Uwielbiamy gry imprezowe, które przy minimalnych zasadach potrafią wywołać mnóstwo emocji i wywołać falę głośnego śmiechu przy stole.
Gdy w nasze ręce wpadła bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli gra Cheese Master, od razu przyciągnął naszą uwagę sympatyczny motyw przewodni i bardzo ładne wykonanie. Autorami tego zręcznościowo-umysłowego tytułu są Johan Benvenuto (znany choćby z Ostoi) oraz Alexandre Droit (znany np. ze starej gry Gloobz.
Pierwotnie gra ukazała się nakładem wydawnictwa Iello w ich serii zakręconych minigier, zaś w Polsce za jej wydanie odpowiada Egmont. Zatopiliśmy się w ten serowy chaos z wielkim zapałem i z przyjemnością dzielimy się z Wami naszymi wrażeniami z rozgrywki. Zapraszamy do lektury recenzji.
Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.
CO ZAWIERA GRA
W zgrabnym, kompaktowym pudełku (podobnym wielkościowo do gry Wirus Roll & Write) mieści się wyjątkowo estetycznie przygotowany zestaw elementów.
Znajdziemy w nim: czterdzieści dwustronnych kart kuchni (w tym karty postaci z punktami oraz karty talerzyków z liczbami od zera do siedmiu) a także sześć dedykowanych kości oraz siedem drewnianych pionków w kształcie apetycznych kawałków sera.
Całość dopełnia zwięzła, klarowna instrukcja z mnóstwem przykładów. Komponenty prezentują się po prostu świetnie, ikony na kościach są bardzo czytelne, a drewniane serki przyciągają wzrok i są na tyle solidne, że bez problemu zniosą nawet najbardziej zażarte i energiczne starcia przy stole.
CEL GRY
W Cheese Master naszym głównym celem jest przetrwanie jak najdłużej w serowej rywalizacji i doprowadzenie do sytuacji, w której jako jedyni lub z najwyższą liczbą punktów pozostaniemy na placu boju.
Aby to osiągnąć, musimy błyskawicznie analizować sytuację po rzucie kośćmi i bezbłędnie przeliczać, ile kawałków sera ocalało na stole. Liczy się nie tylko bystrość umysłu, ale również refleks – zły wynik oznacza bolesną utratę cennych punktów życia.
PRZYGOTOWANIE GRY
Przygotowanie do zabawy trwa dosłownie chwilę, co niezmiernie sobie cenimy przy tego typu tytułach.
Na środku stołu układamy drewniane pionki sera (zawsze o jeden mniej niż wynosi liczba uczestników bieżącej rundy) oraz kości z symbolami (przy pierwszych rozgrywkach najlepiej używać wyłącznie żółtych kości).
Każdy z nas otrzymuje własny zestaw 4 kart talerzyków z cyframi oraz kartę postaci, na której zaznaczamy naszą początkową pulę punktów.
Wszyscy układamy karty przed sobą, a karty talerzyków trzymamy na ręce.
I jesteśmy gotowi do podjęcia wyzwania.