Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry quizzowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry quizzowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 sierpnia 2023

Bujda na resorach - recenzja szalonej gry imprezowej wydawnictwa Trefl.

„Kłamstwo ma krótkie nogi”. „Kłamstwo przeminie, prawda nie zginie”. „Lepsza najgorsza prawda, niż najpiękniejsze kłamstwo”. To tylko kilka z popularnych przysłów o kłamstwie. Od dziecka jesteśmy uczeni, żeby nie kłamać, że kłamstwo to grzech itp. A co gdybym Wam powiedziała, że są takie sytuacje, w których kłamstwo może się opłacać? Ba! Nawet może być kluczem do sukcesu.

Bohaterka dzisiejszej recenzji kłamstwo ma poniekąd w swojej nazwie. Bujda na resorach – to tytuł recenzowanej przez nas dzisiaj gry. Bujda na resorach, czyli turbokłamstwo, takie naściemnianie, które ktoś uzna za prawdopodobne. Czy łatwo jest tak bujać innych? A może od razu zostaniemy zdemaskowani? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.



Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię.

CO ZAWIERA GRA

Bujda na resorach
umieszczona jest w kwadratowym wysokim i zdecydowanie za dużym na to, co w nim się znajduje pudełku. Cała zawartość to ponad 300 kart, przeszło 130 żetonów i instrukcja. Nie ma żadnej planszy, która wymagałaby aż takiej wielkości pudełka. Może się czepiam, ale kto ma sporą kolekcję gier ten wie, że miejsce na półkach z gumy nie jest i liczy się każdy centymetr zaoszczędzonej przestrzeni.

Tak poza wielkością pudełka to wykonanie gry jest bez zarzutu. Karty są z dobrego papieru, a grafiki na nich komiksowo słodkie. Ja się w nich zakochałam.

Jakoś tak z zasady przeważnie gry imprezowe mają krótkie i zwięzłe instrukcje. Bujda na resorach pod tym względem zaskakuje. Dostajemy kilku-stronicową książeczkę, ale wszystko dlatego, że mamy w niej sporo przykładów dokładnie tłumaczących zasady. A te nie są trudne, ale o tym za chwilę.

Skupmy się jeszcze na chwilę na samych kartach. Na każdej pytanie z różnych kategorii. Będzie to nauka, biologia, historia, ciekawostki i wiele innych. Druga strona karty skrywa prawdziwą odpowiedź oraz ewentualną podpowiedź, jak byśmy nie mogli na nic wpaść, a prawidłową odpowiedź podałby już ktoś inny.

CEL GRY

Bujda na resorach to imprezowa gra blefu. Osoba zadająca pytanie (tzw. Ciekawski) ma za zadanie odkryć osobę, która podała prawidłową odpowiedź oraz wskazać tych, którzy kłamali. Każdy celny traf to dla niego punkt. Ci gracze, którzy udzielają odpowiedzi muszą wykazać się pokerową twarzą, aby nie dać się zdemaskować.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie całej zabawy jest błyskawiczne. Najpierw rozdajemy wszystkim graczom tyle żetonów punktów zwycięstwa, ile wyjdzie z przemnożenia liczby osób zasiadających do stołu razy 2 (czyli np. przy 6 graczach każdy dostanie 12 żetonów) oraz po jednym żetonie podwojenia punktów zwycięstwa.

Następnie trzeba wybrać Ciekawskiego, czyli gracza, który jako pierwszy będzie zadawał pytanie. Pozostałe osoby przyjmują rolę ekspertów.

Talię kart (lub jej dowolną część, bo w pudełku mamy aż 336 kart) tasujemy i kładziemy na środku stołu stroną z pytaniem do góry.

W talii znajdziemy 45 kart łatwych (z symbolem żarówki) – te polecane są do zastosowania przy pierwszych rozgrywkach, mają bowiem podpowiedź nieprawidłowej odpowiedzi.

Tylko tyle. Można zacząć całe szaleństwo.

niedziela, 19 grudnia 2021

Kto da mniej zwierzęta/państwa - recenzja gry licytacyjnej Edgard Games.

Na naszym rynku nie brakuje gier quizzowych. Mamy np. takie tytuły jak: seria Trival Pursuit (np. w wersji Harry Potter), Wtedy kiedy, Fauna, Terra, iKnow, Podaj dalej, Wiem lepiej, Ryzyk Fizyk i wiele innych.

Bohaterka dzisiejszej recenzji (a w zasadzie dwie bohaterki, bo to ta sama gra o dwóch różnych tematykach) też należy do tej kategorii. Jednakże do nutki quizzowej dodany ma także element licytacyjny. Czy zatem Kto da mniej Zwierzęta lub Kto da mniej Państwa od Wydawnictwa Edgard Games to będzie ciekawe wyzwanie? A może odejdziemy od stołu z poczuciem, że trzeba się poduczyć sporo o zwierzętach czy państwach? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury recenzji.




CO ZAWIERA GRA

W dość małym pudełku w zależności od wersji gry znajdziemy talię kart zwierząt lub państw z podpowiedziami i ciekawostkami, karty licytacji, karty dodatkowego pytania, kostkę i oczywiście instrukcję do gry.

Samo wykonanie gry można uznać za całkiem dobre. Gdyby nie jeden element a mianowicie pudełko. Jest ono wykonane z tak cienkiej tektury, że próba przetransportowania gry gdzieś dalej może skończyć się tragicznie dla tego pudełka. Zdecydowanie w takiej  sytuacji polecamy zabranie samej zawartości. 

CEL GRY

Naszym zadaniem jest odgadnięcie jakie zwierzę/ państwo ukrywa się na kartach. Pomocne nam będą pytania, których ilość licytujemy.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie całej zabawy jest proste i obejmuje następujące kroki:

Tasujemy karty i ustawiamy je w podajniku na dnie pudełka (lub po prostu formujemy zakryty stos dobierania), każdemu graczowi rozdajemy po 1 karcie licytacji i 1 karcie dodatkowych pytań a kostkę kładziemy obok kart zwierząt/miast.

Szczególnie w przypadku zabawy z początkującymi graczami czy dziećmi przed rozpoczęciem rozgrywki warto się zapoznać z przedstawionymi na kartach zwierzętami/państwami i wybrać te karty, które najmłodsi gracze znają.

wtorek, 31 marca 2020

ODKRYWCY KULTUR: zostań obieżyświatem - recenzja gry.


Lubimy gry quizowe. Czemu? Przeważnie takie gry bawiąc uczą i ucząc bawią. Przeważnie, gdyż nie wszystkie mają na tyle przyjemny sposób podania tej wiedzy, że chce się obcować z takim tytułem. Uwielbiamy takie Ryzyk Fizyk, Fauna, Terra czy Wtedy kiedy Tam mechanika jest tak przyjemna, że chętnie do tych gier wracamy i wracać będziemy.

Czemu o tym wspominam? Otóż, bohaterką tej recenzji jest gra quizowa. Gra, za wydaniem której stoi, no właśnie nie żadne znane wydawnictwo,a  The LINK Szkoła Języków Obcych i Komunikacji Międzykulturowej, która od ponad 20 lat zajmuje się tematyką różnic kulturowych. Gra została zaprojektowana a następnie wydana w jednym zasadniczym celu - ma zapoznać nas z wiedzą jak funkcjonuje człowiek w różnych kulturach.

Lubimy podróżować. Ciekawią nas egzotyczne kultury. Jednak nie zawsze wszystko idzie tak, jak powinno… Jeśli w Japonii pan domu chwyta za samurajski miecz zaraz po tym, jak wbiłeś pałeczki w ryż, albo w angielskim pubie wszyscy obecni biorą się do bitki, gdy gestem poprosiłeś o dwa piwa… coś robisz źle.

Każdy z nas z pewnością nie raz i nie dwa zetknął się z różnymi ciekawostkami na temat choćby kultury Japonii czy USA, jak bardzo te same wartości czy zagadnienia funkcjonują inaczej w Polsce a inaczej w tamtych krajach. 

Wobec tego w oparciu o merytoryczną wiedzę grupy naukowców, specjalizujących się w znajomości różnych kultur, opracowano Odkrywców kultur. Za warstwę mechaniczną odpowiadają Karol Madaj i Łukasz Pogoda, czyli osoby, które mają już kilka znanych tytułów w projektowania planszówek w Polsce (m.in. Kolejkę, Basilikę, 303 czy 111).

W recenzji postaramy się odpowiedzieć na pytanie, czy ta gra coś wniosła do naszego życia. Czy sprawiła, że czegoś się nauczyliśmy a jednocześnie spędziliśmy dobrze czas? Zapraszam zatem do recenzji.




CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w dość dużym pudle. Okładka nie przykuwa specjalnie wzroku. Widzimy tam jakieś motywy kartograficzne na ciemnym tle. W środku znajdziemy mapę, na której naniesiono siatkę połączeń pomiędzy dwunastoma krajami (Anglią, Egiptem, RPA, Brazylią, Meksykiem, USA, Australią, Japonią Tajlandią, Rosją, Chinami i Indiami).

Oprócz niej w środku znalazło się mnóstwo kart (dobrej jakości), może rzec, głównych aktorów całej zabawy. Na nich bowiem zamieszczone są pytania, które będziemy sobie wzajemnie zadawać. Do zaznaczania swojej pozycji mamy do dyspozycji iluś tam meepli, a do zaznaczania zdobyczy punktowych – odpowiednie żetony.

Ogromnym plusem jest obecność plastikowej wypraski. Z pewnością ułatwia ona nie tylko utrzymanie porządku, ale również samą rozgrywkę (na dobrą sprawę jest w pewnym sensie jej elementem).

Na końcu zawartości wymienię dwie książeczki (wydrukowane na ładnym, kredowym papierze). Ta cieńsza to reguły gry, ta grubsza to odpowiedzi z odpowiednim komentarzem. Dzięki czemu dość wyczerpująco jesteśmy informowani, czemu akurat dana odpowiedź jest właściwa. Instrukcja jest dość długa, napisana została dość zrozumiale, chociaż w kilku momentach musiałem sobie pewne fragmenty przeczytać kilka razy, żeby zrozumieć „co poeta miał na myśli”.

CEL GRY

W grze przyjdzie nam się zmierzyć z wiedzą na temat różnych aspektów życia związanych z dwunastoma krajami. Będziemy zatem podróżować po świecie i wykazywać się wiedzą i co nie mówić, szybkością odpowiedzi, a czasem wręcz pewnym ryzykiem. Za dobre odpowiedzi będziemy wynagradzani żetonami zwycięstwa. Ten kto uzbiera najwięcej punktów, ten zostanie zwycięzcą.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie gry jest proste jak budowa cepa. Wszystkie karty dzielimy na dwanaście zestawów – każdy odpowiada jednemu z państw. Następnie takie stosiki umieszczamy w pudełku we właściwych przegródkach. Na środku stołu umieszczamy planszę, a na niej rozkładamy żetony punktów w stosach (o liczebności zależnej od liczby graczy) na odpowiednich miejscach, właściwych dla danego kraju. Każdy z graczy wybiera sobie pionka i umieszcza go na jednym z miejsc na mapie. Do ręki dostaje trzy karty z literkami A, B i C. Tyle. Możemy zaczynać.

niedziela, 22 grudnia 2019

RYZYK FIZYK: Przez wiedzę do pieniędzy - recenzja gry wydawnictwa Egmont.



Gier planszowych jest od groma. Rokrocznie mamy kilkaset premier. Jedne z nich zostaną z nami na dłużej, inne pewnie odejdą w niepamięć. Do tej pierwszej kategorii na pewno będzie można zakwalifikować Ryzyk Fizyk, grę, która miała premierę niemalże 15 lat temu (jako Wits & Wagers) a w Polsce wydana została przez Egmont.

To gra, w której przyjdzie nam się zmierzyć się z pytaniami z mniej lub bardziej ogólnej wiedzy dotyczącej w zasadzie wielu dziedzin. Na nasz własny użytek nazywamy to festiwalem wiedzy niepotrzebnej, na którym to możemy się wykazać znajomością często dziwnych faktów, o których gdzieś kiedyś się usłyszało.

Nie będę ukrywał, że Ryzyk Fizyk to absolutnie czołówka wszelkiego rodzaju gier quizowych. Niestety nie mieliśmy jeszcze okazji prezentować jej na naszym blogu. Nadarzyła się jednakże ku temu dobra okazja. Niedawno zadebiutował w Polsce dodatek do pt. Vegas. Chcielibyśmy się zatem podzielić naszymi wrażeniami zarówno z wersji podstawowej jak i dodatku. Zapraszam do lektury recenzji.



CO ZAWIERA GRA

Ryzyk Fizyk zamknięta jest w dużym pudle (takim jak choćby Królestwo Królików). A co znajdziemy w środku? Mnóstwo dobroci. I to (z pewnym wyjątkiem) dobrej jakości. Dopisek „De Luxe” na okładce o czymś świadczy. Mamy planszę w postaci zwiniętego skrawka materiału. Do tego mnóstwo żetonów - część z nich to ciężkie pokerowe, a część z nich grube kartonowe.

Oprócz tego znajdziemy płytki w kolorze graczy i suchościeralne pisaki z gąbeczkami do pisania na tychże płytkach. Skoro to gra quizowa, to musimy otrzymać zestaw pytań. Zawarte są one na specjalnych kartach. Jest ich dokładnie 126 i na każdej z nich znajdują się po jednej stronie dwa pytania, na drugiej odpowiedzi i garść ciekawostek.

Jak już wspomniałem, wykonanie gry stoi na wysokim poziomie. Jedynym dla mnie zgrzytem jest materiałowa plansza. Za każdym razem jak ją widzę, to moje odczucia estetyczne są nienajlepsze. Wiecznie pogięta, odstająca. Całe szczęście, że podczas samej rozgrywki w ogóle na to nie zwraca się uwagi.

Warto wspomnieć o tym, że wszystkie elementy przechowujemy w funkcjonalnej wyprasce, dzięki czemu rozłożenie i złożenie gry zajmuje dosłownie chwilę.

VEGAS

Dodatek umieszczony została w małym pudełku. W środku znajdziemy nowe karty z pytaniami – umieszczone zostały one w wygodnym plastikowym podajniku (aż szkoda, że takiego nie ma w podstawce).Do tego mamy dwustronna planszę, z której możemy (ale nie musimy skorzystać). Pytania umieszczone zostały na takiej samej wielkości kartach i w takim samym układzie jak w wersji podstawowej.

Co ważne, na dodatku jak wół stoi, że przeznaczony jest dla graczy dorosłych. Związane jest to z faktem, że wśród zwykłych (powiedzmy neutralnych) pytań są też i pikantne a także takie, które dotykają choćby hazardu czy też narkotyków. Później odniosę się do tego.

CEL GRY

Wydawałoby się, że cała rozgrywka polega na udzielaniu właściwych odpowiedzi na zadawane pytania. Nic bardziej mylnego. Odpowiedzi na zadawane pytania to jedno, a właściwe obstawianie, która z odpowiedzi jest najbliższa prawdy to drugie. Zatem zwycięstwo w grze będzie wypadkową naszej wiedzy a także umiejętnego obstawiania odpowiedzi.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie gry trwa dosłownie chwilę. Na środek stołu wędruje plansza. Obok niej znajdował się będzie bank żetonów oraz klepsydra.

Zestawem startowym każdego z graczy będzie tabliczka do pisania (w kolorze 
gracza), pisak oraz dwa pokerowe żetony (również w kolorze gracza).

Następnie dobieramy siedem kart pytań i to w zasadzie tyle. Rozgrywka może się rozpocząć.


czwartek, 5 lipca 2018

TRIVAL PURSUIT HARRY POTTER: co Ty wiesz o świecie Harrego Pottera? - recenzja gry Wydawnictwa Winning Moves Polska.

Historia przygód małego czarodzieja w alternatywnej wersji naszej rzeczywistości narodziła się w głowie J.K.Rowling przed rokiem 1997. Od tego czasu potteryzm opanował cały świat. Niekończące się wersje wydań powieści, tysiące gadżetów, miliony dzieciaków chcących być jak Harry Potter. 

Ten fenomen dotarł jakiś czas temu do naszego domu. Otóż nasza Marysia obejrzała pierwszą część filmu i ... oszalała. Od tego czasu zaczytuje się w przygodach małego czarodzieja a wszystko co jest związane ze światem Harrego Pottera staje się pozycją obowiązkową. Ale czy to znaczy, że wie wszystko na jego temat? Spotkanie z Trival Pursuit było okazją do sprawdzenia tego. Czy to był miły test? Zapraszamy do lektury. 




CO ZAWIERA GRA



Solidne plastikowe pudełeczko w kształcie serowego trójkącika mieści w sobie 100 kart z pytaniami, kartę z zasadami gry i kostkę. Tylko tyle potrzeba, żeby zmierzyć się z quizzem na temat świata Harrego Pottera.

Trzeba przyznać, że wykonanie robi wrażenie. Solidna kostka, zgrabne i bardzo estetyczne plastikowe pudełeczko... Jakość kart też jest na wysokim poziomie.  Wszystko to jest jeszcze umieszczone w kartonowym opakowaniu z logiem HP. 






CEL GRY

Jak na quizz przystało celem zabawy jest zdobycie określonej liczby punktów. W tym przypadku jest to 6 kart. 

PRZYGOTOWANIE GRY

Uczestnicy zabawy tasują wszystkie karty z pytaniami i umieszczają je pionowo w pudełku tak, aby jego tylna ścianka zasłaniała odpowiedzi, a pytania były widoczne. Kostka leży w zasięgu ręki każdego gracza. Gotowe - starcie o tytuł Mistrza Wiedzy o Świecie Magii Harrego Pottera może się rozpocząć!