czwartek, 28 listopada 2019

Planszówkowy weekend - informacja prasowa.

Najbliższy weekend szykuje graczom z różnych stron Polski okazję do spotkania przy planszówkowym stole. Gry opanują Stadion Narodowy w Warszawie, Wrocławską Halę Sportową Uniwersytetu Przyrodniczego i Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Lublinie.

Co takiego czeka na uczestników poszczególnych imprez? Przekonajcie się sami. Podrzucamy garść informacji. 


PLANSZÓWKI NA NARODOWYM




Planszówki na PGE Narodowym to coroczne święto fanów gier bez prądu. Na najbliższą edycję zapraszamy już 30 listopada 2019 r. Od 10.00 do 20.00 na PGE Narodowy (al. Poniatowskiego 1 w Warszawie). Wstęp wolny! 

W planach liczne turnieje, pokazy gier, wypożyczalnie, strefa dla dzieci, stoiska wystawców, a wszystko na powierzchni ponad 5000 metrów kwadratowych.

Zeszłoroczna edycja przyciągnęła niemal 12 000 odwiedzających, na których czekały: 500 stołów do gier, 24 turnieje, w tym Finały Mistrzostw Polski i Mistrzostwa Świata. Materiał filmowy podsumowujący ostatnią edycję imprezy można obejrzeć w poniższym filmiku:




Z ciekawych akcji, które mogą zainteresować wielu uczestników: w tym roku na Planszówkach na PGE Narodowym rusza akcja zbiórki krwi - Krewni Pyrkonu, organizowana przez ekipę odpowiedzialną za największy festiwal fantastyki w Polsce. Będzie to okazja do oddania krwi i zdobycia limitowanej talii kart Krewni Pyrkonu. Więcej informacji o limitowanych kartach na: https://pyrkon.pl/krewni-pyrkonu-na-planszowkach-na-pge-narodowym/

poniedziałek, 25 listopada 2019

PECHOWA KROWA: podrzuć komuś świnię- recenzja gry Fabryki Kart Trefl Kraków.

O tym, że zwierzęta są bohaterami większości bajek wiemy od czasów dzieciństwa. W zasadzie na przestrzeni lat niewiele w tym temacie się zmieniło. Jako dzieci słuchaliśmy i czytaliśmy bajki o liskach, wilkach, kaczkach czy innych zwierzątkach. Teraz takie bajki czytamy naszym dzieciom. 

Zagłębiając się od dobrych kilku lat w gry planszowe zauważamy, że często zwierzęta są ich bohaterami bądź tłem graficznym. Mamy gry o ptakach (np. PtaKostki, Na skrzydłach, Seikatsu), psach (Ami), kotach (np. O kocie w kłopocie, Kociaki łobuziaki, Koty, Kotobirynt, Kotostrofa, Eksplodujące kotki) motylach (Motylki, Odfrunęło z wiatrem) czy wszelakich zwierzątkach wiejskich (np. Rancho Party, Wesoła Farma, Wesołe krówki).

Bohaterka dzisiejszej recenzji to krowa - taka trochę szalona i nieposłuszna. W zasadzie to całe stado krów, które wymknęło się z zagrody wywołując niezłe zamieszanie na farmie. Czy obcowanie z Pechową krową, bo taki jest tytuł gry, było istnym rollercosterem emocji? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury recenzji. 




CO ZAWIERA GRA

W małym pudełku rozmiaru Wirusa znajdziemy, jak to na karciankę przystało, sporą talię kart i instrukcję do gry. 

W talii mamy trzy kategorie kart: karty zwierząt (72szt.) w 4 gatunkach (świnie, konie, owce i krowy), karty "To nie moje" (12 szt, po 3 dla każdego gatunku zwierząt) oraz karty punktów ujemnych. 

Klasycznie już, jak to w przypadku gier wydawanych przez Fabrykę Kart Trefl Kraków, wykonanie kart jest na najwyższym poziomie. 

Słowo na temat instrukcji. Jest zwięzła, formatu takiego jak w grze Wirus. Jasno precyzuje zasady zabawy a dodatkowo zawiera szereg przykładów. 

CEL GRY

Celem zabawy jest opanować to całe zamieszanie spowodowane ucieczką naszych zwierzaków. W sumie większość dała się grzecznie zagonić do zagród. Niestety każdy gatunek zwierząt ma swoje krnąbrne egzemplarze. Nikt z graczy nie chce się do nich przyznać, aby nie dostać punktów ujemnych. 

Gracze muszą tak kombinować podrzucając sobie przysłowiowe świnie, aby na końcu gry mieć jak najmniej punktów ujemnych. 

PRZYGOTOWANIE GRY

Karty punktów ujemnych dzielimy na dwie grupy - z "2" i z "4". Tasujemy je i układamy w odkrytym stosie na środku stołu. 

Analogicznie postępujemy z kartami "To nie moje" - sortujemy je wg. gatunków zwierząt i układamy w czterech odkrytych stosach tak, aby karty rundy pierwszej były na górze a trzeciej na dole.

Najstarszy gracz tasuje wszystkie karty zwierząt i rozdaje każdemu z graczy po 9 zakrytych kart. Gracze nie mogą pokazywać innym swoich kart na ręce. 

Pozostałe karty kładziemy w zakrytym stosie w zasięgu ręki wszystkich graczy.

Gotowe. Można zacząć walkę z niesfornymi zwierzakami. 

czwartek, 21 listopada 2019

REEF: Klockowa rafa - recenzja gry wydawnictwa Fox Games.


Abstrakcyjne gry logiczne mają w naszej kolekcji specjalne miejsce. To gry, w których na pierwszy plan wybija się mechanika, a cała reszta jest tylko dodatkiem. Często miłym i pięknie wyglądającym ale wciąż dodatkiem. Często jednak ten „dodatek” w postaci znakomitej oprawy graficznej i świetnego wykonania sprawia, że taka gra podoba się jakoś tak bardziej.

Reef był grą, która wpadła na nasz radar zaraz po jej premierze. Pierwsze recenzje uświadomiły nam, że taki Azul, Sagrada czy też Zamek smoków będzie miał godnego rywala. Byliśmy już naprawdę blisko kupna wersji oryginalnej, gdy gruchnęła wieść o tym, że Reef za sprawą Fox Games będzie miał polskie wydanie. Co ciekawe jej autorem jest Emerson Matsuuchi, który znany jest przede wszystkim z trylogii Century.

Czy warto było czekać, czy może otrzymaliśmy piękną wydmuszkę? Sami się przekonajcie z poniższej recenzji.



CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w  średniej wielkości pudle (mniej więcej to „rozmiar” Azula). Od razu uprzedzam, że pudło jest dość ciężkie, a to za sprawą czterech rodzajów plastikowych elementów (będących częściami składowymi) rafy koralowej, którą to będziemy na naszych planszetkach budować. Powyższe elementy są naprawdę solidne i ciężkie. Z pewnością wiele wytrzymają. A poza tym pięknie się prezentują

Mechanizmem napędzającym będą karty, za pomocą których wykonywać będziemy nasze akcje. Karty są również solidne, z dobrego kartonu. W trakcie gry będziemy też zdobywać punkty – te reprezentowane są przez kartonowe żetony.

Pewnym novum, którego pozbawione było wydanie oryginalne (przynajmniej w pierwszych nakładach) jest plastikowa wypraska, która znacząco ułatwia przechowywanie całej zawartości w należytym porządku.

Instrukcja to w sumie 4 strony tekstu okraszonego przykładami, dzięki którym łatwiej możemy sobie przyswoić zasady. Napisana jest bardzo przystępnie i nie pozostawia nas z jakimikolwiek wątpliwościami.

CEL GRY

Zanurzcie się w pięknie oceanów i odkryjcie cudowne zjawisko, jakim jest rafa koralowa.

Reef to klasyczna abstrakcyjna gra logiczna z doklejonym tematem, w której naszym zadaniem jest stworzenie najpiękniejszej rafy koralowej. Podczas rozgrywki nasze działania będą nagradzane punktami zwycięstwa. Ten, kto uzbiera ich najwięcej zostanie zwycięzcą.

PRZYGOTOWANIE GRY

Całe szczęście jest krótkie. Na środku stołu umieszczamy elementy fragmenty rafy (ich liczba zależy od liczby graczy biorących udział w rozgrywce) – dla przejrzystości dobrze byłoby je posegregować. Gdzie obok umieszczamy żetony punktowe.

Czas na karty. Oczywiście, tasujemy je wszystkie, po czym każdy z graczy otrzymuje po dwie – nie pokazujemy ich przeciwnikom. Z pozostałych kart tworzymy odkryty stos dobierania, po czym dobieramy trzy wierzchnie karty tworząc „rynek”.

Zestawem startowym każdego z gracza (oprócz tych dwóch kart) jest planszetka, po jednym z elementów rafy (umieszczamy je na dowolnych polach planszetki) oraz żetony 1-punktowe.

wtorek, 19 listopada 2019

ZWIERZĘTA NA KONTYNENTACH: gdzie mieszka słoń? - recenzja gry Fabryki Kart Trefl (linia Zu&Berry)..

Nie od dziś wiadomo, że dzieciaki uwielbiają zwierzaki. Zbierają naklejki, przytulanki, lubią kolorowanki o takiej tematyce.  Zwierzęta są także bohaterami różnych gier planszowych (np. O kocie w kłopocie, Owce na manowce, Lisek Urwisek, Kot Stefan, Myszki w opałach itd). 

Jeśli jednak przy zabawie można by się dodatkowo jeszcze czegoś nauczyć o zwierzętach, to byłoby to cenne. Taką misję wzięło na siebie Wydawnictwo Fabryka Kart Trefl Kraków w linii produktów dla najmłodszych Zu & Berry. Pod tą marką na rynku pojawiło się kilka tytułów, a między nimi bohaterka dzisiejszej recenzji czyli loteryjka edukacyjna Zwierzęta na kontynentach. Czy spotkanie ze zwierzątkami z różnych stron świata było przyjemne? A może to tylko nudna loteryjka z żetonami? Przekonajcie się. Zapraszamy do lektury recenzji.



CO ZAWIERA GRA

W sporym kartonowym pudełku wysuwanym na wzór szufladki znajdziemy duże planszetki z ilustracjami z różnych kontynentów,  żetony zwierzątek oraz instrukcję z zasadami gry i opinią psychologa. 

Skupmy się na planszetkach. Są one dwustronne. Z jednej strony zobaczymy obrazek przedstawiający graficzną prezentację terenu danego kontynentu i zwierząt na nim występujących. Druga strona planszy to nic innego jak spora garść ciekawostek na temat gatunków zwierząt na nich żyjących. 

Instrukcja jak zwykle jest zwięzła i precyzyjna. Poza tym, że tłumaczy zasady zabawy to daje nam (rodzicom) sporą garść informacji na temat rozwoju dziecka na danym etapie oraz wspomnianą już opinię psycholog Agnieszki Lasoty (opiniuje ona wszystkie tytuły serii Zu & Berry).

CEL GRY

Celem każdej loteryjki jest dopasowywanie odpowiednich żetonów do odpowiednich obrazków czy planszy. Nie inaczej jest w przypadku Zwierząt na kontynencie. Nasze dzieciaki będą miały za zadanie dopasować żetony ze zwierzętami do rysunków znajdujących się na planszach - dopasować dane zwierzątko do kontynentu, na którym występuje. 

PRZYGOTOWANIE GRY

Cała zabawa nie wymaga jakiegoś specjalnego przygotowania. Po prostu wyciągamy z pudełka plansze i żetony, rozkładamy je przed dzieckiem tak, żeby miało wszystko w zasięgu ręki i wzroku. I tyle -możemy zaczynać całą zabawę.