), 4 pionki oraz dwustronna plansza. Do tego wszystkiego dostajemy zwięzłą instrukcję, precyzyjnie tłumaczącą wszystkie zasady.

CEL GRY

Opaski z uszami na głowę, packi w dłoń i szybko łapiemy karty ze zwierzakami, którymi jesteśmy. Wszystko po to, aby jak najszybciej dotrzeć do pola z Treflikiem.

PRZYGOTOWANIE GRY

Tasujemy karty ze zwierzakami i układamy je w zakrytym stosie na środku stołu. Wybieramy packę, opaskę i pionek w tym samym kolorze. Do opaski wkładamy uszy wybranego przez nas (na przykład naszego ulubionego) zwierzaka. 

Obok pola gry kładziemy planszę, na której na polu z łapką kładziemy wybrane przez nas pionki. Plansza ma dwie strony – prostą (bez pól specjalnych) i wersję z polami specjalnymi zmieniającymi zasady gry. To do nas należy wybór, w jaką wersję zabawy wchodzimy.

Wszystko gotowe. Możemy zaczynać szaloną zabawę.

niedziela, 22 maja 2022

Gra w kotka i pyszczek - recenzja szalonej pykanki od wydawnictwa Rebel.

Gdzie tkwi granica pomiędzy grą planszową a zabawką? Niejednokrotnie jest ona bardzo cienka, dosłownie umowna. Są bowiem takie tytuły, które wywołują pytanie, czy jeszcze są grą, czy już zabawką. Takim tytułem jest choćby niedawna nowość wydawnictwa FoxGames, czyli Wystrzałowe Katapulty.

Bohaterka dzisiejszej recenzji pretenduje do miana tego samego, czyli gry- zabawki. Mowa tutaj o Grze w kotka i pyszczek od wydawnictwa Rebel – szalonej "pykance" kulkami w nomen omen wspomniany koci pyszczek. To zabawa na poziomie choćby Ghost Adventure (Muduko) czy też Obłędnego rycerza (FoxGames) – czyli gier, które stawiają bardziej na nasz refleks, szybkość i zdolności manualne niż na myślenie. Oczywiście to żadna wada, bo dobra gra zręcznościowa potrafi dostarczyć ogromu wrażeń. Czy Gra w kotka i pyszczek przypadła nam do gustu? Przekonajcie się sami – zapraszamy do lektury naszej recenzji.




CO ZAWIERA GRA

Kolorowe pudełko - walizka na froncie ma zabawną, zachęcającą grafikę. W środku magnetycznej walizeczki (będącej planszą do gry) znajdziemy plastikowy koci pyszczek, zestaw 17 kulek (czarne, białe i żółte) i 2 magnetyczne kocie łapki. 

Do tego wszystkiego dostajemy instrukcję mieszczącą się dosłownie na jednej kartce. Tylko tyle wystarczy do całej zabawy.


CEL GRY

Jak na pstrykankę przystało naszym celem jest przerzucenie wszystkich piłeczek w 1 kolorze na stronę planszy należącą do przeciwnika.

PRZYGOTOWANIE GRY

Po rozłożeniu walizeczki i wyjęciu wszystkich elementów na początku umieszczamy koci pyszczek wkładając go w odpowiednie otwory na środku planszy.

Kartonowe ścianki umieszczamy wokół planszy – są one opisane. W środek kociego pyszczka wkładamy czarną piłeczkę (to będzie koci nosek) a w buzi umieszczamy 3 białe kulki (są to kocie zęby).

Każdy z graczy bierze 4 żółte piłeczki oraz kocią łapkę w swoim kolorze (niebieskim lub różowym) – łapkę umieszczają po swojej stronie planszy w miejscu oznaczonym symbolem łapki.

Zostaje jeszcze ustawienie licznika punktów na „0”.

Wszystko gotowe – można zacząć zmagania.

niedziela, 2 stycznia 2022

Postaw na klocka - recenzja gry zręcznościowej od Muduko.

Są takie gry, które zapisują się w pamięci i umysłach graczy nawet zanim trafią na stół. Jak to możliwe? Na przykład poprzez tytuł. Gdy tylko Wydawnictwo Muduko zapowiedziało swoją zręcznościową nowość od razu w sieci zawrzało i pojawiło się sporo humorystycznych komentarzy. 

Nic dziwnego. Zręcznościowa nowość Muduko ma wdzięczny tytuł Postaw na klocka. Tylko jakoś tak dziwnym trafem gra od razu została przechrzczona na Postaw klocka :-). Choćby nie wiem co tak już się na nią będzie mówić. 

Czy stawianie klocków to frajda i powód do pozytywnych emocji? A może to stresujące przeżycie? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury recenzji. 




CO ZAWIERA GRA

Małe, kwadratowe pudełko (rozmiarów takich jak w przypadku gier typu Poznaj stworka, W co się ubrać czy Łapko sztuczki sztuczko łapki) wypełnione jest po brzegi różnorodnymi elementami. Wśród nich znajdziemy drewniane klocki w 6 kolorach, pionki graczy (w takich samych kolorach jak klocki), karty budowli i karty trudności. Do tego dołączona jest instrukcja jasno tłumacząca zasady zabawy.

CEL GRY

Zmierzcie się z szalonymi wyzwaniami, które wystawią na próbę Waszą cierpliwość, precyzję i opanowanie. Zadaniem graczy będzie budowanie z klocków  zwariowanych konstrukcji widniejących na kartach. Będzie ostra rywalizacja ale i drużynowa współpraca. Kto pierwszy ten lepszy, a kto lepszy ten wygra zabawę. 

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie zabawy w niektórych krokach jest zależne od ilości graczy biorącej w niej udział.

W maksymalnym składzie każdy gracz wybiera lub losuje swój kolor pionka a następnie dobiera klocki w pasującym kolorze. W grze 2-3 osobowej gracze dobierają po 2 pionki, w układzie 4 - 5 osób odkładamy do pudełka białe i czarne klocki a najstarszy gracz zostaje sędzią (nie otrzymuje klocków).

Na środku stołu kładziemy planszę a na polu start umieszczamy pionki graczy.

Z talii kart (z wyjątkiem gry w maksymalnym 6-cio osobowym składzie) odkładamy do pudełka wszystkie karty budowli oznaczone 6 i mebelkiem. Pozostałe karty tasujemy i układamy w zakrytym stosie.

W grze od 2 do 5 osób odkładamy do pudełka wszystkie karty trudności. Stosujemy je tylko w rozgrywce w maksymalnym składzie.

Wszystko przygotowane. Można zacząć stawianie klocków.

niedziela, 7 listopada 2021

Miasto w chmurach - recenzja gry rodzinnej od FoxGames.

Wśród gier planszowych znaleźć można kilka tytułów poświęconych budowaniu metropolii. Mamy gry, w których tworzymy miasta(tudzież budowle) z kart (np. Metropolia, Budowa miasta, Zbuduj swoje miasto, Urban Panic, 7 cudów świata, Alhambra, Quadropolis). 

Są też takie tytuły, które przenoszą nas do świata 3D i budowania przestrzennych metropolii. To takie tytuły jak Frostpunk, Manhattan, Santorini czy bohaterka dzisiejszej recenzji - nowość od Wydawnictwa Foxgames w postaci gry Miasto w chmurach.

Czy tworzenie podniebnych korytarzy pomiędzy wieżowcami to wyzwanie dla architektów XXI w? A może to bułka z masłem? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury recenzji. 



 
CO ZAWIERA GRA

W pudełku średniej wielkości (np. takim jak z gry Reef) znajdziemy bardzo dużo komponentów. Bez wątpienia wśród elementów najwięcej jest plastikowych wieżowców w trzech kolorach i trzech różnych wysokościach. Do tego mamy całkiem pokaźną ilość żetonów przejść (w takich samych kolorach, jak budynki). We wnętrzu pudełka znajdziemy także płytki chmur (z czterema płytkami startowymi) oraz pliczek kart projektów specjalnych. Do tego wszystkiego instrukcja dość obrazowo tłumacząca wszystkie zasady.

Na uwagę zasługuje umieszczenie w pudełku małej plastikowej wypraski, w której umieścić możemy wszystkie kartonowe elementy. To rozwiązanie z pewnością ułatwia utrzymanie porządku w pudełku, a jednocześnie ułatwia samą rozgrywkę. Trzeba jednak przyznać, że zawartość bardzo szczelnie wypełnia pudełko. Czasem trzeba się nieźle nakombinować, żeby to wszystko zmieścić tak, by nie unosiło wieczka pudełka. 

CEL GRY

„Władze miasta zapraszają cię do uczestniczenia w nowym, ekscytującym projekcie. Chcą rozwijać metropolię, budując kompleks wieżowców i podniebnych przejść w chmurach. Jesteś architektem, który walczy o to, by to właśnie jego projekt został zatwierdzony przez władze i zrealizowany! Stwórz najwspanialszy model miasta w chmurach i wygraj!”

Ten cytat z instrukcji najlepiej tłumaczy cel całej zabawy. Po prostu możemy stać się architektami miasta w chmurach. Naszym zadaniem będzie zaprojektowanie kompleksu wieżowców tak, żeby stworzyć siatkę najdłuższych przejść między budynkami. Tylko to może nam zapewnić przychylność władz miasta i wygraną.

PRZYGOTOWANIE GRY

Budowę miasta, ba… w zasadzie już nawet tworzenie planu architektonicznego trzeba pieczołowicie przygotować. Nie inaczej jest z budową naszego miasta w chmurach.

Na początku z płytek chmur oddzielamy cztery płytki startowe (z symbolami od 1 do 4 ptaków) a pozostałe płytki tasujemy i tworzymy z nich zakryty stos na środku stołu. Ze stosu płytek odkrywamy 3 górne i układamy je w rzędzie obok stosu. Będą stanowiły rynek do dobierania nowych kafelków.

Gracze od pierwszego rozpoczynając biorą płytki startowe kolejno z 1,2,3 i 4 symbolami ptaków (oczywiście w pełnym składzie osobowym, w mniejszym składzie niewykorzystane płytki odkładamy do pudełka).

Wszyscy gracze z zasobu budynków biorą te, które są przedstawione na ich karcie startowej i umieszczają je na niej w odpowiednim miejscu.

Na koniec zostaje dobranie przez każdego gracza 3 płytek chmur. Umieszczają je w ręce w sposób niewidoczny dla pozostałych graczy.

Grając w wariant zaawansowany korzystamy jeszcze z kart projektów specjalnych – losujemy wtedy jedną taką kartę i kładziemy odkrytą obok stosu płytek chmur. W wariancie podstawowym karty specjalne zostawiamy w pudełku.