Klasyczna mechanika memory wydaje się pomysłem przetestowanym na tysiące sposobów, jednak twórcy gier planszowych wciąż potrafią tchnąć w nią nowe życie.
Duet projektantów – Martino Chiacchiera oraz Reiner Knizia – powraca z propozycją dla najmłodszych adeptów magii, serwując nam pozycję pełną wywarów, czarów i... niespodziewanych obrotów sprawy. W grającej na emocjach i spostrzegawczości planszówce Simsala Spin (wydanej przez wydawnictwo Egmont) gracze nie rywalizują ze sobą.
Zamiast tego stają ramię w ramię jako adepci Szkoły Witchstone, by wspólnie uwarzyć wymagające eliksiry. Czy odnajdywanie magicznych składników pod obracającymi się żetonami okaże się dobrą zabawą dla całej rodziny, czy tylko prostą wprawką dla najmłodszych? Zapraszam do recenzji!
Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowejz Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.
CO ZAWIERA PUDEŁKO
W zgrabnym pudełku znajdziemy takie komponenty jak: kociołek (składany z tekturowych elementów), karty z przepisami (1 Mistrzowski Przepis, 12 przepisów zwykłych, tekturowe żetony składników mikstury, 5 żetonów butelek oraz 1 Kryształ Czarownicy.
Komponenty są duże, zrobione z grubej tektury. Widać, dla kogo projektowana była gra
Całość dopełnia zwięzła instrukcja jasno tłumacząca zasady gry.
CEL GRY
Głównym celem jest uwarzenie wszystkich wymaganych mikstur z przepisów znajdujących się na kociołku, w tym finałowego Mistrzowskiego Przepisu.
Gracze muszą odnaleźć odpowiednie składniki, zanim ich kocioł „wybuchnie” z powodu zbyt wielu pomyłek.
PRZYGOTOWANIE GRY
Przygotowanie magicznej kuchni zajmuje dosłownie chwilę.
Na środku stołu stawiamy trójwymiarowy kociołek składany z tekturowych elementów i umieszczamy na nim talię kart z recepturami.
Wokół kociołka rozkładamy zakryte żetony ze składnikami.
Przed rozpoczęciem rozgrywki wszyscy gracze przez chwilę przyglądają się odsłoniętym żetonom, aby zapamiętać ich ułożenie, po czym zostają one odwrócone rewersami do góry. Wybierają także odpowiedni poziom trudności (dostosowując liczbę użytych kart zadań oraz żetonów błędów).
Ot tyle. Wszystko gotowe do magicznej zabawy.