poniedziałek, 20 lutego 2017

Premiera Smash Up! Edycja Polska - informacja prasowa Wydawnictwa Bard.

Wydawnictwo Bard ma przyjemność ogłosić, że już dziś miała miejsce premiera Smash Up! Edycji Polskiej.

źródło: https://boardgamegeek.com/image/1269874/smash
Co wspólnego mają piraci, ninja, roboty, zombie, obcy, czarodzieje i kilka innych dziwadeł? Wszyscy oni próbują przejąć kontrolę nad światem! Nie są w stanie zrobić tego samotnie – dlatego łączą się w drużyny. Każde połączenie dostarcza zupełnie inny wrażeń i doświadczeń, w tej szybkiej grze karcianej. Weź dwie talie, połącz je ze sobą i rozwal przeciwnika!

Frakcje posiadają własny, unikatowy styl: Piraci przesuwają karty, Zombie powracają ze stosu kart odrzuconych, Dinozaury są po prostu ogromne. Każda kombinacja to inna taktyka i przebieg gry, a każda gra to zupełnie inna zabawa!
Czy możesz oprzeć się pokusie Smash Up? Nie, nie możesz! Wybierz frakcję, potem drugą i zacznij konkretną rozwałkę!

Czas gry: ok. 45 minut
Wiek: 12+
Liczba graczy: 2-4
Zawartość:
  • 8 frakcji po 20 kart każda
  • 16 kart baz
  • Instrukcja

Smash Up! to gra karciana dla 2 do 4 osób. Każdy z graczy wybiera dwie talie ras, tworząc dzięki temu unikalne połączenie. Następnie przy pomocy potężnych kart sługusów zdobywamy bazy. Gracz, któremu udało się podbić bazy z największą liczbą punktów, wygrywa!

Wśród dostępnych ras mamy do wyboru złych piratów, żądnych władzy kosmitów, zabójczych ninja, nieumarłe zombie, potężne dinozaury i futurystyczne roboty. Każda talia jest wyjątkowa i wymaga specyficznej taktyki.
Jesteśmy przekonani, że gra przypadnie Wam do gustu. My póki co wracamy do walki o bazy w Smash Upie Edycji Polskiej!

UWAGA: Specjalnie z okazji premiery wydawnictwo Bard Centrum Gier przygotowało dla was specjalną niespodziankę! Śledźcie profil wydawnictwa oraz strony wydawnictwa na Facebooku!

Informacja prasowa wydawnictwa.
Treść informacji jest własnością wydawnictwa.

sobota, 18 lutego 2017

PORA NA KAMELEONA: co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? - recenzja gry Tailor Games.

Swego czasu recenzowaliśmy zwariowaną grę autorstwa Brunona Faiduttiego, czyli Bongo. Gra jest znakomita, potrafi naprawdę dać w kość naszemu mózgowi. Obcując z najnowszym tytułem Krzysztofa Matusika czyli Porą na kameleona, czułem się trochę podobnie jak podczas przygody z Bongo. Niepozorny kameleon okazał się twardym zawodnikiem. 

Dla przypomnienia (za Wikipedią) -„Kameleony (Chamaeleonidae) to rodzina gadów z grupy jaszczurek, słynąca ze zdolności do zmiany ubarwienia, długiego języka i oryginalnych kształtów ciała. Wbrew popularnym opiniom kameleonowate nie dostosowują swojej barwy do barwy otoczenia – ich barwa zmienia się wraz ze zmianą stanu fizycznego i emocjonalnego, a także jest formą komunikacji z innymi osobnikami, choć ich naturalny kolor często odpowiada danemu typowi otoczenia, w którym przebywają”. Tak czy inaczej, ten kto widział w zoo kameleona, ten wie, że czasem ciężko go wypatrzyć w jego terrarium. Autor gry z pewnością sam tego doświadczył i stąd to wypatrywanie jest nierozerwalnym elementem rozgrywki. Czy zatem gra przypadła nam do gustu? Zapraszamy do lektury recenzji.




CO ZAWIERA GRA




Całość mieści się w niewielkim pudełeczku, w którym znajdziemy (oprócz instrukcji) 36 okrągłych żetonów oraz talię kart. O ile do jakości żetonów nie mam zastrzeżeń, to do jakości kart niestety tak. Ciemne ranty mają to do siebie, że nie są specjalnie trwałe a przez to podatne są na przetarcia. Karty w porze na kameleona są w częstym użytku i jeśli zależy nam na tym, żeby jak najdłużej cieszyły oko, to warto je zakoszulkować.






CEL GRY




Każdy z graczy wciela się w role bacznego obserwatora. Naszym zadaniem jest zebranie kart kameleonów w sześciu różnych kolorach. Żeby to osiągnąć musimy się wykazać sporym refleksem, żeby wskazać właściwy żeton w odpowiednim momencie.  Żetonów jest 36, a tylko jeden właściwy, więc…czeka nas sporo zabawy.





czwartek, 16 lutego 2017

Karty Megamocy - rozwiązanie konkursu.

W czwartek 2 lutego dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia ogłosiliśmy na naszym blogu konkurs, w którym nagrodą był komplet unikatowych kart Megamocy. 


Waszym zadaniem było podanie niecodziennego, abstrakcyjnego, pomysłowego, szalonego, ale możliwego do realizacji sposobu na wybór pierwszego gracza. 


Posypały się różnorodne pomysły. Kilka z nich przypadło nam bardzo do gustu, ale musieliśmy się zdecydować i wybrać ten jeden najlepszy.

Zatem przed Wami zwycięska odpowiedź:

"Podam sposób do wyboru
Spośród pięciu graczy grona
Kto najkrócej wstrzyma oddech
Ten odpada z tego grona.

Czwórka pozostałych graczy
Wnet opróżnia swe kieszenie
Kto ma w nich najwięcej rzeczy
Temu pozostaje tylko mienie.

Pośród pozostałej trójcy
Sprawdzić można długość słowa
Kto z nich ma najdłuższe imię
Temu wnet opadnie głowa.

Pozostało już dwóch tylko
Patrzą prosto w oczy swoje
Ten kto nie odwróci wzroku
Ten rozpocznie dziś podboje :-)"

Nie ukrywamy, że oboje z Michałem uwielbiamy kryminały a moje serce od dziecka należy do Agathy Christie. Odpowiedź od razu skojarzyła nam się z jej kultową książką "Dziesięciu małych murzynków". No i nie mogło być inaczej - ta odpowiedź finalnie wygrała. A jej autorem jest Andrzej Sworst - prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody na adres konkurs.bnwc@gmail.com.

Wszystkim uczestnikom gratulujemy ciekawych pomysłów a zwycięzcy wygranej.  

środa, 15 lutego 2017

Lutowe plany wydawnicze Portalu.

Z przyjemnością informujemy, że kolejny dodruk gier Avalon oraz The Resistance jest w drodze! Gra The Resistance nieustannie cieszy się wielkim zainteresowaniem na polskim rynku, dzięki czemu Wydawnictwo Portal realizuje już trzeci kolejny dodruk.



Avalon


Avalon przeniesie was w czasy legend arturiańskich, czasy kiedy mężni Rycerze Okrągłego Stołu stali na straży królestwa, a zdrajca Mordred ze wszystkich sił starał się obalić prawowitego monarchę.

Stań po stronie Artura i wykryj wszystkich zdrajców. Bądź przeciwnie – wciel się rolę poplecznika Mordreda, by sabotować misje Rycerzy Okrągłego Stołu. 
Na początku gry gracze losują karty postaci – mogą być członkami drużyny Dobrej lub Złej. Gracze nie ujawniają swoich tożsamości, jednak Złe postacie znają się nawzajem, a Merlin wie, kto stoi po stronie Mordreda.

Na początku każdej rundy przywódca drużyny wybiera osoby, które wezmą udział w danej misji. Potem następuje głosowanie nad składem grupy. Po dojściu do porozumienia, uczestnicy misji przeprowadzają tajne głosowanie, decydujące czy misja się udała. W większości misji wystarczy jeden głos negatywny, by grupa poniosła porażkę.

Dobra drużyna wygrywa jeśli uda się ukończyć trzy misje bez wyjawienia tożsamości Merlina. Źli zwyciężą, gdy trzy zadania zakończą się porażką, lub Skrytobójca zgładzi czarodzieja. 
Avalon przeznaczony jest dla grupy składającej się z 5 do 10 graczy – im większa liczba uczestników, tym więcej możliwości modyfikacji rozgrywki i dodawania opcjonalnych postaci.

Kim staniesz się w legendarnej walce Dobra i Zła?

Czy będziesz jednym z rycerzy, czy popleczników uzurpatora? A może kimś więcej? Parsifalem? Skrytobójcą? Oberonem? A może Mordredem, Morganą lub nawet samym Merlinem?

W Avalonie liczy się spryt, intuicja, umiejętność wyciągania wniosków, a także zdolności negocjacyjne i siła perswazji. Czy agent Mordreda zdoła przeniknąć do drużyny? A może Merlin zdoła przekonać innych do prawdziwej tożsamości zdrajcy?

Uwaga! Pudełko z grą zawiera również niewielki dodatek, zatytułowany Lancelot. Wzbogaca on grę o postać najsłynniejszego z Rycerzy Okrągłego Stołu, która w niezwykły sposób wzbogaca rozgrywkę – bohater może bowiem podczas gry zmieniać stronę po której się opowiada.

niedziela, 12 lutego 2017

EPOKA KAMIENIA JUNIOR: prehistoryczna wioska dziecięca - recenzja gry Wydawnictwa Bard.

W ścisłym finale Kinderspiel des Jahres 2016 znalazły się trzy gry: Leo wybiera się do fryzjera, Myszki w opałach i Epoka kamienia Junior. Pierwsze dwie znamy, trzecia dopiero niedawno została wydana w Polsce. 

Prawdę mówiąc, mocno kibicowałem Leosiowi, bo to naprawdę niesamowita gra, moim zdaniem nieco lepsza niż Myszki. Kapituła wybrała jednak Epokę kamienia. Czy słusznie? Przećwiczyliśmy juniorską wersję Epoki Kamienia i mamy swoje przemyślenia. Zapraszam zatem do lektury recenzji.



CO ZAWIERA GRA

Całość mieści się, w dużym grubym pudle. W środku, obok instrukcji odnajdziemy planszę, sporo grubaśnego kartonu (żetony, domki) i drewna (duże meeple i zasoby, które będziemy zbierać).

Niedawno podczas recenzji Zwierzaków na pokład marudziłem na arki, które składamy z kartonowych elementów, a dokładnie na rachityczność całej konstrukcji. W przypadku Epoki mamy również do czynienia z przestrzenną konstrukcją montowaną z elementów. Jednakże tutaj mamy naprawdę gruby karton, połączenia są ze sobą ściśle spasowane i całość jest bardzo solidna. Można?

Warto wspomnieć o wyprasce, która nie dość, że jest ładna, to jeszcze pomaga uporządkować elementy. Ktoś pomyślał i za pomocą uroczych grafik wskazał, które elementy powinny się znaleźć w której przegródce. Mała rzecz a dzieciaki to pokochały.





Przyznaję się bez bicia, że dawno nie widziałem tak ładnej i tak dobrze wykonanej gry dla dzieci. Bardzo solidne elementy i prześliczna szata graficzna. Do tego instrukcja, jasna, prosta i czytelna, poprzedzona odrobiną wiedzy o pradawnych czasach.









CEL GRY

To gra dla dzieci, więc cel jest prosty. Ten, kto pierwszy wniesie trzy chatki w swojej wiosce, ten przywdzieje laur zwycięzcy.




czwartek, 9 lutego 2017

KIESZONKOWIEC ANGIELSKI (BITTER SWEET i REMEMBER & FORGET): do you speak english? - recenzja gry edukacyjnej od Wydawnictwa Edgard.

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że w dzisiejszych czasach nauka języków obcych ma ogromne znaczenie. Język angielski otacza nas w zasadzie dosłownie wszędzie - w szkole, w pracy, na ulicy, w telewizji, w internecie, w prasie... Trudno więc wyobrazić sobie sytuację, w której reprezentant młodego pokolenia nie umie posługiwać się tym językiem. Wtedy niejedne drzwi zamkną się przed takim delikwentem na trzy spusty. 
A czy Ty mówisz po angielsku?

Dlatego tak ważne jest wspieranie nauki języka angielskiego. I takie wsparcie przynosi nam Wydawnictwo Edgard w postaci gier karcianych z serii Kieszonkowce: Bitter Sweet (do nauki angielskich przymiotników) oraz Remember & Forget (uczące czasowników w tym języku). Czy ta niecodzienna pomoc edukacyjna działa? Czy podoba się dzieciakom? Zapraszamy do lektury naszej recenzji. 


Kieszonkowce angielskie


CO ZAWIERA GRA
Kieszonkowce w całej okazałości.

W niewielkim pudełeczku klasycznym dla talii kart znajdziemy 55 kart – 53 z nich to karty do gry, zaś 2 karty stanowią zwięzłą instrukcję do gry opisującą zasady 4 wariantów zabawy (w Kieszonkowcach matematycznych było ich 5).

Wykonanie kart jest bez zarzutu. W kompaktowym wydaniu (zgodnie z nazwą serii Kieszonkowiec) dostajemy karty na kredowym papierze i z bardzo przyjemnymi grafikami - tym razem wyszły spod pędzla Marty Ruszkowskiej. Grafiki z pewnością przyciągną uwagę dzieciaków i zachęcą je do zabawy.

CEL GRY




Nadrzędnym celem, jak na gry edukacyjne przystało, jest nauka przez zabawę. A ponieważ, jak już wspomniałam, Kieszonkowce angielskie dają 4 możliwe warianty gry to i w zależności od danej wersji cel graczy może być różny: zebranie największej liczby kart, zebranie określonej liczby kart czy par kart albo pozbycie się jakiejś konkretnej karty szczególnej. Bliżej o tym poczytacie za chwilę – przejdźmy bowiem do krótkiej charakterystyki zasad Kieszonkowców.





wtorek, 7 lutego 2017

Nowości CUBE Factory of Ideas - informacja prasowa Wydawnictwa.

Wydawnictwo CUBE Factory of Ideas wraz z nowym rokiem wypuszcza na nasz rynek trzy nowości! Co to takiego będzie? Zobaczcie sami. Zapraszamy do lektury krótkiej informacji prasowej wydawnictwa. 

Wydawnictwo CUBE Factory of Ideas z ogromną radością może poinformować, że w magazynie wydawnictwa pojawiły się oczekiwane 3 nowe tytuły. Smocze Kości(ang. Dragon Farkle), Blueprints, Kupcy z Osaki(ang. Traders of Osaka) to 3 świetne gry dla każdego. Jeśli lubisz przygodę i masę śmiechu - zostań Chojrakiem i walcz w Smoczych Kościach. Jeśli szukasz wyzwań architekronicznych - ruszaj do gry w Blueprints! Jeśli jesteś graczem znającym arkana handlu spróbuj sił w Kupcach z Osaki.



Kupcy z Osaki


W Epoce Edo, higaki kaisen (statki handlowe) były wykorzystywane do transportowania towarów do Edo (obecnie Tokio), centrum politycznej siły w Japonii. Tam, Fudasashi (handlowcy) czekali na wyładunek różnego rodzaju dóbr z Osaki, centrum kupieckiego Japonii. Każda udana dostawa do Edo, będzie bardzo hojnie opłacona. Kto z was zyska najwięcej na tej niestrudzonej pracy?