piątek, 30 października 2026

Śleboda - recenzja kooperacyjnej gry planszowej wydawnictwa Muduko.

Są takie gry, przy których zamiast rywalizować ze sobą, musimy połączyć siły i wspólnie zmierzyć się z niełatwym zadaniem. Właśnie na tym pomyśle opiera się Śleboda, czyli gra detektywistyczna osadzona w świecie kryminalnej historii związanej z Podhalem.

Tytuł gry fanom kryminałów (zarówno tych książkowych jak i serialowych) na pewno nie jest obcy. Gra oparta jest na powieści Śleboda autorstwa Małgorzaty i Michała Kuźmińskich.

Wcielamy się zatem w śledczych, zbieramy informacje, szukamy dowodów i próbujemy rozwikłać sprawę, zanim sytuacja wymknie nam się spod kontroli. Nie wystarczy jednak bezmyślnie przemierzać planszy i zbierać wszystkiego, co wpadnie nam w ręce. Musimy dobrze gospodarować czasem, planować działania i reagować na nieprzewidziane wydarzenia.

Za grę odpowiada Michał Friedrich, wydawcą jest Muduko. Już sam temat może przyciągnąć miłośników kryminałów, ale czy wspólne prowadzenie śledztwa okazuje się równie interesujące jak rozwiązywanie zagadek na kartach powieści? Przyjrzyjmy się bliżej temu, co czeka nas na górskich szlakach, wśród świadków, poszlak i fałszywych tropów.

Zapraszam zatem do lektury, w której to podzielimy się naszymi wrażeniami płynącymi z rozgrywki.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowejz Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

Pudełko gry ma poręczny format (uwielbiamy zamknięcia na magnes), który nie zajmuje wiele miejsca na półce, a jednocześnie mieści całkiem sporo elementów potrzebnych do przeprowadzenia śledztwa.

W środku znajdziemy planszę przedstawiającą w uproszczeniu Zakopane i okolice oraz mnóstwo kart, na których de facto opiera się rozgrywka. Mamy zatem karty: fabuły, śledztwa, postaci, zasięgu oraz karty pomocy.


Do tego dochodzą żetony informacji, mobilizacji, postaci i niedźwiedzia, żeton telefonu, kostki dowodów oraz specjalna kość niedźwiedzia.

Zestaw został przygotowany tak, abyśmy mogli sprawnie zarządzać działaniami naszych bohaterów i kontrolować sytuację na planszy. Poszczególne elementy nie są jedynie ozdobnikami, ponieważ odpowiadają za konkretne aspekty rozgrywki.

Karty dostarczają fabularnych komplikacji, żetony pomagają śledzić zdobyte informacje, a kostki dowodów przypominają nam, że bez odpowiednich poszlak trudno będzie posunąć dochodzenie naprzód.


Wizualnie całość nawiązuje do podhalańskich krajobrazów i kryminalnego charakteru opowieści. Plansza pomaga nam wyobrazić sobie teren działań, a niewielkie elementy ułatwiają orientację w aktualnej sytuacji.

Jakościowo wszystko jest w jak najlepszym porządku. Do tego zdążyło nas przyzwyczaić wydawnictwo. Załączona instrukcja jest napisana poprawnie, z licznymi przykładami. Tak, jak lubimy.

CEL GRY

Naszym zadaniem jest wspólne przeprowadzenie śledztwa, czyli zrealizowanie celów wskazanych na kartach śledztwa. Nie działamy przeciwko sobie, nie próbujemy zdobyć większej liczby punktów od pozostałych uczestników i nie musimy udowadniać, kto jest najlepszym detektywem. Wszyscy gramy do jednej bramki, a powodzenie zależy od tego, jak dobrze wykorzystamy dostępne możliwości.


W trakcie rozgrywki zbieramy informacje dotyczące świadków, przedmiotów, śladów i plotek, gromadzimy dowody oraz staramy się chronić świadków. Musimy przy tym uważać na wydarzenia, które mogą skomplikować nasze działania. Nie możemy też zapominać o niedźwiedziu, który potrafi skutecznie namieszać w naszych planach.

Żeby wygrać musimy rozsądne gospodarowanie czasem i po prostu współpracować ze sobą.

PRZYGOTOWANIE GRY

Rozkładamy planszę i przygotowujemy wszystkie elementy zgodnie z instrukcją. Wybieramy (lub losujemy) postacie, które będą reprezentować nasz zespół śledczy. Każda z nich posiada własną zdolność specjalną (o ile gramy w wariant standardowy), dlatego warto zwrócić uwagę na dostępne możliwości i zastanowić się, jak najlepiej wykorzystać je podczas dochodzenia.

Następnie przygotowujemy karty śledztwa, karty fabuły oraz pozostałe elementy potrzebne do rozpoczęcia gry. Wybieramy cele, które będziemy realizować, pamiętając, że jedna z kart śledztwa pozostaje początkowo zakryta. Dzięki temu nie znamy od razu wszystkich czekających nas wyzwań. Rozmieszczamy również elementy na planszy i ustawiamy postacie w odpowiednich miejscach startowych.


Każdy z nas otrzymuje kartę zasięgu, która określa, z jakich pól możemy zbierać informacje, oraz kartę pomocy przypominającą o dostępnych akcjach. Przygotowujemy też pozostałe elementy, w tym kostki dowodów i żetony związane z wydarzeniami w grze. Gdy wszystko jest już gotowe, możemy rozpocząć poszukiwanie poszlak.

Przygotowanie nie należy do szczególnie skomplikowanych, choć przy pierwszej partii warto spokojnie przejść przez instrukcję i upewnić się, że wszystkie elementy znalazły się we właściwych miejscach. Dzięki temu później łatwiej skupimy się na planowaniu działań zamiast co chwilę przerywać rozgrywkę, żeby sprawdzać zasady.

środa, 28 października 2026

Micro Pirates - recenzja pirackiej gry planszowej wydawnictwa Thistroy Games.

Sląskie wydawnictwo Thistroy Games od dawna pokazują, że „micro” w tytule nie musi oznaczać „mało”. Z wydawnictwem mogliśmy budować miasto (Micro City), eksplorować kosmos (Micro Cosmos) a całkiem niedawno odwiedziliśmy Stany Zjednoczone w czasach prohibicji (Micro Moonshine).

Tym razem nadszedł czas na piratów. Micro Pirates to gra, w której wcielamy się w kapitanów polujących na chwałę na wodach Karaibów. Mieliśmy tę przyjemność poznać grę na naszym lubelskim festiwalu gier planszowych K3, grając w asyście jednego z autorów. Za co serdecznie dziękujemy.

Pamiętam, że zasiedliśmy do niej z ciekawością, bo obietnica była kusząca: morska przygoda, w której były karty, kości, stateczki – miało to swój klimat.

Od jakiegoś czasu mamy swój egzemplarz i chciałbym się podzielić się naszymi wrażeniami płynącymi z rozgrywki. Zapraszam zatem do lektury.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowejz Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

Seria Micro to przykład gry, w której w małym pudełeczku upchnięto ogrom komponentów. Może i faktycznie w skali „micro”, ale możecie mi wierzyć, pudełko ledwo się domyka.

Znajdziemy tu duże karty przedstawiające kapitanów oraz statki. Ważną część wyposażenia stanowią również karty Oceanu, dzięki którym przygotowujemy „planszę do gry” - przestrzeń do rozgrywki.


Duże wrażenie robią znaczniki zasobów, czyli ryby, plantany, lunety, mapy i jeszcze kilka innych znaczników i żetonów, a także monet. Do tego śliczne statki (zarówno neutralne jak i poszczególnych graczy).

Wszystkie te elementy wykonano z drewna z gustownymi nadrukami. Obok nich do dyspozycji mamy kolorowe kości z ikonami, które wyznaczają nasze możliwości w danej turze.


Kolejną grupę elementów stanowią karty. Znajdziemy wśród nich karty misji, które wyznaczają cele w portach, a także karty ulepszeń i łupów oraz karty rekrutowanych członków załogi. Dopełniają je żetony fragmentów legendarnej mapy, które rozrzucamy po morzu, oraz tor punktów chwały, na którym odnotowujemy postępy w drodze po legendę.

Wykonanie stoi na naprawdę wysokim poziomie. Thistroy Games potrafi stworzyć kompaktowy produkt, który jest pełnoprawną planszówką. Załączona instrukcja to w sumie gruba książeczka, napisana prosto, czytelnie i, co ważne” z licznymi przykładami, mocno ułatwiającymi rozgrywkę.


Warto wspomnieć o wydaniu sprzedażowym, które zawiera wszystkie dodatki odblokowane podczas kampanii na Gamefound. Gra powstała dzięki kampanii wspieraczkowej i okazała się sukcesem, dzięki czemu szersze grono graczy może cieszyć się rozgrywką w ten nietuzinkowy tytuł.

CEL GRY

Naszym celem jest zdobycie sławy i zapisanie się w historii jako najbardziej rozpoznawalny piracki kapitan. Nie osiągniemy tego jednak wyłącznie dzięki szczęściu czy sile armat. Musimy umiejętnie wykorzystywać możliwości, jakie oferuje nam rozgrywka, i wybierać te działania, które pozwolą nam najszybciej zbliżyć się do zwycięstwa.


Punkty sławy możemy zdobywać na różne sposoby, między innymi realizując misje, odkrywając skarby, dostarczając towary i pokonując statki kupieckie. Ważne jest również rozwijanie naszego kapitana, pozyskiwanie załogi oraz ulepszanie statku. Każda z tych dróg wymaga nieco innego podejścia, dlatego musimy dopasowywać strategię do sytuacji na planszy, dostępnych zasobów i działań przeciwników.

Zwycięstwo wymaga nie tylko gromadzenia punktów, lecz także odpowiedniego wyczucia momentu, w którym warto zaryzykować. Im lepiej wykorzystamy dostępne możliwości, tym większa szansa, że to właśnie nasza piracka bandera będzie powiewać najwyżej.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie zaczynamy od stworzenia morskiego obszaru gry. Wykładamy karty tworzące układ oceanu o wymiarach trzy na trzy, a następnie rozmieszczamy na nim statki zgodnie z informacjami na kartach. 

Każdy z nas wybiera kapitana, którego indywidualne zdolności będą wpływały na sposób prowadzenia rozgrywki, i przygotowuje swój statek (wybiera do tego odpowiednią kartę statku) oraz dobiera zestaw swoich znaczników. Nie może zapomnieć o swoim statku, który umieszcza w jednej z lokacji na planszy.


Następnie przygotowujemy dostępne zasoby, kości i elementy związane z portami, misjami oraz eksploracją. Warto już na tym etapie przyjrzeć się umiejętnościom naszego kapitana i zastanowić, jak najlepiej je wykorzystać. Niektóre zdolności mogą sprzyjać określonym działaniom, dlatego dobry plan początkowy pozwala sprawniej wejść w rozgrywkę.

Po przygotowaniu wszystkich elementów możemy wyruszyć na morze. Samo rozłożenie komponentów nie jest jeszcze najtrudniejszą częścią pirackiego życia. Prawdziwe wyzwanie zaczyna się wtedy, gdy musimy zdecydować, czy lepiej popłynąć po towary, odwiedzić port, poszukać fragmentów mapy, czy może stanąć do walki z przeciwnikiem.

niedziela, 25 października 2026

Koi - recenzja gry logicznej wydawnictwa Rebel.

Kiedy za oknem robi się chłodniej, a my szukamy chętnych na spędzenie spokojnego wieczoru przy stole, z wielką chęcią sięgamy po tytuły, które urzekają zarówno estetyką, jak i relaksującą rozgrywką.

Ostatnio w nasze ręce wpadła nowość od wydawnictwa Rebel – gra Koi, za której projektem stoi trio niezbyt znanych autorów: Rosaria Battiato, Massimo Borzì oraz Martino Chiacchiera. 

Może znacie ich wcześniejszy hit, jakim bez wątpienia był Bonsai. Jeśli tak, to pewnie domyślacie się, że znowu zabrano nas w podróż inspirowaną kulturą Dalekiego Wschodu. 

Tym razem jednak odkładamy na bok miniaturowe drzewka i skupiamy się na projektowaniu własnego, tętniącego życiem japońskiego oczka wodnego. Czy ta kolorowa, spokojna pływalnia skradła nasze serca na dłużej? Zapraszamy do lektury!

Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowejz Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W skład zestawu umieszczonego w pudle klasycznych rozmiarów (takim jak np. Wiszące ogrody) wchodzi plansza główna, planszetki opiekunów, kafelki źródeł, całe mnóstwo kafelków stawu przedstawiających wodę, liście oraz brzegi, 

Zwracają uwagę śliczne, przezroczyste płytki karpi koi w różnych rozmiarach - robią wrażenie. 


W pudełku znaleźliśmy również całe mnóstwo żetonów: monet i szczęścia. Do tego talia kart głównych, oraz  celów wraz z mnóstwem specjalnych kafelków i kartonowych budowli, takich jak jak miniaturowe mostki czy latarnie.

Miłym ukłonem są karty pomocy (to zawsze lubimy) a także notes do podliczania punktów.  

Załączona instrukcja napisana przejrzyście, zawierająca na końcu mnóstwo fascynujących ciekawostek o hodowli karpi. 

Całość jest wykonana z dbałością o szczegóły, a akwarelowe, uspokajające ilustracje Emiliana Castellanego od razu budują cudowny, medytacyjny klimat.

CEL GRY

W grze wcielamy się w rolę projektantów i opiekunów ozdobnych ogrodowych stawów. Naszym głównym zadaniem jest stworzenie jak najbardziej harmonijnego i "punktonośnego" oczka wodnego. 


Punktujemy za odpowiednie układanie przestrzenne kafelków wody, wpuszczanie do nich pięknych karpi, zdobywanie kart celów oraz umiejętne rozmieszczanie dekoracji, takich jak chociażby latarnie punktujące za przestrzeń wody znajdującą się przed nimi w linii prostej. 

Zwycięzcą zostaje ten z nas, kto na koniec rozgrywki zgromadzi największą liczbę punktów zwycięstwa.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie rozgrywki przebiega bardzo sprawnie i intuicyjnie. Na środku stołu umieszczamy planszę główną z rynkiem kart. Talię kart głównych dostosowujemy do liczby graczy poprzez odrzucenie odpowiednich kart, po czym wykładamy pięć odkrytych kart na rynku. 

Obok planszy układamy wszystkie kafelki stawu, kafelki powiększonego schowka, kafelki karpi koi, monety oraz żetony szczęścia – to wszystko tworzy pulę wspólną. 


Każdy z nas otrzymuje własną planszetkę opiekuna, kafelek źródła stanowiący fundament naszego przyszłego stawu, 2 monety i żeton szczęścia.

Przy pierwszej rozgrywce odkładamy karty celów do pudełka. Jednak przy kolejnych warto wylosować 3 karty celów i umieścić je odkryte obok planszy a obok kart umieścić wskazane na nich kafelki celów.

Kilka chwil, rozłożenie kolorowych elementów na stole i jesteśmy gotowi do zanurzenia się w japońskim ogrodzie.

czwartek, 22 października 2026

Mrok, słowiańskie demony i pakt z Lichem - recenzja gry książkowej Przeklęte Licho Wydawnictwa Muduko.

Ostatnimi czasy zanurzyliśmy się w mroczny, słowiański świat gry książkowej Przeklęte Licho autorstwa Michała Gołkowskiego i Macieja Głowackiego wydanej u nas przez wydawnictwo Muduko. 


Pozycja ta przenosi nas do wykreowanej na potrzeby systemu RPG Strigovii – krainy utrzymanej w konwencji dark folku, inspirowanej wczesnym średniowieczem, horrorem moralnym oraz rodzimą demonologią.

Rozpoczynając przygodę, wcielamy się w postać cierpiącą na amnezję, która powraca z pradawnej Puszczy z wyrytym na ciele znakiem klątwy i tajemniczym artefaktem. Naszym głównym celem staje się przetrwanie, odzyskanie utraconych wspomnień oraz odnalezienie brata.

🎲 Mechanika rozgrywki

Rozgrywka opiera się na klasycznej strukturze paragrafowej – przemieszczamy się między numerowanymi fragmentami tekstu i podejmujemy autonomiczne decyzje.

Co ważne, mechanika nie wymaga użycia kostek. Kluczową rolę pełnią tu:
I. system trzech życzeń realizowanych przez towarzyszące nam demonicznym Licho,
II. unikalna możliwość odzyskania trzech wspomnień,
III. skrupulatne zarządzanie zdobywanymi przedmiotami.



👁️ Wrażenia z lektury i klimat

Podczas lektury najbardziej doceniliśmy gęsty, przytłaczający klimat pradawnej Puszczy, w której magia zawsze niesie ze sobą konkretną cenę. Puszcza została nakreślona jako żywa, nieprzebaczająca błędów siła, a napotykane stwory z słowiańskiego folkloru budzą realny niepokój.

Świetnym dopełnieniem całości okazała się postać samego Licha – zwarte z nim przymierze wprowadza do mrocznej opowieści elementy czarnego humoru oraz stałe poczucie niepewności. Duże wrażenie wywarła na nas również oprawa graficzna – klimatyczne ilustracje Tomka Larka znakomicie budują nastrój i pogłębiają immersję.