czwartek, 22 września 2016

Pieniądze, władza, sierść, pazury! Nadchodzi MobTown! - zapowiedź gry od wydawnictwa Trefl Joker Line.

Trzy miasta, zgraje bezrobotnych rzezimieszków i intratne interesy... Już w październiku, nakładem Fabryki Kart Trefl-Kraków, ukaże się gra idealna dla wszystkich lubiących akcję, humor i rywalizację - MobTown. Gracze wcielają się w gangsterów i nie przebierając w środkach walczą o władzę w miejskiej dżungli. Autorem gry jest Danny Devine. 


Mob Town to gra karciana, w której rywalizujecie o kontrolę nad trzema miastami. Ale nie chcecie przecież pobrudzić rączek. Z pomocą przyjdą Wam lokalne łobuzy i szumowiny: sprytne szczury, przebiegłe łasice, bezwzględne rekiny i oślizgłe węże. Ta zacna świta odwali za Was brudną robotę i przejmie najbardziej dochodowe budynki w mieście. Jest o co walczyć, bo każda runda przenosi Was do nowego miasta, pełnego cennych nieruchomości. Przeciwnicy już zacierają ręce!


1. Ułóż miasto z kart.
2. Wybierz karty chytrych planów, aby zdobyć więcej punktów.
3. Wprowadź do miasta rzezimieszków, aby przejąć dochodowe budynki.
4. Utrzymaj nad nimi kontrolę, dopóki do gry nie wkroczy stróż prawa.
5. Ułóż następne miasto i graj dalej. Po opanowaniu trzech miast podliczacie punkty. Ten, kto ma ich najwięcej, tego gang jest "debeściak".   


Zawartość pudełka:

20 kart budynków, 57 kart zasobów (czyli najemników i forsy), 4 zestawy po 12 żetonów gangów, 4 dwustronnie znaczniki punktacji, 12 żetonów teczek, 4 zestawy po 8 kart chytrych planów, 4 karty pomocy i 4 karty punktacji. 


Łobuzy i szumowiny nadciągają... Brzmi chytrze prawda? My już nie możemy się doczekać. 

Informacja prasowa Wydawnictwa Fabryka Kart Trefl Kraków (Trefl Joker Line).
Treść i zdjęcia są własnością wydawnictwa.

wtorek, 20 września 2016

Wakacyjnych planszówek czar czyli wspomnienie planszówkowych chwil na wsi.

Oj dawno nie pamiętam takich wakacji, podczas których udało mi się dwa razy wyjechać na urlop. W tym roku miałam takie szczęście. Kto uważnie śledzi naszego bloga wie, że pierwsze dwa tygodnie lipca spędziliśmy całą nasza czwórką na urlopie w cesarskim Wiedniu, w którym nie zabrakło iście planszówkowych miejsc. Tych, którzy przegapili tego posta odsyłamy na wiedeński planszówkowy szlak.

Sierpień zaś dał mi okazję wyjazdu z naszymi kochanymi ogonkami na tydzień na wieś. Cisza, spokój, lekkie słoneczko, szum wiatru, taras i ... pudełko z planszówkami. Tylko tyle, a może aż tyle trzeba żeby świetnie się bawić. 



Niby nic wielkiego, nic mózgożernego ale od czego są chwile relaksu i odskoczni od rzeczywistości? A nam takie sielskie odprężenie dały następujące gry:




KANG - A - ROO 

Nawet w wiejskim otoczeniu jedenaście małych kolorowych kangurków jest w ciągłej gotowości do skoku. I będą sobie tak przeskakiwać z rąk do rąk od jednego do drugiego gracza. W te i wewte... Komu uda się złapać ich najwięcej? Komukolwiek by się to nie udało jedno jest pewne - ta gra to lekka i przyjemna pozycja nie tylko na wakacyjne chwile. Zaciekawionych odsyłamy do naszej recenzji




MONSTERMANIA

Czarny płucienny woreczek a w nim 40 kartoników w potworkami. Ot takie niekonwencjonalne domino przy którym wbrew pozorom trzeba się nieżle nagłowić. Bowiem potworki są wybredne i nie chcą się łączyć z jakimkolwiek innym stworkiem. Idealne pary to takie, które łączą się mackami w tym samym kolorze - im więcej takich zgodnych połączeń tym lepiej. Ot taka niby lekka gra a jednak skłaniająca mózg do gimnastyki. Więcej szczegółów znajdziecie w naszej recenzji


GOLD NUGGET

Gorączka złota na wiejskim tarasie? Dla plaszówkowych maniaków nie ma rzeczy niemożliwych. 7 kosteczek i 77 bryłek złota. Ot tyle potrzeba, żeby w mgnieniu oka przenieść się na dziki zachód i stoczyć walkę o wielkie bogactwo. Ale trzeba być ostrożnym - pazerność bowiem może być zgubna. A dodatkowo tam gdzie skarb, tam też pojawiają się złodzieje. I nasze ciężko zdobyte kryształki złota mogą zmienić właściciela.

niedziela, 18 września 2016

PANDEMIC CZAS CTHULHU: na krawędzi szaleństwa - recenzja gry.

Nie umarło, co wiecznie, może trwać uśpione,
Z biegiem dziwnych eonów i śmierć może skona
Zew Cthulhu (1926), tłum. Maciej Płaza

Make hay while the sun shine,  czyli po naszemu „kuj żelazo, póki gorące”. To przysłowie z pewnością przyświecało twórcom bohaterki naszej recenzji. W roku 2008 gdy na świat przyszła Pandemia, chyba nikt się nie spodziewał, że rozprzestrzeni się ona aż w takim stopniu. Sama podstawka doczekała się kilku dodatków, pojawiła się jej wersja kościana, czy też gra, w której role się odwracają i to my sterujemy rozprzestrzenianiem się choróbska. A na dodatek pojawiła się wersja Legacy, która przebojem wdarła się na sam szczyt listy BGG i póki co, nie zanosi się na jej detronizację. 

Oryginalny wydawca, czyli Z-Man na tym nie poprzestał i dalej kuje swoje żelazo. Tym razem postanowiono Pandemię przenieść w świat mitologii H.P. Lovecrafta i tym sposobem otrzymaliśmy Czas Cthulhu. Dość karkołomne połączenie, nieprawdaż? Nie ukrywam, że jestem fanem Pandemii, natomiast ze wstydem przyznaję się, że po prozę Lovecrafta jakoś do tej pory nie sięgnąłem i dopiero zdobywam wiedzę o Cthulhu i coraz bardziej ten świat zaczyna mnie wciągać. Dlatego też z nieukrywaną przyjemnością zasiadłem do nowej Pandemii. Postaram się podzielić swoimi spostrzeżeniami.




CO ZAWIERA GRA



W średniej wielkości pudełku (nieco wyższym niż oryginalna Pandemia) znajdziemy całą masę wysokiej jakości komponentów. Po szczegóły odsyłam do „sesji rozbieranej”
Brawa należą się za plastikową wypraskę. Coś, czego brakowało w oryginalnej Pandemii. Pozwala ona na komfortowe przechowanie wszystkich komponentów. 

Karty, obawiam się, że będą podatne na przetarcia (czarne ranty nigdy nie były specjalnie trwałe), więc chyba bez koszulek się nie obędzie. To niestety sprawi, że część kart będziemy musieli przechowywać poza wyznaczonym miejscem – już teraz ledwo się mieszczą w wyprasce. Tak czy inaczej, poziom wykonania oceniam wysoko.

CEL GRY




Każdy z graczy wciela się w rolę jednego z badaczy, któremu przyszło w udziale zmierzenie się z tajemniczymi siłami. Muszą oni działać w ścisłej kooperacji, w celu wykonania zadania. A, to co mają zrobić, to zapieczętowanie czterech bram i uniemożliwienie przebudzenia Przedwiecznych. Każda postać posiada swoje indywidualne umiejętności, które potrafią ułatwić wykonie całego zadania.






sobota, 17 września 2016

Morfeusz zaprasza nas do sennej Onirii - informacja prasowa wydawnictwa Tailor Games.

Targi Essen 2016 zbliżają się już wielkimi krokami. Nic więc dziwnego, że w zasadzie wszystkie wydawnictwa szykują na nie swoje niespodzianki. Tailor Games także nie próżnuje. Bowiem podczas targów Essen planują zabrać graczy w senny świat Onirii. 

A że ja od dawien dawna kocham mitologiczne tematy i klimaty już w uwagą przyglądam się nowości tego wydawnictwa, czyli grze Morfeusz. I Was zapraszam już dziś do lektury informacji prasowej na temat tej gry.


Hypnos po wielu tysiącleciach schodzi w końcu ze sceny. Wraz z jego odejściem na tron zasiada Morfeusz, jego syn i do tej pory prawa ręka. Morfeusz musi zadbać, aby sny wychodziły z Onirii do świata i umysłów śmiertelników co najmniej w takim samym tempie jak do tej pory, inaczej Ziemię czeka myślowy regres a Onirię – zagłada. Śmiertelnicy potrzebują snów by myśleć, zapamiętywać i rozbudzać wyobraźnie, Oniria potrzebuje śniących ludzi by istnieć – bez śniących Oniria pozostanie bez energii. Jednak Morfeusz nie jest w stanie sam zarządzać Królestwem Snów i jednocześnie owe sny sporządzać i zsyłać. Dlatego właśnie potrzebuje asystenta. Ogłasza konkurs – Tkacze snów mają trzy miesiące (jest to dość mgliste pojęcie, czas w Onirii działa – jak większość rzeczy – całkiem inaczej niż w świecie śmiertelników) na utkanie jak najwięcej i jak najbardziej buchających energią oniryczną snów – najlepszy z nich zostanie prawą ręką Morfeusza, a tym samym drugim najważniejszym stworzeniem w Onirii.


Morfeusz to gra dla dwóch do czterech graczy w której gracze tworzą sny. Na początku każdej tury aktywny gracz rzuca kośćmi. Następnie gracze wybierają kość i zależnie od tego, co się na niej znajduje, otrzymują odpowiednie dary Morfeusza, w tym esencję. Po tym, w niektórych lokacjach Tkacze Snów mogą przypisać esencję do snów i skompletować sny. Inne dary to Kronit, rzadki minerał pozwalający na zaginanie czasu i używany jako waluta, i Oniryt, urządzenie manipulujące strukturą Onirii, pozwalające graczom wykonywać dodatkowe akcje. Tkacze Snów będą podróżować przez Onirię trzy miesiące, czyli 21 tur. Plansza jest składana losowo z kafli, a Tkacze będą poruszać się po niej po kole, odwiedzając każdą lokację. Gracz, który stworzy najpotężniejsze sny i uzbiera najwięcej punktów zwycięstwa wygra grę i zostanie prawą ręką oraz asystentem samego Morfeusza.



W pudełku znajdziemy następujące elementy:
  • 8 kafli planszy
  • 27 kafli Snów
  • 40 żetonów Piór
  • 84 żetony esencji
  • 12 żetonów Onirytu
  • 14 żetonów Kronitu
  • 5 kości
  • 1 drewniany znacznik
  • 4 kafle faz księżyca





Oj ja już czuję ten mitologiczno - oniryczny klimat. Osobiście trzymam kciuki za debiut tej gry na Targach Essen. Będę się jej bliżej przyglądała...

Informacja prasowa wydawnictwa.
Treść i zdjęcia są własnością wydawnictwa. 

czwartek, 15 września 2016

TOP KITCHEN - smakowita kampania na wspieram.to

Wystartowała kampania kulinarnej gry TOP Kitchen na portalu wspieram.to. Wśród nagród dla wpłacających można znaleźć samą planszówkę oraz parę ciekawych dodatków. Kampania potrwa do 12 października, a celem podstawowym jest uzbieranie 30 000 zł. Zobaczcie co to za gra, w jakich cenach ją dostaniecie i jakie dodatki przygotowali autorzy projektu.


Każdy może zostać szefem kuchni!

TOP Kitchen to gra planszowa o gotowaniu, zarządzaniu kuchnią i menu w eleganckich restauracjach przeznaczona dla od 2 do 4 osób. Gracze wcielają się w szefów kuchni i rywalizują pomiędzy sobą o to, kto zdobędzie większy prestiż. W tym celu tworzą wykwintne dania i kupują niezbędne składniki oraz przyprawy w emocjonującej walce o jak najlepsze ceny. 


Gracze, wyposażeni w produkty oraz przydatne ulepszenia kuchenne, przystępują do gotowania potraw z napływających zamówień. Szykowanie dań odbywa się poprzez radosne rzucanie kośćmi i modyfikowanie wyników. Dzięki talii kart akcji szefowie mogą zagrywać natychmiastowe bonusy, psuć szyki przeciwnikowi incydentami, rozbudowywać zaplecze kuchni czy inwestować karty dla późniejszych zysków. Chef z największą liczbą zdobytych punktów prestiżu wygrywa.


środa, 14 września 2016

Nowości Galakty - informacja prasowa wydawnictwa.

Wydawnictwo Galakta nie śpi! Poniżej znajdziecie krótkie aczkolwiek gorące informacje prasowe wydawnictwa. 


Złodzieje schwytani!



Na polskiej stronie Galakty pojawił się nowy dział poświęcony Wiekowi Złodziei – nowej, strategiczno-przygodowej grze dla 2-4 graczy. Na stronie można znaleźć ogólny skrót zasad (pełne zasady do pobrania są już w przygotowaniu), opis wszystkich postaci graczy oraz galerię ilustracji z gry. Strona będzie aktualizowana przez wydawnictwo na bieżąco, w miarę ujawniania kolejnych informacji. 

Kataklizm nadchodzi!


Transport z nowym rozszerzeniem Talisman: Kataklizm już wkrótce trafi do Polski. Dzięki temu dodatkowi zagracie na całkowicie innej planszy i weźmiecie udział w przygodzie, dołączając do pięciu nowych poszukiwaczy w walce o przetrwanie podczas magicznej apokalipsy. Talisman: Kataklizm pojawi się w sklepach najprawdopodobniej około 19.09 – a możliwe nawet, że wcześniej.

Informacja prasowa wydawnictwa Galakta
Treść i zdjęcia są własnością wydawnictwa.

wtorek, 13 września 2016

PANDEMIC CZAS CTHULHU: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

"Wielkie zło drzemie pod powierzchnią tej samej ziemi, po której stąpasz przyjacielu. Ukrywa się w ciemności wypełniającej pustkę północy na niebie. Spod głębokiej wody szepcze sny o szaleństwie i chaosie. Wskazówki potrzebne do uniemożliwienia jego wkroczenia do naszego świata są wokół ciebie. Wielkie zło czai się gdzieś w mrocznych zakamarkach świata. Czy zdążysz powstrzymać jego przebudzenie?

Nie ma dnia, w którym nie marzysz o tym, aby o nich zapomnieć i iść inną drogą... wiesz jednak, że nie możesz. Ktoś musi spróbować powstrzymać to starożytne zło. Ktoś musi trzymać się światła. Ale to nie znaczy, że ten ktoś musi być sam..."

Miłośnicy twórczości H.P. Lovecrafta już czują ten klimat, który niesie z sobą Pancemic: Czas Cthulhu. Ale zanim staniemy ramię w ramię do walki ze złem poczujmy trochę ten mroczny klimat. Zapraszamy Was w fotograficzną podróż po zawartości gry Pandemic: Czas Cthulhu od wydawnictwa Lacerta.

Mroczna okładka pudełka od pierwszego spojrzenia przyciąga wzrok. Łatwo wyczuć zbliżające się wyzwania, emocje, wielkie zło... Aż strach pomyśleć co znajdziemy w środku... Zatem przekonajmy się. 

No to do dzieła! Otwieramy pudełko...


Podnosimy wieko pudełka i naszym oczom (niemal klasycznie) ukazuje się instrukcja, z równie klimatyczną grafiką. Pod nią zaś napotkamy kolejne elementy należące do mrocznego świata H.P. Lovecraft'a. Przedzierając się przez nie dotrzemy do tego na co my czekaliśmy najbardziej czyli do figurek. Ale wszystko po kolei...