środa, 26 października 2022

Wsiąść do pociągu San Francisco - recenzja gry wydawnictwa Rebel

Wsiąść do pociągu (czyli Ticket To Ride, czy też Zug um Zug) to z całą pewnością jedna z najbardziej rozpoznawalnych serii gier planszowych na świecie. Przez kilka lat uzbierała się ładna kolekcja pudełek z tym tytułem i z różnymi dopiskami. Pełne gry, nowe mapy z uwzględnieniem pewnych różnic w mechanice gry. Jest już tego trochę, nawet my Polacy otrzymaliśmy jakiś czasu swój dodatek.

Jakiś czas temu oryginalny wydawca (Days of Wonder) zdecydował się na rozszerzenie linii o „małych Ticketów”, czyli gier, które oparte są na mechanice starszych (iw większych) sióstr, ale na znacznie mniejszych mapach. Do tej pory ukazały się Londyn, Nowy Jork oraz Amsterdam. Czas na najmłodszą z nich, czyli San Francisco.

Co ciekawe samo San Francisco pojawiło się już na dużej mapie USA. Tym razem jednak to ono samodzielnie będzie obecne na planszy. Czy warto było odwiedzić Kalifornię? Postaram się opowiedzieć w niniejszej recenzji. Zapraszam zatem do lektury.

Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię.




CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta została w średniej wielkości pudełku – dokładnie takim samym wielkościowo jak Nowy Jork, Londyn i Amsterdam. Jako, że mamy do czynienia z grą samodzielną (a nie tylko mapą z nowymi biletami), otrzymujemy komplet komponentów potrzebnych do rozgrywki. Zatem znajdziemy mapę San Francisco, zestaw jakże charakterystycznych dla tego miasta tramwajów (odpowiedników wagoników z dużego TTR), karty lokomocji, karty biletów, żetony turystyki oraz znaczniki punktacji.

Jakościowo wszystko wypada znakomicie (do czego przyzwyczaiło już nas wydawnictwo w całej serii Wsiąść do pociągu). W środku tradycyjnie już znajdziemy plastikową wypraskę, która ułatwia przechowywanie tych wszystkich komponentów. Załączona instrukcja jest krótka, zwięzła i bezproblemowo wprowadza nas w grę.

CEL GRY

Wskocz do tramwaju linowego z torbą wypchaną pamiątkami. Wychyl się przez okno i obserwuj, jak promienie słońca przebijają się przez mgłę, która spowija Alcatraz i most Golden Gate. Przekonaj się, że San Francisco to naprawdę Złote Miasto!

Przenosimy się zatem do San Francisco, by tam budować siatkę połączeń, realizując zadania związane z posiadanymi biletami. Jakby na to nie patrzeć, praktycznie to samo robimy w każdej grze z serii Wsiąść do pociągu. Zmieniają się jedynie środki transportu. Zbieramy punkty za połączenia, bilety oraz (to pewne novum) żetony turystyki. Ten kto uzbiera ich najwięcej, ten zostanie zwycięzcą.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie gry nie nastręcza żadnych problemów. Na środku stołu wędruje plansza. Następnie dokładnie tasujemy karty lokomocji i odkrywamy pięć z nich tworząc „rynek”. Z reszty tworzymy zakryty stos dobierania. Tasujemy karty biletów tworząc zakryty stos dobierania. Rozmieszczamy w wybranych miejscach na mapie żetony turystyki.

Zestawem startowym każdego z graczy jest (oprócz znacznika punktacji) zestaw plastikowych tramwajów, dwie karty lokomocji oraz dwie karty biletów (my decydujemy, czy zachowujemy obie, czy też jedną). I to wszystko. Możemy zacząć naszą przygodę w San Francisco.

środa, 19 października 2022

Cykl "Tło gry": Odcinek 12 - gry zręcznościowe (artykuł sponsorowany).

Katalog gier planszowych jest bogaty w różnego rodzaju kategorie. Niemal wszystkie sklepy internetowe (indywidualne czy sieciowe, takie jak Empik) mają w swojej ofercie wiele rodzajów gier, na przykład takie jak: gry logiczne, przygodowe, strategiczne, karciane i wiele innych.

W dzisiejszym odcinku cyklu "Tło gry" chcemy Was zaprosić do poczytania o grach zręcznościowych - kategorii gier planszowych, które możemy rozegrać i w domu i na świeżym powietrzu. 

źródło: pixabay.com


Nie od dziś wiadomo, że gry zręcznościowe są cenioną kategorią gier. Przez zabawę uczą i rozwijają u dzieci bardzo ważne zdolności, a mianowicie zdolności motoryczne. Układanie wierzy z klocków, rzucanie do celu, tworzenie konstrukcji, szybkie układanie kubeczków - to wszystko nauka motoryki małej i dużej przez swobodą i radosną zabawę. Naukę tej umiejętności zaczynamy u naszych pociech od ich najmłodszych lat. Ale to umiejętność, którą trzeba ćwiczyć i doskonalić przez lata. A im dziecko starsze, tym trudniej zachęcić je do wykonywania specjalnych ćwiczeń. Co innego zaproszenie do gry zręcznościowej. Starsze dziecko nie pomyśli przecież, że pod przykrywką gry chcemy mu zafundować doskonalenie zręczności, sprawności manualnej i koordynacji wzrokowo- ruchowej.

W kategorii gier zręcznościowych (np. w portfolio sieci Empik) znajdziemy całkiem sporą ilość gier i zabawek zręcznościowych. Przyjrzyjmy się bliżej kilku wybranym tytułom:

Na ryby 
(Trefl)

źródło: https://www.trefl.com/trefliki-na-ryby-01963
Rodzina Treflików zaprasza nas do radosnej zabawy z wędkarzy. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko chwycić za wędki i sprawdzić jak dużo rybek z wylosowanych kart uda się nam złowić. Jednakże zadanie nie będzie takie proste. Z pozoru każda rybka wygląda tak samo, ale pod taflą wody skrywają się różne ogonki.

Zabawa w Na ryby wymaga od uczestników bystrego oka, dobrej pamięci, cierpliwości, zręczności i precyzji. Do tego funduje całą masę pozytywnych emocji.

Zawartość pudełka:

* 30 rybek
* podest do łowienia rybek
* 28 kart z 56 zadaniami
* 3 wędki (niebieska, czerwona, zielona)
* instrukcja      



wiek: od 4 lat
liczba graczy: 1- 3 osoby
czas gry: ok. 15-25  minut


Spadające małpki 
(Mattel Games)

źródło: https://shopping.mattel.com/pl-pl/products/
spadajace-malpki-gra-52563-pl-pl

Szalona zabawa dla całej rodziny. 
Zasady zabawy są bardzo proste - rzucamy kostką i usuwamy z drzewka patyk we wskazanym przez kostkę kolorze. Naszym celem jest takie działanie, aby podczas jego rundy ani jedna małpka nie spadła z drzewa. 

Proste zasady, wciągająca rozgrywka, masa pozytywnych emocji gwarantowane. Uważajcie tylko, żebyście od tego wszystkiego nie dostali małpiego rozumu. 

Zawartość pudełka:

* 30 małpek
* 30 patyczków w różnych kolorach
* specjalna kostka do gry
* plastikowe drzewo z podstawką

wiek: od 5 lat
liczba graczy: 2- 4 osoby
czas gry: ok. 10-15  minut



Pingwin na lodzie
(Lucrum Games)

źródło: https://lucrumgames.pl/gry/gry1/pingwin_na_lodzie/
Idealna gra na przełamanie lodów. Kręćcie tarczą losując kolor kostki do usunięcia z lodowej tafli, wykujcie ją młotkiem, ale uważajcie! Jeśli podczas waszych działań pingwin wpadnie do wody przegracie!

Prostota zasad, mnóstwo pozytywnych emocji i błyskawicznie mijający czas to tylko niektóre zalety tej gry. 

Zawartość pudełka:

* 2 młotki
* 1 pingwin plastikowy
* 4 nóżki
* 1 obwódka planszy
* tarcza losująca
* 38 kawałków lodu

wiek: od 3 lat
liczba graczy: 2- 4 osoby
czas gry: ok. 10-20  minut

Gra w kotka i pyszczek 
(Rebel)


źródło: https://www.rebel.pl/gry-planszowe/
gra-w-kotka-i-pyszczek-2004511.html
Pozycja obowiązkowa dla miłośników Eksplodujących kotków. Tym razem autorzy zapraszają nas do szalonej zabawy zręcznościowej. Stajemy oko w oko w dwuosobowym pojedynku - z pomocą magnetycznych łapek strzelamy do siebie gumowymi piłeczkami. Zwycięstwo osiągniemy na jeden z trzech sposobów: wybijając na stronę przeciwnika czarny nosek kotka, 3 białe zęby lub umieszczając po jego stronie 3 żółte piłeczki. 

W dynamicznej i emocjonującej zabawie poćwiczymy swój refleks i zręczność. Syndrom "jeszcze raz" gwarantowany!

Zawartość pudełka:  

* rozkładana plansza/pudełko
* 2 magnetyczne kocie łapki
* 17 plastikowych piłeczek
* koci pyszczek
* instrukcja

wiek: od 7 lat
liczba graczy: 2 osoby
czas gry: ok. 15 minut

poniedziałek, 17 października 2022

Rozwiązanie konkursu z okazji Dnia Gier Planszowych 2022.

W środę 12 października z okazji Dnia Gier planszowych ogłosiliśmy szybki konkurs.

Zadaniem uczestników było odgadnięcie ilości elementów z gry Zaginiona Wyspa Arnak umieszczonych w szklance widocznej na zdjęciu.

Na naszego konkursowego maila napłynęło blisko 40 odpowiedzi. Analizując je mieliśmy wrażenie, że zadanie dla większości z Was okazało się podchwytliwe. Uwierzcie nam. W tej szklance umieściliśmy ponad 100 elementów a dokładnie 116 sztuk. Tak, tak. To możliwe. Zaginiona wyspa Arnak wśród swoich komponentów ma całkiem pokaźną ilość drobnych elementów.

Czas zatem ogłosić zwycięzcę. Konkurs wygrywa Magda Latosińska, która oszacowała wynik na 118 sztuk. Wielkie brawa. Gratulujemy i czekamy na maila z adresem (może być paczkomat) do wysyłki nagrody.

Przypominamy, że nagrodą w konkursie był zestaw 2 gier (Żółwik Plusk i Gold) ufundowany przez sponsora, czyli Wydawnictwo Rebel. Jeszcze raz dziękujemy sponsorowi za nagrody a wszystkim uczestnikom za udział w konkursie. 

piątek, 14 października 2022

Ogień i lód - recenzja gry wydawnictwa Dante

Zastanawialiście się może kiedyś jak często rozwiązania z klasycznych gier planszowych takich jak szachy, go, mancala (kalaha) czy też Reversi (Othello) stosowane są w nowoczesnych planszówkach? Z naszych doświadczeń wynika, że nie jest to zbyt częste. Owszem, znajdziemy czasem jakiś ułamek mechaniki w postaci np. szachowego konika w Robinie z Sherwood, czy też mechanizm dokładania ludzików znany z mancali w Pięciu Klanach. Tak czy inaczej nie jest to powszechne.

Czemu o tym wspominam? Otóż, jakiś czas temu w nasze ręce trafiła kompletnie mi nieznana gra włoskiego wydawnictwa Lisciani (dystrybuowana w Polsce przez Dante) pt. Ogień i Lód. Gra, po przeczytaniu instrukcji, po przejrzeniu zawartości od razu skojarzyła mi się z Othello, czyli absolutnie jedną z najlepszych gier jakie znamy. Dlatego też z ogromną chęcią i nieukrywaną ciekawością zasiedliśmy do Ognia i Lodu. A co z tego wynika? Zapraszam do lektury recenzji.

Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię.




CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w sporym pudle. W środku znajdziemy sporą planszę, na której toczyć się będzie pojedynek dwóch umysłów. Wykorzystywać będziemy do tego sporą garść dwustronnych żetonów, które przechowywać będziemy w solidnym woreczku.

Całość uzupełniają karty pomocy oraz karty światów (które de facto w grze nie przydają się do niczego – zawierają warstwę fabularną)

Jakościowo wszystko stoi na naprawdę wysokim poziomie. Gruby karton, bardzo solidna plansza główna, woreczek. Nie ma się do czego przyczepić. Instrukcja to w sumie kilkanaście stron tekstu okraszonego licznymi przykładami, dzięki którym łatwiej możemy sobie przyswoić zasady. Napisana jest bardzo przystępnie i nie pozostawia nas z jakimikolwiek wątpliwościami.

CEL GRY

Wcielamy się w członków dwóch skłóconych królestw – Ziemi Skutej Lodem, którą włada bezlitosna i rządna władzy Królowa Ruby oraz Kraju Ognia, gdzie rządzi Smok Yssos. Te dwa kraje toczą między sobą nieustającą wojnę, a ich siły posuwają się naprzód, by powiększyć swoje terytoria.


Ogień i lód to dwuosobowa abstrakcyjna gra logiczna, która całymi garściami czerpie ze starego dobrego Othello (Reversi), ale czyni to na swój sposób, zmieniając nieco postrzeganie oryginału.

PRZYGOTOWANIE GRY

Na środku stołu wędruje plansza tak aby każdy z graczy siedział po jednej ze stron konfliktu – czerwone pola oznaczają Kraj Ognia, niebieskie z kolei – Ziemię Skutą Lodem. Żetony wędrują do woreczka. 

Każdy z graczy otrzymuje kartę pomocy właściwą dla królestwa, którego wojskami będziemy kierować.

Na środku planszy (dokładnie w strefie zielonej zwanej Ziemią Pośrodku) tworzymy kwadrat z z losowo dobranych z woreczka żetonów i umieszczając je na wzór szachownicy. Będzie to początkowe rozstawienie armii.

Wszystkie pozostałe żetony znajdują się w woreczku, który powinien znaleźć się w zasięgu graczy. To w zasadzie wszystko. Czas rozpocząć pojedynek.