piątek, 21 września 2018

The River - informacja prasowa Wydawnictwa Rebel.

Weź udział w niezwykłej przygodzie i odkrywaj tereny niezbadane do tej pory przez człowieka. Gromadź surowce, które pozwolą Ci na rozbudowę Twojej posiadłości. Zwycięży ten, kto pod koniec gry pochwali się najokazalszym dobytkiem!



The River to gra oparta na zarządzaniu zasobami. Każdy z uczestników dowodzi grupą osadników, których może wysyłać do wykonania rozmaitych zadań: pozyskiwania surowców, eksploracji terenu lub rozbudowy posiadłości. W grze ważne jest umiejętne planowanie, by jak najlepiej wykorzystać dostępne możliwości. Dróg do zwycięstwa jest wiele, a każda z nich równie satysfakcjonująca!


Zawartość:
  • dwustronna plansza wysp 
  • 4 zestawy komponentów: plansza rzeki + łódka + 5 odkrywców 
  • 44 drewniane znaczniki zasobów 
  • 65 płytek terenów 
  • 20 żetonów premii 
  • 33 karty budynków 
  • pionek pierwszego gracza 
  • instrukcja






Liczba graczy: 2-4 
Wiek graczy: od 8 lat 
Czas gry: 30-45 minut 
Mechaniki: zarządzanie zasobami, przydzielanie robotników 
Wymiar pudełka: 295 x 295 x 70 mm


Informacja prasowa Wydawnictwa Rebel.
Treść i zdjęcia są własnością Wydawnictwa. 

wtorek, 18 września 2018

DWORZYSZCZE NA TRZĘSAWISKU: ruchy, ruchy! - recenzja gry Wydawnictwa Rebel.


Wiele sklepów internetowych (nie licząc tych wyspecjalizowanych) traktuje gry planszowe jako zabawki. Można oczywiście z tym polemizować, chociaż jest w tym dużo prawdy. Tak naprawdę planszówka jest zabawką, czasem dla mniejszych a czasem dla większych dzieci.

Czemu o tym w ogóle wspominam. Dziś recenzujemy grę, która z prawdziwą planszówką nie ma za wiele do czynienia. Tej grze zdecydowanie bliżej do  klasycznej zabawki dziecięcej niż do gry planszowej. W planszówkowym świecie widać wyraźnie, że tego typu gry mają swoje miejsce. Takie tytuły jak Ice Cool, Kiwi. Leć nielocie leć, Flick’em Up, Menara, czy też Loopin’ Louie są bardzo lubiane i mają swoich zwolenników. Czy Dworzyszcze na Trzęsawisku sprawiło nam radochę czy też zawód? Zapraszam do lektury recenzji.




CO ZAWIERA GRA

Całość mieście się w średniej wielkości pudle. W środku znajdziemy cztery mniejsze pudełeczka, które po „uzbrojeniu” w ścianki będą naszymi dworzyszczami, w których toczyć się będzie cała rozgrywka.

Ponadto otrzymujemy garść elementów, które będziemy w naszych dworzyszczach przesuwać. Znajdziemy tam np. drewniane gałki oczne, ludziki, czy też plastikowe pająki. Oprócz tego otrzymujemy talię dwustronnych kart – na jednej stronie będą kombinacje elementów, a na drugiej kolory, odpowiadające poszczególnym pomieszczeniom.

Jakość komponentów jest na wysokim poziomie. Do tego bardzo dobrze napisana krótka instrukcja. Nie ma się do czego przyczepić.

Jeszcze jedna sprawa. Wiele zabawek posiada otwór w pudełku i naklejkę „Wypróbuj mnie”. Dworzyszcze na Trzęsawisku mają coś podobnego. Można grę wypróbować nie otwierając pudełka. Z tyłu mamy specjalne okienko wraz z jednym dworzyszczem i kilkoma elementami, dzięki czemu możemy sprawdzić z czym to wszystko się je. Ciekawy pomysł.

CEL GRY

Dostajemy do ręki jedno dworzyszcze/piętro budynku – jak zwał, tak zwał. Jest ono podzielone na szereg pomieszczeń. Każdy otrzymuje zestaw takich samych elementów i poprzez potrząsanie pudełkiem ma wypełnić określone zadanie, polegające na tym, żeby w danym pomieszczeniu znalazły się (lub też nie) określone elementy. Ten, kto będzie w tym potrząsaniu najlepszy, wygrywa.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie jest banalne. Każdy z nas otrzymuje pudełeczko dworzyszcza. Oprócz tego zestaw elementów, tj. 1 poszukiwacza przygód, 2 duchy, 2 gałki oczne, 2 pająki, 2 węże i 3 skrzynie. To, które z nich zostaną użyte w grze zależy od wariantu gry.

Następnie tasujemy karty wyzwań i układamy je w stos odpowiednią stroną (zależną od wybranego wariantu gry). I to wszystko.

niedziela, 16 września 2018

Planszówki w Spodku już w najbliższy weekend (22 - 23.09.2018) - informacja prasowa.

Już we wrześniu planszówkowa mapa Polski wzbogaci się o nowy festiwal gier. W weekend 22-23 września w Katowicach odbędzie się pierwsza edycja Planszówek w Spodku. 

To nowe wydarzenie, którego celem jest popularyzacja grania w gry planszowe, jako ciekawego sposobu na spędzanie czasu w gronie rodziny i przyjaciół. Przez dwa dni (sobotę i niedzielę) każdy będzie mógł przyjść i zagrać w dostępne w wypożyczalni gry. Festiwal jest skierowany zarówno do doświadczonych graczy, jak i do tych, którzy dopiero odkrywają radość płynącą z grania. 


Na uczestników Planszówek w Spodku czekać będą atrakcje w postaci dostępu do biblioteki 400 różnych gier, pomocnych animatorów tłumaczących zasady, wspaniałych współgraczy i miłej atmosfery. Będzie można też spotkać wydawców z różnych zakątków Polski, poznać ich nowe tytuły, a nawet zakupić je do swojej kolekcji. Będzie można też zagrać w najciekawsze prototypy początkujących autorów. W planach są również konkursy dla odwiedzających.

Serdecznie zapraszamy wszystkich, gdyż planszówki to świetna zabawa dla każdego i doskonały sposób na budowanie więzi między ludźmi.


Organizatorem jest Ludiversum - katowicka kawiarnia z grami planszowymi.

Najważniejsze informacje: 

DATA FESTIWALU: 22-23 września 2018

GODZINY FESTIWALU:
Sobota 10.00-21.00
Niedziela 10.00-19.00

MIEJSCE: Spodek, al. Korfantego 35, Katowice

WSTĘP: 10 zł (bilet 2-dniowy)

WYDARZENIE NA FACEBOOKU:

wtorek, 11 września 2018

Premiera Detektywa: Kryminalnej Gry Planszowej od Portal Games - informacja prasowa.

Na 26 września 2018 roku wydawnictwo Portal Games zapowiedziało premierę polskiej edycji gry Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa.


Detektyw to kolejna - obok obsypanych nagrodami Robinsona Crusoe czy Osadników: Narodziny Imperium - głośna na całym świecie premiera studia developerskiego z Gliwic. W ostatnich miesiącach tytuł zdominował amerykańskie zestawienia najbardziej oczekiwanych gier planszowych roku (tzw. The Most Anticipated Game of the Year) publikowane przez najważniejsze serwisy i blogi branżowe.


Detektyw swoją prapremierę miał w sierpniu tego roku podczas targów Gen Con, największej imprezy poświęconej grom planszowym w Stanach Zjednoczonych. Odniósł tam historyczny sukces - gra wyprzedała się w ciągu pierwszych 18 godzin imprezy i trafiła ostatecznie na szóste miejsce najgłośniejszych premier imprezy (tzw. GeekBuzz Ranking), pokonując ponad 600 innych gier planszowych, które zadebiutowały podczas tego weekendu na Gen Conie.


Twórcami gry są: weteran branży gier Ignacy Trzewiczek oraz dwójka nowych twarzy, Jakub Łapot oraz Przemysław Rymer. Wszyscy pochodzą ze Śląska. Nad grą pracowali ponad 2 lata.

niedziela, 9 września 2018

ELEKT: Witajcie w świecie Klanarchii - recenzja prototypu gry Wydawnictwa What The Frog.


Jakoś tak się złożyło (nad czym ubolewam), że nigdy nie miałem okazji zagrać w prawdziwego RPG-a, nie mam zielonego pojęcia z czym to się je i czy w ogóle by mi to smakowało. Może pewnego pięknego dnia uda mi się załapać na jakąś sesję i przekonam się na własnej skórze, co ludzie w tym widzą.

Na platformie zagramw.to ruszyła niedawno kampania gry Elekt, której to korzenie tkwią w świecie wykreowanym właśnie na potrzeby gry RPG. „Klanarchia”, bo nim mowa, była do tej pory dla mnie obcą nazwą. Kompletną abstrakcją, ale dzięki Elektowi już takową nie jest. Szerzej o tym świecie możecie przekonać się odwiedzając nasz post na blogu będący zwiastunem kampanii.

A jak w naszych oczach wypadła sama gra? Gwoli przypomnienia, za jej wydaniem stoi nowe wydawnictwo What The Frog?, jej autorem jest Krzysztof Głośnicki, a za grafiki odpowiada Katarzyna Malinowska. Czy wynik ich ciężkiej pracy przypadł nam do gustu? Zapraszamy do recenzji.



CO ZAWIERA GRA

Jako, że do celów recenzji gry otrzymaliśmy jej prototyp, nie będziemy się odnosić do jakości komponentów. 

W środku znajdziemy przede wszystkim karty, które to podzielone zostały na kilka typów - postaci (podstawowe i zaawansowane), misji, wpływów i przywilejów. Dodatkowo otrzymamy karty kolejności oraz karty pomocy (akurat tych w prototypie jeszcze nie było, ale całe szczęście są w finalnej wersji).

Rozgrywka toczyć się będzie wokół trzech planszetek stref – Misji, Wpływów i Dworu. Do tego otrzymamy garść żetonów atrybutów z różnymi symbolami oraz żetony żaru. W wersji prototypowej żetony żaru są na wypasie i przypominają kamienie jakie znajdziemy w dobrej wersji mankali a do tego otrzymaliśmy ręcznie zrobioną, klimatyczną miseczkę do przechowywania tych żetonów.

W wersji podstawowej gry ich nie będzie, ale jako nagroda dodatkowa, a i owszem. Czy warto je mieć? Samemu trzeba sobie na to pytanie odpowiedzieć.

Załączona instrukcja jest również w fazie prototypu i być może zostanie jeszcze poprawiona, chociaż , z tego co wiemy, to jest bliska wersji finalnej, zarówno w warstwie tekstowej jak i edycyjnej. Dzięki temu, pomimo wielu zasad, szybko to wszystko wchodzi do głowy.

CEL GRY

Przenosimy się do świata Klanarchii, w którym to oczywiście nie dzieje się dobrze. Dotychczasowy władca przeniósł się do krainy wiecznych łowów i trwa walka o sukcesję, a jednym z pretendentów do objęcia trony będziemy my. Cel ten będziemy realizować za pomocą magii, podstępu, siły oraz znajomości na dworze. Ten, kto w tym będzie najlepszy, ten okaże się nowym władcą.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie gry jest banalne. Na środku stołu wędrują trzy planszetki stref w kolejności: Misji, Wpływów i Dworu (w tym porządku będą one później rozpatrywane). Następnie tasujemy karty przypisane do każdej z tych stref, układamy w zakrytym stosie oraz odkrywamy wierzchnią kartę. Żetony żaru wędrują na planszetkę dworu. Karty postaci zaawansowanych tasujemy i układamy w zakrytym stosie. Gdzieś obok powinny się znaleźć żetony atrybutów.

Zestawem startowym każdego z gracza będą cztery karty postaci podstawowych (każda jest inna), wylosowana uprzednio karta kolejności na dworze oraz odpowiadająca jej liczba żetonów żaru.

I to wszystko, czas na zabawę.

piątek, 7 września 2018

ZOMBIE TSUNAMI: Kupą mości panowie - recenzja gry Wydawnictwa Lucky Duck Games.


Dożyliśmy dziwnych czasów. Żeby zagrać w bohaterkę tej recenzji, musiałem (a raczej zechciałem) wcześniej zagrać w prostą (i jak się później okazało wciągającą) grę na smartfonie. Zombie Tsunami jest bowiem grą, której pierwowzór funkcjonuje na Androidzie/iOs.

Swego czasu recenzowaliśmy Cut the Rope, grę która również bazowała na popularnej grze znanej z smartfonów/tabletów. Gra, która z pierwowzorem poza grafikami nie ma kompletnie nic wspólnego. Dlatego też z podobnymi obawami podeszliśmy do Zombie Tsunami. Czy się sprawdziły, czy niekoniecznie? Zapraszam do lektury recenzji.




CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w średniej wielkości, bardzo solidnym pudełku. Na okładce i wszystkich elementach spotkamy się z bohaterami obecnymi na platformach mobilnych. PO otwarciu pudełka czeka nas mały mętlik. Po pierwsze mamy do czynienia z kilkoma wersjami językowymi – mamy kilka kompletów kart w 5 językach. Po drugie od razu czeka na nas errata w związku z błędną liczbą komponentów w instrukcji. Chwila moment i już jesteśmy w domu i wszystko się zgadza.

Oprócz sporej ilości kart w środku znajdziemy sympatyczne zombiaki w formie zielonych kostek, garść żetonów (rozstrzygania remisów, cywili, monet) oraz kolorowe plastikowe znaczniki do wyboru drużyny. Nie zabrakło również składanej planszy, na której to odbywać się będzie nasza podróż.

Do wykonania gry nie mogę się przyczepić. Komponenty są naprawdę dobrej jakości i z pewnością długo posłużą. Załączona instrukcja jest całkiem przyzwoicie napisana, chociaż mogłoby to być lepiej zrobione. Tak czy siak nie mamy większych problemów z interpretacją zasad.

CEL GRY

Tsunami Zombie oparte jest na mobilnej grze, w której to otrzymujemy stadko zombiaków, którzy to prą na przód pokonując różnie niedogodności. A to muszą przeskoczyć z jednego poziomu na drugi, a to uniknąć bliskiego spotkania trzeciego stopnia z sunącym w ich kierunku samochodzikiem czy też lecącym helikopterem. W międzyczasie powiększamy (i uszczuplamy) nasze stadko, zdobywamy pieniążki, przepychamy (jeśli jesteśmy w stanie) różne pojazdy pozostawione losowo. Od czasu do czasu pojawiają się bonusy, które wydatnie ułatwiają grę. To wszystko w mniejszym lub większym stopniu zostało odzwierciedlone w planszowej wersji. Nadal mamy cel przemierzenie pewnego odcinka wyznaczonego przez karty pojawiające się na planszy. Zwycięzcą zostanie ten, którego czeredka zombiaków na koniec gry będzie największa.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie gry jest króciutkie. Na środek wędruje plansza. Następnie musimy przygotować talię karty ulicy. Z nich powstaje stos dobierania, z którego po kolei będziemy dociągać karty i umieszczać je na planszy.

Następnie tasujemy karty sklepu i sześć z odkrywamy i umieszczamy nad planszą. Te karty będziemy mogli nabyć w odpowiednim momencie.
Zestawem startowym każdego z graczy jest komplet trzech znaczników wyboru drużyny oraz dwa zombiaki (te zielone kosteczki) oraz jedna karta tajnego bonusu (nikt poza nami nie powinien znać jej zawartości).

I to tyle. Możemy przystąpić do zabawy.

wtorek, 4 września 2018

Elekt, czyli gra osadzona w świecie polskiego systemu RPG "Klanarchia" startuje na platformie zagramw.to

Elekt to pięknie zilustrowana gra karciana przesiąknięta mrocznym klimatem fantasy. Jako czempion swojego rodu przywołuj upiory i rozsyłaj kultystów, aby przejąć władzę i zasiąść na tronie Dominatu jako nowy Cesarz-Elekt. Gra Elekt oferuje wiele strategicznych decyzji w każdej rozgrywce, które napędzane są intuicyjną i przystępną mechaniką. A teraz walczy na platformie zagramw.to o wydanie (https://zagramw.to/elekt). 


Rzućmy zatem okiem co takiego niesie z sobą ten tytuł. Przed Wami informacja prasowa Wydawnictwa. 

Opis gry

Rubież to świat ruin i cmentarzysk maszyn. Wieki temu na nasz świat znany z codzienności spadła okultystyczna zagłada, której nikt się nie spodziewał. Grupa badaczy otworzyła bramę do Bezmiaru - drzemiących od zarania dziejów pokładów Ciemności - i wypuściła na świat upiory. Wielokształtna masa demonów łaknąca ludzkiej krwi zalała Ziemię. Ludzkość stanęła w obliczu niezrozumiałego i potężnego wroga, który budził najgłębsze przerażenie i którego nie imała się żadna broń. Rozgorzały straszliwe i druzgoczące wojny. Nuklearne eksplozje burzyły miasta i góry, pustynie płonęły zamieniając się w morza szkła, jeziora i rzeki wyparowywały, kwaśne deszcze i żrące wiatry targały obliczem świata.

Wybitne jednostki badały nowe fenomeny i wprowadzały cywilizację w arkana magii, w którą wcześniej nikt nie wierzył. Gdy po długiej i wyczerpującej walce opadł już bitewny kurz, niewiele pozostało z dawnego wspaniałego świata, błyszczącego chromem i rozbrzmiewającego słodką muzyką. Ludzie na nowo zaczęli bać się ciemności i tego co w sobie kryje. Zostali rozbici i rozgonieni po spustoszonym świece, ale zachowali resztki godności i przetrwali tworząc klany.

Zwycięzcami w Wielkiej Wojnie zostali okultyści, którzy sprowadzili na świat Ciemność. Nazwali się Ebionitami, a ich przywódca mianował się Pierwszym Cesarzem. Zdominowali przywołane upiory i kazali im sobie służyć lub zawierali z nimi pakty, plugawiąc swoje dusze i otrzymując "dary". Zaczęli budowę Nowego Ładu na Ziemi od założenia totalitarnego Dominatu. Dziś jest to jedyne państwo, które istnieje na Rubieży - moloch budzący grozę w sercach wolnych ludzi. Moloch, do którego Ty należysz!

Żaden z Cesarzy nie panował wiecznie - czas obecnego właśnie dobiega końca. Jego ciało okaleczone przez setki rytuałów oraz przez walki z upiorami rozpada się a jego dusza nie przypominała już ludzkiej. Głowy Wielkich Rodów pożądliwie spoglądają na obsydianowy tron w Wieży Dzwonów i coraz odważniej wyciągają po niego ręce.  Zgodnie z tradycją, pretendenci do tronu odbywają igrzyska przebiegłości.

Jako mroczny czempion swojego Rodu stajesz więc do walki o najwyższą stawkę. Będziesz wysyłać swoich agentów okultystów oraz potężne upiory do różnych stref wpływu. Na misjach będziesz odpierał ataki żałosnych wolnych ludzi oraz innych splugawionych sił. W Dominacie będziesz przejmował kontrolę nad najważniejszymi instytucjami państwa i cennymi lokacjami. Na Cesarskim Dworze będziesz zabiegał o łaskę władcy i kradł Żar z jego Skarbca oraz sprzymierzał się z jego Dworzanami. Szczęk czarnej stali wzniesie się pod sklepienie, potężny Żar zabłyśnie w oczach chciwców, kłamliwe szepty przebiegną po płaszczyźnie cienia. Wygra najbardziej przebiegły z Was.

Od około tysiąca lat Rubież wchłania pływy Ciemności, odpryski zaklęć oraz dusze upiorów. W miejscach szczególnie nastawionych na te oddziaływania okultystyczna energia krystalizuje się w postaci żaru - srebrzystego minerału. Minerał ten jest niezwykle cenny, bowiem jest paliwem dla zaklęć i rytuałów, karmą upiorów oraz energią zasilającą niemożliwe machiny i stalowe, latające statki. 

W grze Elekt Żar stanowi walutę, którą odpala się zdolności specjalne Jednostek oraz ocala się je przed całkowitym unicestwieniem. To surowiec, którego strategiczne wydanie zmienia przebieg rozgrywki.

czwartek, 30 sierpnia 2018

Kalejdos: na bogato, jak w kalejdoskopie - informacja prasowa Wydawnictwa Trefl Joker Line.

"Kaleidos" - szalone bogactwo barw, niesamowite ilustracje i wyścig na spostrzegawczość!

"Kaleidos", najnowsza premiera Fabryki Kart Trefl-Kraków, to bogactwo barw, motywów i intrygujących szczegółów, wyścig na spostrzegawczość w bajecznie kolorowej i pomysłowej oprawie.


Tytuł stworzył oryginalny włoski duet, doświadczony projektant gier Spartaco Albertarelli i utalentowana ilustratorka Elena Prette. Wielokrotnie nagradzany przyciąga i dzieci, i dorosłych. 

wtorek, 28 sierpnia 2018

Zapowiedź i przedsprzedaż Ethnos- informacja prasowa Wydawnictwa Portal.

Nadchodzi pierwsza wrześniowa premiera Portalu....

Stara Era zupełnie spustoszyła Sześć Królestw i rozproszyła dwanaście Plemion Ethnos po najdalszych zakątkach krainy. Nadszedł czas, aby znalazł się godny przywódca, który zjednoczy Plemiona Królestwa siłą potężnego sojuszu, umiejętnie wykorzystując ich specjalne zdolności. Kto okaże się mieć najwięcej sprytu i mądrości, by wprowadzić krainę w Złoty Wiek, jako Król Ethnos?


Ethnos to gra planszowa dla dwóch do sześciu osób, w której zadaniem graczy będzie zdobycie pozycji Króla Ethnos. Zwycięży ten, kto otrzyma najwięcej Chwały poprzez przejęcie kontroli nad największą liczbą Królestw i zgromadzenie wokół siebie największej liczby Sojuszników. 


W trakcie rozgrywki rozciągniętej na Trzy Ery, gracze będą zbierać członków 12 rozproszonych Plemion i tworzyć z nich Oddziały Sojusznicze, które z kolei będą przejmować i sprawować kontrolę nad Sześcioma Królestwami. Gracze będą też wybierać Dowódców swoich Oddziałów, gdyż tylko oni udzielać będą swoich specjalnych zdolności podczas wyścigu po Chwałę i władzę.

niedziela, 26 sierpnia 2018

FOTOSYNTEZA: kolorowe drzewka w pudełeczku noszę…- recenzja gry Wydawnictwa 2 Pionki.


Zawsze powtarzam, że dobra gra logiczna nie jest zła. Nigdy nie ukrywaliśmy, że abstrakcyjne gry logiczne strasznie lubimy. Więc nasz radar zawsze się uruchamia, gdy tylko dochodzą do nas informacje o kolejnej tego typu grze. A gdy dodatkowo wygląda zjawiskowo?

Fotosynteza to jeden z hitów ubiegłorocznego Essen. Gra, która na tle innych wyróżnia się oprawą graficzną, za którą stoi ta sama Pani (Sabrina Miramon), która pięknie zilustrowała znakomite Quadropolis, czy też zapomnianych nieco Budowniczych (w wersji Średniowiecze i Antyk). Co ciekawe autorem gry jest współtwórca innej tego typu gry, którą niedawno recenzowaliśmy, czyli Zamku smoków. Hjalmar Hach z przytupem wchodzi na salony solidnych twórców planszówek.

Gra została wydana przez familijny odłam Portalu, czyli 2 Pionki. Gra jakby nie patrzeć idealnie wpisuje się w to, co dotychczas wydawało to (pod)gliwickie wydawnictwo. A czy nam Fotosynteza przypadła do gustu? Czy za piękną oprawą kryje się po prostu dobra gra? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w poniższej recenzji.



CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w  sporym pudle. W środku znajdziemy przede wszystkim drzewka (w czterech kolorach), które uprzednio musimy sobie poskładać do kupy. Do tego mamy planszę główną, na której toczyć się będzie cała rozgrywka oraz słoneczko, które będzie krążyć wokół niej. Każdy z graczy otrzyma też specjalną planszetkę, na której umieszczał będzie drzewa i nasiona oraz zaznaczał swoje punkty światła (swoista waluta w grze). Do tego dochodzą wspomniane wcześniej żetony nasion oraz żetony punktacji.

Generalnie wszystko wygląda bajecznie. Co do wykonania mam jedną uwagę. Każde drzewko składa się z dwóch elementów, które musimy złożyć. Sęk w tym, że niektóre z nich są po prostu nietrwałe – nie trzymają się kupy i najzwyczajniej w świecie rozpadają się. Psuje to trochę wrażenia estetyczne.

Instrukcja to w sumie 4 strony tekstu okraszonego przykładami, dzięki którym łatwiej możemy sobie przyswoić zasady. Napisana jest bardzo przystępnie i nie pozostawia nas z jakimikolwiek wątpliwościami.

CEL GRY

„W małym, pełnym życia lesie kilka gatunków drzew rywalizuje o możliwość wzrostu i rozsiewania swoich nasion. Pokryte liśćmi korony drzew, muśnięte czułym pocałunkiem promieni słońca chłoną jego energię, rzucając cień na otaczające je niższe rośliny. A gdy cykl życia drzewa dobiega końca, zgromadzone przez nie substancje mineralne powracają do środowiska, użyźniając glebę dla jego następców”. Zatem gra logiczna z klimatem.

Dzięki zdobywanym w czasie gry punktom światła, mamy za zadanie przeprowadzić swoje drzewa przez cały cykl ich życia, począwszy od nasiona, a kończąc na dużym drzewie. Następnie je ścinamy, zarabiając na tym punkty zwycięstwa. Wiadomo, ten, kto uzbiera ich najwięcej zostanie zwycięzcą.

PRZYGOTOWANIE GRY

Na środku stołu wędruje plansza a w jednym z jej narożników ustawiamy nasze słoneczko. Zestawem startowym każdego z gracza jest planszetka oraz komplet drzewek i nasion w wybranym kolorze.

Następnie sadzimy po dwa małe drzewka na skrajnych polach planszy. Dwa małe i jedno średnie wraz z dwoma nasionami umieszczamy obok naszych planszetek – będą stanowić początkowe zasoby. Resztę drzew i nasion umieszczamy na wskazanych polach planszetki – żeby z nich skorzystać będziemy musieli uiścić stosowną opłatę w postaci punktów światła – ich początkowy stan wynosi dokładnie zero – co zaznaczamy umieszczając znacznik na odpowiednim polu. Uprawę czas zacząć.

czwartek, 23 sierpnia 2018

Wrześniowe nowości Wydawnictwa Nasza Księgarnia - informacja prasowa.

Wydawnictwo Nasza Księgarnia pracowicie rozpoczyna nowy rok szkolny. Na rynku pojawi się spora paczka nowości. Coś dla małych i dla trochę większych graczy. 

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa przedstawiamy Wam informację prasową przybliżającą zbliżające się tytuły. 


NOGI ZA PAS!

UCIEKAJ! ALE Z GODNOŚCIĄ…



Nie znajdziesz tu śmiałka pokonującego smoka i zdobywającego serce księżniczki. Znajdziesz za to walczących o życie rycerzy-gamoni, którym zamarzyła się sława. Są w wyjątkowo niezręcznej sytuacji: z tyłu goni ich smok, a z zamku obserwuje ich księżniczka. Co więc robić? Uciekać! Byle nie za szybko, z godnością…

autor: Reiner Knizia 
ilustracje: Tomek Larek, Grzegorz Molas
wiek: 8-108 lat, liczba graczy: 2-7 
premiera: 05.09.2018
cena: 89,90 zł 





PASZCZAKI

ŁAPIEMY PASZCZAKI!



Podczas gry wszyscy kolejno wykładamy na stół po jednej karcie. Jak złapać paszczaka? Musisz swoją kartę wyłożyć w taki sposób, aby na początku i na końcu rzędu kart znalazł się taki sam paszczak. Gdy to ci się uda, zdobędziesz wszystkie paszczaki z tego rzędu!

autor: Tim Roediger 
ilustracje: Christopher Lee
wiek: 5-105 lat, liczba graczy: 2-6
premiera: 05.09.2018
cena: 39,90 zł





BUKIET

PIĘKNY ROLL&PLAY PEŁEN KWIATÓW! 




Gracze uprawiają kwiaty na swoich polach. Kostki symbolizują klientów chcących kupić określone rodzaje kwiatów. Gracze ścinają je na swoich polach, za co zdobywają punkty. Uwaga! Każdy kwiat można ściąć tylko raz! Masz kilka dróg do zwycięstwa. Zostań najlepszym hodowcą kwiatów!

autor: Wouter van Strien
projekt graficzny: Przemysław Fornal
wiek: 8-108 lat, liczba graczy: 1-5
premiera: 19.09.2018
cena: 49,90 zł



środa, 22 sierpnia 2018

Chodź opowiem Ci Grajeczkę! - premiera bajkowej gry Wydawnictwa 2 Pionki (informacja prasowa)

Od dziś najnowsza pozycja linii 2 Pionków wydawnictwa Portal Games, prześliczna gra planszowa Grajeczka jest dostępna w sprzedaży!


W grze przyjdzie nam zwiedzić magiczne królestwo Grajeczki, krainę którą przemierzają baśniowi bohaterzy. Wcielisz się w rolę lojalnego księcia, odważnej księżniczki czy przerażającego smoka. Ich przygody pomogą odkryć ci wraz z każdym ruchem kolejne fragmenty baśni – gdy opowiesz ją całą, zwyciężysz!


Grajeczka wydawana jest w Polsce na licencji Iello, francuskiego producenta i wydawcy gier planszowych znanych z szerokiego wyboru gier familijnych, takich jak Kanagawa, Morze Chmur, czy Bajkogry. Ich tytuły okraszone są zawsze pięknymi ilustracjami, a proste zasady tworzone są przez doświadczonych autorów. Twórcą Grajeczki jest odpowiedzialny między innymi za Elysium duet: Matthew Dunstan i Brett J. Gilbert, który pracował także przy Raids. Z kolei ilustracje tworzył Miguel Coimbra, znany z prac nad 7 Cudami.

wtorek, 21 sierpnia 2018

TOP SPIN: Kręć się kręć wrzeciono... - recenzja gry Wydawnictwa Helvetiq.


Są takie gry, których recenzowanie jest utrudnione. Gdy mamy do czynienia z czymś, co jest grą a zarazem nią nie jest. Taki problem pojawił się podczas pisania wrażeń dotyczących obcowania w jedną z nowszych propozycji szwajcarskiego wydawnictwa Helvetiq.

Top Spin reprezentuje sobą nową linię, nazwałbym ją ekologiczną, która podobnie jak i pozostałe gry tegoż wydawnictwa cechuje się swoistą ascezą w warstwie graficznej. Tutaj posunięto się jeszcze dalej. Szara okładka, niewielki rysunek bardzo oszczędny, jeśli chodzi o użyte kolory. Totalny minimalizm.

Sama gra jest taką grą-niegrą. Totalnie losowym tworem, który jednakże dał nam sporo frajdy. Ale po kolei.



CO ZAWIERA GRA

W średniej wielkości pudełku, znajdziemy urządzenie, które na nasze potrzeby nazwaliśmy kręciołkiem. Coś co przypomina mocno odchudzony dziecięcy bączek. Do tego 12 czerwonych kulek i duży notes do zapisywania punktów. To w zasadzie wszystkie ruchome elementy gry.

Nieruchome jest wnętrze pudełka, stanowiące po prostu arenę naszych działań, tę swoistą planszę do gry.

Jakość komponentów stoi tradycyjnie na wysokim poziomie. Solidne pudełko, solidne drewniane elementy. Nie ma się do czego przyczepić. Załączona wielojęzykowa instrukcja napisana jest prosto i zrozumiale, zresztą zasady gry są wręcz banalne i całe szczęście instrukcja ich nie komplikuje.

CEL GRY

Cała gra polega na kręceniu naszym kręciołkiem, który to będzie odbijał kuleczki, które to mają szansę na znalezienie się w numerowanych dołkach. Generalnie mamy dwa tryby rozgrywki – bitwę i wyzwanie. W pierwszym eliminujemy przeciwnika a w drugim staramy się jak najszybciej zdobyć wszystkie 12 dołków.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie sprowadza się w zasadzie do wyjęcia naszego bączka i kulek z pudełka. To naprawdę wszystko.


niedziela, 19 sierpnia 2018

ZAMEK SMOKÓW: liczy się każda cegła - recenzja gry Wydawnictwa Rebel.


Pamiętam mojego pierwszego PC-ta. Pamiętam pierwsze gry. Oprócz tych wszystkich Hereticów, Hexenów czy Warcraftów, była niepozorna układanka zwana Mahjongiem. Człowiek siedział przed monitorem i układał te klocuszki. Sentyment do tej gry pozostał do dziś, chociaż wiem, że nie miało to zbyt wiele wspólnego z prawdziwym Mahjongiem – to był raczej rodzaj pasjansa, w którym pozbywamy się klocuszków ze stołu odszukując pary takich samych płytek. Zresztą chyba nawet mówi się na to Mahjong Solitaire.

Autorzy gry Zamek Smoków chyba też byli fanami tego pasjansa, bo na jego mechanice stworzyli grę, na premierę której oboje czekaliśmy z wielką niecierpliwością. W końcu dzięki Wydawnictwu Rebel i my możemy cieszyć się naszym rodzimym wydaniem gry, o której słyszeliśmy tak wiele dobrego. Mamy za sobą naprawdę wiele partii i cóż, wypadałoby się podzielić wrażeniami. Zapraszam zatem do lektury recenzji.




CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w dużym (i ciężkim) pudle, którego to okładka wprowadza nas w klimat gry. W środku znajdziemy przede wszystkim mnóstwo bakelitowych płytek rodem z prawdziwego Mahjonga. Plastik reprezentowany będzie przez świątynie (czarne daszki). A karton to żetony punktów zwycięstwa, żetony smoków karty smoków i duchów no i plansze. Dwie (dwustronne) są wspólne i cztery przeznaczone dla każdego z graczy.

W pudełku znajdziemy funkcjonalną wypraskę, która pozwala utrzymać wszystko w należytym porządku.

Całość po prostu robi wrażenie. To jedna z najlepiej wykonanych i zilustrowanych gier, w jakie mieliśmy okazję zagrać. Załączona instrukcja napisana jest tak, żeby nikt nie miał żadnych wątpliwości co do zasad. Prosto, przejrzyście z mnóstwem przydatnych przykładów.



CEL GRY

W czasie gry będziemy pozyskiwać z głównej planszy płytki (niejako rozbierając cegła po cegle stary zamek), za pomocą których przyjdzie nam budować swoje własne siedziby. W trakcie rozgrywki będziemy ciułać punkty zwycięstwa. Ten, kto będzie w tym najlepszy oczywiście zwycięży.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie gry troszkę trwa. Przede wszystkim musimy wybrać planszę  główną – mamy dwie dwustronne, a tą którą wybierzemy determinuje liczba graczy. Następnie musimy wybudować zamek, czyli poukładać wszystkie płytki wg wzoru – ten podstawowy i jego wariacje znajdują się w instrukcji, a nic nie stoi na przeszkodzie, żeby stworzyć swój własny. Obok przygotowujemy zasoby biorące udział w grze, czyli żetony punktów zwycięstwa i daszki świątyń.

Zestawem startowym każdego z graczy jest planszetka w wybranym kolorze, daszek świątyni oraz karta pomocy. I to w zasadzie tyle.




wtorek, 14 sierpnia 2018

MONTANA : kto pierwszy ten lepszy, czyli osadniczy wyścig- recenzja gry Wydawnictwa Lacerta.



Klimat dzikiego zachodu jest dość popularny i projektanci gier jakoś od czasu do czasu nam o nim przypominają. Jest to z pewnością dość pojemny temat, bo z jednej strony będziemy mieć wędrówkę w celu zbadania nowych terytoriów (OdkryciaLewisa i Clarka), z drugiej czekają nas pojedynki (Bang: Pojedynek, Flick’em Up!), okradanie pociągu (Colt Express), przeganianie i sprzedaż bydła (Great WesternTrail i El Gaucho). Bohaterka niniejszej, czyli Montana traktuje natomiast o rozwoju osadnictwa na dzikich terenach jednego z rozległych stanów Ameryki.

Klimat dzikiego zachodu lubimy, a że projektantem gry jest jeden z naszych ulubionych autorów, czyli Rüdiger Dorn, więc gra z automatu trafiła na nasz radar. Czy przypadła nam do gustu? Zapraszam do lektury recenzji.




CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w średniej wielkości, solidnym pudle. W środku znajduje się cała masa komponentów. Przede wszystkim kupa drewna w postaci: robotników (w sumie 72 meeple) i zasobów - zboże, dynia, miedź, kamień, bydło - (144 szt.). Do tego 4 plansze graczy, plansza akcji i 12 kafli, z których budujemy planszę główną (coś na wzór tej z Projektu Gaja). Ciekawym elementem jest koło zatrudnienia, za pomocą którego będziemy losowo otrzymywać pracowników.

Całości dopełniają pionki graczy, tekturowe znaczniki: osad (po 12 dla każdego z graczy) oraz żetony monet i manierek.

Jakościowo wszystko wypada znakomicie. Gruby karton, solidne elementy drewniane. Dzięki temu pudło trochę waży. Wewnątrz nic się nie dzieje. Ot biały karton i nic więcej. Jesteśmy zatem skazani na woreczki strunowe.

Dość krótka jednakże treściwa instrukcja z mnóstwem przykładów zdecydowanie ułatwia przyswojenie zasad. Dzięki temu szybko to wszystko wchodzi do głowy.

CEL GRY

Przyjdzie nam się wcielić w kogoś w rodzaju zarządcy, który będzie zatrudniał a następnie posyłał robotników do pracy w kamieniołomie, kopalni, przy uprawach zboża lub na farmie. Możemy też wysyłać ich do banku po pieniądze lub do miasta, żeby wymienić dynie na inne dobra. Za pomocą pozyskanych w ten sposób dóbr będziemy mogli zakładać nowe osady. Ten kto założy je najszybciej, ten wygra ten swoisty wyścig.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie gry nie jest specjalnie skomplikowane, ale musimy sobie zarezerwować na to kilka minut.

Po pierwsze musimy stworzyć planszę główną, na której będziemy budować nasze osady. Składa się ona z segmentów (w liczbie zależnej od liczby graczy biorących udział w rozgrywce), które musimy porozkładać zgodnie z regułami sztuki.

Każdy dostaje też swoją planszetkę, na której będzie umieszczał swoje zasoby. Liczba zasobów w grze (poza monetami) jest ograniczona i zależna od liczby graczy (co i jak znajdziemy w specjalnej tabelce w instrukcji).

Poza planszetką i pionkiem gracza, każdy z graczy otrzymuje odpowiednią liczbę żetonów osad (zależną od liczby graczy), po jednej sztuce każdego z zasobów, czterech losowo wybranych robotników oraz garść monet. I to w zasadzie tyle. Do biegu, gotowi, start…