Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry detektywistyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry detektywistyczne. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 września 2025

Kronologic Paryż 1920 - recenzja gry detektywistycznej wydawnictwa Muduko.

Wielką miłością darzymy wszystko co związane z tematyką kryminalną. Bardzo lubimy oglądać seriale detektywistyczne, czytamy przeróżne kryminały (moje serce zajmuje Agatha Christie i Joanna Chmielewska) a każdy tytuł z kategorii gier detektywistycznych trafia do nas na radar. 

Cieszy nas więc fakt, że do grona takich gier jak: Niepożądani goście, Kroniki zbrodni, Kieszonkowy detektyw, czy też Paranormalni detektywi, dołączyła bohaterka niniejszej recenzji. Kronologic Paryż 1920 to tytuł, który mieliśmy na radarze od chwili zapowiedzi Wydawnictwa Muduko

W tej niezwykle klimatycznej grze przenosimy się do tętniącego życiem Paryża lat 20 XX wieku. Wcielamy się w detektywów próbujących rozwikłać zagadkę tajemniczego przestępstwa w Operze Paryskiej. Aby ustalić, kto, kiedy i gdzie przemieszczał się po budynku – musicie analizować wskazówki, porównywać ruchy podejrzanych i łączyć fakty. Tylko najbystrzejsze umysły odkryją prawdę!
Czy te detektywistyczne zmagania będą przyjemnością niczym lektura kryminałów? A może to będzie męczarnia? Zapraszamy do lektury naszej recenzji. 



Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W prostokątnym (i dość ciężkim) pudełku z niezwykle klimatyczną okładką znajdziemy nieco komponentów. Będą to np.: bloczek z arkuszami śledztw, perforowane płytki godzin i postaci, plansza z planem opery, zasłonki graczy. 

Sedno gry stanowią jednak koperty ze scenariuszami. W pudełku znajdziemy trzy takie koperty, a w każdej z nich 5 śledztw o różnych poziomach trudności. Łącznie 15 śledztwa. Ale spokojnie – dla spragnionych wrażeń na stronie wydawnictwa dostępne są dodatkowe zestawy śledztw. Więc będziemy mogli nie raz wykazać się smykałką detektywistyczną.

Wykonanie gry jest na najwyższym poziomie. Grafiki postaci, detale na kartach śledztwa, plan budynku paryskiej Opery Garnier. Wszystko w mig przenosi nas do niezwykłej epoki międzywojennej. Do tego znakomitej jakości komponenty - wszystko wykonane zostało z dobrego jakościowego kartonu, a kartki z bloczku są dwustronne (bardzo nie lubimy, gdy wydawcy marnują papier na jednostronne druczki).

CEL GRY

Celem gry Kronologic Paryż 1920 jest rozwikłanie zagadki, określając, kto i kiedy znajdował się w danym miejscu, aby odkryć całą prawdę o niewyjaśnionej sprawie przed innymi graczami. Gracze zbierają wskazówki, odwiedzając miejsca związane ze sprawą, i dedukują rozwiązanie, korzystając ze zgromadzonych informacji.

PRZYGOTOWANIE GRY

Każde śledztwo trzeba sobie dobrze przygotować. Ale spokojnie. Kronologic Paryż 1920 zaskoczy Was szybkością przygotowania gry. W zasadzie musimy tylko wybrać scenariusz, a następnie jedno z pięciu dostępnym w nim śledztw. Dobieramy zasłonkę, arkusz śledztwa i ołówek.

Czas na zapoznanie z posiadanymi materiałami. Czytamy wprowadzenie do scenariusza, specyficzne zasady wybranego śledztwa oraz pytania, na które musimy znaleźć odpowiedź, aby rozwiązać śledztwo.

Zostaje nam jeszcze rozłożenie płytek godzin i postaci a także wyłożenie na środek kart miejsc przypisanych do danego śledztwa.

Gotowe, można zaczynać detektywistyczne wyzwania.

środa, 11 grudnia 2024

Lipowo Kto zabił? - recenzja gry detektywistycznej Wydawnictwa Muduko.

„Słońce zbiera się powoli do snu. Ostatnie promienie oślepiają was akurat wtedy, kiedy mijacie tablicę z napisem Lipowo. Lato chyli się już ku końcowi i dni są zdecydowanie krótsze. Nadchodzącą jesień czuć wyraźnie w powietrzu. Nadal jednak miło jest rozkoszować się zapachami i powiewami wiatru. Jesteście w malutkim Lipowie. W spokojnym miejscu, gdzie nic się nie dzieje. Ale czy na pewno?...”

Lipowo to dość słynne, choć tak naprawdę nie istniejące, miasteczko. Słynne za sprawą książek Katarzyny Puzyńskiej oraz serialu nakręconego na ich podstawie. Do tego zestawu dołącza teraz bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli gra karciana Lipowo. Kto zabił? za wydanie której odpowiada Wydawnictwo Muduko. Co takiego na nas czeka w małym Lipowie? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

Na uwagę zasługuje pudełko z grą. To nie zwykłe pudełko z przykrywką, ale magnetycznie zamykane do złudzenia przypominające książkę. W środku znajdziemy natomiast całkiem sporo komponentów: karty dowodów, karty plotek, karty zeznania, karty postaci, teczki spraw, żetony łapówki, planszę śledztwa, notes śledczy, pistolet będący znacznikiem pierwszego gracza i komplet ołówków. Całość dopełnia szczegółowa instrukcja pełna przykładów.

CEL GRY

Lipowo. Kto zabił? już po samej nazwie zdradza nam, o co będzie chodzić w grze. Prowadzimy śledztwo, którego celem będzie uzyskanie odpowiedzi na pytania: kto zabił, jakim narzędziem, o której porze dnia i gdzie.

Wcielimy się w rolę śledczych, którzy muszą się dowiedzieć, co wiedzą inni gracze, analizować poszlaki i rozwiązać sprawę kryminalną.


PRZYGOTOWANIE GRY

Każde śledztwo trzeba dobrze przygotować. Zaczynamy od podzielenia kart dowodów na cztery stosy tematyczne (podejrzani, narzędzie zbrodni, miejsce i pora dnia). Następnie losowo i bez podglądania bierzemy po jednej karcie z każdego stosu i umieszczamy je zakryte na planszy w sekcji „rozwiązanie sprawy”. Pozostałe karty dowodów tasujemy i tworzymy z nich zakryty stos. Podobnie robimy z kartami plotek – tasujemy je i tworzymy z nich drugi taki stos.

Każdy detektyw wybiera swoją kartę postaci. Postaci te pochodzą z książek kryminalnych Katarzyny Puzyńskiej – w ten sposób możemy się wcielić w naszego ulubionego bohatera. Jeśli jednak nie czytaliśmy żadnej książki z serii o Lipowie to nic nie szkodzi, gra nie opiera się o znajomość ich treści.



W zależności do tego ile osób będzie rozwiązywać śledztwo rozdajemy karty dowodów, karty plotek i żetony łapówki zgodnie z tabelką ze strony 5 w instrukcji. Jeśli po rozdaniu zostaną nam jakieś karty dowodów to kładziemy je odkryte na planszy na polach alibi a pozostałe karty plotek układamy w zakrytym stosie na planszy na oznaczonym polu.


Zostaje jeszcze dobranie kartki śledztwa z notesu i zapisanie na niej informacji pochodzących z posiadanych przez nas kart dowodów i plotek (jak korzystać z notesu śledczego pokazuje nam instrukcja na stronie 12).

Wszystko gotowe. Czas rozwiązać śledztwo!


środa, 8 listopada 2023

Tajemnica w 5 minut – recenzja dedukcyjnej gry rodzinnej wydawnictwa Rebel.

Był taki czas, że nasz Jasiek zagrywał się nałogowo w Liska Urwiska. Raz za razem poszukiwał poszlak, sprawdzał je w specjalnym czytniku i starał się odkryć podejrzanego. A my razem z nim. Ta miłość do dedukcyjnych gier nie ustała. Nic więc dziwnego, że każda gra tego typu trafia u nas na radar, a wcześniej czy później dołącza do kolekcji. Mamy w niej Śledztwo w muzeum (Foxgames) czy Zwierzęta z Baker Street (Lucrum Games). 

Do tego zestawu dołączyła ostatnio bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli Tajemnica w 5 minut od wydawnictwa Rebel. Czy takie szybkie śledztwa to będzie fajna przygoda? A może to tylko niepotrzebny stres. Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.




Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.


CO ZAWIERA GRA

W dość dużym pudełku znajdziemy całkiem sporo elementów. Będą to takie komponenty, jak: krypteks, karty podejrzanych, karty scen, karty śledztw i karty pomocy. Do tego dochodzą dwa komplety kafelków: wskazówek i sprawców. Oczywiście nie może zabraknąć instrukcji – ta dołączona jest zwięzła i jasno tłumaczy wszystkie zasady.

Wśród komponentów znajdziemy jeden, który przykuwa uwagę wszystkich. A mianowicie krypteks. To tajne urządzenie, o którym świat pierwszy raz usłyszał w książce Dana Browna Kod Leonada da Vinci. Można je uruchomić tylko poprzez ułożenie specjalnego hasła za pomocą dysków z urządzenia. W naszej grze mamy taki krypteks z pięcioma symbolami. Bardzo ciekawy a jednocześnie użyteczny gadżet.

Na uwagę zasługuje także wypraska umieszczona w pudełku. Plastikowy insert świetnie porządkuje wszystkie komponenty ułatwiając ich przechowywanie jak również przyspiesza przygotowanie rozgrywki.

CEL GRY

"Muzeum Wszystkiego potrzebuje Waszej pomocy! Ktoś ukradł kuratorowi niezwykle ważny Wihajster i nabazgrał wokół mnóstwo dziwnych symboli. Tylko Wy, dzielni śledczy, możecie rozwiązać zagadkę i znaleźć sprawcę!".

Tajemnica w 5 minut to kooperacyjna gra dedukcyjna. Zatem naszym zadaniem będzie rozwiązanie zagadki i znalezienie sprawcy/sprawców danego śledztwa.

PRZYGOTOWANIE GRY

Każde śledztwo trzeba szczegółowo przygotować. Nie ważne czy na jego rozwiązanie mamy kilka minut czy dłuższy czas. Trzeba się dobrze przygotować do wyzwania. Nie inaczej jest tym razem.

Jeśli do śledztwa przystąpimy w mniej niż 5 czy 6 osób, to usuwamy z gry karty podejrzanych i kafelki sprawców z fioletowym tłem.

Na początku tasujemy karty scen i tworzymy z nich stos z ilustracjami do góry. Tasujemy zakryte kafelki sprawców i dobieramy tyle, ile podano na karcie śledztwa. Umieszczamy taki kafelek/kafelki na środku stołu stroną z kolorowymi paskami do góry.

Karty wskazówek dzielimy na 4 stosy (według kolorów), tasujemy każdy stos i układamy stroną ze znakiem zapytania do góry. Karty podejrzanych tasujemy i rozdajemy je po równo wszystkim graczom. Dostają oni także po karcie pomocy.

Czas na przygotowanie krypteksu. Musimy go zresetować, czyli ustawić tak, aby na górze były ścianki bez symboli.

Ostatnim krokiem jest przygotowanie minutnika – można użyć dowolnego lub skorzystać ze specjalnej darmowej aplikacji do pobrania spod kodu QR w instrukcji.

Wszystko gotowe. Czas się zabrać za rozwiązywanie śledztw!

piątek, 3 listopada 2023

Tracks - recenzja dźwiękowej gry detektywistycznej Wydawnictwa Muduko.

Gry detektywistyczne od jakiegoś czasu cieszą się sporą popularnością w planszówkowym świecie. Były już takie duże tytuły jak Detektyw (Portal Games), Kroniki Zbrodni (Foxgames/Lucky Duck Games), Kroniki zbrodni seria Millenium (Lucky Duck Games) czy Sherlock Holmes Detektyw Doradczy (Rebel). Pojawiały się też kooperacyjne gry w stylu kultowego Dixita, takie jak: Paranormalni Detektywi (Lucky Duck Games), Mysterium Park (Rebel) czy Mysterium (Rebel). Klimat detektywistyczny pojawia się także w grach dla dzieci, takich jak: Lisek Urwisek (Nasza Księgarnia Gry), Zwierzęta z Baker Street (Lucrum Games), Śledztwo w Muzeum (Foxgames), Mikro Makro (Lucky Duck Games) czy Tajemnica w 5 Minut (Rebel).

Bohaterka dzisiejszej recenzji z pewnością należy do kategorii kooperacyjnych gier detektywistycznych. Najbliżej w pewnym aspekcie do wspomnianego wcześniej Mikro Makro, ale absolutnie nie są to analogiczne gry. Bowiem Track od Wydawnictwa Muduko to dźwiękowa gra detektywistyczna. Gra oparta o specjalną aplikację zawierającą dźwiękowe nagrania niezbędne do rozwiązania sprawy. Czy wcielanie się w rolę śledczych to trudne wyzwanie? Czy uda nam się rozwiązać przydzielone sprawy? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.


CO ZAWIERA GRA

W pudełku średniej wielkości znajdziemy takie komponenty jak: folder policyjny z 15 aktami sprawy i instrukcją do gry, plan miasta Siren Bay, karty monitoringu i ulotkę turystyczną o mieście. Do tego tekturowe autko policyjne (bonus przy zakupie w sklepie wydawcy).

Do rozegrania gry wymagana jest jeszcze specjalna aplikacja Tracks Siren Bay – do ściągnięcia za darmo z Google Play czy AppStore.

CEL GRY

Tracks przenosi nas do słonecznego Siren Bay. Dostajemy powołanie do służby w nowej sekcji tamtejszej policji - S.B.A.B (Siren Bay Audio Brygada). Zadaniem sekcji jest podsłuchiwanie przestępców i śledzenie ich za pomocą kamer monitoringu. Do rozwiązania mamy szereg spraw (15 akt sprawy).

PRZYGOTOWANIE GRY

Do rozegrania gry niezbędna jest aplikacja Track Siren Bay, którą uruchamiamy na smartfonie czy tablecie. Po uruchomieniu aplikacji pojawi się nam lista spraw do wyboru. Klikamy na tą, którą chcemy rozwiązać (sprawy możemy rozwiązywać dowolnie, ale instrukcja doradza nam przechodzić je po kolei).

Na środku stołu rozkładamy plan Siren Bay tak, aby był on dobrze widziany przez wszystkie osoby. Obok planu układamy stos kart monitoringu rewersem do góry. Bierzemy akta wybranej przez nas sprawy i czytamy uważnie treść odprawy. Czas na odsłuch nagrań. W aplikacji puszczamy nagranie przypisane do wybranej przez nas sprawy. Po jego zakończeniu na ekranie pojawi się pytanie, na które musimy odpowiedzieć.

Czas na rozpoczęcie śledztwa!

niedziela, 31 lipca 2022

Kryminauci Tajemnice Nadrzecznej - recenzja gry detektywistycznej.

Kto mnie zna wie, że od dawien dawna (w sumie nie pamiętam już nawet od kiedy… chyba gdzieś od czasów odległej podstawówki) uwielbiam wszystko, co jest związane z kryminałami i sensacją. Książki, komiksy, filmy, seriale, programy dokumentalne… Wystarczy, żeby w zapowiedzi padło coś o zbrodni, morderstwie czy tajemniczym śledztwie i już muszę to zobaczyć. Nic więc dziwnego, że także gry planszowe w takim klimacie trafiają u mnie z automatu na radar.

Jestem przekonana, że nie jestem odosobniona w tej miłości. Bowiem na naszym rynku coraz częściej pojawiają się takie gry planszowe. Mamy Detektywa, Kroniki zbrodni, Niepożądanych gości, Crime Scene Games (np. Helsinki), Śledztwa Claire Harper na tropie (grę, której patronujemy z wielką radością) czy całą serię karcianek Sherlock. Bohaterka dzisiejszej recenzji to gra typowo kryminalna i detektywistyczna. Jednak nieco inna od wspomnianych wyżej tytułów. Inspirowana jest bowiem prawdziwymi procedurami i dokumentami wykorzystywanymi w procesie śledczym.Mowa o grze Kryminauci. Czy wcielanie się w rolę profesjonalnych śledczych to przyjemność? A może to kawał ciężkiej roboty. Przekonajcie się sami. Zapraszam do lektury recenzji.



CO ZAWIERA GRA

Spore, tekturowe pudełku (takie w stylu gier wydawnictwa Aleksander) jest dość ciężkie. Nic dziwnego, gdyż w środku znajdziemy 5 dużych i ciężkich kopert stanowiących akta sprawy oraz swoisty list z zaproszeniem do dołączenia do śledztwa.

Nie zdradzimy Wam sekretów zabawy jeśli zdradzimy, że koperty (każda z napisem „ściśle tajne”) zawierają w środku niesamowicie wyglądające elementy, a mianowicie: zdjęcia z miejsca sprawy, zeznania podejrzanych czy świadków, dowody i poszlaki w formie różnych notatek służbowych, raportów. 

Trzeba pochylić czoło nad wykonaniem wszystkiego. Kryminauci zrobieni są niezwykle profesjonalnie. Np. zdjęcia w aktach to nie wydruki, a prawdziwe zdjęcia na papierze fotograficznym. Różnorodność materiałów i ich profesjonalny wygląd niezwykle podnosi klimat gry.

Poza tym, co dostajemy w pudełku na wewnętrznej stronie okładki dostajemy namiary i instrukcję do aplikacji komputerowej niezbędnej do zabawy. Będzie ona podawać nam instrukcje postępowania. Znajdziemy w niej te same dokumenty co w kopertach, ale też profesjonalne nagrania audio z przesłuchania świadków, itp. Trzeba mieć więc komputer, notebook lub laptop (niestety aplikacja nie działa na smartfonach) i dostęp do Internetu.

CEL GRY

Skoro wcielamy się w śledczych, to nie trudno się domyślić, że naszym celem jest rozwikłanie zagadki kryminalnej. Korzystać możemy z dostępnych dowodów i poszlak zgromadzonych w aktach sprawy.

W przypadku bohaterki dzisiejszej recenzji naszym zadaniem jest rozwikłanie Tajemnicy Nadrzecznej. Znaleziono zwłoki Michała S. – biznesmena z Olsztyna. Śmierć naturalna, samobójstwo czy morderstwo? Właśnie to musimy rozwikłać. Z pomocą przychodzą nam materiały zgromadzone w aktach sprawy.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przystępując do śledztwa musimy się zalogować do aplikacji. Tam wszystkie najważniejsze informacje przedstawi nam sierżant Tomasz Sercz. W zasięgu ręki musimy mieć też wszystkie elementy z pudełka z grą. Nie zaszkodzi też posiadanie notatnika i czegoś do pisania.

PRZEBIEG GRY

Po wysłuchaniu wskazówek sierżanta Tomasza Sercza przystępujemy do działania. Będziemy kolejno otwierać koperty i analizować zawarte w nich materiały. Każdy szczegół może być istotny. Choć fani gier kryminalnych i detektywistycznych wiedzą, że wśród materiałów często są też poszlaki i nieistotne informacje utrudniające tylko dotarcie do prawdy. Po przeanalizowaniu materiałów z pierwszej i odsłuchaniu przynależnych do niej nagrań zostanie nam odpowiedzenie na kilka pytań sprawdzających czy znaleźliśmy właściwe dowody i zweryfikowliśmy poszlaki. Prawidłowe przypisanie dowodów i poszlak pozwoli nam na otworzenie kolejnej koperty. I tak aż do końca sprawy.

Oczywiście jeśli gdzieś utkniemy, to nie panikujmy. W aplikacji mamy do dyspozycji podpowiedzi, które mogą wybawić nas z kłopotów.

niedziela, 12 czerwca 2022

Spy Guy - recenzja gry kooperacyjnej wydawnictwa Trefl.

„Na właścicieli lokalnych sklepów padł blady strach. W ostatnim tygodniu w ponad 10 lokalach doszło do zuchwałych kradzieży w środku dnia! Świadkowie zeznają, że przestępstw dokonuje przebiegły Doktor Moritz. Policja jest jednak bezradna, a zuchwały złodziej dalej pozostaje na wolności! Oczy całego Treflikowa zwrócone są na Spy Guya – tylko on jest w stanie odnaleźć Doktora Moritza i pokrzyżować jego plany!”

Brzmi intrygująco, prawda? Bohaterką dzisiejszej recenzji jest kooperacyjna gra Spy Guy, majowa nowość od Wydawnictwa Trefl. Czy naszemu detektywowi uda się pokonać przebiegłego Doktora? Czy to będzie emocjonująca zabawa? A może pogoń za złodziejaszkiem to będzie droga przez mękę? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.




CO ZAWIERA GRA

W pudełku o rozmiarach charakterystycznych dla większości gier Trefla znajdziemy bardzo długą (aż 110 cm!) planszę złożoną z 6 elementów na wzór wielkich puzzli. Do tego talię 56 kart poszlak, 2 pionki (Doktora Moritza i Spy Guya), 10 niebieskich znaczników poszlak i klepsydrę. Całość dopełnia instrukcja precyzyjnie tłumacząca zasady gry.

CEL GRY

Jak to już padło na wstępnie będziemy się wcielać w Spy Guya – superdetektywa dbającego o prządek w Treflikowie. Naszym zadaniem będzie złapanie Doktora Moritza, zanim uda mu się dostać do portu i bezkarnie opuścić miasto.

PRZYGOTOWANIE GRY

Na stole budujemy tor gry z elementów planszy. Jako, że jest długaśna, dlatego też w naszych rozgrywkach podłożem najczęściej była podłoga.

Na pierwszym polu toru stawiamy pionek Spy Guya zaś Doktora Moritza wędruje na jedno z oznaczonych pól, w zależności od tego, w ile osób przystępujemy do zabawy (pole + 1, +2, +3 albo +4). Karty poszlak tasujemy i umieszczamy w zakrytym stosie obok planszy. Do tego dokładamy znaczniki poszlak i klepsydrę.

Misja przygotowania. Czas rozpocząć pościg.

niedziela, 29 maja 2022

Śledztwa Claire Harper na tropie - recenzja gry Wydawnictwa Hobbity.

Odkąd sięgam pamięcią zaczytywałam się w książkach Agathy Christie. Kryminalne historie, mnóstwo poszlak, próby zgadnięcia kto popełnił zbrodnię. Był dreszczyk emocji.

Bohaterka dzisiejszej recenzji dostarcza takich samych emocji. Trzy śledztwa, każde inne. Poszukiwanie odpowiedzi na kilka pytań zależnych od danego śledztwa. Różnorodne wskazówki, postaci do przesłuchania. Przed Wami Śledztwa Claire Harper na tropie. Detektywistyczna gra od Wydawnictwa Hobbity. Czy to będą emocje na miarę czytania książek mistrzyni kryminału? A może jednak to będzie mozolne śledztwo? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.




CO ZAWIERA GRA

W średnim pudełku, takim wielkości Mysterium Park, znajdziemy niezbędne elementy do przeprowadzenia trzech śledztw. Będą to różne dokumenty dostosowane do danej sprawy (np. plan posiadłości, plan teatru czy plan hotelu), talia kart wskazówek każdej sprawy, wprowadzenie z kwestionariuszem pytań do odkrycia odpowiedzi i koperty z rozwiązaniami. 

Do tego wszystkiego zwięzła instrukcja prezentująca sylwetkę tytułowej Clair Harper (możecie o niej poczytać w naszym poście przybliżającym grę).

Jakościowo wszystko wypada znakomicie. Dobrej jakości karton, z którego wykonano karty i resztę elementów. Na uwagę zasługuje plastikowa wypraska porządkująca komponenty poszczególnych śledztw. 

CEL GRY

W grze wcielamy się w rolę Claire Harper - zapalonej miłośniczki książek Agathy Christie, podróżniczki i absolwentki wydziału prawa na Oxfordzie. Detektywa w spódnicy. 

Do rozwiązania mamy trzy śledztwa: Morderstwo w Allister Manor, Ostatni akt i Skrzydła zemsty. Więcej o tych śledztwach (ale oczywiście bez spojlerowania) pisaliśmy we wspomnianym poście. Będziemy przeszukiwać miejsca zbrodni, badać znalezione przedmioty i przesłuchiwać świadków. Jeśli uda nam się prawidłowo odpowiedzieć na wszystkie pytania z kwestionariusza śledztwa odniesiemy sukces. 

Każde śledztwo jest niezależne więc możemy je rozwiązywać w dowolnej kolejności. Jednakże sprawy wydarzyły się w porządku chronologicznym i instrukcja zaleca aby rozgrywać je po kolei. 

PRZYGOTOWANIE GRY

Przystępując do próby rozwiązania danego śledztwa wyciągamy z pudełka talię kart wskazówek oznaczoną nazwą śledztwa, wprowadzenie i dwa dokumenty pomocnicze.

Karty wskazówek układamy w stosie (nie wolno nam ich przeglądać, będziemy odkrywać poszczególne karty wskazane podczas przebiegu śledztwa). 

Obok stosu wskazówek kładziemy dokumenty pomocnicze. Przyda się nam jeszcze kartka i coś do pisania a może nawet i lupa. 

Kopertę z rozwiązaniem pozostawiamy w pudełku - będzie nam wolną ją otworzyć dopiero z chwilą zakończenia śledztwa. 


środa, 13 kwietnia 2022

Kroniki Zbrodni Seria Millenium 2400 - recenzja gry Lucky Duck Games.

Wszystko zaczęło się kilka lat temu, gdy na rynku pojawił się gra pt. po prostu Kroniki zbrodni. W Polsce wydana została pierwotnie przez Fox Games, a niedawno ponownie (w nieco bardziej wypasionej wersji) przez Lucky Duck Games (czyli oryginalnego wydawcę, który w tamtych czasach nie działał oficjalnie w Polsce).

Gra się przyjęła i postanowiono ją kontynuować. Tym sposobem, dzięki platformie Kickstarter, ufundowano trylogię Kroniki zbrodni z dopiskiem Seria Millenium. Do tej pory w Polsce ukazały się dwie pierwsze, czyli 1400, 1900. Całkiem niedawno cała saga została zamknięta.

Przenosimy się o 500 lat do przodu i trafiamy do roku 2400. Można rzec, że te 1000 lat od roku 1400 minęło niczym z bicza trzasnął. W niniejszej recenzji postaram się opisać wrażenia z obcowania ze światem wykreowanym przez autorów w roku 1900. Zapraszam zatem do lektury.




CO ZAWIERA GRA

Pudełko (zdecydowanie za duże) jest charakterystyczne dla całej serii Millenium czyli w prostokątnym kształcie (oryginalne Kroniki zbrodni były w większym opakowaniu). Zawartość jest typowa dla w zasadzie wszystkich gier z „uniwersum kronik”. Znajdziemy zatem planszę na dowody rzeczowe, karty lokacji (zarówno tych fizycznych jak i wirtualnych), karty postaci, karty kategorii dowodów i obiektów specjalnych. Nowością są plansza na implanty i same implanty.

W środku czeka na nas plastikową i (co ważne) plastikową wypraskę wraz z wieczkiem, dzięki czemu nie ma obaw co do utrzymania porządku w pudełku. Proste rozwiązanie a jakże funkcjonalne. Jakościowo wszystko stoi na wysokim poziomie. Może poza planszą na dowody rzeczowe. W oryginale była ona zrobiona z gruba i sztywna. Teraz jest ona z zrobiona z giętkiego i dość cienkiego kartonu.

Załączona instrukcja napisana jest w sposób przejrzysty, prostym językiem, z przykładami. Dzięki czemu z łatwością ogarniemy obsługę samej gry.

CEL GRY

Przenosimy się do Paryża w odległej przyszłości, dokładnie do roku 2400. Przyszłość ta jest dość mroczna, wypełniona po brzegi elektroniką. Oczywiście jest to przyszłość, w której nie brakuje zbrodni, nie brakuje tragedii ludzkich, podejrzanych dzielnic.

Na scenę wkracza nasz bohater. Nazywa się Kalia Lavel i jest cyberagentką, której marzeniem jest zwalczanie przestępczości. Możemy się domyślić, że praca w elitarnej jednostce BelCor ją rozczarowała, zwłaszcza postawa jej przełożonych, którym zależało wyłącznie na własnych korzyściach. Odeszła ze służby i bez odznaki oraz cybernetycznych implantów próbuje wcielać w życie swoje ideały. Nie na darmo jednakże nosi nazwisko Lavel. Jej przodkowie (których losy można śledzić w 1400 i 1900) byli znakomitymi śledczymi, a ona zamierza im dorównać. Jednakże szukając sprawców zbrodni, może liczyć jedynie na siebie i swój intelekt, wykorzystując znajomości oraz korzystając z pomocy cybernetycznego Kruka.

Przyjdzie nam rozwikłać kilka zagadek. Każdy scenariusz to okazja do przeprowadzenia nowego śledztwa. Będziemy poznawać kolejne szczegóły, zdobywać dowody, rozmawiać z różnymi ludźmi, przenosić się do wirtualnej rzeczywistości. Od naszej spostrzegawczości, zdolności łączenia faktów zależeć będzie powodzenie śledztwa.

PRZYGOTOWANIE GRY

Centralnym elementem naszej gry jest plansza na dowody rzeczowe. Umieszczamy ją więc na środku naszego stołu tak, aby była widoczna dla wszystkich nas.

Obok tej planszy będziemy wykładać kolejno pojawiające się karty lokacji. Pod nimi rysunkiem do dołu umieszczamy karty postaci i karty obiektów specjalnych, planszę na implanty oraz same implanty.

Z drugiej strony planszy umieszczamy karty kategorii dowodów. Ich kolejność w talii nie ma znaczenia. W trakcie rozgrywki uczestniczy mogą je przeglądać, aby odnaleźć kategorie niezbędną w danym momencie.

Poniżej planszy startowej umieszczamy kartę lokacji startowej – lokal wypełniony komputerami, monitorami, generalnie sprzętem elektronicznym. Obok umieszczamy kartę Kruka, naszego cybernetycznego wiernego towarzysza, który będzie bardzo pomocny w trakcie naszych przygód, dzieląc się wiedzą na temat poznanych ludzi czy też znalezionych przedmiotów.

Czas wyruszyć na niebezpieczną przygodę! Pamiętać musimy jeszcze o pobraniu na nasz telefon odpowiedniej aplikacji ze sklepu Google Play lub Appstore. Bez niej ani rusz.

piątek, 8 kwietnia 2022

Kieszonkowy detektyw - recenzja gry detektywistycznej od Lucky Duck Games.

Rynek gier detektywistycznych przybiera na sile. Jeszcze kilka lat temu tego typu gier było raptem kilka na krzyż. Dziś to już ładnych kilkanaście różnych tytułów, które oferują nam zabawę w detektywa (lub detektywów) muszącego rozwiązać zagadkę kryminalną. Mamy choćby Detektywa z Portal Games, mamy Śledztwa Claire Harper na tropie (nowość od Hobbitów), mamy w końcu serię Kronik zbrodni od Lucky Duck Games.

W niniejszej recenzji przedstawimy nowość od „Kaczek” czyli Kieszonkowego detektywa. Grę, w której jak się łatwo domyślić, wcielamy się w rolę śledczego, przed którym stoi zadanie do rozwiązania. A nawet trzy. Czy akcja gry wciąga niczym odkurzacz, czy może wręcz przeciwnie – wieje nudą?




CO ZAWIERA GRA

W dość sporym pudełku znajdziemy dokładnie trzy talie kart umieszczone w plastikowej wyprasce. Nic więcej. Każda z talii kart to jedna przygoda, w której musimy wykazać się umiejętnościami detektywistycznymi. 

Tutaj można polemizować, czy aby nie mamy przerostu formy nad treścią, bo jednak pudełko jest spore, a kart nie jest aż tak dużo – przez co mamy sporo wolnej przestrzeni. Można to było rozwiązać trzema małymi pudełkami, ale wydawca zdecydował się na inny ruch.

Jak już wspomniałem, poza kartami nic więcej nie otrzymamy. Instrukcja do gry znajduje się w każdej z talii. To właściwie zbiór kilku wskazówek jak się w grze poruszać, na co zwracać uwagę oraz kwestię zwycięstwa w grze. Na pierwszy rzut oka to trochę dziwne i niespotykane, ale to tylko pozory, bowiem cała rozgrywka jest banalnie prosta mechanicznie i nie ma tutaj żadnych haczyków.

CEL GRY

Kieszonkowy detektyw, jak sama nazwa wskazuje jest grą, w której przyjdzie nam rozwiązać trzy śledztwa. W każdym z nich wcielamy się w inną postać – policjanta, dziennikarza, inżyniera. Przyjdzie nam rozwiązanie trzech spraw. Spraw, które nie są w żaden sposób ze sobą powiązane.

Kieszonkowy detektyw jest grą kooperacyjna, w której zwycięstwo stanie się udziałem całego zespołu. To również gra po przejściu której raczej już do niej nie wrócimy, gdyż będziemy znali zakończenie.

PRZYGOTOWANIE GRY

Ten etap jest z grubsza bardzo podobny dla każdej z trzech przygód. Polega na porozkładaniu talii kart na kilka różnych zakrytych stosów przedstawiających przede wszystkim lokacje, które przyjdzie nam odwiedzić. Każdy scenariusz różni się pewnymi szczegółami, które wiążą się z tym, że oprócz kart z lokacjami, znajdą się w grze również inne – przeznaczone dla danej przygody. Żeby nie zepsuć sobie zabawy, unikajmy spoglądania na treści awersów kart.

W pudełku znajdziemy trzy oddzielne śledztwa, tj. Morderstwo na uniwersytecie, Niebezpieczne wnioski i Wyścig z czasem. Przed rozpoczęciem każdego z nich dobrze by się było zapoznać po pierwsze z technikaliami (czyli jak rozkładamy grę, co będzie celem, jak mamy korzystać z kart) oraz wstępem fabularnym, który wprowadzi nas w całą historię. Tak przygotowani możemy przystąpić do śledztwa.

środa, 30 marca 2022

Crime Scene Games Helsinki 2012 - recenzja gry detektywistycznej Tactic Games Polska.

Klimat detektywistyczny już jakiś czas temu wdarł się z impetem w świat gier planszowych. Każdy miłośnik książek czy filmów kryminalnych/ sensacyjnych z pewnością kojarzy takie tytuły, jak: Detektyw, Dochodzenie, Śledztwo Claire Harper na tropie, Tajemnicze domostwo, Kroniki zbrodni, Cluedo czy Mr Jack (choćby w nowej wersji New York).

Bohaterka dzisiejszej recenzji to kryminalna gra śledcza. Przenosi nas dosłownie (tytułowo) i w przenośni na miejsce zbrodni. Mowa tutaj o jednej z czterech części serii Crime Scene od Tactic Polska. Pod nasz dach trafiła gra Crime Scene Helsinki 2012. Czy przeniesienie się do Finlandii z 2012 roku i poszukiwanie tego, kto chce przerwać przemówienie prezydenta to była przyjemność? A może to było żmudne i nudne śledztwo? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do naszej recenzji.




CO ZAWIERA GRA

W zgrabnym pudełku znajdziemy: planszę będącą swoistym zdjęciem miejsca zbrodni, broszurę z opowieścią, przewodnik detektywa oraz talię kart podzielonych na 4 rodzaje: karty dowodów, karty reputacji, karty akt sprawy oraz karty wskazówek. Co ciekawe, przykrywka pudełka (jej wewnętrzna część) pełni jednocześnie funkcję planszy Do tego krótka instrukcja tłumacząca wszystkie zasady. Tyle wystarczy, aby móc rozpocząć śledztwo.

CEL GRY

Finlandia, Helsinki, 14 grudnia 2012 roku. Prezydent przygotowuje się do wygłoszenia przemówienia mimo czyhającego zagrożenia. Powietrze niesie chłód i dreszcze strachu. Zachowaj czujność, obserwuj wszystko pod każdym kątem. W tej grze musisz się dowiedzieć, kto w tłumie żąda zemsty i jak go powstrzymać. Miej oczy szeroko otwarte. Zegar odlicza już czas do katastrofy…

Naszym zadaniem jest zbieranie dowodów, prowadzenie śledztwa krok po kroku i podjęcie decyzji prowadzącej do ustalenia kto i dlaczego popełnił przestępstwo.

PRZYGOTOWANIE GRY

Jeśli chcemy, by śledztwo się udało, to musimy się do niego dobrze przygotować. W przypadku gry Crime Scene Helsinki 2012 przygotowanie rozpoczynamy od rozdzielenia kart na cztery stosy: kart dowodów, kart reputacji, kart akt sprawy i kart wskazówek. Bardzo ważne, aby nie tasować tych kart ani nie zmieniać ich kolejności. Tak przygotowane stosy układamy w zasięgu ręki wszystkich graczy.

Obok stosów umieszczamy zdjęcia Miejsca Zbrodni. Jedno zdjęcie znajdziemy wewnątrz pudełka, zaś drugie to swoista plansza podzielona siatką komórek z numerami odpowiadającymi konkretnym kartom dowodów.

Zostaje jeszcze przygotować odpowiednio dużo miejsca na karty dowodów, zapewnić dobre oświetlenie i coś do pisania. Przydatna też będzie lupa.

Na koniec trzeba zdecydować kto z nas przeczyta pierwszą część opowieści – osoba ta otrzymuje kartotekę sprawy.

Śledztwo przygotowane. Czas zacząć dochodzenie.

niedziela, 13 marca 2022

Śledztwa Claire Harper na tropie – rzut okiem przed rozgrywką.

Nie od dziś wiemy, że w detektywistycznym świecie kobiety też świetnie dają sobie radę. Czytelnicy mistrzyni kryminału Agathy Christie na kartach wielu jej książek mogli poznać Pannę Marple – z pozoru wścibską starszą pannę z małego miasteczka. Na ekranach telewizorów mogliśmy zaś śledzić poczynania eleganckiej, odważniej i przebojowej pani detektyw Phyrne Fisher (serial Zagadki kryminalne panny Fisher).

Gorąca nowość Wydawnictwa Hobbity, czyli gra Śledztwa Claire Harper na tropie oparta jest także na postaci kobiety – detektyw (wybaczcie ale nie lubię tych feminizmów typu detektywka).


Poznajmy zatem główną bohaterkę. Claire Harper urodziła się w XX wiecznej Anglii. Jest podróżniczką i zapaloną miłośniczką książek Agathy Christie. Pomimo ograniczeń nakładanych na kobiety, udało się jej dostać na Uniwersytet Oxfordzki. Zafascynowana swoim ojcem - kryminologiem, poszła w jego ślady kończąc prawo karne. Teraz bada, obserwuje, odkrywa i udaremnia przestępstwa. Nie ma sprawy, której jej błyskotliwy umysł nie byłby w stanie rozwiązać.

Przed Wami Claire Harper – niezwykła kobieta detektyw! W grze Śledztwa wcielimy się w jej rolę.

Jakie sprawy mamy do rozwikłania? W pudełku znajdziemy aż 3 scenariusze śledztw mających na celu rozwiązanie 3 różnych zagadek. Wszystkie trzy sprawy wydarzyły się chronologicznie, więc najlepiej byłoby rozgrywać je po kolei.

Przyjrzyjmy się zatem poszczególnym sprawom (oczywiście bez spojlerowania)


Morderstwo w Allister Manor

Historia prowadzi nas do Szkocji do Fortu William. Jest 21 grudnia 1934 roku...

"Przed wyjazdem do Londynu na Boże Narodzenie, wybrałam się na krótką wycieczkę po Szkocji. Dzień po pięknej wędrówce przez Highlands, dostałam telefon od inspektora Jamesona z policji w Fort William:

Strasznie mi przykro, że przeszkadzam, ale w Allister Manor wydarzyła się tragedia. Mary Higgins, młoda narzeczona lorda Edwarda Allistera, została znaleziona martwa, uduszona ...

Wie Pani, Fort William to małe miasteczko, gdzie wszyscy znają wszystkich. Kiedy więc poinformowano mnie, że z Edynburga przyjeżdza do nas młoda współpracownica sędziego Camerona z Wysokiego Trybunału Sprawiedliwości, postanowiłem skontaktować się z Panią. Nie mamy tu zbyt wielu tego rodzaju spraw. Uważam, że Pani pomoc byłaby bardzo mile widziana...

Bez mrugnięcia okiem przyjęłam to nowe wyzwanie, ponieważ nie umiem siedzieć bezczynnie"

Brzmi intrygująco prawda? Mnie od pierwszych wyrazów na myśl przyszły książki mistrzyni kryminału. Oj czuć ten klimat...

środa, 23 lutego 2022

Crime Scene premiera detektywistycznej serii gier Tactic Games - informacja prasowa.

Miłośnicy kryminalnych gier wytężcie wzrok i słuch. Nadchodzi nowa seria detektywistyczna od Tactic Games!

Crime scene to gra dedukcyjna, gdzie ważną rolę odgrywa klimat wizualny i kontent. Gracz lub gracze są rzuceni w sam środek przerażającej sceny zbrodni. Opowiadania, napisane przez fińskiego pisarza kryminałów Arttu Tuominenena, przybliżają im rzeczywistość w jakiej się znaleźli. 



Na początku gry zadaniem gracza/graczy będzie odnalezienie dowodów i poszlak. Można je odnaleźć na zdjęciu z miejsca zbrodni, a także na kartach dowodów. 

Karty te układa się na stole jakby na tablicy dowodów, która przypomina tablice korkową, na której przybite są pinezkami zdjęcia, tworzące koszmarną wizję zbrodni. Karty pasują do siebie kolorowymi pinezkami i sznurkami jednakże, aby je odnaleźć, potrzebne będą spostrzegawczość, logika i umiejętność dedukcji. 

Podczas układania kart dowodów, gracze muszą rozwiązywać zagadki. Jeśli zagadka zostanie pomyślnie odgadnięta rozwiązaniem jest ciąg cyfr – akapit, wiersz i słowo w opowiadaniu lub na karcie dowodu, które naprowadzą gracza/graczy na następne poszlaki i dowody. Jeśli gracz/gracze utkną mogą skorzystać z kart pomocy. Korzystając z nich tracą jednak karty reputacji, które mogą im pomóc w finale gry, kiedy muszą wybrać jedno z trzech zakończeń.

Zawartość:
  • 1 zdjęcie Miejsca Zbrodni
  • 1 broszura z opowieścią
  • Przewodnik Detektywa
  • 64 duże karty
Gra przeznaczona jest dla jednej i więcej osób w wieku 18 lat i więcej. Czas gry to ok. 2 godziny. 

Na światło dzienne i sklepowe półki u nas 22 marca wyjdą 4 części z serii a mianowicie: Londyn 1892, Moskwa 1989, Brooklyn 2002 i Helsinki 2012. W październiku pojawią się Lazio 1356, ISS Excalibur 2049.

Poniżej znajdziecie krótką informację co na Was czeka w poszczególnych rozgrywkach w 4 pierwsze części:





LONDYN 1892


Oto koszmar w bladym świetle lamp gazowych. Została popełniona zbrodnia – a ty jesteś na tropie!
Rozwiąż zagadki, by odkryć prawdę.

Whitechapel, Londyn, 12 grudnia 1892

Strach ogarnął Londyn od czasu, gdy Kuba Rozpruwacz odcisną na nim swój krwawy ślad. Teraz wszystko zaczyna się od nowa. Przybywasz na miejsce makabrycznej zbrodni, ale wszystko zdaje się być…nie na miejscu.







MOSKWA 1989

Zziębnięta Moskwa wstrząsa dreszcz. Ta zbrodnia mrozi krew w żyłach całego miasta. Musisz odszukać poszlaki, by znaleźć zabójcę. Nikomu nie możesz zaufać!

Moskwa, Związek Radziecki, 8 maja 1989
W toalecie obskurnego klubu nocnego zostaje znalezione ciało. Kto to jest i jak się tu znalazł?

Poprowadź śledztwo u schyłku sowieckiej potęgi przeżartej korupcja. W tej grze wszyscy kłamią i skrywają tajemnice. Zachowaj jasny umysł i miej oczy szeroko otwarte.



piątek, 18 lutego 2022

Niepożądani goście - recenzja dedukcyjnej gry detektywistycznej Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Na naszym rynku od jakiegoś czasu pojawia się coraz więcej dedukcyjnych gier detektywistycznych. Mamy takie tytuły, jak choćby Detektyw (Portal Games), Kroniki zbrodni (Foxgames/ Lucky Duck Games), Paranormalni detektywi (Lucky Duck Games), Sherlock Holmes detektyw Doradczy (Rebel), Cluedo (np. w wersji Harry Potter od Hasbro), Śledztwo (Edgard), Crime zoom (Lucky Duck Games) czy Tajemnicze domostwo (Portal Games).

Pod koniec minionego roku na rynku pojawiła się bohaterka dzisiejszej recenzji – detektywistyczna gra kryminalna od wydawnictwa Nasza Księgarnia, czyli Niepożądani goście. Czy ten tytuł wniósł coś nowego do kategorii takich gier? Przekonacie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.




CO ZAWIERA GRA

W sporym i dość ciężkim pudle wyglądającym na walizkę znajdziemy ogromną ilość różnorodnych komponentów: arkusze śledztwa, pokaźną talię kart śledztwa, 6 profili podejrzanych, kartę „ściśle tajne”, szufladkę, zasłonki, żetony śledczych, znacznik gracza rozpoczynającego, żetony ofert oraz kilkunastu stronnicową instrukcję.

Wśród kart śledztwa znajdziemy takie, które będą dostarczać nam informacji o tym, gdzie podejrzani przebywali w chwili zbrodni, z kim przebywali, jakie mieli motywy zabójstwa, jakie było narzędzie zbrodni, jak się przemieszczali po rezydencji oraz takie z informacjami o ewentualnym wspólniku zbrodni.

Przeważnie w przypadku gier Naszej Księgarni instrukcje były mocno dopracowane i nie pozostawiały wątpliwości jak grać. Tutaj niestety coś nie zagrało. Na forach planszówkowych gracze zaczęli zwracać uwagę, że w angielskiej instrukcji jest więcej konkretnych przykładów tłumaczących/wyjaśniających zasady. Coś w tym chyba jest. Cóż, najlepszym zdarza się czegoś nie dopilnować.

CEL GRY

„Jesteście śledczymi. W środku nocy docieracie do rezydencji bogacza Woodruffa Waltona. Zostaliście wezwani przez jego służbę w „sprawie niecierpiącej zwłoki”. Gdy przekraczacie próg pełnej przepychu posiadłości, gospodyni wyjawia powód nagłego wezwania – pan domu został znaleziony martwy w swoim gabinecie!”

Niepożądani goście to dedukcyjna gra detektywistyczna. Stajemy się śledczymi, których zadaniem jest rozwiązanie zagadki zabójstwa bogacza.

Prowadzić będziemy śledztwa na jednym z 7 poziomów trudności. Celem wprowadzającego, bardzo łatwego i łatwego śledztwa jest znalezienie odpowiedzi na pytanie kto zabił, dlaczego i czym? Zaś na poziomie średnim, trudnym, bardzo trudnym i eksperckim musimy jeszcze ustalić czy miał wspólnika a jeśli tak to kto nim był i jaki był motyw jego działania?

Bułka z masłem, no nie?

wtorek, 25 maja 2021

Kroniki zbrodni Seria Millenium 1900: paryskie śledztwa - recenzja gry wydawnictwa Lucky Duck Games

Wprowadzenie elektroniki do świata gier planszowych, które to były do niedawna ostoją zabawy bez użycia prądu wprowadziło trochę zamieszania i oczywiście podziałów. Na zwolenników i przeciwników. My zdecydowanie lubimy nowinki i chętnie z nich korzystamy. Powiem więcej, sam często korzystam z elektronicznej wersji częściej niż z tej „analogowej”. Takie Star Realms, San Juan czy Cywilizacja poprzez wieki nawet bardziej smakują na ekranie telefonu niż w rzeczywistości.

Tych gier, które do rozgrywki potrzebują urządzenia elektronicznego może nie ma dużo, ale te w które udało mi się zagrać są naprawdę zmyślne. Najlepszym przykładem takich hybrydowych rozwiązań, w których korzystamy zarówno z komponentów znajdujących się w pudełku jak i tabletu/telefonu/komputera jest Detektyw i jego „klony”. Innym przykładem są Kroniki zbrodni, które są grą planszową z wszechobecnym telefonem. To dzięki niemu wgłębiamy się w meandry śledztwa, odkrywamy nowe tropy, przeprowadzamy przesłuchania, zapoznajemy się z całą fabułą. To chyba była pierwsza nasza gra z tak mocno zaakcentowaną koniecznością korzystania z telefonu.




Gra przyjęła się wśród graczy. Dowodem czego są nowe scenariusze, które można kupić i w formie pudełkowej i w samej aplikacji. Ale oryginalne wydawnictwo (czyli Lucky Duck Games) poszło nieco dalej. Postanowiono stworzyć trylogię, której akcja toczy się na przestrzeni tysiąca lat (stąd dopisek millenium w tytule) w Paryżu w latach 1400, 1900 i 2400. Gra pierwotnie ufundowana została na Kickstarterze, a teraz po ubiegłorocznym debiucie Lucky Duck Games na rynku polskim dostajemy swoje spolonizowane tomy tej interaktywnej powieści. Do tej pory ukazały się dwa pierwsze, czyli 1400 i 1900. Niestety w pierwszą część nie udało mi się zagrać, ale w drugą już tak.

W niniejszej recenzji recenzji postaram się opisać wrażenia z obcowania ze światem wykreowanym przez autorów w stolicy Francji w roku 1900. Zapraszam zatem do lektury.

CO ZAWIERA GRA

Pudełko (zdecydowanie za duże) jest charakterystyczne dla całej serii Millenium czyli w prostokątnym kształcie (oryginalne Kroniki zbrodni były w większym opakowaniu). Zawartość jest tożsama dla w zasadzie wszystkich gier z „uniwersum kronik”. Znajdziemy zatem planszę na dowody rzeczowe, karty lokacji, karty postaci, karty kategorii dowodów i obiektów specjalnych oraz kary zagadek.

W środku czeka na nas wypraska i (co ważne) plastikowa wraz z wieczkiem, dzięki czemu nie ma obaw co do utrzymania porządku w pudełku. Proste rozwiązanie a jakże funkcjonalne. Jakościowo wszystko stoi na wysokim poziomie. Może poza planszą na dowody rzeczowe. W oryginale była ona zrobiona z grubej i sztywnej tektury. Teraz jest ona z zrobiona z giętkiego i dość cienkiego kartonu.

Załączona instrukcja napisana jest w sposób przejrzysty, prostym językiem, z przykładami. Dzięki czemu z łatwością ogarniemy obsługę samej gry.

CEL GRY

Przenosimy się do Paryża z czasów tzw. La belle époque (fr. piękny czas, epoka, okres) – czasów, gdy panował w Europie spokój a także wielki rozkwit zarówno pod względem przemysłowym jak również kulturalnym i społecznym. Obejmował on czasy od zakończenia wojny francusko-pruskiej w 1871 roku do wybuchu I wojny światowej. Wcielamy się w rolę młodego dziennikarza lokalnej gazety „Les Nouvelles de Paris” Victora Lavela, można powiedzieć dziennikarza śledczego, który to szczególnie upodobał sobie kryminalne zagadki związane z różnymi wydarzeniami, które toczą się na ulicach stolicy Francji. Pracę z pewnością ułatwia wyrozumiała szefowa i stryj – komisarz policjant.

Przyjdzie nam rozwikłać kilka zagadek. Każdy scenariusz to okazja do przeprowadzenia nowego śledztwa dziennikarskiego. Będziemy poznawać kolejne szczegóły, zdobywać dowody, rozmawiać z różnymi ludźmi. Od naszej spostrzegawczości, zdolności łączenia faktów zależeć będzie powodzenie.

PRZYGOTOWANIE GRY

Każde śledztwo trzeba precyzyjne przygotować. Inaczej może być po prostu ciężko w tym wszystkim się odnaleźć. Jeśli lubicie filmy kryminalne to z pewnością zauważyliście, że w pokoju detektywów zawsze jest wielka tablica albo i ściana, na której widnieją różne zdjęcia, wycinki z gazet, karteczki, etc. Rolę takiego pomocnika w naszej zabawie pełni plansza na dowody rzeczowe. Umieszczamy ją więc na środku naszego stołu tak, aby była widoczna dla wszystkich nas.

Obok tej planszy będziemy wykładać kolejno pojawiające się karty lokacji. Pod nimi rysunkiem do dołu umieszczamy karty postaci i karty obiektów specjalnych oraz karty zagadek.

Z drugiej strony planszy umieszczamy karty kategorii dowodów. Ich kolejność w talii nie ma znaczenia. W trakcie rozgrywki uczestniczy mogą je przeglądać, aby odnaleźć kategorie niezbędną w danym momencie.

Poniżej planszy startowej umieszczamy kartę lokacji startowej – siedzibę redakcji naszej gazety. W niej zawsze umieszczamy kartę Charlotte. Będzie nam zawsze służyć pomocą w śledztwie w każdym ze scenariuszy.

Czas zmierzyć się z naszą zagadką! Zaraz zaraz. Pamiętać musimy jeszcze o pobraniu na nasz telefon odpowiedniej aplikacji ze sklepu Google Play lub Appstore.