środa, 8 listopada 2023

Tajemnica w 5 minut – recenzja dedukcyjnej gry rodzinnej wydawnictwa Rebel.

Był taki czas, że nasz Jasiek zagrywał się nałogowo w Liska Urwiska. Raz za razem poszukiwał poszlak, sprawdzał je w specjalnym czytniku i starał się odkryć podejrzanego. A my razem z nim. Ta miłość do dedukcyjnych gier nie ustała. Nic więc dziwnego, że każda gra tego typu trafia u nas na radar, a wcześniej czy później dołącza do kolekcji. Mamy w niej Śledztwo w muzeum (Foxgames) czy Zwierzęta z Baker Street (Lucrum Games). 

Do tego zestawu dołączyła ostatnio bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli Tajemnica w 5 minut od wydawnictwa Rebel. Czy takie szybkie śledztwa to będzie fajna przygoda? A może to tylko niepotrzebny stres. Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.




Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.


CO ZAWIERA GRA

W dość dużym pudełku znajdziemy całkiem sporo elementów. Będą to takie komponenty, jak: krypteks, karty podejrzanych, karty scen, karty śledztw i karty pomocy. Do tego dochodzą dwa komplety kafelków: wskazówek i sprawców. Oczywiście nie może zabraknąć instrukcji – ta dołączona jest zwięzła i jasno tłumaczy wszystkie zasady.

Wśród komponentów znajdziemy jeden, który przykuwa uwagę wszystkich. A mianowicie krypteks. To tajne urządzenie, o którym świat pierwszy raz usłyszał w książce Dana Browna Kod Leonada da Vinci. Można je uruchomić tylko poprzez ułożenie specjalnego hasła za pomocą dysków z urządzenia. W naszej grze mamy taki krypteks z pięcioma symbolami. Bardzo ciekawy a jednocześnie użyteczny gadżet.

Na uwagę zasługuje także wypraska umieszczona w pudełku. Plastikowy insert świetnie porządkuje wszystkie komponenty ułatwiając ich przechowywanie jak również przyspiesza przygotowanie rozgrywki.

CEL GRY

"Muzeum Wszystkiego potrzebuje Waszej pomocy! Ktoś ukradł kuratorowi niezwykle ważny Wihajster i nabazgrał wokół mnóstwo dziwnych symboli. Tylko Wy, dzielni śledczy, możecie rozwiązać zagadkę i znaleźć sprawcę!".

Tajemnica w 5 minut to kooperacyjna gra dedukcyjna. Zatem naszym zadaniem będzie rozwiązanie zagadki i znalezienie sprawcy/sprawców danego śledztwa.

PRZYGOTOWANIE GRY

Każde śledztwo trzeba szczegółowo przygotować. Nie ważne czy na jego rozwiązanie mamy kilka minut czy dłuższy czas. Trzeba się dobrze przygotować do wyzwania. Nie inaczej jest tym razem.

Jeśli do śledztwa przystąpimy w mniej niż 5 czy 6 osób, to usuwamy z gry karty podejrzanych i kafelki sprawców z fioletowym tłem.

Na początku tasujemy karty scen i tworzymy z nich stos z ilustracjami do góry. Tasujemy zakryte kafelki sprawców i dobieramy tyle, ile podano na karcie śledztwa. Umieszczamy taki kafelek/kafelki na środku stołu stroną z kolorowymi paskami do góry.

Karty wskazówek dzielimy na 4 stosy (według kolorów), tasujemy każdy stos i układamy stroną ze znakiem zapytania do góry. Karty podejrzanych tasujemy i rozdajemy je po równo wszystkim graczom. Dostają oni także po karcie pomocy.

Czas na przygotowanie krypteksu. Musimy go zresetować, czyli ustawić tak, aby na górze były ścianki bez symboli.

Ostatnim krokiem jest przygotowanie minutnika – można użyć dowolnego lub skorzystać ze specjalnej darmowej aplikacji do pobrania spod kodu QR w instrukcji.

Wszystko gotowe. Czas się zabrać za rozwiązywanie śledztw!

piątek, 3 listopada 2023

Tracks - recenzja dźwiękowej gry detektywistycznej Wydawnictwa Muduko.

Gry detektywistyczne od jakiegoś czasu cieszą się sporą popularnością w planszówkowym świecie. Były już takie duże tytuły jak Detektyw (Portal Games), Kroniki Zbrodni (Foxgames/Lucky Duck Games), Kroniki zbrodni seria Millenium (Lucky Duck Games) czy Sherlock Holmes Detektyw Doradczy (Rebel). Pojawiały się też kooperacyjne gry w stylu kultowego Dixita, takie jak: Paranormalni Detektywi (Lucky Duck Games), Mysterium Park (Rebel) czy Mysterium (Rebel). Klimat detektywistyczny pojawia się także w grach dla dzieci, takich jak: Lisek Urwisek (Nasza Księgarnia Gry), Zwierzęta z Baker Street (Lucrum Games), Śledztwo w Muzeum (Foxgames), Mikro Makro (Lucky Duck Games) czy Tajemnica w 5 Minut (Rebel).

Bohaterka dzisiejszej recenzji z pewnością należy do kategorii kooperacyjnych gier detektywistycznych. Najbliżej w pewnym aspekcie do wspomnianego wcześniej Mikro Makro, ale absolutnie nie są to analogiczne gry. Bowiem Track od Wydawnictwa Muduko to dźwiękowa gra detektywistyczna. Gra oparta o specjalną aplikację zawierającą dźwiękowe nagrania niezbędne do rozwiązania sprawy. Czy wcielanie się w rolę śledczych to trudne wyzwanie? Czy uda nam się rozwiązać przydzielone sprawy? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.


CO ZAWIERA GRA

W pudełku średniej wielkości znajdziemy takie komponenty jak: folder policyjny z 15 aktami sprawy i instrukcją do gry, plan miasta Siren Bay, karty monitoringu i ulotkę turystyczną o mieście. Do tego tekturowe autko policyjne (bonus przy zakupie w sklepie wydawcy).

Do rozegrania gry wymagana jest jeszcze specjalna aplikacja Tracks Siren Bay – do ściągnięcia za darmo z Google Play czy AppStore.

CEL GRY

Tracks przenosi nas do słonecznego Siren Bay. Dostajemy powołanie do służby w nowej sekcji tamtejszej policji - S.B.A.B (Siren Bay Audio Brygada). Zadaniem sekcji jest podsłuchiwanie przestępców i śledzenie ich za pomocą kamer monitoringu. Do rozwiązania mamy szereg spraw (15 akt sprawy).

PRZYGOTOWANIE GRY

Do rozegrania gry niezbędna jest aplikacja Track Siren Bay, którą uruchamiamy na smartfonie czy tablecie. Po uruchomieniu aplikacji pojawi się nam lista spraw do wyboru. Klikamy na tą, którą chcemy rozwiązać (sprawy możemy rozwiązywać dowolnie, ale instrukcja doradza nam przechodzić je po kolei).

Na środku stołu rozkładamy plan Siren Bay tak, aby był on dobrze widziany przez wszystkie osoby. Obok planu układamy stos kart monitoringu rewersem do góry. Bierzemy akta wybranej przez nas sprawy i czytamy uważnie treść odprawy. Czas na odsłuch nagrań. W aplikacji puszczamy nagranie przypisane do wybranej przez nas sprawy. Po jego zakończeniu na ekranie pojawi się pytanie, na które musimy odpowiedzieć.

Czas na rozpoczęcie śledztwa!

niedziela, 29 października 2023

Sagrada - recenzja gry planszowej wydawnictwa Fox Games

Temple Expiatori de la Sagrada Família, znana całemu światu po prostu jako Sagrada Familia, to z całą pewnością jeden z największych architektonicznych cudów współczesności. Zaprojektowana przez Antonio Gaudiego, przepiękna świątynia, której budowa rozpoczęła się w 1882 r. i ciągle nie została ukończona. Miało to ponoć nastąpić w 2026, ale wiadomo, że to się nie uda. Niestety nie byliśmy nigdy w Barcelonie, więc póki co, możemy sobie co najwyżej pooglądać zdjęcia, czy też obejrzeć film…

…albo zagrać w grę planszową, która tematycznie mocno związana jest z miejscem pielgrzymek turystów z całego świata. Sagrada, bo o niej mowa nie jest grą nową. W tym roku stuknęło jej 5 lat. Znamy się całkiem dobrze i nie ukrywam, że się też lubimy.

Jakoś tak się jednak złożyło, że do tej pory nie pisaliśmy o niej. Czas najwyższy to zmienić i odświeżyć nieco ten klasyk gatunku pięknie wyglądających abstrakcyjnych gier logicznych. Zapraszamy zatem do recenzji.




Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Księgarnią TaniaKsiążka.pl. Księgarnia nie miała wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię.

CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w średniej wielkości pudle. W środku czeka na nas sporo dobroci. Przyjrzyjmy się im bliżej. Największe wrażenie robią planszetki graczy, przedstawiające barwne witraże. Są one tak skonstruowane, że w dolnej części mają szczelinę, przez którą wsuwa się specjalne karty zwane kartami wzorów witraży.

Na tych witrażach umieszczać będziemy w trakcie gry kostki. W pudle znajdziemy całe mnóstwo uroczych kolorowych kosteczek k-6. Te przechowywać będziemy w woreczku wykonanym z grubej tkaniny. Do rozgrywki potrzebne będą nam jeszcze karty celów grupowych i indywidualnych oraz karty narzędzi.

Dopełnieniem całości będzie dwustronna planszetka (z jednej strony tor rund, z drugiej – tor punktów), mikroskopijne znaczniki punktów oraz szklane znaczniki uznania.

Instrukcja jest króciutka. To tak naprawdę 3 strony o wielkości zbliżonej do A4. Nawet miejsce na przykłady się znalazło. Gra jest prosta, więc objętość tego ważnego elementu gry nie dziwi. Co ciekawe mamy dostęp do pierwszego zagranicznego wydanie i w stosunku do niego treść została zmodyfikowana. Na plus (ale o tym za chwilę).

Mądrym posunięciem było zastosowanie plastikowej wypraski, dzięki której wszystkie elementy znajdą swoje miejsce, a w środku zapanuje porządek.

CEL GRY

Sagrada Familia, niedokończone dzieło Gaudiego, architektoniczny cud upiększający centrum Barcelony, wymaga wymiany witraży, a Ty wraz z innymi uzdolnionymi artystami stajesz do konkursu na najlepszy projekt okna...

Naszym zadaniem będzie stworzenie efektownego witrażu w legendarnej bazylice Sagrada Familia. Czynić będziemy to za pomocą kostek, układając je w taki sposób, żeby przyniosły nam jak najwięcej punktów zwycięstwa. Oczywiście zwycięzcą jest ten z graczy, który zdobędzie najwięcej punktów.

PRZYGOTOWANIE GRY

Ten etap jest bardzo prosty. Każdy z nas otrzymuje jedną z planszetek z witrażem (do niej dobiera znacznik punktów w kolorze odpowiadającym witrażowi). Każdy z nas losuje jedną kartę celu indywidualnego, przedstawiającą kość w jednym z pięciu kolorów. Ważne, żeby zawartości tej karty nie ujawniać innym.

Następnie losujemy po dwie karty witraży. Są dwustronne, więc mamy do wyboru cztery różne układy, różniące się między sobą trudnością zapełnienia. Im więcej białych kropeczek na karcie, tym ciężej będzie nam takową kartę zapełnić. Po wybraniu karty, wsuwamy ją przez szczelinę do planszetki witraża. W ten sposób utworzymy przestrzeń do umieszczania kości.

W kolejnym kroku każdy z nas otrzymuje tyle znaczników uznania, ile białych kropek widnieje na wykorzystanej karcie witraża.

Kolejne kroki to wylosowanie trzech kart celów grupowych, a także trzech kart narzędzi. Umieszczamy je w pobliżu toru rundy. Ostatnią czynnością jest przygotowanie kostek. Możemy zrobić w sposób tradycyjny, czyli korzystamy ze wszystkich kostek. Jednakże ja osobiście jestem zdecydowanie za wariantem (który pojawił się później bodajże przy którymś z dodatków), czyli do worka wkładamy określoną (równą dla każdego gracza) liczbę kostek. W jakimś stopniu niweluje to losowość rozgrywki.

To w zasadzie tyle. Czas przystąpić do tworzenia witraży.

poniedziałek, 23 października 2023

Klask 4 - recenzja gry zręcznościowej wydawnictwa Rebel.

Są gry, które określane są mianem kultowych, bowiem mimo upływu czasu nie tracą na swojej popularności. Można by wymienić sporo takich tytułów: Carcassonne (wydane w różnych odsłonach, np. Star Wars, Łowcy i zbieracze, Safari, czy też Zamek), Catan, Scrabble, Monopoly (tak wiem, dla części planszówkowiczów to hit a dla części - kit) i wiele innych.

Bohaterka dzisiejszej recenzji też należy do takiego rodzaju gier. Bowiem czy jest ktoś, kto nie słyszał o grze Klask? Idziemy o zakład, że każdy go zna. Wielka, drewniano – magnetyczna pykanka pojawiająca się chyba na wszystkich konwentach i wielu planszówkowych eventach. Dlaczego o niej wspominamy? Przecież to stara gra. 

Spokojnie, nie chcemy Wam zafundować recenzji tego tytułu. Nawiązujemy do Klaska, bowiem niedawno Wydawnictwo Rebel wprowadziło na rynek Klask 4, czyli czteroosobową wersję swojego kultowego hitu. Czy taka wersja również stanie się klasykiem w naszym planszowym światku? Czas pokaże. Na razie chcemy Was zaprosić do lektury naszej recenzji i poznania wrażeń z rodzinnego współzawodnictwa.




Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię.

CO ZAWIERA GRA

Klasyczny Klask miał jeden duży minus, z powodu którego nie znalazł się w naszej kolekcji. Nie chodzi tu nawet o cenę, choć oczywiście ta z powodu drewnianego wykonania, niska być nie mogła. Wspomnianym przez nas minusem był sam rozmiar gry. Wielka, drewniana konstrukcja w wielkim pudle. Nie tylko w domu maniaków gier planszowych ciężka do schowania.

Klask 4 został umieszczony w zupełnie innym pudełku. Większym jeśli chodzi o powierzchnię, ale jednocześnie znacznie węższym. Wszystko za sprawą okrągłej planszy do gry która nie jest na stale związana z podstawą (jak w oryginalnym Klasku). Podstawę stanowią dwa drewniane elementy składające się się na kształt litery X. Pozostałe komponenty to: 4 magnetyczne młoteczki, 7 białych magnesików (tzw. pianek), 2 kulki, 4 magnesy sterujące i 4 znaczniki punktacji. 

Do tego wszystkiego dołączona jest instrukcja w wersji międzynarodowej (w tym i angielskiej), ale spokojnie – polską wersję znajdziemy na stronie wydawcy.

Na uwagę zasługuje wykonanie gry. Wszystko jest bardzo wysokiej jakości. Przede wszystkim plansza to drewniana konstrukcja wykonana z solidnej sklejki - wszak autor tej gry to zawodowy stolarz. Mimo intensywnych i emocjonujących rozgrywek gra powinna służyć przez długi czas. 

CEL GRY

Klask to nic innego jak taki swoisty mecz. Czy to w układzie jeden na jednego (jak to było w klasycznym wydaniu tej gry) czy w wersji wieloosobowej, z jaką mamy aktualnie do czynienia. Naszym celem jest trafienie pomarańczową kulką do bramek przeciwników, unikając przeszkód znajdujących się na polu gry i łapania tych białych magnesików. Tylko tyle i aż tyle. Bo jak się sami przekonacie w ferworze emocji różnie może być…

PRZYGOTOWANIE GRY

Stworzenie pola gry nie jest jakoś szczególnie skomplikowane i zajmuje dosłownie chwilkę.

Na krzyżaku umieszczamy plansze do gry a całą konstrukcję ustawiamy stabilnie na stole pomiędzy wszystkimi graczami. Na środku planszy na białych polach umieszczamy 5 magnetycznych pianek (ważne, żeby były skierowane magnetyczną stroną do góry). Znacznik punktacji ustawiamy na naszym torze punktacji na pozycji „5”. Pozostaje nam przygotowanie narzędzia do walki, czyli takie umieszczenie czarnego magnetycznego młoteczka i magnesu sterującego, żeby się połączyły i gładko ze sobą współpracowały.

Gotowe. Można zacząć mecz.