poniedziałek, 9 listopada 2015

MINI CYWILIZACJA:karciana rewolucja Wookiego - recenzja gry

Łukasz ‘Wooki’ Woźniak, to dość znana postać w świecie planszówkowym. Przede wszystkim znany jest z lubianego kanału na You Tube. Jest również projektantem gier.

Jakiś czas temu wszyscy ci, którzy śledzą jego poczynania czy to na You Tube czy na Facebooku widzieli, że przemyca co jakiś czas informacje o swojej nowej grze karcianej. Do niedawna za wiele nie wiedzieliśmy. Do czasu. Okazało się, że gra nosi tytuł Mini Cywilizacja.



Jednakże nie można będzie jej kupić w sposób tradycyjny. Mało tego, ta gra nie została wydana w sposób tradycyjny. Jakże to? Ano, tak to. Mini Cywilizacja to gra kolekcjonerska, której sposób dystrybucji jest dość specyficzny. Łukasz otworzył sklep i do każdego zamówienie będzie dołączał równo 10 kart. Przy pierwszym zamówieniu otrzymamy startowy zestaw 10 kart pozwalających na rozgrywkę w 2 osoby. Przy kolejnych zamówieniach otrzymamy kolejny zestaw (coś w rodzaju boostera) zawierający losowo wybrane kolejne 10 kart. Przy kolejnym następne, itd. Karty więc zaczną się powtarzać i konieczny będzie zabieg w postaci wymian kart ze znajomymi. Pełny zestaw kart pierwszej ery liczy sobie 50 kart.
Długo nad tym myślałem, czy to ma sens? Myślę, że tak. Jednakże popularność gry bezpośrednio związana będzie z popularnością sklepu. My oczywiście trzymamy kciuki, bo akurat konkurencja wśród sklepów z planszówkami jest wskazana i miła dla graczy.

CO ZAWIERA GRA

Gra nie zawiera żadnego pudełka. Chociaż, dla chcącego…


Pudełeczko do gry self -made

Instrukcja (zarówno w formie filmu jak i tekstu) znajduje się na stronie sklepu. 

Gra zawiera jedynie karty. Przy czym startowy zestaw 10 kart w zupełności wystarczy do szybkiej partii na dwie osoby. Przychylamy się oczywiście do zalecenia z instrukcji, iż warto karty zakoszulkować. Do tego wystarczą koszulki standard (63,5 x 88 mm).


środa, 4 listopada 2015

BITWA O TORTUGĘ: wszystkie ręce na pokład, kierunek zakazana wyspa! - recenzja gry

Czy już pisaliśmy, że lubimy gry dla dwóch osób? A czy pisaliśmy, że lubimy gry logiczne? Nie żebyśmy byli nudni i mało kreatywni. My po prostu to lubimy. No i jak mamy kolejną taką grę to spieszymy podzielić się z Wami wrażeniami z rozgrywek. 

Zatem tym razem zapraszamy Was do lektury recenzji Bitwy o Tortugę - nowości od wydawnictwa Fox Games. Wszystkie ręce na pokład i kierunek na zakazaną wyspę. Piraci i Hiszpańska flota czekają!



Bitwa o Tortugę to rodzima interpretacja japońskiej logicznej gry Nanahoshi wydanej w 2013r. Z tym, że żółte i czerwone biedronki zostały zastąpione statkami nakreślonymi przez genialnego Macieja Szymanowicza. Klimatycznie...ale czy to nie jest klimat i temat dopisane na siłę? Zdradzimy to w dalszej części recenzji...

CO ZAWIERA GRA

Pudełeczko w standardowym dla wydawnictwa rozmiarze skrywa w sobie:

    • planszę do gry;
    • 12 drewnianych klocków - pionków okrętów;
    • krótką i precyzyjną instrukcję.



    Zainteresowanych bliższym poznaniem poszczególnych komponentów odsyłamy do naszego fotograficznego unboxingu. 








    poniedziałek, 2 listopada 2015

    Zapowiadana Hanafuda trafiła do sklepów - informacja prasowa wydawnictwa Trefl


    Hanafuda to tradycyjne japońskie karty do gry. Inspiracją do ich stworzenia były karty przywiezione w XVI wieku do Kraju Kwitnącej Wiśni przez... Portugalczyków.






    Przez pewien czas korzystanie z japońskich kart "Hanafuda" było zabronione przez szogunat. "Hanafuda" była w Japonii towarem nielegalnym, ale... poszukiwanym. Zainteresowany nabywca wchodząc do sklepu, w którym można było dostać karty "spod lady", dotykał swojego nosa, aby dać znać sprzedawcy, jaki produkt go interesuje. Nazwa "Hanafuda" oznacza bowiem „karty kwiatów” lub też „karty nosa” (fonetycznie "hana" to po japońsku kwiat lub nos).  Zakaz korzystania z "Hanafudy" przestał obowiązywać w Japonii w 1868 roku.


    Po premierze na 19. Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie, "Hanafuda" trafia do polskich sklepów. Do jej zdobycia nie będą potrzebne szyfry i kalambury ;)

    Jedno jest pewne - wrażenia wzrokowe gwarantowane. Tak choćby przedstawia się listopad na karcie Hanafudy:



    My osobiście nie możemy się już doczekać tych kart. Wydawnictwo Trefl tyle razy odkrywało rąbka tajemnicy, że wreszcie chcemy mieć okazję przekonać się na własnej skórze czy warto było tyle czekać...

    Materiał opracowany na podstawie  informacji prasowych wydawnictwa.

    niedziela, 1 listopada 2015

    KOLOROWE BIEDRONKI: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

    Gry dla dzieci charakteryzują się zawsze cudownym wykonaniem z dbałością o każdy detal. Kolorowe drewniane figurki, bardzo kolorowa plansza, mnóstwo różnorodnych elementów... Bo dzieciaki trzeba czymś przyciągnąć i wbrew pozorom nie jest to proste zadanie. Tylko pozytywne zaciekawienie małego klienta może przynieść sukces. I coś o tym wie wydawnictwo Egmont. 

    Dotychczasowe pozycje tego wydawnictwa, jak choćby Kot Stefan opisywany przez nas zarówno w unboxingu jaki i w recenzji, to były przepięknie wykonane gry. Trudno było od nich oderwać dzieciaki a ich cudowne elementy służyły im do różnych zabaw.

    Teraz wydawnictwo wypuściło na rynek specjalną serię gier dla rodziców i dzieci - kolekcję ZAGRAJ ZE MNĄ. Znajdziemy w niej gry, które poza kunsztem wykonania mają świetne reguły i mechaniki. Gry te zdobyły liczne nagrody na całym świecie, z najbardziej prestiżową Kinderspiel des Jahres włącznie. Nam w udziale przyszło poznanie dwóch z nich. A dzisiaj chcemy Wam pokazać zawartość gry kolorowej nie tylko z nazwy czyli Kolorowe Biedronki. Zatem zapraszamy na fotograficzną podróż...


    Kolorowa, przyjemna grafika na pudełku zachęca do zajrzenia do środka. Spostrzegawczy troszkę się domyślą co znajdą w środku ale to tylko wzmaga apetyt. 

    No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko i ...