niedziela, 20 października 2024

Uroczysty obiad u Wikingów - konkurs z grą Odyn.

Za oknem powiało już chłodem. Za sprawą wydawnictwa IUVI Games spieszymy więc z konkursem, który mamy nadzieję Was rozgrzeje i sprawi, że jesienne dni będą radosne.

Jako patroni medialny gry Odyn (więcej o grze poczytacie w naszej recenzji) nie mogliśmy nie włączyć się do tego projektu. A nagroda jest wyjątkowa - bowiem Wydawnictwo zdobyło kilka szczególnych egzemplarzy gry Odyn - takich z autografami twórców gry.


Zatem przejdźmy do rzeczy.

Zadanie konkursowe: 

Ułóż jak najciekawsze menu na uroczysty obiad Wikingów. Minimum 4 dania: przystawka, zupa, danie główne i deser

Swoje pomysły przesyłajcie na adres e-mail: konkurs.bnwc@gmail.com

Jeden uczestnik może przesłać tylko jedno zgłoszenie udziału w konkursie. W konkursie brane pod uwagę będą tylko zgłoszenia osób z terenu naszego kraju.

Spośród otrzymanych odpowiedzi wybierzemy dwie najciekawsze i najbardziej wikingowe. 

Autorzy nagrodzonych pomysłów otrzymają po jednym egzemplarzu gry Odyn z autografami. 

Nagrody wysyła Wydawnictwo IUVI Games.

Na zgłoszenia czekamy do końca kolejnego tygodnia tj. do niedzieli 27.10.2024 do godziny 23:59.

Wyniki konkursu ogłosimy w ciągu maksymalnie 5 dni roboczych od jego zakończenia.

Sponsorem nagród w konkursie jest Wydawnictwo Iuvi Games



Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu „Uroczysty obiad u Wikingów” (dalej „Konkurs”) jest Blog na wolny czas (dalej „Organizator”).

2. Sponsorem konkursu jest Wydawnictwo Iuvi Games (dalej „Sponsor”). 
3. Konkurs nie jest loterią promocyjną w rozumieniu Art. 2 ust. 1 pkt 9 Ustawy o grach i zakładach wzajemnych z dnia 29 lipca 1992 r. (Dz. U. 04.4.27 z późn. zm.) i nie podlega regułom zawartym w w/w Ustawie oraz rozporządzeniach wykonawczych do tej Ustawy. Konkurs jest przeznaczony dla wszystkich użytkowników Internetu spełniających warunki niniejszego Regulaminu (dalej: Regulamin). Niniejszy Regulamin stanowi podstawę Konkursu i określa prawa i obowiązki jego uczestników (dalej: Uczestnik). 
4. Konkurs nie jest sponsorowany, popierany, przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany.
5. Serwis Facebook jest w pełni zwolniony z odpowiedzialności za Konkurs przez każdego uczestnika.
6. Konkurs trwa od niedzieli 20 października 2024 r. od momentu opublikowania wpisu ogłaszającego rozpoczęcie konkursu do niedzieli 27 października 2024r., do godziny 23:59.
7. Konkurs jest prowadzony na stronie bloga http://blognawolnyczas.blogspot.com oraz za pośrednictwem fanpage na FB, Instagram i Tik Tok oraz za pośrednictwem maila: konkurs.bnwc@gmail.com. 
8. Przystępując do Konkursu, potwierdza się znajomość regulaminu i akceptuje się jego warunki. 
9. Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w regulaminie.
10. Złamanie jakiegokolwiek punktu regulaminu może spowodować dyskwalifikację Uczestnika z udziału w Konkursie
11. Udział w Konkursie jest bezpłatny. 
12.Konkurs polega na przesłaniu kreatywnego menu obiadowego Wikingów (minimum 4 dania)  na adres e-mail: konkurs.bnwc@gmail.com. Z przesłanych odpowiedzi redakcja Bloga wybierze dwóch laureatów. 
13.Do Konkursu może przystąpić każda osoba, zamieszkująca na terenie Polski. Uczestnicy niepełnoletni powinni mieć pisemną zgodę rodziców na udział w Konkursie. Każdy uczestnik może przesłać tylko jedno zgłoszenie. W przypadku przesłania kilku zgłoszeń pod uwagę będzie brane jedyne to otrzymane jako pierwsze.
14. Nagrodami w konkursie są 2 egzemplarze gry Zamek (po jednym dla każdego laureata). Nagrody w Konkursie nie można zamienić na inną nagrodę, ani na ekwiwalent pieniężny. Organizator nie ponosi odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady nagród ani nie udziela gwarancji.
15. Zwycięzcy konkursu zostaną ogłoszeni w ciągu maksymalnie 5 (pięciu) dni roboczych po zakończeniu terminu przesyłania odpowiedzi.
16. Zwycięzcy zobowiązani są wysłać swój adres korespondencyjny w ciągu 7 (siedmiu) dni od ogłoszenia wyniku Konkursu na adres: konkurs.bnwc@gmail.com. Adres do wysyłki powinien zawierać: imię, nazwisko, ulicę wraz z numerem domu/mieszkania, kod pocztowy z miastem, oraz nr telefonu (potrzebny dla kuriera)imię i nazwisko oraz telefon dla kuriera 
17. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za błędne wskazanie przez Laureata adresu do korespondencji. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za niemożność przekazania nagrody Laureatowi z przyczyn zależnych od uczestnika, a zwłaszcza podania błędnego adresu.
18. Nagrodę wysyła Sponsor.
19. Dane osobowe uczestników konkursu pozyskane od nich są przetwarzane wyłącznie w celu realizacji konkursu na podstawie art. 23 ust. 1 pk 5 ustawy o ochronie danych osobowych. Po realizacji konkursu zostaną niezwłocznie usunięte.  

środa, 16 października 2024

Zbuntowane księżniczki - recenzja gry karcianej wydawnictwa Muduko

Za młodu całe godziny spędzałem razem z kumplami przy osiedlowych stolikach (niegdyś można takie cuda z szachownicami spotkać na osiedlach mieszkaniowych), w których główną mechaniką było gromadzenie lew (zwanych po prostu wziątkami). 3-5-8, 1-5-7, Planowanie, Kierki – to była klasyka naszych młodzieńczych spotkań. Całkiem niedawno dowiedziałem się, że po angielsku to zbieranie lew nazywa się po prostu trick-taking’iem.

Mniej więcej rok temu ogromnym zaskoczeniem była dla nas gra Jekyll i Hyde – dwuosobowa gra, bazująca na zbieraniu lew. Fantastyczne odświeżenie znanej mechaniki w dodatku dla dwóch osób.

W tym roku pojawiły się Zbuntowane księżniczki od Wydawnictwa Muduko.  Trick-taking w czystej postaci w ciekawej oprawie graficznej. Czy księżniczki okazały się wredne, czy miłe? Zapraszam zatem do lektury recenzji.



Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W niewielkim pudełku (i mimo tego zbyt dużym), o wielkości charakterystycznej dla wielu małych gier Muduko (jak np. Level 10, Zupa, Splito, Ptaki czy Hotel) znajdziemy w zasadzie same karty (bardzo dobrej jakości), bazujące na klasycznej talii kart. 

Zostały podzielone na cztery kolory: zielony (zwierzęta), czerwone (królowe), niebieskie (książęta) oraz żółte (wróżki) w zakresie liczbowym 1-12.

Oprócz tego mamy karty księżniczek oraz karty rund. I jedne i drugie coś nam będą w grze zmieniały, co potrafi wprowadzić sporo zamieszania. Miłym dodatkiem (bardzo jednakże potrzebnym) jest notesik do liczenia punktów.

Załączona instrukcja to dość gruba książeczka – nie ma co się przerażać – taka musi być. Oprócz samych zasad, znajdziemy tam obszerny opis działania kart rund i księżniczek. Zasady przedstawione zostały tak jak lubimy, czyli miły dla oka układ i liczne przykłady.

CEL GRY

Królewna Śnieżka, Mała Syrenka, Kopciuszek i inne księżniczki z baśni spotykają się na zaplanowanym na pięć dni balu. Książę z bajki, który nie został zaproszony, próbuje dostać się na bal, aby oświadczyć się którejś z nich. Jako wolna, niezależna księżniczka starasz się tego uniknąć. Której księżniczce uda się pozostać singielką do końca balu?

Zbuntowane księżniczki to w zasadzie kierki, ale ze sporymi modyfikacjami. Generalnie chodzi o to, żeby zebrać jak najmniej punktów, unikając zbierania niektórych kart. Tylko tyle i aż tyle.

PRZYGOTOWANIE GRY

Ten etap jest banalny. Każdy z nas otrzymuje dwie karty Księżniczek, z których wybieramy jedną. Każda z nich ma swoją wyjątkową umiejętność, więc warto wybrać mądrze. Tasujemy wszystkie karty (uprzednio usuwając lub dodając w zależności od liczby graczy część z nich) z liczbami i rozdajemy wszystkie wszystkim graczom.

Następnie losowo dobieramy pięć kart rund i układamy zakryte w rzędzie. Wybieramy pierwszego gracza i rozpoczynamy zabawę.

wtorek, 15 października 2024

Spółka ZOO - start kampanii na Wspieram.to

Już dziś, o 17:00 startuje kampania gry ekonomicznej  Spółka ZOO wydawnictwa Coconut Salad. 



Jako zwierzęcy kupcy inwestujemy w spółki, które następnie wypłacają swoim udziałowcom dywidendę w owocach i / lub pieniądzach, które wyprodukują. Z pomocą przychodzą opłacani w owocach pomocnicy oferujący nie tylko liczne, wywracające do góry nogami grę zdolności, ale też punkty. Na końcu wszystko jest automatycznie sprzedawane po aktualnych wartościach i pieniądze zamieniamy na punkty.


Kup udział/sprzedaj udział, kup/sprzedaj owoc, dodaj kartę do którejś spółki (tym samym mając wpływ na jej działanie), zatrudnij pomocnika albo zajrzyj do talii i ustal (częściowo) jej kolejność.

Kupując coś cena tego rośnie. Sprzedając cena spada. Po rozegraniu przez każdego trzech akcji spółki produkują dobra, które dzielone są między jej udziałowców. Najpierw zgarnia ten, którzy ma najwięcej udziałów, a reszta jest dzielona między pozostałych (zakładając, że coś zostanie). Rzecz w tym, żeby gracze mogli wcześniej manipulować taliami i dorzucać karty o przeróżnych efektach budując talię tak, aby szkodzić innym, a pomagać sobie. Po 5 rundach na końcu wszystkie udziały i owoce sprzedają się po cenach rynkowych, na który wpływ mieli gracze. Każde pięć pieniędzy to punkt. Proste? Bardzo proste. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Każdy żeton akcji możesz zagrać raz na rundę. Kiedy jest dobry moment?



Sami kreujecie talię danej spółki, a tym samym gracze wyceniają to czy po aktualnej cenie warto kupić w niej udziały, czy może czas się wycofać.

Jak się zachowasz, gdy inny gracz w panice wyprzedawać udziały, bo ktoś inny dodał tam niejawnie kilka kart. Zachowasz zimną krew? Może to tylko sztuczka mająca na celu przestraszyć aktualnych udziałowców, aby wejść tam samemu za grosze?  Czemu, by nie dogadać się z innym graczem, aby sztucznie pompować ceny udziałów w ramach wspólnego interesu? Oczywiście na końcu wzajemnie zapewne się zdradzicie, ale krótkofalowo może zadziałać.

środa, 9 października 2024

Takenokolor - recenzja gry roll & write Wydawnictwa Rebel.

Jednym z naszych ukochanych gatunków gier są wszelakie gry roll/flipp & write. Takie tytuły z automatu trafiają na nasz radar i chcemy je bliżej poznać.

Podobnie było z bohaterką dzisiejszej recenzji, czyli kolorową grą Takenokolor od wydawnictwa Rebel. Już na etapie zapowiedzi czuliśmy, że musimy bliżej poznać tą grę. Takenoko bardzo lubimy więc chcieliśmy sprawdzić, ile faktycznie tego Takonoko jest w Takenokolor. Czy te gry są jakoś ze sobą powiązane? A może łączy je tylko szata graficzna i klimat pand i bambusa? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W średniej wielkości prostokątnym pudełku (takim jak np. od gry Złam ten kod) znajdziemy takie komponenty jak: drewnianą pandę (znacznik pierwszego gracza), 4 kolorowe flamastry i 4 nakładki (takie swoiste kostki do gry), 4 notesiki z arkuszami ogrodów (na 3 poziomach trudności) oraz instrukcję do gry.

Instrukcja jest bardzo przyjaźnie napisana. Najpierw opisuje ogólne zasady gry, a następnie dokładnie wyjaśnia każdy z wariantów. Bo tak naprawdę każdy arkusz to nieco inna gra.

Takenokolor od pierwszego rzutu oka przyciąga kolorami. Okładka pudełka nawiązuje do kultowej już gry Takenoko. Arkusze ogrodów to kolorowe plansze, które kipią ferią barw. Wizualna strona gry pozwala sądzić, że Takenokolor to tytuł adresowany do dzieciaków. Czy tak jest w rzeczywistości? O tym nieco później…



CEL GRY




W Takenokolor wcielamy się w adeptów ogrodnictwa. Pielęgnujemy nasze plantacje bambusa, tworzymy elementy wodne, zwabiamy biedronki i ryby. Wszystko po to, aby stworzyć ogród na wzór tego rajskiego i zdobyć jak najwięcej punktów. Nie muszę dodawać, że zwycięży gracz, na koncie którego będzie najwięcej punktów.









PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie zabawy w Takenokolor jest zdecydowanie prostsze niż projektowanie prawdziwego ogrodu.

Na wstępie wszyscy wspólnie musimy zdecydować, który arkusz ogrodu wybierzemy do rozgrywki. Poziom trudności arkuszy oznaczony jest przez symbole pand. W pierwszych rozgrywkach powinniśmy używać arkusza z dwoma symbolami. Później możemy stopniowo zwiększać poziom trudności rozgrywki.

Pozostaje jeszcze wybór pierwszego gracza – kładziemy przed nim pandę i wszystkie flamastry.

Gotowe – można rozpoczynać projektowanie plantacji bambusa!