poniedziałek, 23 lutego 2026
Naishi - recenzja niewielkiej dwuososobowej gry karcianej wydawnictwa IUVI Games
środa, 1 października 2025
Szepczący las - recenzja kafelkowego abstraktu logicznego Wydawnictwa Muduko.
piątek, 25 lipca 2025
Pola kwiatów - recenzja rodzinnej gry kafelkowej wydawnictwa Nasza Księgarnia
czwartek, 29 lutego 2024
Mindbug: Ponad ewolucję - recenzja gry karcianej wydawnictwa Portal Games
środa, 18 października 2023
Theme Park Tycoon - recenzja prototypu gry
wtorek, 30 maja 2023
Szarlatani z Pasikurowic - recenzja gry planszowej wydawnictwa G3
czwartek, 23 lutego 2023
Catan: Osadnicy z Catanu - recenzja gry planszowej wydawnictwa Galakta
środa, 1 lutego 2023
EscapeRun Alcatraz 2034 - recenzja gry wydawnictwa Tactic Games
wtorek, 17 listopada 2020
PIZZERIA: zjeść czy zachować na później, oto jest pytanie! - recenzja gry Wydawnictwa Nasza Księgarnia
Od lat króluje na stołach na całym świecie. Doczekała się niezliczonej ilości wersji i modyfikacji. Jedni lubią tę najprostszą tylko z sosem i serem, inni do pełni szczęścia muszą znaleźć na niej różnorodne składniki. Zamawiana z ulubionych restauracji, robiona w domu, kupowana w wersji mrożonej. Ale jako główny temat i motyw planszówki, to chyba całkowita nowość.
Bo czy przed bohaterką dzisiejszej recenzji była jakaś gra o robieniu pizzy? My nie kojarzymy. Pizzeria od Wydawnictwa Nasza Księgarnia to pierwszy taki tytuł na naszym rynku. Choć chcąc być szczerzy musimy zauważyć, że jest to nowe wydanie istniejącej już gry, a mianowicie New York Slice. Oczywiście z nową szatą graficzną, innym rozmiarem kawałków pizzy i pewnymi modyfikacjami (wariant solo, nowy typ pizzy czyli Pomodoro w zamian za jokera Supreme Slice, brak anchois punktujących ujemnie oraz bazylia w miejsce pepperoni). Czy podział nietypowej pizzy to przyjemność czy stres? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.
CO ZAWIERA GRA
Rzućmy szybko okiem na cząstki pizzy. Znajdują się na nich 3 obszary, na które musimy zwracać uwagę podczas gry. Na samej górze znajdziemy listki bazylii (w liczbie od 0 do 3), poniżej mamy rewię składników odpowiednich dla danego rodzaju pizzy, zaś na dole wartość informującą nas o tym, ile kawałków danego rodzaju jest w grze. O roli tych informacji więcej przeczytacie w dalszej części naszej recenzji.
Przyznaję bez bicia, że po wyjęciu tych wszystkich kawałków pizzy z tekturowych wyprasek ciężko będzie zachować porządek w pudełku. Tyle dobrego będzie się w nim mieszało, że ho. Oczywiście wszystko wykonane w świetnej jakości, do jakiej już dawno przyzwyczaiła nas Nasza Księgarnia.
CEL GRY
Skoro mamy do czynienia z pizzerią, to jak łatwo się domyślić wybierzemy się z przyjaciółmi na smakowitą pizzę. Trzeba tylko ją jakoś podzielić i to zadanie właśnie czeka na nas. Co rundę ktoś z graczy będzie dokonywał podziału pizzy na kilka porcji a następnie każdy będzie wybierał pasujący mu kawałek. Przecież jedni (jak nasze dzieciaki) lubią klasyczną margheritę, jeszcze inni preferują ostre smaki a są i tacy jak ja, którzy najchętniej wchłonęli by kawałek hawajskiej pizzy. Tutaj mamy szansę przygarnąć to, na co mamy ochotę bo nasza pizza to mieszanka różnych smaków. Trzeba tak kombinować, żeby zgromadzić jak najwięcej kawałków - przewaga liczebna kawałków plus listki bazylii obecne na tych kawałkach, które uda się nam zjeść to klucz do zwycięstwa.
PRZYGOTOWANIE GRY
Następnie wszystkie kawałki potrzebne do gry dokładnie mieszamy i tworzymy z nich odpowiednią liczbę (w odniesieniu do ilości graczy) stosów złożonych z 11 kawałków pizzy każdy. Kawałki, które zostaną odrzucamy do pudełka nie podglądając ich.
Nóż do pizzy trafia w ręce osoby, która ostatnio jadła pizzę (albo dla najstarszego gracza).
Jeśli chcemy zagrać w wariant zaawansowany to używamy ofert specjalnych. Jeśli nie, to trafiają one do pudełka.
Wszystko gotowe. Śmiało mogę stwierdzić, że przygotowanie wizyty w Pizzerii jest prostsze niż zrobienie nawet tej podstawowej margherity.
niedziela, 16 sierpnia 2020
MISTY: deszczowe bazgrołki - recenzja gry Wydawnictwa Helvetiq.
„Było ciemne i burzowe popołudnie… Deszcz spływa po szybach i mgła powoli pokrywa szkło. Gdy rysujesz na oknie, twoje rysunki nagle ożywają: ciężarówki poruszają się, rakiety szybują, liście spadają. Uważaj, potwór pożerający kwiatki czai się w pobliżu… Witamy w Misty!”
Brzmi intrygująca, nieprawdaż? Ja jako dziecko uwielbiałam rysować
palcem po spoconych szybach okien. Powstawały obrazki podpowiadane przez
wyobraźnię.
Florian Fay - autor bohaterki dzisiejszej recenzji, czyli
gry Misty od Wydawnictwa Helvetiq – też chyba musiał lubić takie malunki. A
może to były koszmary jego dzieciństwa?
Przekonajcie się sami czy tworzenie takich okiennych rysunków to przyjemność
czy koszmar? Zapraszamy do lektury naszej recenzji.
CO ZAWIERA GRA
W małym pudełeczku (charakterystycznym dla innych gier Helvetiq z tej serii, a mianowicie: Bandido, Hippo, Forrest, GoTown i Kariba) znajdziemy pliczek ponad 50 kart i 3 kartki z instrukcją w 6 językach (angielskim, niemieckim, francuskim, włoskim, hiszpańskim i niderlandzkim). Tylko tyle wystarczy do zabawy.
CEL GRY
Każdy gracz będzie tworzył okno z 12 kart. Aby zbudować
swoje okno, gracz musi wybrać kartę z ręki, a następnie przekazać pozostałe
karty sąsiadowi. Gracze będą mieli wybór: czy powinni wziąć tę kartę a może uniemożliwić
sąsiadowi dostanie takiej, która mu bardzo pasuje.
Gdy wszystkie karty zostaną zagrane, niektóre z nich się
poruszą i zakryją inne karty: te karty zostaną następnie wyeliminowane z gry.
Aby wygrać, gracze muszą planować naprzód i zoptymalizować swoje okno, aby
uzyskać jak najwięcej punktów.
Zwycięzcą zostanie ten gracz, który wygra dwie rundy.
PRZYGOTOWANIE GRY
Przygotowanie gry jest niezwykle proste. Tasujemy karty i
rozdajemy każdemu z graczy po 6 kart (w zakrytym pliku). Pozostałe karty odkładamy na bok. I tyle. Można zaczynać tworzenie naszych
deszczowych okien.

