niedziela, 24 sierpnia 2025

Puchata Dolina - recenzja kooperacyjnej gry rodzinnej wydawnictwa Granna.

Od wielu lat gry planszowe ewoluują. Nowoczesne planszówki dalekie są od starych gier typu Chińczyk czy Węże i drabiny. Zachwycają wykonaniem, komponentami, mechanikami.

Bohaterka dzisiejszej recenzji to tytuł, który wpadnie Wam do koszyka jeśli kupujecie oczami. Śliczne figurki piesków, słodkie grafiki, wypraska będąca w pewnym sensie planszą do gry. To oferuje Puchata Dolina od wydawnictwa Granna (oryginalnym wydawcą jest Loki). Czy piękne wykonanie idzie w parze z wartościową rozgrywką? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury recenzji. 


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W sporym pudełku znajdziemy różnorodne komponenty. Będą to tekturowe plansze: prerii, norki i pól roku. Do tego otrzymamy sporą ilość żetonów: jeża, siana, łasic, krzaków i tuneli. Nie zabraknie też kart: niebezpieczeństw i bobra. Wisienką na torcie są słodkie figurki piesków preriowych i gustowne płócienne woreczki.

Oczywiście nie zabraknie też instrukcji pełnej słodkich grafik i informacji niezbędnych do prawidłowego przeprowadzenia rozgrywki.

Na uwagę zasługuje wykorzystanie całego pudełka jako elementu gry. Plastikowa wypraska przykryta planszą prerii tworzy norki, do których zaglądać będą nasze pieski preriowe. A bok pudełka z przyłożoną do niego planszą norki tworzy nam przestrzeń na żetony prowiantu. Całość tworzy ciepły i przyjemny klimat, który idealnie pasuje do tematyki gry, czyli przygotowań do zimy.

CEL GRY

Liście zaczynają opadać z drzew, co oznacza, że jesień jest tuż tuż. Najwyższy czas, by przygotować norkę na zimę i zgromadzić zapasy dla całej gromadki. Do dzieła! Zbierajmy jagody i miód, by najeść się do syta. Gromadźmy słomę, by nasze legowiska stały się jeszcze przytulniejsze. Pamiętajmy jednak, że na prerii wciąż czają się liczne niebezpieczeństwa.

Naszym celem jest zgromadzenie w norce zasobów potrzebnych na zimę zanim minie 9 rund.

PRZYGOTOWANIE GRY

W Puchatej Dolinie trzeba się należycie przygotować do zimy. W dolnej części pudełka na plastikowej wkładce umieszczamy planszę prerii (dopasowując odpowiednio otwory). Planszę norki i planszę pór roku umieszczamy w sposób pokazany na rysunku w instrukcji.

Potasowane karty bobra zebrane w zakryty stos umieszczamy obok pola bobra na planszy prerii zaś karty niebezpieczeństw na odpowiednim polu na planszy pór roku. Strzałkę na planszy pór roku przesuwamy na zieloną stronę lata.

Aby gromadzić zasoby na zimę musimy je najpierw odpowiednio przygotować. W tym celu umieszczamy żetony siana, jeża i łasić w pobliżu planszy, żetony krzaków wkładamy do zielonego woreczka a żetony tuneli do czarnego woreczka.

Wszystkie figurki piesków preriowych (główkami do góry) umieszczamy na planszy prerii na polach: żmii, jeża, norki oraz na jednym z pół krzaków.

Na koniec na planszy norki układamy żetony jeża i siana zgodnie z wybranym jednym z trzech poziomów trudności (szczegóły znajdziecie w instrukcji).

Wszystko gotowe. Czas zacząć walkę o zapasy na zimę.

środa, 20 sierpnia 2025

Zaginione miasta: Pojedynek - recenzja gry karcianej wydawnictwa Nasza Księgarnia

Dawno temu Heraklit z Efezu rzekł, iż nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Bohaterki niniejszej recenzji ta sentencja nie dotyczy. Zaginione miasta, bo nich mowa, pojawiły się na rynku polskim po raz czwarty.

To niesamowite. Sama gra miała premierę w roku 1999, a pierwsze polskie wydanie pojawiło się pięć lat później - w roku 2004. Trzy lata później pojawiło się nowe wydanie (w zmienionej szacie graficznej) i akurat tę wersję posiadamy. Na kolejne wydanie musieliśmy poczekać aż do roku 2018. Przy okazji zmieniono jednocześnie tytuł na bliski oryginałowi, tj. Lost Cities: Pojedynek. Wszystkie powyższe wydania pojawiły się na rynku dzięki wydawnictwu Galakta.

Rok 2025 to kolejny rozdział w historii tej jednych z bardziej znanych gier Reinera Knizii. Tym razem dzięki Naszej Księgarni otrzymaliśmy najnowsze wydanie (znowu ze zmienionymi grafikami) z przywróconym polskim tytułem, czyli znowu mamy Zaginione miasta z dopiskiem pojedynek.

Gra ma już swoje lata. Czy się przez te przeszło ćwierć wieku zdążyła się zestarzeć, czy może niekoniecznie? Zapraszam do lektury recenzji, w której podzielimy się naszymi wrażeniami płynącymi z rozgrywki.



Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W niemalże klasycznym dla Naszej Księgarni (pod kątem rozmiarów) pudełku (znanym choćby z Syndykatu zbrodni, Kohaku, czy też Cezara) znajdziemy mnóstwo kart. Nic dziwnego. To gra, która po prostu na kartach bazuje. Zostały podzielone na dwa typy, tj. karty ekspedycji (po 9 kart w każdym z pięciu kolorów) oraz karty sponsorów (po 3 karty w każdym z pięciu kolorów).

Między graczami będzie leżała plansza, na której znajdą się miejsca na karty, które będziemy zapełniać (i opróżniać) podczas rozgrywki.

Miłym gestem ze strony wydawnictwa jest mini dodatek w postaci kart kamieni milowych. Bardzo się cieszę, że w końcu mogliśmy spróbować tego trudno dostępnego dodatku. Uzupełnieniem całości jest funkcjonalny notesik do liczenia punktów.

Wykonanie samej gry jest znakomite. Wysokiej jakości karton, z którego wykonane zostały karty i plansza. Do tego (tradycyjnie dla Naszej Księgarni) bardzo dobrze napisana instrukcja. To lubimy.

CEL GRY

W Zaginionych miastach: Pojedynek chodzi o to, żebyśmy wyruszali na wyprawy do odległych, egzotycznych miejsc — ale nie dla samego widoku palm i ruin, tylko po punkty, oczywiście.

Cała zabawa polega na tym, że mamy karty w kilku kolorach, które symbolizują różne ekspedycje (np. do dżungli, pustyni, podwodnych głębin itd.). Wybieramy, w które z nich chcemy się zaangażować, i zaczynamy wykładać karty w rosnącej kolejności. Im dalej dojdziemy, tym więcej punktów zbierzemy… ale jest haczyk: każda wyprawa startuje od -20 punktów, więc jeśli się za bardzo nie postaramy, to wycieczka kończy się stratą.

W praktyce cel jest prosty: tak zarządzać naszymi kartami, żeby wyprawy przyniosły więcej punktów, niż zabrały, i jednocześnie trochę popsuć plany przeciwnikowi (bo po co ma sobie spokojnie zdobywać Himalaje, skoro możemy mu podrzucić śnieżną lawinę w postaci brakującej karty).

To taka gra o ryzyku, kalkulacji i lekkim blefie — w końcu czasem warto poczekać z rozpoczęciem ekspedycji, a czasem lepiej zaryzykować i ruszyć w nieznane.


PRZYGOTOWANIE GRY

Na początek rozkładamy niewielką planszę z pięcioma polami odpowiadającymi kolorom wypraw. To właściwie tylko porządkowa podkładka pod karty, ale sprawia, że wszystko wygląda schludniej.

Tasujemy wszystkie karty ekspedycji wraz z kartami sponsorów. Każdy z nas dostaje po osiem kart na rękę. Reszta trafia w zakrytym stosie dobierania obok planszy.

Na koniec ustalamy pierwszego gracza i można od razu ruszać w podróż.

niedziela, 17 sierpnia 2025

Polowanie na robale gra karciana - recenzja gry z serii Gry do plecaka wydawnictwa Egmont.

Bywa tak, że „duże” gry po jakimś czasie pojawiają się w mniejszej, kieszonkowej wersji przeważnie w formie gier karcianych. Było tak z Ubongo. Po sukcesie klasycznego wydania pojawiła się wersja Ubongo Gra karciana. „Duży” Minecraft z czasem doczekał się kieszonkowej wersji w postaci karcianego Minecraft Exlporers.

Bohaterka naszej recenzji ma podobną historię. W 2016 roku pojawiła się w dużym wydaniu, z płytkami z robaczkami oraz kostkami. Teraz wjeżdża na rynek w kieszonkowej, karcianej wersji z serii Gry do plecaka od wydawnictwa Egmont. Przed Wami Polowanie na robale gra karciana. Czy taka wersja wyłapywania robaczków się przyjmie? Czy to taka sama frajda jak duże Polowanie na robale? Zapraszamy do lektury naszej recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

Seria Gry do plecaka przyzwyczaiła nas do tego, że otrzymujemy malutkie, kompaktowe pudełeczko, które skrywa w środku przeważnie po prostu talię kart. Nie inaczej jest z dzisiejszą bohaterką, czyli grą Polowanie na robale Gra karciana. 

W malutkim pudełeczku znajdziemy talię kart. Wśród nich będzie 36 kart z robalami (o wartości od 1 do 8), 25 kart kurczaków (w 5 kolorach, o wartościach od 3 do 7), 9 kart Matki Kwoki oraz 1 karta traktora. Całość uzupełnia króciutka instrukcja, niemal w formie ulotki do leków.

CEL GRY

Wszystkie kury, od najmniejszych kurczaków po największe koguty, uwielbiają robale. Nic więc dziwnego, że nawet najmłodsze pisklęta ścigają się, by zdobyć największą porcję z nowego bufetu Koguta Karola. 

Zazwyczaj pierwsze w kolejności dziobania są te najbardziej zadziorne koguciska, ale mali spryciarze też wiedzą, jak wykombinować porcyjkę robali nawet jeśli spóźnią się na kolację. Maluchu umieją też namówić Mamę Kwokę na zaserwowanie swoim pociechom dokładki wijącego się papu.

Naszym zadaniem jest takie wyrzucanie i dobieranie kart, aby na koniec gry mieć jak największą liczbę robali na ręce.

PRZYGOTOWANIE GRY

Wyścigi po tłuste glisty trzeba sobie dobrze przygotować. Najpierw musimy wybrać swój kolor i dobrać na rękę komplet kart kurczaków w tym kolorze. Niewykorzystane karty odkładamy do pudełka.

Czas teraz na potasowanie wszystkich kart robali razem kartami Matek Kwok i stworzenie z nich zakrytego stosu do dobierania. 

Przed rozpoczęciem gry odrzucamy z tego stosu liczbę kart zależną od ilości graczy przy stole. Grając w 4 osoby odkładamy do pudełka 9 kart, zaś w rozgrywce dla 2 lub 3 graczy pozbywamy się 18 kart.

Pierwszy gracz kładzie koło siebie kartę traktora – według instrukcji graczem takim jest osoba, która ostatnio widziała kurę na żywo, ale oczywiście tego wyboru możemy dokonać w dowolny sposób.

niedziela, 10 sierpnia 2025

Łuuupy - recenzja gry planszowej wydawnictwa IUVI Games.

IUVI Games już od ładnych paru lat dostarcza nam godziwej rozrywki. Najbardziej znani są z tego, że nasz rodzimy rynek zalewają znakomitymi łamigłówkami logicznymi spod znaku Smart Games. Uwielbiamy je i na naszym blogu pisaliśmy o kilku z nich.

Wydają też maleńkie gry zwane przez nas „Helwetikami” ze względu na oryginalnego wydawcę w postaci szwajcarskiego Helvetiq. Oczywiście to krakowskie wydawnictwo ma w swoim portoflio inne nieco większe (a czasem i mniejsze) gry planszowe, jak choćby Dominiona, Dorf Romantik, Star Realms, czy też Hero Realms.

Bohaterką niniejszej recenzji należy do tej trzeciej grupy. Mowa tutaj o Łuuupach (oryginalny tytuł to Looot), której autorami jest Charles Chevallier (znany z np. Abyss, Kanagawa, Antarctica czy też Wikingowie na pokład) oraz Laurent Escoffier (znany z genialnej Szalonej Misji).

Grę poznaliśmy na krakowskiej imprezie Book Game. Zagraliśmy i bardzo nam się spodobała. Nie mogliśmy się zatem oprzeć, żeby pograć w nią nieco więcej i podzielić się naszymi wrażeniami płynącymi z rozgrywki

Zapraszam zatem do lektury.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W średnim pudle czeka na nas cała masa dobroci. Po kolei zatem. W grze mamy do czynienia z modułową planszą główną, która w zależności od liczby graczy będzie albo większa (rozbudowana o większą liczbę dwustronnych planszetek) albo mniejsza. Dobudowane do niej będą dwa „terytoria” – planszetka oceanu (na której umieszczać będziemy żetony drakkarów dociągane losowo z materiałowego woreczka) oraz planszetka trofeów (z umieszczonymi na niej żetonami trofeów).

Do tego otrzymamy całą masę żetonów zasobów (toporów, drewna, owiec oraz złota), kafelki placów budowy oraz płytki budynków. Do dyspozycji każdego z graczy będą w sumie cztery komplety: planszetki fiordów, pionków wikingów oraz żetonów tarcz). Do podliczenia punktów z całą pewnością pomocny będzie funkcjonalny notesik.

Jakościowo wszystko jest w jak najlepszym porządku. Miły w dotyku karton, fantastyczne drewniane pionki wikingów i tylko szkoda, że nie znajdziemy w środku żadnej wypraski. A ta by się naprawdę przydała, bo bez niej skazani jesteśmy na woreczki strunowe i bałagan, którego można by było uniknąć.

Załączona instrukcja jest krótka i zwięzła, z licznymi przykładami. Napisana tak, że naprawdę nie mamy problemu z tym jak grać w Łuuupy.


CEL GRY

W Łuuupy wcielasz się w wodza wikingów, który wraz ze swoją drużyną wyrusza na nieznane tereny, by zbierać zasoby, budować budynki i spełniać cele wypraw. Twoim głównym celem nie jest rabowanie i niszczenie, ale… mądre gospodarowanie tym, co zdobędziesz – ot, nordycki pragmatyzm.

W praktyce celem gry jest tworzenie przemyślanej układanki na swojej planszy – z zasobów i budynków – tak, aby spełnić własne cele, podkraść to, co przyda się przeciwnikom, i zablokować ich plany na planszy głównej. Wszystko w ograniczonej liczbie tur i w ścisłym sąsiedztwie innych graczy, co zmusza do kombinowania i reagowania na sytuację. To wszystko w ostateczności przełoży się na punkty zwycięstwa. Wiadomo, kto zdobędzie ich najwięcej, ten zostanie zwycięzcą.

PRZYGOTOWANIE GRY

Na środku stołu tworzymy planszę główną – modularną siatkę heksów, z których część przedstawia zasoby (np. złoto, topory, zboże), inne to puste pola lub miejsca z budynkami do uzupełnienia (domy, wieże, zamki). Dodatkowo na planszetce oceanu umieszczamy żetony drakkarów dobrane losowo z materiałowego woreczka, a na planszetce trofeów kładziemy żetony trofeów.

W pobliżu powinny znaleźć się żetony zasobów (topory, drewno, owce oraz złoto) oraz woreczek z żetonami drakkarów.

Każdy z nas otrzymuje swoją planszetkę fjordu – to tu będziemy gromadzić zasoby i budynki. A zestawem startowym każdego z nas będzie garstka wikingów w swoim kolorze trzema tarczami oraz trzema losowo dobranymi kafelkami placu budowy (umieszczamy je na planszy fiordu we wskazanych miejscach).

Tyle, czas rozpocząć ten swoisty wyścig połączony z łamigłówką przestrzenną.

niedziela, 27 lipca 2025

Flow - recenzja gry kooperacyjnej Wydawnictwa Granna

Od jakiegoś czasu powstają gry planszowe oparte na książkach (np. z uniwersum Harre’go Pottera np. Trival Pursuit Harry Potter), komiksach (np. Kajko i Kokosz SzkołaLatania czy uniwersum DC) czy grach komputerowych (np. Pac-Man, Sonic). Filmy tez nie są to żadnym wyjątkiem. Mamy bowiem takie tytuły jak np.: CarcassoneStar Wars, Pandemic Wojny Klonów, różnorodne Dobble czy choćby Gra o Tron).

Bohaterka dzisiejszej recenzji także zjechała z ekranu na planszę. I to w oskarowym stylu. Mowa bowiem o Flow od wydawnictwa Granna. Przyzwyczajony do samotności kot, w wyniku wielkiej, tajemniczej powodzi, znajduje schronienie w dryfującej łódce. Wraz z innymi zwierzętami na pokładzie musi stawić czoła nowej rzeczywistości. Czy uda mu się taka współpraca? Czy zwierzaki ocalą swoje futerka przed siłą natury? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury recenzji.



Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W zgrabnym pudełku, takim wielkości Ubongo Duo, znajdziemy sporo komponentów. Będzie to tekturowa plansza oceanu, sporo płytek mapy (z przeszkodami i bez), dwustronna płytka łodzi oraz karty przeszkód scenariusza. 

Do tego mamy dwie kości Gigantycznych fal (jedna czarna i jedna biała), żetony ptaków, sporo kart akcji i karty scenariusza. Całość dopełnia spora książeczka z instrukcją, choć ta nie jest jakoś szczególnie skomplikowana. Po prostu w jednej książeczce znajdują się 4 wersje językowe (na wszelki wypadek informujemy, że polska wersja też tam jest).

Wykonanie wszystkich elementów stoi na wysokim poziomie. Płytki mapy, łodzi i przeszkód scenariusza są zrobione z grubej tektury. Karty zaś to dobrej jakości papier. Grafiki to dosłownie kadry z filmu – tworzy to swój wyjątkowy klimat.

CEL GRY

Flow to kooperacyjna gra inspirowana przebojowym filmem animowanym, która wciąga nas w wir ekscytującej przygody pełnej dynamicznej akcji, potężnych fal i błyskawicznych decyzji.

Wspólnie jako zespół staramy się pomóc kotu i jego towarzyszom bezpiecznie wrócić na łódź. Aby to osiągnąć, zagrywamy kafelki lub karty akcji, tworząc bezpieczną ścieżkę do przepłynięcia – wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym. Czas ucieka a gigantyczne fale wszystko zmywają. Tylko szybkie myślenie i umiejętności błyskawicznego podejmowania decyzji mogą uratować życie zwierząt, zanim zabraknie im sił.

PRZYGOTOWANIE GRY

Naszą emocjonującą przygodę trzeba dokładnie przygotować.

Najpierw na środku stołu umieszczamy planszę a na niej na środku kładziemy płytkę łodzi stroną z czterema otwartymi ścieżkami.

Spośród płytek mapy usuwamy 8 płytek przeszkód Scenariusza oraz odrzucamy do pudełka 11 kart Scenariusza – tych komponentów używamy tylko w wariancie gry ze Scenariuszem.

42 płytki mapy tasujemy i umieszczamy je obok planszy w kilku zakrytych stosach dobierania w zasięgu ręki wszystkich graczy. Dokładamy do tego dwie kości Gigantycznych fal i 3 żetony ptaków.

Tasujemy karty akcji i dobieramy je w liczbie zależnej od ilości graczy (tabelka w instrukcji) a z pozostałych kart tworzymy zakryty stos.

Czas na działanie i walkę z czasem i falami.

piątek, 25 lipca 2025

Pola kwiatów - recenzja rodzinnej gry kafelkowej wydawnictwa Nasza Księgarnia

Gry kafelkowe z całą pewnością należą do naszych ulubionych gier. Nie raz i nie dwa przy recenzowaniu jakiegokolwiek tytułu tego typu już o tym wspominaliśmy. Z kwiatka na kwiatek, Zamek, Jedzie pociąg z daleka to tylko kilka przykładów z długiej listy gier kafelkowych, o których pisaliśmy na blogu.

Mają one jeszcze jedną cechę wspólną. Wydane zostały przez Naszą Księgarnię. Podobnie jak i bohaterka niniejszej, czyli Pola Kwiatów. Flower Fields (tak brzmi oryginalny tytuł) został stworzony przez parę włoskich autorów Lukę Belliniego (znanego choćby z gry Pakal) oraz Lucę Borsę (twórcę Fruit Cup).

Czy zabawa w układanie rabatek kwiatowych przyniosła nam radość, czy niekoniecznie? Zapraszam do lektury recenzji, w której postaramy się odpowiedzieć na powyższe pytanie.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W średniej wielkości pudełku (takim mniej więcej jak Jedzie pociąg z daleka) czeka na nas cała masa dobroci. Osią gry będzie tworzenie tytułowych pól kwiatów. Do tego służyć nam będą duże i małe płytki kwiatów, które będziemy umieszczać na planszach graczy.

Centralnym punktem będzie niewielka plansza zwana polanką, wokół której (a także na niej samej) rozmieszczone zostaną ww. płytki. Do pomocy (w punktowaniu) niezbędną będą pszczółki (w formie uroczych czarnych znaczników-figurek). Czeka na nas trochę liczenia i dobrym pomysłem jest funkcjonalny notes.

Całość uzupełnia płócienny woreczek, znacznik słońca, znacznik pierwszego gracza oraz żetony do gry solo.

Jakościowo wszystko jest w jak najlepszym porządku. A instrukcja to, tradycyjnie w wydaniu Naszej Księgarni, kawał dobrej roboty. Wszystko jest opisane w sposób przemyślany i poukładany. Tak, że nie mamy najmniejszych problemów ze zrozumieniem zasad.

CEL GRY

Pola Kwiatów to rodzinna gra kafelkowa, w której wcielamy się w ogrodników rywalizujących o stworzenie najpiękniejszego ogrodu pełnego kwiatów i pszczół.

Głównym celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów poprzez umiejętne układanie płytek kwiatów, tworzenie dużych grup jednego koloru oraz rozmieszczanie pszczół, działających jako mnożniki punktów.

PRZYGOTOWANIE GRY

Każdy z nas rozpoczyna grę z osobistą planszą ogrodu o układzie siatki 9x9, na której będzie „budował” swój kwietnik, a także z pięcioma pszczółkami.

Na środku stołu umieszczamy wspólną planszę zwaną polanką, na której umieszczamy cztery małe płytki kwiatów, a wokół niej układa się duże kafelki kwiatów, począwszy od uprzednio dołożonego znacznika słońca (w liczbie odpowiadającej liczbie graczy). Kafelki kwiatów dobieramy losowo z płóciennego woreczka.

I to w zasadzie tyle. Możemy przystąpić do rozgrywki.

piątek, 18 lipca 2025

Iq Noodles - łamigłówka logiczna z serii Smart Games od Iuvi Games.

W świecie gier logicznych i łamigłówek, Smart Games od lat wyznacza standardy, oferując innowacyjne i wciągające wyzwania dla graczy w każdym wieku. 

Jedną z ich intrygujących propozycji jest bohaterka dzisiejszej recenzji. Mowa bowiem o IQ Noodles z serii Smart Games wydawanej u nas przez Iuvi Games. To gra, której nazwa od razu przywodzi na myśl coś zręcznego i wijącego się. Ale czy te "makaronowe" elementy faktycznie okażą się tak elastyczne, jak sugeruje nazwa, czy też kryją w sobie inne, zaskakujące mechanizmy? 

W niniejszej recenzji przyjrzymy się bliżej IQ Noodles - czy ta pozycja wyróżnia się na tle innych gier i czy faktycznie jest w stanie sprostać oczekiwaniom najbardziej wymagających miłośników logicznego myślenia? Przygotujcie się na podróż przez zawiłe kształty i satysfakcjonujące rozwiązania!


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.


CO ZAWIERA GRA

Ta kompaktowa, ale potężna łamigłówka, podobnie jak inne pozycje z serii IQ (np. IQ Gears), mieści się w niewielkim, kartonowym opakowaniu. W jego wnętrzu znajdziemy praktyczne, plastikowe pudełko, które pełni funkcję planszy do gry, komplet 11 kolorowych, skręconych elementów przypominających "makarony" oraz książeczkę wypełnioną zadaniami i oczywiście – ich rozwiązaniami.

Nie dajcie się zwieść pozorom – tych zaledwie kilka elementów to wszystko, czego potrzebujecie, by porządnie rozruszać swoje szare komórki!

CEL GRY

Sercem IQ Noodles są plastikowe elementy przypominające makaron (stąd nazwa "Noodles"), które należy odpowiednio ułożyć na planszy, aby pokryć wszystkie otwory. Każde wyzwanie przedstawia inny początkowy układ i cel, a gracz musi znaleźć odpowiednią konfigurację.


PRZYGOTOWANIE GRY

Zanim zagłębimy się w świat zawiłych kształtów IQ Noodles, musimy się odpowiednio przygotować. W zasięgu ręki warto mieć plastikową planszę, która jest jednocześnie zintegrowanym pudełkiem, oraz wszystkie 11 kolorowych elementów układanki.

Następny krok to wybór wyzwania. W książeczce znajdziemy aż 120 łamigłówek, sprytnie podzielonych na 5 stopni trudności: Starter, Junior, Expert, Master i Wizard. Nie ma tu żadnej narzuconej kolejności – to my decydujemy, czy będziemy przechodzić je po kolei, czy wybierać losowo te, które akurat nas zainteresują lub na które mamy ochotę zmierzyć się w danej chwili. Wszystko zależy od naszych preferencji i aktualnej gotowości umysłowej!

środa, 16 lipca 2025

Takoyaki - recenzja gry zręcznościowej wydawnictwa Granna.

Co powiecie na zabawę w grillowanie ośmiornic w cieście? Wystarczy zrobić małe (3-5 centymetrowe) kulki z różnymi dodatkami: czerwonym imbirem, wasabi, czy co tam Wam się spodoba.

Bohaterka dzisiejszej recenzji, to gra o nazwie właśnie takiego dania, jak opisane powyżej. Mowa tutaj o grze Takoyaki od wydawnictwa Granna. Czy błyskawiczne realizowanie zamówień będzie ciężkim wyzwaniem? A może to będzie całkiem miła zabawa? Zapraszamy do lektury naszej recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.



CO ZAWIERA GRA

W sporym pudle, takim wielkości gry np. Kto to był?, znajdziemy nieco komponentów. Będą to piłeczki imitujące nasze takoyaki (24 sztuki), 4 tekturowe grille (do złożenia przed pierwszą rozgrywką), 4 pary kolorowych łapek i 40 kart z zadaniami.

Całość dopełnia spora książeczka z instrukcją. Ale spokojnie. To nie tak, że zasad jest jakoś bardzo dużo. Po prostu to międzynarodowe wydanie i instrukcja ma 10 wersji językowych – stąd ta objętość zasad gry. Polska instrukcja to zaledwie 3 karteczki jasno tłumaczące wszystkie zasady i bogate w przykłady obrazkowe.





CEL GRY


Witamy na corocznym festiwalu jedzenia w Osace! Ulice są pełne turystów i przechodniów spragnionych lokalnych przekąsek. Nie mogło oczywiście zabraknąć nas i tradycyjnych kuleczek takoyaki! Nie ma czasu do stracenia, czas przygotować zamówienia dla głodnych klientów i udowodnić, że to my jesteśmy królami festiwalu. Wciel się w rolę japońskiego szefa kuchni i jak najszybciej zrealizuj zamówienia. Tylko najlepsi kucharze potrafią w mgnieniu oka obracać takoyaki tak, żeby się nie spaliły!




PRZYGOTOWANIE GRY

Do kulinarnego wyzwania trzeba się dokładnie przygotować.

Najpierw tasujemy wszystkie karty zamówień i kładziemy je na środku stołu w zakrytym stosie. Musi on być ułożony tak, aby każdy kucharz miał do niego swobodny dostęp.

Każdy z graczy otrzymuje tekturowy grill, 2 łapki w wybranym przez siebie kolorze oraz 6 kulek takoyaki (2 czerwone, 2 zielone i 2 niebieskie). Takoyaki układamy na grillu w obszarze nad palnikiem czyli dwóch rzędach pośrodku. Układ takoyaki ma być taki jak na obrazku w instrukcji.

Gotowe. Można zaczynać kulinarne zmagania!

niedziela, 13 lipca 2025

Taco Loco - recenzja gry karcianej wydawnictwa Iuvi Games.

W świecie gier planszowych i karcianych, gdzie co rusz pojawiają się rozbudowane strategie i epickie przygody, czasem potrzebujemy po prostu czegoś szybkiego, lekkiego i absolutnie wciągającego.

I tu na scenę wkracza bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli Taco Loco – dynamiczna gra karciana od Helvetiq, wydana w Polsce przez IUVI Games. Czy ten mały pakiecik kart zdoła podbić Wasze stoły i serca? 

Przygotujcie się na solidną porcję dobrego humoru i sprawdźmy, czy tworzenie idealnego taco, by poczęstować nim przeciwnika, okaże się przepisem na niezapomniane wieczory! Zapraszamy do lektury naszej recenzji gry, która została (dziękujemy Wam IUVI Games) objęta naszym patronatem.




Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W zgrabnym pudełku wielkości tych z serii, czyli np. z gry Tukano, Odyn czy Bandido lub Bandida znajdziemy ni mniej ni więcej, tylko talię kart wraz ze zwięzłą instrukcją.

Trzeba przyznać, że grafiki na kartach są przyjemne. Kreskówkowe warzywka same zapraszają do działania.

CEL GRY

Zaproś znajomych na wieczór z taco i zacznijcie wspólne gotowanie! Sprawdźcie komu z Was uda się przygotować więcej idealnych tacos. Pamiętajcie o odpowiednich proporcjach, bo zbyt duża ilość składników może przyprawić Was o ból brzucha i … ujemne punkty. W tej grze stół zamienia się w istny Meksyk! Przekonajcie się, kto tego wieczoru zostanie mistrzem taco.

PRZYGOTOWANIE GRY

Kulinarne wyzwania trzeba nieco przygotować. W przypadku Taco Loco przygotowania ograniczają się do potasowania kart i rozdania każdemu graczowi po 3 karty. 

Pozostałe karty układamy w zakrytym stosie na środku stołu – to będzie stos dobierania. Odkrywamy pierwszą kartę z góry tego stosu – będzie to początek naszego taco (nie może to być karta specjalna).

Gotowe. Można zaczynać kulinarne wyzwanie.

czwartek, 10 lipca 2025

Pergola - recenzja gry rodzinnej wydawnictwa Rebel.

Ile razy marzyłeś o ucieczce od szarej rzeczywistości? O miejscu, gdzie możesz odetchnąć pełną piersią i cieszyć się pięknem natury? 

Bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli Pergola, najnowsza gra od wydawnictwa Rebel (a dokładnie Rebel Studio - czyli część wydawnictwa, wydającego swoje własne, autorskie gry) ma ambicję przenieść nas właśnie tam – do sielankowego ogrodu, pełnego kwiatów i spokoju. 

Ale czy rzeczywiście uda jej się wywołać ten błogi stan, czy może to tylko kolejne puste obietnice? W tej recenzji przyjrzymy się Pergoli pod kątem jej zdolności do relaksowania i angażowania graczy. Czy warto poświęcić jej swój czas? Zapraszamy do lektury naszej recenzji. 


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W pudełku sporych rozmiarów, takich jak większość dużych gier Rebela, jak np. Na dnie morza znajdziemy całą masę komponentów. Będą to różnorodne plansze (stawu, ogrodu, kaskady wodnej i pergoli), planszetki (akcji, liści i punktacji), narzędzia (łopatki, grabki, motyki i haczki), doniczki i podajniki na narzędzia, znaczniki roślin i owadów i wiele innych elementów.

Po otwarciu pudełka Pergola od razu zyskuje punkty za perfekcyjne wykonanie. Wewnątrz znajdziemy funkcjonalną wypraskę od GameTrayz, która jest prawdziwym zbawieniem dla każdego planszówkowego maniaka. Wszystkie elementy mają w niej swoje miejsca. Dzięki temu setup gry jest szybki i przyjemny, a utrzymanie porządku w trakcie i po rozgrywce to pestka. Komponenty są solidne i przyjemne w dotyku, co tylko potęguje wrażenie obcowania z produktem wysokiej jakości.

Całość dopełnia spora instrukcja jasno precyzująca zasady a także pełnia obrazkowych przykładów.

CEL GRY

Zachwyć się urokiem kwietnego ogrodu i zaprojektuj swój własny układ roślin w taki sposób, by stworzył równie piękną, co funkcjonalną kompozycję. Wypełnij przestrzeń wijącymi się powojnikami, pachnącą lawendą, barwnymi malwami i imponującymi magnoliami. Różne rodzaje kwiatów z pewnością przyciągną motyle, pszczoły, biedronki i inne stworzenia, które zapewnią Ci mnóstwo dodatkowych korzyści.

Podczas rozgrywek w Pergolę wcielisz się w ogrodnika, który z zaangażowaniem sadzi różne rośliny, przyciągając do swojego ogrodu owady. W każdej rundzie będziesz wybierać z dostępnych narzędzi takie, które pozwoli Ci wykonać najbardziej opłacalne akcje. 

Poszczególne decyzje będą miały znaczący wpływ nie tylko na wygląd Twojego zakątka, ale także na to, ile punktów zdobędziesz. Do wypróbowania jest wiele różnych strategii i dróg do zwycięstwa – to od Ciebie zależy, jakie rośliny posadzisz i jak ukształtujesz swój wymarzony ogród!

PRZYGOTOWANIE GRY

Rozdajemy każdej osobie po planszy ogrodu, pergoli, kaskady i planszetce punktacji. Układamy te elementy przed sobą zgodnie z ilustracją z instrukcji. Każdy z graczy otrzymuje także doniczkę, a w niej: żabę, krople wody, 4 słoiki miodu i 1 budkę dla ptaków. Wykładamy te elementy na swoje plansze według poniższych informacji.:

a) Żabę kładziemy w dowolnym miejscu w swoim ogrodzie.
b) 2 krople wody kładziemy na polach startowych kaskady.
c) 4 słoiki miodu umieszczamy na ławce przed pergolą, pustą stroną do góry.
d) Budka dla ptaków trafia na dowolne miejsce w ogrodzie.
e) Doniczkę na narzędzia kładziemy obok naszej planszy ogrodu. W doniczce powinna się znajdować tekturowa osłonka z 15 otworami, w których będziemy przechowywać zebrane w trakcie rozgrywki narzędzia. Nieużywane doniczki i wszystkie znajdujące się w nich elementy odkładamy do pudełka.

Wyjmujemy z pudełka duży pojemnik na żetony wraz ze znajdującą się na nim planszą stawu i kładziemy go na środku stołu, aby wszyscy mieli do niego dostęp. Mieszamy liście, a następnie tworzymy z nich 3 równe stosy i umieszczamy je na planszetce liści. Planszetkę kładziemy obok pojemnika na żetony.

Kładziemy planszetkę akcji w zasięgu wszystkich stroną przeznaczoną dla 2–4 graczy do góry. Narzędzia dzielimy na rodzaje i kładziemy je obok planszetki akcji. W zależności od liczby graczy podczas rozgrywki będziemy używać narzędzi w określonej kolejności. Tasujemy oddzielnie odpowiednie narzędzia (jeśli na przykład gracie w 2 osoby, tasujemy oddzielnie łopatki i haczyki) i wkładamy je w odpowiedniej kolejności do podajnika na narzędzia Następnie dobieramy z niego 4 łopatki i umieszczamy je nad planszetką akcji w taki sposób, aby nad każdym polem akcji znajdowała się 1 łopatka.

Czas na przygotowanie stawu - dzielimy średnie i duże ważki na 4 rodzaje – po 3 ważki każdy. Rodzaj poznamy po rysunkach na ważkach. Następnie kładziemy je na 4 jasnych liliach znajdujących się na stawie. Ważki powinny leżeć na liliach podzielone na rodzaje i w odpowiednich zestawach.

Wszystko gotowe. Można zaczynać tworzenie naszych ogrodów.

PRZEBIEG GRY

Pergola
to strategiczna podróż do świata ogrodnictwa, gdzie każdy gracz dąży do stworzenia najpiękniejszego i najbardziej punktowanego ogrodu. Rozgrywka jest precyzyjnie podzielona na 15 tur, co wymaga od graczy ciągłego planowania i optymalizowania swoich działań.

Każda tura w Pergoli składa się z następujących kroków, wykonywanych po kolei przez wszystkich graczy:

(I) Wybór narzędzia i wykonanie akcji - na początku swojej tury wybieramy jedno z czterech dostępnych narzędzi. Narzędzia te są rozmieszczone nad planszetką akcji. Wybranie narzędzia oznacza również automatyczne dobranie określonych elementów gry, takich jak różne rodzaje roślin (kwiaty, pnącza, byliny) lub inne znaczniki. Inni gracze nie mogą wybrać narzędzia, które zostało już zajęte w tej turze.

(II) Upiększenie ogrodu
- po dobraniu elementów przystępujemy do sadzenia roślin (kafelków roślin) na swojej indywidualnej planszy ogrodu. Plansza ta ma specjalne miejsca na różne typy roślin, a strategiczne ich rozmieszczenie jest kluczowe dla punktacji. Możemy również przyciągać do swoich ogrodów owady (motyle, pszczoły, biedronki), umieszczając odpowiednie żetony owadów. Umieszczenie owadów często jest powiązane ze spełnieniem określonych warunków na planszy ogrodu (np. otoczenie kwiatów danego koloru).

(III) Wykonanie akcji - każde narzędzie jest powiązane z konkretną akcją, która zostanie wykonana w tej turze. Do dyspozycji mamy takie akcje, jak: przelot owadów (0,1 albo 2), lot ptaka (czyli dobranie żetonu liścia), ruch kropli wody (po specjalnej planszetce) czy skok żaby (żabka sobie skacze zgrniając bonusy w postaci owadów).

(IV) Posprzątanie – to moment na uzupełnienie luki w rzędzie z narzędziami. Aby ją uzupełnić musimy przesunąć narzędzie zgodnie z kierunkiem wskazanym na planszetce akcji. Następnie wykładamy z podajnika nowe narzędzie i umieszczamy je nad polem akcji przelotu ptaków. Jeśli w podajniku skończą się narzędzia jednego typu, lukę uzupełnia się narzędziem kolejnego rodzaju. Kolejność wykładania narzędzi zależy od liczby graczy.

Po posadzeniu, gracze sprawdzają, czy zrealizowali cele punktowe przypisane do danej rośliny czy owada. Cele te mogą być umieszczone na indywidualnych planszach ogrodów (np. konkretne układy roślin), na wspólnych planszach pergoli i kaskad, czy też wynikać z zebrania odpowiednich kolekcji. Każdy zrealizowany cel przynosi punkty zwycięstwa. Istnieje wiele dróg do zdobycia punktów, co sprzyja różnorodności strategii – można skupić się na jednym typie roślin, na zbieraniu owadów, czy na optymalizacji układu w ogrodzie.

ZAKOŃCZENIE GRY

Gra Pergola kończy się po 15 turach. Przebieg rozgrywki jest liniowy i ściśle określony liczbą rund, co sprawia, że zakończenie gry jest zawsze przewidywalne i nie ma w niej nagłych, niespodziewanych finiszów.

Po rozegraniu ostatniej, piętnastej tury, następuje faza punktowania końcowego. Każdy gracz sumuje swoje punkty zwycięstwa zdobyte za:
  • Zasiedlone owady - każdy przyciągnięty owad na planszy gracza punktuje zgodnie ze swoimi wymaganiami i wartością.
  • Kwiaty na pergoli - za odpowiednie ułożenie wzorów kwiatów na obszarze pergoli.
  • Kwiaty na kaskadzie - za kwiaty umieszczone na kaskadzie, często w zależności od ich położenia.
  • Zrealizowane zestawy roślin
  • Inne bonusy - ewentualne punkty z jednorazowych akcji narzędzi lub specjalnych efektów, które punktują na koniec gry.
Gracz, który zgromadził najwięcej punktów zwycięstwa, zostaje uznany za zwycięzcę i tytułowego najlepszego ogrodnika! W przypadku remisu, zazwyczaj wygrywa gracz, który ma więcej niewykorzystanych żetonów owadów lub kart roślin

WRAŻENIA

Pergola
to gra planszowa, która od pierwszego spojrzenia urzeka wizualnym arcydziełem. Założenie jest proste, a jednocześnie tak urzekające: stworzyć najpiękniejszy i najlepiej "prosperujący" ogród. Jednak to, co wyróżnia Pergolę spośród innych gier ogrodniczych, to jej niepowtarzalna oprawa graficzna – akwarele autorstwa Karoliny Kijak (znanej z przepięknej Łąki), które sprawiają, że każda karta, każdy kafelek to małe dzieło sztuki. Ta sielska estetyka przenosi graczy w świat pełen spokoju i harmonii, ale niech was to nie zwiedzie; pod tą piękną fasadą kryje się gra o zaskakującej głębi strategicznej.

Mechanika gry jest dość prosta: w każdej z 15 tur wybieramy jedno z dostępnych narzędzi, które pozwala ci dobrać rośliny i wykonać akcje. Następnie układasz te rośliny na swojej planszy ogrodu, pergoli i kaskady, starając się stworzyć kompozycje, które przyciągną owady i dadzą punkty.

Punkty zwycięstwa zdobywa się na wiele sposobów. Można punktować za sadzenie konkretnych rodzajów roślin w odpowiednich układach, za przyciąganie owadów (motyli, pszczół, biedronek), a także za realizowanie celów na planszach pergoli i kaskad. Ta różnorodność ścieżek do zwycięstwa sprawia, że każda rozgrywka jest inna i wymaga elastycznego podejścia do strategii. Niejednokrotnie trzeba zmieniać plany w zależności od dostępnych narzędzi i kart roślin.

Skalowalność:
gra w Pergolę jest przeznaczona dla 1-4 graczy, a jej mechaniki są zaprojektowane tak, aby dobrze działały w każdym z tych wariantów. Tryb solo działa dobrze - pozwala na spokojne budowanie ogrodu i optymalizowanie układów bez presji ze strony innych graczy, mamy wtedy bardzo fajny, klasyczny pasjans. 

W duecie Pergola sprawdza się znakomicie. Jest wystarczająco dużo miejsca na planszy głównej i dostępnych narzędzi, aby obaj gracze mogli realizować swoje strategie. Przy trzech i czterech graczach konkurencja o konkretne narzędzia staje się bardziej odczuwalna. Musimy być bardziej elastyczny i gotowi na to, że nasze preferowane narzędzie może zostać zajęte. Ze względu na częstsze zmiany w dostępnych narzędziach, planowanie na kilka tur do przodu jest trudniejsze.

Pergola to gra, której regrywalność opiera się przede wszystkim na zmienności narzędzi i przyporządkowanych do nich akcji. Chociaż podstawowe mechaniki pozostają te same, gra oferuje wystarczająco dużo elementów losowych i decyzyjnych, aby każda partia była nieco inna.

Czas gry: budowanie naszych ogrodów w Pergoli zajmie nam od 45 do 60 minut. Oczywiście im więcej graczy, tym dłużej posiedzimy przy stole. Bowiem na każdego z nas przypadnie 15 tur. Czyli przy dwóch gracach będzie to 30 akcji a przy czterech 60. A jeśli trafimy jeszcze na osoby dłużej podejmujące decyzje o swoich ruchach to cała zabawa może się nieco wydłużyć a nam przyjdzie czekać na swoje ruchy.

Gra nie jest nastawiona na negatywną interakcję, każdy buduje swój własny ogród, co sprzyja spokojnej i przyjemnej atmosferze. Choć decyzje nie są bardzo złożone, trzeba trochę pogłówkować, jak najlepiej wykorzystać dostępne narzędzia i zoptymalizować punktowanie za różne rodzaje roślin i owadów. Każdy kwiat punktuje inaczej, więc trzeba planować swoje ruchy z wyprzedzeniem. Jedyna bezpośrednia interakcja między graczami to wybór narzędzi. 

Jeśli potrzebujemy konkretnego narzędzia, a inny gracz je zabierze, musimy improwizować. To dodaje odrobinę napięcia, ale nigdy nie jest to frustrujące, ponieważ zawsze mamy do wyboru inne, sensowne opcje. Zasobów i opcji jest na tyle dużo, że zawsze istnieje alternatywna, często równie opłacalna ścieżka. 

Dzięki temu gra jest bardzo relaksująca i przyjemna. Każdy gracz skupia się na rozwijaniu swojego własnego ogrodu, bez konieczności bezpośredniego konfrontowania się z przeciwnikami. To idealna propozycja dla tych, którzy cenią sobie spokojną i kreatywną rozgrywkę.

Dróg do zwycięstwa jest sporo i nie ma opcji, żeby zrobić wszystko, co nam się zamarzy. To ciągle tylko 15 akcji, w których musimy liczyć się też z losowością pojawiania się kafelków narzędzi, dodatkowo powiązanych z konkretnymi akcjami (coś na wzór Orzeszków ze ścieżki). Zatem podczas gry musimy często korygować nasze plany, żeby ugrać z tego co mamy jak najwięcej, czasem trochę ryzykować, że w przyszłości uda nam się zdobyć odpowiednie kwiaty, czy też owady.

Podsumowując: Pergola od wydawnictwa Rebel to gra, która wyróżnia się przede wszystkim swoją estetyką i relaksującym klimatem. Jeśli szukasz planszówki, która pozwoli Ci się odprężyć i zanurzyć w przyjemnym świecie ogrodnictwa, to Pergola może być strzałem w dziesiątkę.

PLUSY:
+ wykonanie gry,
+ praktyczny insert,
+ dobrze działający tryb solo, 
+ brak negatywnej interakcji,
+ prostota zasad,
+ dobra skalowalność,
+ stosunkowo krótki czas rozgrywki.

MINUS
- trochę losowości


Liczba graczy: 1-4 osób
Wiek: od 10 lat
Czas gry: ok. 45-60 minut
Rodzaj gry:  
gra familijna, 
gra strategiczna
Zawartość pudełka:
* planszetka akcji,
* 4 plansze ogrodu,
* 4 plansze pergoli,
* 4 plansze kaskady,
* 4 planszetki punktacji,
* planszetka liści,
* plansza stawu,
* 63 narzędzia,
* 107 żetonów roślin,
* 30 motyli,
* 30 biedronek,
* 40 pszczół,
* 21 ważek,
* 30 liści,
* 16 lampionów,
* 16 słoików miodu,
* 4 domki dla ptaków,
* 4 doniczki na narzędzia graczy,
* podajnik na narzędzia,
* pojemnik na żetony,
* 8 kropli wody,
* 4 żaby,
* notes punktacji,
* instrukcja.
Wydawnictwo: Rebel
Projektant: Michał Gołąb Gołębiowski 
Przemek Wojtkowiak
Ilustracje: Karolina Kijak
Cena: 135-190 zł (VII 2025 r.)

Serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Rebel za możliwość zakupu gry do recenzji ze zniżką.



Grę Pergola kupicie w sklepie Rebel.