Alexander
Pfister z pewnością nie należy do najbardziej znanych twórców gier. Sytuacja
jednakże powinna ulec zmianie. Czemu? Bo jest dobry w tym, co robi, a jego
produkcje znalazły uznanie w oczach nie tylko samych graczy (nominacje do kilku
nagród BoardGameGeek), ale i kapituły Spiel des Jahres. W roku ubiegłym nagrodę
Kennerspiel des Jahres otrzymała Broom Service, a w tym roku nominację do tegorocznej Kennerspiel des Jahres otrzymała Isle of Skye. A żeby było ciekawiej,
to na liście rekomendowanych gier zaawansowanych znalazła się bohaterka
niniejszej recenzji.
Mombasa
w luźny sposób nawiązuje do przykrego rozdziału historii świata, tj.
kolonizacji Afryki. Duży w tym udział miały kompanie handlowe – spółki powołane do życia m.in. w celu eksploracji
nowych terytoriów, handlu z nimi i ich kolonizacji. Okres ten nierozerwalnie
związany jest z wyzyskiem ludności tubylczej i niewolnictwem. Mombasa nie jest jednakże
grą historyczną, jest typową grą ekonomiczną, z pewnym aspektem historycznym w
tle. Tłem oczywiście pokazanym w sposób poprawny politycznie – na okładce
widzimy uśmiechniętych tubylców pracujących w sielankowych warunkach. Rzeczywistość
dla tych ludzi była jednakże zgoła odmienna. No cóż, bywa.
Jak zatem wyglądała nasza przygoda na Czarnym Lądzie? Zapraszam do naszej recenzji.
Całość zamknięta jest w dużym pudle. W
środku, oprócz dobrze napisanej instrukcji znajduje się cała masa komponentów:
- 1 plansza,
- 4 dwustronne tory inwestycji,
- 4 plansze graczy,
- 32 karty akcji startowych,
- 4 karty ekspansji "1",
- 4 karty losowania,
- 72 żetony książek,
- 10 żetonów początkowych,
- 4 żetony premii,
- 60 monet,
- 60 faktorii handlowych,
- 16 znaczników zaawansowania,
- 20 znaczników premii,
- 4 znaczniki kałamarza,
- 4 znaczniki diamentów,
- 1 żeton gracza rozpoczynającego,
- 1 notes punktacji,
- 4 karty podsumowania.
Wewnątrz pudełka nic się nie dzieje. Ot biały, cienki karton i nic więcej.
Zatem woreczki strunowe, tudzież pudełeczka/organizery, etc. będą
koniecznością. Należy pochwalić wykonanie komponentów. Dobrej jakości karton, z
którego jest zrobiona plansza główna, plansze gracza i wszelkiego rodzaju żetony,
dobrej jakości karty o standardowej wielkości (pasujące koszulki to mini european),
drewno.
Muszę
pochwalić instrukcję. Jedna z lepszych, z jakimi miałem do czynienia. Reguł gry
jest sporo, ale zostały podane na tacy w sposób niesamowicie przystępny, nie
pozostawiając w zasadzie żadnych niedomówień. Brawo!
CEL GRY
W grze przyjdzie nam się wcielić
się w rolę jednego z inwestorów nabywających udziały czterech kompanii
handlowych znajdujących się w afrykańskich miastach: Mombasie, Kapsztadzie (Cape
Town), Saint-Louis i Kairze (Cairo). Naszym celem jest taka rozbudowa sieci
faktorii, żeby zarobić jak najwięcej funtów. Cel zatem jest prosty, natomiast
jego osiągnięcie, no cóż, wymaga nieco zachodu, bo dróg do jego realizacji jest
kilka i prawdę mówiąc, każda z nich jest dobra.