Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 maja 2026

Pan Lasu - recenzja paragrafowej gry książkowej Wydawnictwa Muduko.

Gry książkowe przeżywają obecnie swój drugi renesans, ewoluując od prostych historyjek "wybierz własną ścieżkę" do skomplikowanych systemów RPG zamkniętych w twardej oprawie.


Pan Lasu to debiut Łukasza Orbitowskiego w formacie gry książkowej, wydany nakładem wydawnictwa Muduko. Autor, znany dotychczas z literatury pięknej i grozy, powraca do swoich korzeni, serwując czytelnikom pełnoprawny, brutalny horror dla dorosłych, osadzony w gęstym klimacie słowiańskiego mroku.


Historia przenosi nas do odciętego od świata dworku myśliwskiego w Puszczy Augustowskiej, gdzie panuje surowy, duszny klimat. Orbitowski czerpie inspiracje z nurtu folk horror, nawiązując do takich dzieł jak „The Ritual” czy „The Wicker Man”, oraz z własnych doświadczeń związanych z pobytem w prymitywnych warunkach na podlaskiej wsi. Las w powieści opisywany jest jako miejsce żywe i niepokojące, przesiąknięte pogańskimi wierzeniami i obecnością budzących się bóstw.




Głównym bohaterem, nad którego losem przejmujemy kontrolę, jest Krystian – młody mężczyzna zmagający się z nałogami. Towarzyszy mu zmęczony ojciec, Bogdan, który wierzy, że wspólna praca przy remoncie dworku pomoże naprawić ich trudne relacje. Orbitowski poświęcił dużo uwagi psychologii postaci, tworząc dla nich wewnętrzne biografie, co ma nadać im wiarygodności.

niedziela, 29 września 2024

Planszetki graczy do gry Ekosystem - recenzja mat od Playmaty.pl

Nowoczesne gry planszowe to nie tylko tekturowa plansza z byle jakim (często dziecięcym) nadrukiem, pionki, kostki i instrukcja. Teraz pudełka z grami wypełnione są niejednokrotnie całą masą różnych komponentów, a graficzna odsłona gry to często małe dzieło sztuki. Planszówkowe hobby od jakiegoś czasu ma także swoją niecodzienną odnogę w postaci firm produkujących różnorodne „growe” gadżety: dice traye, pojemniczki na znaczniki i żetony, maty do gier, podkładki, naklejki na meeple czy nawet specjalistyczne stoły do gier. Asortyment producentów ciągle się rozrasta.

Niekwestionowanym liderem w kategorii producentów mat do gier z pewnością są Playmaty.pl. Nie ma już chyba gracza, który o nich nie słyszał. A spróbujemy zaryzykować stwierdzenie, że nie ma też chyba ani jednego gracza, który nie miałby w domu choć jednej maty do gry z ich oferty. A oferta ta cały czas się powiększa.

Ostatnio jedną z nowości w kategorii mat do konkretnych gier były maty do gry Ekosystem. A że Ekosystemy (już teraz w trzech odsłonach) mamy i kochamy to przy okazji minionej dosłownie kilka dni temu premiery najnowszej części chcemy pokazać Wam maty graczy do pierwszych dwóch części. Zapraszamy do lektury.


Artykuł jest efektem współpracy reklamowej z producentem. Producent nie miał wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o produkcie.

OPIS PRODUKTU

Playmaty.pl to polski producent mat do gier planszowych, bitewnych, RPG oraz karcianych, a także tacek do rzucania kośćmi. W ofercie znajdziemy szeroki wybór produktów oraz możliwość zamówienia maty dostosowanej do własnych preferencji.

Maty wykonane są głównie z gumy o grubości 2 mm, charakteryzującej się odpornością na wodę, zgniatanie, blaknięcie nadruku oraz uszkodzenia mechaniczne. W przypadku mat jednostronnych ich spód ma właściwości antypoślizgowe. Dodatkowo w asortymencie znajdują się maty materiałowe, które łączą zalety antypoślizgowej gumy z lekkością i łatwością w przechowywaniu produktu.

Jakiś czas temu testowaliśmy maty dedykowane grze Doniczki. Bohaterki dzisiejszej recenzji to maty graczy do gry Ekosystem w wydaniu leśnym (czyli pierwszego Ekosystemu) i oceanicznym (do Ekosystemu 2 Rafa koralowa). Oba produkty to jednostronne maty gumowe w rozmiarze 31 cm x 38 cm. Zobaczcie sami jak się prezentują:

poniedziałek, 2 września 2024

Odyn - recenzja karcianki z porfolio Iuvi Games.

Od jakiegoś czasu motyw Wikingów i mitologii nordyckiej pojawia się w grach planszowych. Na rynku mamy takie tytuły, jak choćby: Valhalla, Northgard, Ragnarok Asgard, Lumeria, Tafl King Viking's Tales czy Pax Viking.

Bohaterka dzisiejszej recenzji też nawiązuje do Wikingów, ich mitologii i największego boga. Mowa tutaj o Odynie – nordyckim bogu wojny i wojowników. Ale Odyn to także karciana nowość wydana oryginalnie przez szwajcarskie Helvetiq dostępna u nas dzięki Wydawnictwu Iuvi Games. Czy spryt i przebiegłość na polu walki zapewni Odynowi zwycięstwo? Przekonajcie się sami – zapraszamy do lektury recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W małym pudełku (takim wielkości Tucano) znajdziemy po prostu talię kart (o wartościach od 1 do 9, w 6 kolorach) oraz zwięzłą instrukcję. Ta dostarcza nam jasnego tłumaczenia zasad, z dużą ilością przykładów.

Na uwagę zasługują grafiki na kartach – nieco komiksowe czy też kreskówkowe. Z pewnością przyciągają uwagę. Oczywiście jak to już bywa z oprawą graficzną gier jednym grafiki Odyna przypadną do gustu, a inni mogą je uważać za zbyt infantylne. O gustach się nie dyskutuje. 

Nie da się jednak zaprzeczyć, że graficznie gra odzwierciedla swoją tematykę. Na kartach mamy bowiem uzdrowiciela, skalda, czarodzieja, zwiadowcę, wieszczaka, strażnika czy jarla. Bohaterowie żywcem wyjęci z nordyckiej mitologii.

CEL GRY

„Zostań jarlem i pokieruj armią wikingów! Wysyłaj swoich wojowników do walki, wcielaj przeciwników do swojej armii, a poległych odsyłaj do Walhalli.”

A tak mniej patetycznie – pozbądź się wszystkich kart z ręki jako pierwszy i uzyskaj na koniec gry jak najmniejszą (tak, to nie pomyłka) liczbę punktów.

PRZYGOTOWANIE GRY

Każdą bitwę czy kampanię wojenną należy dobrze przygotować. Przygotowanie rozgrywki w Odyna nie jest jednak jakieś bardzo pracochłonne. Tasujemy po prostu wszystkie karty (w wariancie dwuosobowym usuwamy wcześniej z talii wszystkie karty w dwóch dowolnych kolorach), rozdajemy każdemu z graczy po 9 kart a resztę odkładamy na bok.

Tylko tyle – można zaczynać starcie.

środa, 3 lipca 2024

Kotki i smoki Przebudzenie wulkanu, Mali Rycerze i Mali Hokus i Pokus - komiksy paragrafowe dla najmłodszych od Wydawnictwa Foxgames.

Od jakiegoś czasu gry planszowych mają nową odnogę, a mianowicie komiksy i książki paragrafowe. Te pierwsze w Polsce zapoczątkowało wydawnictwo Foxgames, które w swoim portfolio ma bogatą kolekcję tytułów zarówno dla dzieciaków (np. Hokus Pokus, Rycerze, Rycerze 2, Piraci) jak i dla starszej młodzieży i dorosłych (np., seria komiksów z przygodami Sherlocka Holmesa). Jakoś ze dwa lata temu Liski zaczęły także wydawać tytuły dla najmłodszych dzieci: Kalinka i Chojrak, czy też Kotki i smoki. Rok temu do tej serii dołączyły przygody Bociana Lucka.

Półka komiksów paragrafowych dla najmłodszych powiększyła się ostatnio o kolejny tytuł z serii Kotki i smoki, a także dołączyli do niej bohaterowie znani z komiksów dla starszych, ale w wersji dla młodszych dzieci czyli Mali Hokus i Pokus oraz Mali rycerze. Czy obcowanie z takimi grami/komiksami to fajna sprawa? Co komiksy paragrafowe wnoszą do rozwoju dzieciaków? O tym Wam poopowiadamy dzisiaj, oczywiście nie zdradzając szczegółów. Miłej lektury


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o komiksach.

CZYM SĄ KOMIKSY PARAGRAFOWE?

Komiksy paragrafowe są połączeniem klasycznego komiksu oraz gry paragrafowej. Otwierając je, stajemy się nie tylko czytelnikami, ale i uczestnikami opowieści. Sami możemy zdecydować o dalszych losach postaci, dokonując odpowiednich wyborów. Każda decyzja odsyła nas do innego paragrafu, w którym znajduje się dalszy ciąg historii. Śledzimy akcję i w zależności od podjętej decyzji, przenosimy się do odpowiedniego kadru. Dzięki temu możemy je czytać wielokrotnie, za każdym razem przeżywając zupełnie nową przygodę. Rozwiązanie to sprawia bowiem, że nie tylko przebieg rozgrywki może być inny, ale różnić się może zakończenie opowieści!



NOWE TYTUŁY W KATEGORII DLA NAJMŁODSZYCH

Bohaterami dzisiejszej „recenzji” (celowo w cudzysłowie bo nie będzie to klasyczna recenzja, żeby nie psuć Wam zabawy) są trzy komiksy.



Pierwszy z nich to kolejna część przygód kotki Mo, czyli Kotki i smoki: Przebudzenie wulkanu. Tym razem słodka Mo spędza wakacje na wyspie Tubatuba. Podczas jej pobytu wybucha wulkan. Mieszkańcy wyspy są przerażeni. Wierzą bowiem, że to gniew przebudzonego Smoka Lawy spowodował wybuch wulkanu. Kociak Mo postanawia się spotkać ze Smokiem Lawy, zrozumieć powód jego gniewu i ocalić mieszkańców wyspy. Razem z Mo możemy też podjąć się misji Kwiaty Gardenii poszukując białych kwiatów. Zapewnią nam one punkty zwycięstwa, ale nie są niezbędne aby ukończyć przygodę. Możemy też uatrakcyjnić naszą zabawę i poddać się specjalnej misji ratunkowej w poszukiwaniu szóstki dzieci Mamy Kann – każdy odnaleziony maluch przyniesie nam punkty zwycięstwa.






Mali Hokus i Pokus: Burza i grzyby przenoszą nas do Szkoły Bajkonologii. Jej uczniami są mali przyjaciele Hokus i Pokus. Muszą oni wypełnić dwie misje. Pokus wyruszy do Królestwa Tysiąca i Jednej Nocy, gdzie przeżyje przygodą z udziałem tajemniczych grzybów. Zaś Hokus wyruszy do Krainy Chmur na poszukiwanie Dorotki. Podczas misji będziemy znajdować różnorodne przedmioty i spotykać przyjaciół (a im więcej ich będziemy mieć, tym więcej punktów dostaniemy na koniec zabawy).







Mali Rycerze Dyplom, czyli Natan i Sara, marzą o dostaniu się do prestiżowej szkoły dla małych rycerzy. Aby to było możliwe muszą odszukać trzy elementy rycerskiego ekwipunku ukryte w wiosce. Możemy też spróbować odnaleźć pięć elementów – może otrzymamy dodatkową nagrodę. W tym wyzwaniu możemy przyjść naszym bohaterom z pomocą obserwując, szukając i pomagając mieszkańcom. Wszystko po to, aby zostać pasowanym na prawdziwego rycerza. Możemy wcielić się w jedną z tych postaci, a każda ma swoje wyjątkowe zalety. Natan potrafi bardzo dobrze pływać i tylko on może dotrzeć do pewnych miejsca. Zaś Sara posiada specjalny klucz, który może otwierać zamknięte drzwi.



czwartek, 29 lutego 2024

Mindbug: Ponad ewolucję - recenzja gry karcianej wydawnictwa Portal Games

Mindbug to było jedno z większych odkryć karcianych ubiegłego roku. Szybka i wielece emocjonująca gra, w której za pomocą dokładnie 10 kart musieliśmy wykończyć przeciwnika. Mnóstwo losowości, ale również i przebiegłych zagrań i niezłego kombinowania.

Nie dziwi więc decyzja i samych autorów, i wydawnictwa Portal, żeby kontynuować zabawę z Mindbugiem w postaci dodatku. A najlepiej dwóch. A jeszcze lepiej, żeby były one samodzielne. Tym sposobem niedawno pojawiły się Mindbug: Ponad wieczność oraz Mindbug: Ponad ewolucję.

W niniejszej recenzji opiszę nasze wrażenia dotyczące tego drugiego tytułu. Zapraszam zatem do lektury.



Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

Dokładnie jak w przypadku recenzowanego już Mindbuga (bez żadnych dodatków w tytule) wszystko zostało zamknięte w niewielkim przydużym pudełeczku – teraz wiemy, czemu takie a nie inne pudełeczko – będzie, gdzie przechowywać karty z dodatku.

W środku znajdziemy oczywiście przede wszystkim karty. 48 kart potworów, podzielonych na kilka grup, zwanych w grze cechami. Przynależność do jednej z takich grup oczywiście będzie miało wpływ na rozgrywkę.

Oprócz tego znajdziemy w środku 4 karty tytułowych Mindbugów (po dwie na gracza). Całość uzupełniają dwa liczniki punktów życia. Nowością są karty pomocy. Ich trochę brakowało w „pierwszym” Mindbugu, zwłaszcza podczas nauki gry. Fajnie, że ktoś pomyślał i dodał te karty.

Załączona instrukcja to w zasadzie taka sama mała i gruba książeczka, uzupełniona o zapisy dotyczące obu dodatków. Jakościowo wszystko wygląda dokładnie tak samo jak w przypadku tego „zwykłego” Mindbuga.

CEL GRY

Cel gry w żadnym przypadku nie uległ najmniejszej zmianie. To ciągle klasyczna gra pojedynkowa, w której może być tylko jeden zwycięzca.

Przywołując hybrydowe stwory, a następnie posyłając je do walki z podobnymi potworami naszego przeciwnika. Musimy jednak brać poprawkę na tytułowe Mindbugi takie wredne karty, które pozwalają na przejęcie kontroli nad zagrywaną kartą.

Każdy z nas dysponuje pewną pulą punktów życia. Zwycięży ten z nas, który pierwszy wyzeruje licznik przeciwnika lub sprawi, że nie będzie on w stanie wykonać żadnej akcji.

PRZYGOTOWANIE GRY

Ten etap przebiega dokładnie taka samo jak w przypadku zwykłego Mindbuga. Z jednym małym wyjątkiem. W grze pojawiają się karty ewolucji. To cztery dwustronne karty, które odkładamy w miejscu dostępnym dla obu graczy.

Następnie tasujemy karty stworów. Każdy z nas otrzymuje dokładnie po 10 kart – reszta kart wędruje do pudełka. Z talii 10 kart dobieramy na rękę 5 kart.

Oprócz tego każdy z nas otrzymuje po dwa Mindbugi oraz licznik życia – ustawiamy go na wartości 3.

poniedziałek, 26 lutego 2024

Maty do gry Doniczki - recenzja mat od Playmaty.pl

W świecie gier planszowych coraz mocniej zaczynają dochodzić do głosu różnego rodzaju gadżety i udoskonalenia. Czasy, gdy graczom wystarczyła tekturowa plansza, pionki i kostka (tzw. klasyczny zestaw Chińczyka) dawno już przeszły do historii. Współczesne gry planszowe bogate są w szereg różnych akcesoriów, takich jak choćby żetony, notesy do liczenia punktów, nakładki na planszetki graczy czy różnego rodzaju maty do gry ułatwiające rozgrywkę.

Bohaterkami dzisiejszej recenzji będą właśnie maty do gry przygotowane specjalnie pod grę Doniczki od Lucky Duck Games. Maty stworzone przez Playmaty.pl – niekwestionowanego lidera na polskim rynku produkcji mat do gier wszelakich. Czy te maty to tylko śliczne i nikomu niepotrzebne gadżety? A może to rzecz niezwykle przydatna podczas rozgrywek? Mieliśmy przyjemność je testować, więc co nieco wiemy na ten temat. Naszą opinią podzielimy się z Wami w recenzji.



OPIS PRODUKTU

Playmaty.pl to polski producent mat do gier planszowych, bitewnych, RPG i karcianych oraz tacek do rzucania kośćmi. W swojej ofercie ma bogatą gamę produktów, a także opcję zamówienia produktu zgodnie z preferencjami użytkownika.

Materiały używane do produkcji mat to przede wszystkim guma (o grubości 2 mm) odporna na wodę, zgniatanie, blaknięcie nadruku czy uszkodzenia mechaniczne. Przy druku jednostronnym spód maty jest antypoślizgowy.

W ofercie znajdziemy także maty materiałowe łączące w sobie antypoślizgowe zalety gumowej maty z lekkością i łatwością przechowywania.

My w ramach współpracy do testów wybraliśmy maty do gry Doniczki. Są to dwa rodzaje mat:

I. Plansza rynku – gumowa mata jednostronna w rozmiarze 48 cm x 23,5 cm. Tło maty przedstawia różnorodne rośliny, takie jakie znajdziemy na kartach z gry. Mata znakomicie organizuje pole do gry. Znajdziemy na niej wyznaczone miejsce na: talię kart roślin, talię kart pomieszczeń, 4 kolumny rynku zapełniane podczas rozgrywki, pola na żetony bujności (jasny listek monstery) i żetony ręki do roślin (pole z rączką w geście „ok”), a także specjalnie wydzielone pola na żetony doniczek.



II. Planszetka gracza – gumowa mata jednostronna w rozmiarze 38 cm x 29 cm mająca w tle klimatyczne rośliny nawiązujące do tych, które spotkamy na kartach gry. Planszetka ma nadrukowane miejsce na dwie karty pomocy i kartę magazynu oraz pole gry gracza (3 rzędy po 5 miejsc na karty). 


środa, 10 stycznia 2024

Lego Minecraft 21179 Dom w grzybie - recenzja klocków

Nie od dziś jest hype na Minecfart. Zaczęło się od gry komputerowej (którą z pewnością można już określić mianem kultowej). A potem zaczęły się pojawiać różnego rodzaju książki, gry planszowe, gadżety i oczywiście klocki. Wszystko sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Nic dziwnego. Uniwersum Minecrafta jest lubiane w zasadzie przez wszystkich - i tych dużych i tych małych.

Bohater dzisiejszej recenzji także należy do produktów sygnowanych brandem Minecrafta. Mowa o zestawie klocków Lego Minecraft a dokładnie zestawie Lego Minecraft 21179 Dom w grzybie. Czy budowanie takiego lokum to przyjemność? zobaczcie sami.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Księgarnią Tania Książka. Księgarnia nie miała wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię.

CO ZAWIERA ZESTAW

W średniej wielkości pudełeczku znajdziemy 2 saszetki z klockami i instrukcję. W zestawie mamy 272 elementy zaś sam zestaw adresowany jest do dzieci powyżej 8 roku życia. 



UKŁADANIE KLOCKÓW I WRAŻENIA Z ZABAWY

Grzyby z zasady nie są dużymi rzeczami. Nie powinno więc nikogo dziwić, że Dom w grzybie jest w zasadzie miniaturowym mieszkankiem. W swoim wnętrzu mieści łóżko i szafkę nocną. Tylko tyle i aż tyle, bo jakby nie patrzeć daje dach nad głową Alex (bohaterce z Minecraft). Mały rozmiar domku nie uniemożliwia jednak fajnej zabawy. Ściany są bowiem zdejmowane i dostajemy swobodny dostęp do wnętrza. Obok domku znajdziemy mały ogród idealny do hodowli marchewek oraz drzewo.



A do tego poza domkiem zestaw niesie z sobą szereg różnych rzeczy: figurkę kościotrupa, czarnego pająka i czerwoną krowę.  Całkiem fajne gadżety pozwalające na kreatywną zabawę.

środa, 20 września 2023

Kwiat Wiśni - recenzja dodatku do gry Palec boży wydawnictwa Fox Games

Z dodatkami do gier mamy zawsze jeden kłopot. Zastanawiamy się często czy to nie jest coś zbędnego. Czasem sama podstawka jest tak dobra, że dodatek to coś, co nie wnosi niczego nowego a wręcz psuje dobrą podstawkę. Są jednak takie dodatki, których posiadanie staje się must have.

Jak tylko zobaczyliśmy na naszym rodzimym festiwalu gier 3k6 w Lublinie przedpremierowy egzemplarz Kwiatu wiśni, czyli dodatku do fantastycznej pstrykanki Palec boży, to wiedzieliśmy, że wcześniej czy później dołączy do naszej kolekcji.

Tak też się stało i w niniejszej recenzji postaramy się odpowiedzieć, czy warto go posiadać. Zapraszam zatem do lektury.


 

Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię.

CO ZAWIERA GRA

W niewielkim, aczkolwiek przydużym pudełku (takim samym jak od pierwszego dodatku, czyli Kataklizmu) znajdziemy całkiem sporo różnorodnych komponentów. Wśród nich będą: karty praw, dwustronna karta boga (Ryujin oraz Raijin i Fujin), karta pomocy, dyski (proroków, mistyków, templariuszy i świątyń), żetony (kwiatu wiśni i różne inne) oraz typowo klimatyczne/tematyczne, czyli pałeczki i znacznik bramy Tori (te elementy będą wprowadzane przez niektóre karty praw).

Do rozgrywki w wariancie kooperacyjnym mamy jeszcze: kartę skrótu zasad, karty wyzwań, karty błogosławieństw oraz znaczniki demonów oni.

Jakościowo wszystko wypada wzorowo. Dokładnie tak samo jak w przypadku podstawowej wersji gry. Od razu przy okazji uprzedzimy pytanie, czy dodatek zmieści się do pudełka z wersją podstawową? Jak najbardziej.

CEL DODATKU

Kwiat wiśni zabiera nas do mistycznego świata japońskiej mitologii. Pępek Świata powiększy się o nowe bóstwo. Dochodzą nowe karty praw, które nieźle namieszają w Archipelagu Pępka Świata. Karty wyzwań przetestują zaś naszą zręczność A do tego możemy zagrać drużynowo, kooperacyjnie czy też w 6 osób (tutaj potrzebować będziemy jednak pierwszego dodatku, czyli Kataklizmu).

środa, 23 sierpnia 2023

LEGO Harry Potter Skrzat domowy Zgredek - recenzja klocków

Każdy kto ma w domu dzieci wie, że wcześniej czy później pod jego dachem pojawią się klocki LEGO. I to nie tylko w domu z dziećmi, bo klocki to także hobbistyczna domena dorosłych. 

U nas też klocki cieszą się popularnością, więc z radością przyjęliśmy zaproszenie Księgarni TaniaKsiążka.pl do zrecenzowania szczególnego zestawu, bo z uniwersum Harrego Pottera. Mowa tutaj o LEGO Harry Potter Skrzat domowy Zgredek (76421). A że Michał z dzieciakami kocha wszystko co Potterowe (tylko ja jakoś opieram się tej magii) to od pierwszego spojrzenia zakochali się w tym zestawie. Czy jego układanie było przyjemnością? Czy potrzebne były jakieś szczególne magiczne umiejętności? Zdradzimy Wam wszystko w naszej recenzji. 



CO ZAWIERA ZESTAW

Zestaw LEGO Harry Potter Skrzat domowy Zgredek (76421) zamknięty jest w średniej wielkości pudełku. W jego wnętrzu znajdziemy (poza książeczką z instrukcją) trzy woreczki z klockami - łącznie 403 elementy. Może nie jest to jakiś pokaźny zestaw, ale wystarczy spojrzeć na pudełko, żeby wiedzieć, że jest wart kwoty jaką trzeba w niego zainwestować. Szczególnie, jeśli jesteśmy fanami Pottera. 

UKŁADANIE

Jeśli układaliście kiedyś klocki LEGO to wiecie, że instrukcja prowadzi nas w zasadzie za rączkę od początku do końca. Woreczki z klockami są ponumerowane i otwieramy je po kolei (no chyba, że chcemy sobie utrudnić zadanie) a każdy krok wyraźnie pokazuje jakie klocki musimy użyć. Ale jest jedno ale. Trzeba się skupić i uważnie wybierać klocki bo nawet banalna pomyłka może nas postawić przed koniecznością przeanalizowania dotychczasowych ruchów i poszukiwania błędnie umieszczonego elementu. Naszemu Jasiowi to się zdarzyło, ale na szczęście w takim miejscu, które nie wymuszało rozkładania misternie tworzonej konstrukcji.

Zestaw Zgredka dedykowany jest dla osób od 8 roku życia. Nie znajdziemy raczej zbyt skomplikowanych konstrukcji do wykonania. Paradoksalnie (wierzcie lub nie) w tym zestawie największym wyzwaniem był torcik. Ten ciapting punkcików może przyprawić o zawrót głowy. I to zastanawianie się: w tym czy innym miejscu? Eh...


piątek, 11 listopada 2022

Smoczy kryształ - recenzja przygodowej gry wydawnictwa Edgard Games

Za sprawą bohaterki dzisiejszej recenzji przenosimy się w zamierzchłe czasy, w których królestwa rosły w siłę. Zachłanni władcy czterech krain (Radelii, Zaranii, Arturii i Paflonii) chcą poszerzać swoje granice i zdobywać nowe bogactwa. Bieg dziejów zmienia gosposia słynnego magika znajdując na strychu książkę, która okazuje się być Księgą Drakoniusza, smoka z mitycznej Dragonii. Dragoniusz opisał w niej smoczy kryształ – magiczny przedmiot zapewniający dobrobyt i szczęście w krainie jego posiadacza. Trzeba zatem podjąć wyzwanie i go zdobyć.

Czy podróż przez fantastyczne światy w poszukiwaniu klejnotu to emocjonująca przygoda zapadająca w pamięć na długi czas? A może Smoczy kryształ (bo taki jest tytuł recenzowanej dzisiaj gry) to twardy orzech do zgryzienia? Przekonacie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji. 

Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię.




CO ZAWIERA GRA

W dość sporym pudełku znajdziemy troszkę komponentów a wśród nich: planszę do gry, talię kart potworów (z zielonym smokiem na odwrocie), karty artefaktu(z pomarańczowym smokiem),karty przygody (z niebieskim smokiem), żetony kamieni szlachetnych, paski zdolności graczy, żetony z punktami zdolności, pionki postaci, kostki do gry i instrukcja.

Skupiając się na wykonaniu gry trzeba zwrócić uwagę na to, że pudełko do gry jest większe niż być musi. Do tego nie ma w nim dosłownie żadnej wypraski i bez powsadzania kart i żetonów w woreczki strunowe będziemy mieć w środku niezły bałagan. 

Wspomnieć też trzeba o tym, że o ile plansza, pionki graczy i żetony wszelakie wykonane są z grubej tektury to karty są z bardzo cienkiego papieru. Przy intensywnych rozgrywkach lepiej będzie je zabezpieczyć w koszulkach.


CEL GRY

Władcy czterech krain wysyłają po kryształ swych najwaleczniejszych poddanych. Misja zaczyna się w krainie Tarsis. Śmiałkowie muszą dotrzeć do Dragonii – krainy na drugim końcu planszy. Gracz, któremu się to uda jako pierwszy będzie miał szansę na zdobycie smoczego kryształu.

PRZYGOTOWANIE GRY

Na środku stołu układamy planszę a obok niej w trzech zakrytych stosach karty potworów (zielony rewers), karty artefaktu (pomarańczowy smok) i karty przygody (niebieski smok na rewersie).

Następnie musimy wybrać postać wojownika, w którego się wcielimy. Mamy do wyboru:

(i) Retaliana – wojownika Radelii słynącego ze zręczności we władaniu mieczem

(ii) Zatellę – czarodziejkę z Zaranii, znawczynię zielonej magii i ziół, znachorkę pomagającą rannym i potrzebującym

(iii) Passakalię – wojowniczkę z Paflonii, potrafiącą rozmawiać z drzewami i zwierzętami

(iv) Agnusona – czarodzieja i wróżbitę znającego to co było i co będzie, posiadacza magicznej laski zatrzymującej czas.

Po wybraniu postaci dobieramy jej pasek zdolności (układ liczbowy zdolności znajdziemy w instrukcji pod opisami postaci). Następnie możemy podwyższyć wartość jednej wybranej przez nas zdolności poprzez rzut kością: jeśli wypadnie 1,2 lub 3 dodajemy tej zdolności 1 punkt, zaś jeśli wynik na kości wskaże 4,5 lub 6 to podnosimy wartość tej zdolności od 2 punkty. Nad cyfrą tej zdolności umieszczamy okrągły żeton z cyfrą 1 lub 2 (w zależności od wyniku rzutu).

Na polu startowym (Tarsis) stawiamy wybrane przez nas postaci a w zasięgu ręki graczy umieszczamy kości. Wszystko gotowe. Można zaczynać wyprawę po smoczy kryształ!

wtorek, 7 czerwca 2022

Zamek: Sokół - recenzja dodatku do gry planszowej wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Dużym zaskoczeniem dla fanów Carcassonne była polska edycja Carcassone. The Castle, czyli po prostu Zamek. Pozycja, która była na swój sposób wyjątkowa i co tu dużo mówić - ciężko dostępna. Dlatego wielkie ukłony dla Naszej Księgarni, która odwaliła kawał naprawdę dobrej roboty wydając tę nieco inną niż wszystkie edycję Carcassonne.

A skoro już się powiedziało „A”, to wypadałoby powiedzieć „B”. Niedługo po wydaniu Zamku pojawiły się głosy fanów, czy nie udałoby się wydać Falcona – dodatku, który dostępny był w wersji print&play. Głosy graczy zostały wysłuchane i całkiem niedawno miała miejsce polska premiera Sokoła, oczywiście w szacie graficznej dostosowanej do Zamku.

Czy dodatek ten wnosi coś do rozgrywki? Czy może niekoniecznie? Zapraszam do naszych przemyśleń.




CO ZAWIERA GRA

Dodatek Sokół zamknięty został w niewielkim pudełeczku, które zmieścimy w oryginalnym pudełku Zamku. W środku znajdziemy nowe kafelki (z kaplicami i sokolimi gniazdami), cztery bramy (kawałeczki puzzlowej ramki), za pomocą których zwiększymy obszar gry, nowe pionki poddanych (książęta i sokolnicy) oraz żetony sokolich gniazd.

Krótka instrukcja, jak przystało na grę Naszej Księgarni, opracowana została wzorowo. Przejrzysty układ, czytelne przykłady z pewnością ułatwiają przyswojenie reguł.

CEL GRY

Tutaj się nic nie zmieniło w stosunku do podstawowej wersji, czyli mamy dwa rody walczą o władzę, starając się przejąć kontrolę nad drogami, łąkami, domami i chlewami. Dodatek wprowadza nowy budynek (kaplicę) oraz nowych poddanych (księcia i sokolnika). Dzięki nim mamy więcej możliwości zdobywania punktów.

PRZYGOTOWANIE GRY

W stosunku do wersji podstawowej, ten etap mocno się nie różni. Przede wszystkim zwiększamy obszar gry, wpinając do muru zamkowego cztery bramy (zgodnie z czytelnymi oznaczeniami). 

Nowe kafelki mieszamy z tymi „starymi” i umieszczamy w kilu zakrytych stosach obok zamku, podobnie jak i żetony sokolich gniazd.

Zestawem startowym każdego z graczy jest obok siedziby rodu oraz siedmiu pomocników (z których jeden śmiga na planszę punktową, a reszta będzie w pocie czoła zdobywać punkty), dwóch nowych – sokolnika i księcia.

I to w zasadzie tyle. Gra może się rozpocząć.