czwartek, 27 kwietnia 2017

Pyrkonowe atrakcje - garść informacji prasowych od kilku wydawnictw.

Wstępu do tego posta nie da się lepiej napisać niż tak jak to uczyniła w notatce prasowej Wydawnictwa Trefl Sylwia Skulimowska: "Można już odliczać godziny do rozpoczęcia Festiwalu Fantastyki Pyrkon 2017. Święto fanów fantastyki we wszelkiej postaci i formie rozpocznie się już w piątek! Pisać, że to wyjątkowe miejsce i czas, to jak tłumaczyć spragnionemu, że woda jest cudowna - to oczywista oczywistość! Wystawy, wykłady i warsztaty, spotkania z pisarzami, książki, komiksy, gadżety godne geeka i hala wystawców pękająca w szwach" 


Oczywiście na Pyrkonie nie może zabraknąć żadnego Wydawnictwa. Wszystkie przygotowały szereg niespodzianek. Zobaczcie sami co na Was czeka - przedstawiamy garść informacji prasowych od niektórych wydawnictw:


Nie zbłądźcie w tym fantastycznym przepychu - czekamy przy stoisku nr 84. :)

Opowiemy i pokażemy Wam nasze najnowsze gry m.in.: Kryptos, Gra Pomyłek, Boss Monster Następny poziom.

A może zagracie z nami? :)

W Strefie Turniejowej gramy w:


Farmageddon (piątek, godz. 19.00, stoliki 9-12)



Mob Town (sobota, godzina 18.30, stoliki 20-23)



Boss Monster 2 Następny Poziom (niedziela, godz. 11.30, stoliki 9-12)


Kilka informacji organizacyjnych i przydatnych linków:


Mapa wystawców (po prawej nasze stoisko nr 84):  http://pyrkon.pl/2017/lista-wystawcow/

Gry bez prądu na Pyrkonie: http://pyrkon.pl/2017/bgbp/



Znajdziecie nasze stoisko w Krainie Wystawców, a na nim całe mnóstwo atrakcji! Będzie można kupić gry! Będzie można w gry pograć! Będzie można zobaczyć nasze tytuły premierowe i przedpremierowe! Oczywiście będzie koło fortuny! Będzie Tradycyjna Licytacja Gier Planszowych! Przygotowaliśmy turnieje, pokazy, promocje…

środa, 26 kwietnia 2017

MUNCHKIN. LISTA SKARBÓW: miłosna archeologia - recenzja gry Wydawnictwa Bard & Black Monk

Monty Pythonowskie „Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej Inkwizycji” można by sparafrazować jako „nikt nie spodziewa się munchkinowej ofensywy”. W świecie gier planszowych można dostrzec pewne zjawisko sprzedawania tych samych (lub bardzo podobnych) gier w nowych opakowaniach. Mistrzem świata w tej dziedzinie jest nieśmiertelne (niestety) Monopoly, którego wersji chyba nikt nie jest już w stanie policzyć. Munchkin (czyli karcianka stworzona przez Steve’a Jackosna) pod tym względem jest małym pikusiem, ale z roku na rok jego macki sięgają coraz dalej i dalej. 

Tym razem ich ofiarą stał się niewinny List miłosny. Znając munchkinowe poczucie humoru z chęcią sięgnąłem po tę wersję Listu Miłosnego i cóż, wypadałoby się podzielić swoimi przemyśleniami. Zapraszam zatem do lektury recenzji.


CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest niewielkim (i niezbyt trwałym) pudełeczku. Wewnątrz, oprócz instrukcji, znajdziemy 16 kart do gry, do tego 4 karty pomocy oraz bonusową kartę do Munchkina. Praktycznie to samo, co w zwykłym Liście Miłosnym. To, czym się różnią od siebie te dwie gry, to cała szata graficzna charakterystyczna dla Munchkina oraz teksty na poszczególnych kartach. Mechanicznie nic się nie zmieniło.
Instrukcja napisana poprawnie, z humorem wprowadza nas w meandry gry.

CEL GRY

Celem gry jest (podobnie zresztą jak i pierwowzoru) zdobycie tytułowego skarbu, a jeśli nie, to posiadanie najcenniejszej karty w grze, w ostateczności bycie ostatnim na polu „walki”. Mamy zatem do czynienia z szybką walką na podstępy, blef i podkładanie świni w celu eliminacji przeciwników.

PRZYGOTOWANIE GRY

List Miłosny to jedna z takich gier, w którą możemy zagrać niemalże wszędzie. Nie inaczej jest z naszą Listą Skarbów. Przygotowanie gry jest zatem krótkie. 16 kart tasujemy i każdemu z graczy rozdajemy po jednej. z reszty formujemy zakryty stos dobierania (z którego, jeśli gramy w dwie osoby usuwamy 3 górne karty). Tyle.


sobota, 22 kwietnia 2017

Nowości w portfolio Wydawnictwa Egmont Polska - informacja prasowa.

Kto z nas nie lubi nowości??? Ja nie znam takiej osoby, która nie czeka na nową grę. A Wydawnictwo Egmont Polska rzuca na rynek kolejne fajne, rodzinne tytuły.

Co to takiego? Zobaczcie sami. Przed Wami sporo informacji o 3 nowościach tego wydawnictwa. 

Na ratunek! czyli kolejna "Dobra gra w dobrej cenie". 

Wydawnictwo Egmont Polska kontynuuje bestsellerową serię rodzinnych gier planszowych „Dobra gra w dobrej cenie!”. To cykl pomysłowych i emocjonujących planszówek, w niezwykle atrakcyjnej szacie graficznej oraz bardzo przystępnej cenie, przygotowanych specjalnie dla tej serii przez polskich autorów. Już 22 lutego 2017 roku do sprzedaży trafi nowy tytuł w cyklu – „Na Ratunek!”. 


Pożar! Kolizja! Napad! W grze „Na ratunek” gracze wysyłają swoje pojazdy ratunkowe do różnych wypadków. Za każdą udaną akcję zdobywają punkt zwycięstwa. Muszą się jednak wystrzegać fałszywych alarmów. Gdy zdobędą ich zbyt dużo, odpadną z gry! Wygra gracz, który jako ostatni pozostanie w grze lub zdobędzie najwięcej kafelków – punktów zwycięstwa. Gracze ćwiczą pamięć 
i spostrzegawczość, a przy okazji uczą się, jak reagować w niebezpiecznych sytuacjach.

Autorami tytułu „Na Ratunek!” są Stefan Kołecki i Maciej Szymanowicz, który po raz kolejny potwierdza swoim warsztatem i przygotowanymi ilustracjami atrakcyjność gry. Seria „Dobra gra w dobrej cenie!” to cykl ciekawych, rozwijających rodzinnych gier planszowych, do których z przyjemnością się wraca. „Na Ratunek!”, jak i każdy z pozostałych tytułów dostarcza wielu niezapomnianych chwil graczom w wieku już od 5 lat. Gry z tej serii posiadają zasady łatwe do opanowania a równocześnie zapewniające wielkie emocje. Rodzice z pewnością docenią fakt, że każda gra z tej serii rozwija inne umiejętności młodych graczy: znajomość kolorów i kształtów, wyobraźnię przestrzenną, pamięć i spostrzegawczość, znajomość liter i podejmowania szybkich decyzji. 



W cyklu ukazało się już trzynaście tytułów, każdy z nich w bardzo atrakcyjnej cenie 19,90 zł. Wśród nich m.in.: „Co słychać na farmie?”, „Drapacze chmur”, „Kosmiczna misja”, „Słowostworki”, „Wyprawa do dżungli”, czy „Znikające ciasteczka”.


NA RATUNEK!
Seria: Dobra gra w dobrej cenie!
Gra planszowa dla 2-4 graczy 
Wiek: 5-105 lat
Autor: Stefan Kołecki
Ilustracje: Maciej Szymanowicz
Sugerowana cena: 19,90 zł
Format: 12,5x19,5x4  (cm)

czwartek, 20 kwietnia 2017

BANKRUT: łatwo przyszło, łatwo poszło - recenzja gry Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Reiner Knizia – człowiek, który ma na swoim koncie setki gier. Jest jednym z najbardziej płodnych autorów i pewnie jednym z nielicznych, który wyłącznie z tego żyje. Mam świadomość tego, że w portfolio Niemca znajdzie się sporo gier bardzo dobrych, sporo gier przeciętnych i sporo gier po prostu słabych. Cieszę się, że co niektóre wydawnictwa od czasu do czasu wygrzebują perełki, które gdzieś przykrył już kurz, a szkoda, bo warto je przypomnieć światu. 

Wydawnictwo Nasza Księgarnia postanowiło przybliżyć nam taką grę. Mowa tutaj o Wheedle, która światło dzienne ujrzała w roku 2002. Oczywiście dokonano przy okazji zmiany tytułu i pokuszono się o nową szatę graficzną. Czy zatem Bankrut – bohater dzisiejszej recenzji, zasługuje na miano perełki? Zapraszam do lektury recenzji.



CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest niewielkim pudełku. Wewnątrz znajdziemy 61 kart, grubych kart, które z pewnością odwdzięczą się swoją trwałością. Akurat charakter gry jest taki, że karty non stop krążą między graczami i nie dziwię się, że wydawca postąpił w ten sposób. Będzie się to jednak wiązało z pewnymi utrudnieniami, ale o tym później.

Do tego wszystkiego dołożono nam notesik do liczenia punktów oraz ołówek. Mała rzecz a cieszy.

CEL GRY

Celem gry jest takie kombinowanie, takie lawirowanie, wykorzystanie naszych umiejętności negocjacyjnych, żeby na koniec uciułać jak największą liczbę punktów z zebranych kart. Brzmi to nieco pokrętnie, ale sama gra taka jest.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Kwietniowe i majowe konwenty planszówkowe.

Biję się w pierś. Bowiem przez rewolucję mieszkaniową nie ogarnęłam należycie tematu i uciekło mi zebranie imprez planszówkowych mających miejsce w marcu i w pierwszych 2 tygodniach kwietna. A sporo się działo w naszym światku. No ale trudno. Uciekło to uciekło. Trzeba się zabrać do działania, żeby nie uciekły informacje o kolejnych imprezach. 

Tak więc przed Wami krótkie zestawienie tego co się będzie działo w kwietniu i maju. Miłej lektury.

Kwiecień

Chorkon w Choroszczy 22 kwietnia


Chorcon jest festiwalem hobbystycznym „od fanów dla fanów” organizowanym przez Miejsko-Gminne Centrum Kultury i Sportu w Choroszczy.Głównym celem organizatorów jest propagowanie fantastyki znanej z gier, książek czy filmów. 22 kwietnia 2017 roku w Choroszczy ma się odbyć I edycja imprezy w budynku Miejsko-Gminnego Centrum Kultury i Sportu w Choroszczy.

Bloki, których można się spodziewać na imprezie to:
- Blok Gier Fabularnych
- Blok Gier Planszowych (w tym pokazy bitewniaków)
- Blok konferencyjny (prelekcje na tematy związane z fantastyką i/lub prelekcje popularnonaukowe w kontekście gier, książek czy filmów)
- Blok filmów Krótkometrażowych

Przyjdź do nas, a wyleczymy Cię z nudy!


Miejsce: Choroszcz ul. Sienkiewicza 29
(M-GCKiS w Choroszczy)
Wstęp: bezpłatny
Więcej szczegółów znajdziecie na
2 Światowy Dzień Gier Planszowych w Koninie  23 kwietnia



G3 i Młodzieżowy Dom Kultury w Koninie zapraszają wszystkich, bez względu na wiek do miłego spędzenia czasu z rodziną i znajomymi w świecie gier planszowych i nie tylko.  To już druga edycja tego wydarzenia, nie zabraknie turniejów, dobrej zabawy oraz znakomitych nagród.

W holu MDK znajdziecie stoiska sprzedażowe z bogatym asortymentem nowoczesnych gier planszowych i łamigłówek. Organizatorzy przygotowali też szereg sal turniejowych: 
  • Sala turniejowa – s. 110 – widowiskowa – Główny sędzia z firmy G3, obsługa stołów i sędziowie pomocniczy. Prezentacja gier, blok turniejowy. Zapisy w punkcie informacyjnym na 30 min. przed rozpoczęciem bloku turniejowego.
  • Rozgrywki indywidualne w konkretne tytuły. Nagroda przyznawana dla czempiona w rozgrywkach danej gry. Poza tym losowanie kilku nagród za sam udział w turniejach na koniec bloku turniejowego.
  • Sala szybkich turniejów – hol na 1 piętrze – Indywidualne zdobywanie nagród.Trzeba zebrać chętnych w daną grę i zbierać punkty. Najlepszy z danej partii zbiera nagrodę.
  • Speedcupsing – mierzenie czasów w jednoosobowym Speed cups.
Na konwencie każdy znajdzie odpowiadająca mu salę. A będzie ich sporo do wyboru:
  • Sala gier imprezowych – s. 003 – Gry o niedługim czasie rozgrywki, wartka akcja, często wymagające aktywności fizycznej w postaci łapania, wskazywania, mówienia.
  • Sala przedszkolna – MDK zapewnia 2 osoby do opieki nad małymi dziećmi w godzinach w godzinach 11.00-16.00 (wykładzina, niskie meble). Gry dla maluszków, zajęcia plastyczne i muzyczne.
  • Sala gier rodzinnych – sala kominkowa – Gry łączące pokolenia, bez negatywnej interakcji. Gry, które nie są zbyt trudne dla dzieci i nie są zbyt nudne dla dorosłych.
  • Sala gier logicznych – s.104 – Gry najczęściej dwuosobowe, abstrakcyjne, mające podobieństwa do szachów, warcabów, GO. Sala dedykowana również seniorom.
  • Sala gier geeków – s.203 – Gry rozbudowane, zawierające najczęściej złożone mechaniki, rozgrywki z reguły trwają dłużej.
  • Sala autorów gier – s. 201 - Kącik dla autorów, gdzie będą oni mogli pokazać swoje projekty przedstawicielowi wydawnictwa G3, jak również uzyskać informacje na temat procesu wydawniczego. Odbędą się również spotkania z autorami gier już wydanych, którzy wyjaśnią wszystkie tajniki swoich gier.
Organizatorzy będą jednolicie oznaczeni, pomogą w najlepszym wyborze gry, wesprą w opanowaniu zasad. Na korytarzach będą kierunkowskazy prowadzące do odpowiednich sal.

Oj zapowiada się świetna impreza
Miejsce: Konin, ul. Przemysłowa 3D
(Młodzieżowy Dom Kultury)
Wstęp: bezpłatny
Więcej szczegółów znajdziecie na stronie MDK 

czwartek, 13 kwietnia 2017

FABRYKA ROBOTÓW: z wizytą u R2D2 - recenzja gry Wydawnictwa Nasza Księgarnia.


Czasem odczuwam przesyt gier, które umownie nazywam „dobblopodobnymi”. A przynajmniej tak mi się wydaje, gdy widzę kolejny tytuł, który w jakiś sposób bazuje na tej mechanice. Jednakże, gdy już zagram, to wciągam się po raz kolejny i wszelkie moje przesyty pękają niczym bańka mydlana. Lubię ten typ gier, chociaż baaaardzo często jestem przegranym. 

Tym razem na tapetę trafiła kolejna z nowości Naszej Księgarni, czyli Fabryka Robotów, a więc kolejny klon Dobble. Czy aby na pewno? Zapraszam do recenzji.




CO ZAWIERA GRA

W niewielkim pudełeczku znajdziemy oprócz instrukcji po prostu karty i nic więcej. Mamy bowiem do czynienia z klasyczną karcianką, w której to za pomocą kart będziemy ćwiczyć naszą koordynację wzrokowo-ruchową.

Oczywiście muszę napomknąć, że Nasza Księgarnia przyzwyczaiła nas do wysokiej jakości swoich gier. Nie inaczej jest w przypadku bohaterki dzisiejszej recenzji.

CEL GRY

Trafiamy do fabryki robotów. Non stop przyjmowane są zamówienia na konkretny model. My wcielamy się realizatorów tych zamówień. Sęk w tym, że nie jesteśmy sami, a szef wynagrodzi tylko tego, który będzie najlepszy, tego który zrealizuje najwięcej zamówień. Cel gry jest zatem prosty. Mamy zdobyć jak największą liczbę kart. O tym jak to się robi napiszę w dalszej części.