W języku potocznym utarło się sformułowanie spostrzegawczość. Bowiem spostrzegawczy to ktoś kto szybko i łatwo dostrzega wiele szczegółów. W psychologii nie znajdziemy jednak pojęcia spostrzegawczości. Ta nauka wychodzi od definicji spostrzegania.
Ale bez obaw – nie będę Wam tutaj robić wykładu z psychologii. Chcę Wam przybliżyć swoistą grę – zabawę edukacyjną czyli Spostrzegawczość z kameleonem Leonem wydawnictwa Edgard z serii Kapitan Nauka. Co to takiego i „czym to się je?” Przekonajcie się sami. Zapraszam do lektury niecodziennej recenzji specyficznej gry.
CO ZAWIERA GRA
W kuferku charakterystycznym dla materiałów edukacyjnych różnych serii znajdziemy:
- Książeczkę dla opiekunów zawierającą wskazówki psychologa na temat wspierania rozwoju spostrzegawczości u dzieci w wieku 6-9 lat. W książce znajdziemy też instrukcję do gry Spostrzegawczość z kameleonem Leonem.
- 48 kart do gry w spostrzegawczość w tym 8 kart specjalnych ukazujących kameleona Leona w różnych wcieleniach kolorystycznych i z różnymi wzorami oraz 40 kart dwustronnych z kombinacją 8 kameleonów na każdej stronie. W każdej kombinacji jeden kameleon jest powtórzony a jednego (spośród wszystkich 8 zaprezentowanych na kartach specjalnych) brakuje.
Karty są duże i śliskie – powinny przetrwać nie jeden kontakt z dziecięcymi rękami. Szczególnie, że bawić się nimi będą już dość duże dzieci.
Kuferek jest poręczny, wykonany z grubej tektury i zaopatrzony w sznurkowy uchwyt. Nasze dzieci bez problemu zabiorą go ze sobą gdzie tylko będą chciały.
Warto zauważyć, że w zestawie nie znajdziemy kostki do gry a po przeczytaniu instrukcji okaże się, że będzie nam ona potrzebna. Ale nie uwierzę, że w domach planszówkowiczów nie znajdzie się choćby jednak klasyczna kostka k6.
CEL GRY
Niezależnie od jednego z 5 wariantów gry zaproponowanych w instrukcji celem (oczywiście poza ćwiczeniem spostrzegawczości poprzez zabawę) jest jak najszybsze odkrycie przez graczy, który kameleon zniknął i/lub który się powtarza. Sprawne oko i szybka ręka to klucz do sukcesu.