Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IUVI Games. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IUVI Games. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 maja 2026

IQ Flow - recenzja znakomitej łamigłówki logicznej z serii Smart Games od wydawnictwa IUVI Games.

Od paru lat śledzimy poczynania naszego IUVI Games. Nie raz i nie dwa byliśmy na imprezach, na których było obecne to krakowskie wydawnictwo. Szczególnie jedna rzecz coraz bardziej rzuca się w oczy.

Otóż Krakusy specjalizują się wręcz w łamigłówkach z logiem Smart Games. Pamiętamy początki i mały regalik. Teraz to kilka dużych regałów uginających się od coraz liczniejszej grupy tych łamigłówek.

Naprawdę robi to kolosalne wrażenie i prawdę mówiąc chcąc coś wybrać do kupna, mielibyśmy spory dylemat, pomimo, że wiele z tych łamigłówek znamy i lubimy. Jest tego naprawdę dużo i co ważne, są one mocno zróżnicowane.

Dziś chcemy zaprezentować kolejnego „smarta”, który nosi tytuł IQ Flow. Tytuł, który dopasowany został idealnie. Mamy klocki z fakturą fal, mamy system, który tak trochę pływa.

Czy nam się spodobało, czy niekoniecznie? Zapraszamy do lektury recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.


CO ZAWIERA GRA

Ta kompaktowa, łamigłówka, podobnie jak inne pozycje z serii IQ (np. IQ Gears czy też IQ Noodles), zamknięta jest niewielkim, kartonowym opakowaniu. W jego wnętrzu znajdziemy praktyczne, plastikowe pudełko, które de facto jest „planszą” do gry oraz komplet ośmiu klocków, które na tejże planszy będziemy umieszczać. A w zasadzie to przesuwać.


Tradycyjnie otrzymujemy krótką instrukcję w języku polskim oraz książeczkę wypełnioną zadaniami wraz z ich rozwiązaniami.

Niby mało, ale wierzcie mi, tych osiem klocków potrafi wycisnąć z człowieka siódme poty.

CEL GRY

IQ Flow opiera się na układaniu kolorowych elementów na planszy w taki sposób, aby stworzyć odpowiedni przepływ linii i jednocześnie poprawnie wypełnić całą przestrzeń. Brzmi niewinnie, prawda? 


W praktyce jednak szybko okazuje się, że każdy źle ustawiony fragment potrafi zablokować nam połowę planszy i zmusić do rozpoczęcia zadania od nowa.

PRZYGOTOWANIE GRY

Siadamy sobie wygodnie, bierzemy w ręce pudełko-planszę, a klocki leżą sobie gdzieś obok.


Rozgrywkę rozpoczynamy od wybrania jednego z przygotowanych wyzwań z książeczki. Zadania podzielono na kilka poziomów trudności, dzięki czemu możemy spokojnie zaczynać od prostszych układów i stopniowo przechodzić do tych naprawdę wymagających.

poniedziałek, 23 lutego 2026

Naishi - recenzja niewielkiej dwuososobowej gry karcianej wydawnictwa IUVI Games

Mała karcianka. W japońskim klimacie. Dwuosobowa. Takie coś zawsze trafia na nasz radar. Z automatu. Nic dziwnego, że jak tylko dotarła do nas informacja, że pojawi się na naszym rynku polskie wydanie Naishi, to serducha nam szybciej zabiły.

Autorami gry są dwaj bardzo mało doświadczeni twórcy: Mathieu Bieri i Alex Fortineau. Jak pokazuje przykład Tomasa Holeka (twórcy m.in. Herbacianego ogrodu), doświadczenie wcale nie musi się wiązać ze słabą grą. Wręcz przeciwnie.

Czy zatem ze współpracy dwóch młodych panów narodziła się karcianka godna uwagi? Zapraszam do lektury recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

Po otwarciu pudełka dostajemy zestaw, który od razu mówi wprost: to gra szybka, kompaktowa i w pełni karciana.


W środku znajduje się talia kart stanowiących podstawę całej rozgrywki, zestaw znaczników emisariuszy wykorzystywanych do wykonywania specjalnych akcji, karty pomocy oraz bloczek do zapisywania punktów.

Karty zostały podzielone na karty: gór (początkowe), rozwoju (postaci i prowincji) oraz cesarskiego dworu.

Załączona instrukcja – krótka, konkretna, nastawiona na szybkie wejście w grę. Po jej lekturze nie mamy problemu z rozgrywką. Jakościowo wszystko przedstawia się znakomicie. Płótnowane karty z jasnym obramowaniem - takie rozwiązanie jest długowieczne. To lubię. Do tego miłe i ładne drewienko, które pięknie prezentuje się na stole. Miłym dodatkiem są karty pomocy (szkoda, że nie w dwóch kompletach), dzięki czemu łatwiej jest wszystko ogarnąć (zwłaszcza w początkowych partiach).

CEL GRY

Celem gry jest zdobycie większej liczby punktów prestiżu niż przeciwnik poprzez rozwijanie własnej prowincji.


W trakcie rozgrywki dokładamy i wymieniamy karty w swoim układzie, starając się tak je ustawić, by przynosiły jak najwięcej punktów na koniec.

Punktowanie nie polega wyłącznie na prostym zliczeniu wartości kart – istotne jest to, gdzie dana karta leży, z czym sąsiaduje i jakie zależności tworzy w obrębie naszej prowincji. Naishi nagradza myślenie przestrzenne, przewidywanie i umiejętność układania „silnika punktowego” z elementów, które często wcale nie są idealne.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie rozgrywki jest szybkie i bezproblemowe.


Tasujemy karty i przygotowujemy wspólny obszar dostępnych kart, z którego obaj gracze będą korzystać w trakcie partii. Umieszczamy zatem pięć stosów po sześć kart w każdym z nich – z każdego z nich odkrywamy po wierzchniej karcie. Te karty umieszczamy pomiędzy graczami.

Każdy z nas otrzymuje swoje karty startowe gór, z których pięć wędruje przed graczem w określonym układzie, tworząc jego początkową prowincję, a dokładnie górny jej rząd. Dolny natomiast będzie budowany na ręce - trzy karty gór wzmocnione o dwie karty rozwoju. 

Obok umieszczamy trzy karty królewskiego dworu. Emisariusze zostają w puli każdego z graczy, gotowi do użycia w odpowiednim momencie. To w telegraficznym skrócie wszystko, możemy rozpocząć rozgrywkę.

środa, 10 września 2025

Genius Games - recenzja gry logicznej wydawnictwa IUVI Games

Lubimy gry logiczne. To właśnie one najczęściej lądują na naszym stole, gdy szukamy czegoś, co naprawdę pobudzi wyobraźnię, zmusi do kombinowania i da satysfakcję z dobrze rozwiązanego zadania. Wśród takich tytułów szczególne miejsce zajmują propozycje od Smart Games (w Polsce pojawiają się dzięki IUVI Games) – ich łamigłówki potrafią zaskoczyć pomysłowością i prostotą zasad, które skrywają naprawdę wymagające wyzwania.

Dlatego, gdy w nasze ręce trafiła gra Genius Gems, od razu wiedzieliśmy, że będzie to sprawdzian zarówno dla naszej spostrzegawczości, jak i cierpliwości. Kolorowe klejnoty, szybkie tempo i ponad dziesięć tysięcy możliwych układów – czy to przepis na kolejny logiczny hit?

Zapraszam do lektury, w której podzielę się naszymi wrażeniami.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w dość dużym pudle, biorąc pod uwagę rozmiar pudełek większości „Smart gamesów”, jak np. Kotełki, IQ Gears, czy też IQ Noodles.

W pudełku z Genius Gems znajdziemy wszystko, co potrzebne, aby od razu rozpocząć zabawę. Najważniejszym elementem są dwie identyczne plansze w kształcie diamentowej siatki – dzięki nim można grać zarówno w pojedynkę, jak i rywalizować we dwójkę.

Do tego każdy z graczy otrzymuje własny zestaw dziesięciu kolorowych, plastikowych elementów przypominających klejnoty. Klocki są dwustronne, co zwiększa liczbę możliwych kombinacji i dodatkowo utrudnia zadanie.

W zestawie znajduje się także dziewięć specjalnych kostek, których wyniki decydują o tym, jakie pola na planszy zostaną zablokowane w danej partii. To właśnie one gwarantują ogromną różnorodność rozgrywek. Całość uzupełnia czytelna instrukcja z zasadami i opisem poziomów trudności.

CEL GRY

Celem rozgrywki w Genius Gems jest ułożenie wszystkich swoich kolorowych elementów – klejnotów – na planszy w taki sposób, aby dokładnie wypełniły wolne pola, a przy okazji żeby odwzorować wszystkie wzory wskazane przez kości.

W trybie solo chodzi o to, by znaleźć poprawne rozwiązanie i cieszyć się satysfakcją z dopasowania wszystkich elementów. Natomiast w wariancie dla dwóch graczy pojawia się dodatkowa presja – wygrywa ten, kto zrobi to szybciej.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie do rozgrywki w Genius Gems jest bardzo szybkie i intuicyjne. Na początku należy zdecydować, czy gracie w trybie solo, czy w wariancie dla dwóch osób. Każdy z graczy otrzymuje swoją planszę diamentową oraz zestaw dziesięciu dwustronnych, kolorowych elementów w kształcie klejnotów, które warto ułożyć obok siebie, aby były łatwo dostępne podczas gry.

Następnie decydujemy, na jakim poziomie chcemy grać. Mamy do wyboru dokładnie pięć poziomów od Starter do Wizard.

Wybrany poziom wpływa na to, które kości wykorzystamy w rozgrywce. Na najniższym poziomie bierzemy pod uwagę wyłącznie białe kości z kolorowymi symbolami. Na kolejnych poziomach białe kości zastępujemy sukcesywnie kolorowymi z białymi symbolami.

To w zasadzie tyle. Czas rzucić kośćmi i rozpocząć zabawę.

niedziela, 10 sierpnia 2025

Łuuupy - recenzja gry planszowej wydawnictwa IUVI Games.

IUVI Games już od ładnych paru lat dostarcza nam godziwej rozrywki. Najbardziej znani są z tego, że nasz rodzimy rynek zalewają znakomitymi łamigłówkami logicznymi spod znaku Smart Games. Uwielbiamy je i na naszym blogu pisaliśmy o kilku z nich.

Wydają też maleńkie gry zwane przez nas „Helwetikami” ze względu na oryginalnego wydawcę w postaci szwajcarskiego Helvetiq. Oczywiście to krakowskie wydawnictwo ma w swoim portoflio inne nieco większe (a czasem i mniejsze) gry planszowe, jak choćby Dominiona, Dorf Romantik, Star Realms, czy też Hero Realms.

Bohaterką niniejszej recenzji należy do tej trzeciej grupy. Mowa tutaj o Łuuupach (oryginalny tytuł to Looot), której autorami jest Charles Chevallier (znany z np. Abyss, Kanagawa, Antarctica czy też Wikingowie na pokład) oraz Laurent Escoffier (znany z genialnej Szalonej Misji).

Grę poznaliśmy na krakowskiej imprezie Book Game. Zagraliśmy i bardzo nam się spodobała. Nie mogliśmy się zatem oprzeć, żeby pograć w nią nieco więcej i podzielić się naszymi wrażeniami płynącymi z rozgrywki

Zapraszam zatem do lektury.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W średnim pudle czeka na nas cała masa dobroci. Po kolei zatem. W grze mamy do czynienia z modułową planszą główną, która w zależności od liczby graczy będzie albo większa (rozbudowana o większą liczbę dwustronnych planszetek) albo mniejsza. Dobudowane do niej będą dwa „terytoria” – planszetka oceanu (na której umieszczać będziemy żetony drakkarów dociągane losowo z materiałowego woreczka) oraz planszetka trofeów (z umieszczonymi na niej żetonami trofeów).

Do tego otrzymamy całą masę żetonów zasobów (toporów, drewna, owiec oraz złota), kafelki placów budowy oraz płytki budynków. Do dyspozycji każdego z graczy będą w sumie cztery komplety: planszetki fiordów, pionków wikingów oraz żetonów tarcz). Do podliczenia punktów z całą pewnością pomocny będzie funkcjonalny notesik.

Jakościowo wszystko jest w jak najlepszym porządku. Miły w dotyku karton, fantastyczne drewniane pionki wikingów i tylko szkoda, że nie znajdziemy w środku żadnej wypraski. A ta by się naprawdę przydała, bo bez niej skazani jesteśmy na woreczki strunowe i bałagan, którego można by było uniknąć.

Załączona instrukcja jest krótka i zwięzła, z licznymi przykładami. Napisana tak, że naprawdę nie mamy problemu z tym jak grać w Łuuupy.


CEL GRY

W Łuuupy wcielasz się w wodza wikingów, który wraz ze swoją drużyną wyrusza na nieznane tereny, by zbierać zasoby, budować budynki i spełniać cele wypraw. Twoim głównym celem nie jest rabowanie i niszczenie, ale… mądre gospodarowanie tym, co zdobędziesz – ot, nordycki pragmatyzm.

W praktyce celem gry jest tworzenie przemyślanej układanki na swojej planszy – z zasobów i budynków – tak, aby spełnić własne cele, podkraść to, co przyda się przeciwnikom, i zablokować ich plany na planszy głównej. Wszystko w ograniczonej liczbie tur i w ścisłym sąsiedztwie innych graczy, co zmusza do kombinowania i reagowania na sytuację. To wszystko w ostateczności przełoży się na punkty zwycięstwa. Wiadomo, kto zdobędzie ich najwięcej, ten zostanie zwycięzcą.

PRZYGOTOWANIE GRY

Na środku stołu tworzymy planszę główną – modularną siatkę heksów, z których część przedstawia zasoby (np. złoto, topory, zboże), inne to puste pola lub miejsca z budynkami do uzupełnienia (domy, wieże, zamki). Dodatkowo na planszetce oceanu umieszczamy żetony drakkarów dobrane losowo z materiałowego woreczka, a na planszetce trofeów kładziemy żetony trofeów.

W pobliżu powinny znaleźć się żetony zasobów (topory, drewno, owce oraz złoto) oraz woreczek z żetonami drakkarów.

Każdy z nas otrzymuje swoją planszetkę fjordu – to tu będziemy gromadzić zasoby i budynki. A zestawem startowym każdego z nas będzie garstka wikingów w swoim kolorze trzema tarczami oraz trzema losowo dobranymi kafelkami placu budowy (umieszczamy je na planszy fiordu we wskazanych miejscach).

Tyle, czas rozpocząć ten swoisty wyścig połączony z łamigłówką przestrzenną.

piątek, 18 lipca 2025

Iq Noodles - łamigłówka logiczna z serii Smart Games od Iuvi Games.

W świecie gier logicznych i łamigłówek, Smart Games od lat wyznacza standardy, oferując innowacyjne i wciągające wyzwania dla graczy w każdym wieku. 

Jedną z ich intrygujących propozycji jest bohaterka dzisiejszej recenzji. Mowa bowiem o IQ Noodles z serii Smart Games wydawanej u nas przez Iuvi Games. To gra, której nazwa od razu przywodzi na myśl coś zręcznego i wijącego się. Ale czy te "makaronowe" elementy faktycznie okażą się tak elastyczne, jak sugeruje nazwa, czy też kryją w sobie inne, zaskakujące mechanizmy? 

W niniejszej recenzji przyjrzymy się bliżej IQ Noodles - czy ta pozycja wyróżnia się na tle innych gier i czy faktycznie jest w stanie sprostać oczekiwaniom najbardziej wymagających miłośników logicznego myślenia? Przygotujcie się na podróż przez zawiłe kształty i satysfakcjonujące rozwiązania!


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.


CO ZAWIERA GRA

Ta kompaktowa, ale potężna łamigłówka, podobnie jak inne pozycje z serii IQ (np. IQ Gears), mieści się w niewielkim, kartonowym opakowaniu. W jego wnętrzu znajdziemy praktyczne, plastikowe pudełko, które pełni funkcję planszy do gry, komplet 11 kolorowych, skręconych elementów przypominających "makarony" oraz książeczkę wypełnioną zadaniami i oczywiście – ich rozwiązaniami.

Nie dajcie się zwieść pozorom – tych zaledwie kilka elementów to wszystko, czego potrzebujecie, by porządnie rozruszać swoje szare komórki!

CEL GRY

Sercem IQ Noodles są plastikowe elementy przypominające makaron (stąd nazwa "Noodles"), które należy odpowiednio ułożyć na planszy, aby pokryć wszystkie otwory. Każde wyzwanie przedstawia inny początkowy układ i cel, a gracz musi znaleźć odpowiednią konfigurację.


PRZYGOTOWANIE GRY

Zanim zagłębimy się w świat zawiłych kształtów IQ Noodles, musimy się odpowiednio przygotować. W zasięgu ręki warto mieć plastikową planszę, która jest jednocześnie zintegrowanym pudełkiem, oraz wszystkie 11 kolorowych elementów układanki.

Następny krok to wybór wyzwania. W książeczce znajdziemy aż 120 łamigłówek, sprytnie podzielonych na 5 stopni trudności: Starter, Junior, Expert, Master i Wizard. Nie ma tu żadnej narzuconej kolejności – to my decydujemy, czy będziemy przechodzić je po kolei, czy wybierać losowo te, które akurat nas zainteresują lub na które mamy ochotę zmierzyć się w danej chwili. Wszystko zależy od naszych preferencji i aktualnej gotowości umysłowej!

niedziela, 13 lipca 2025

Taco Loco - recenzja gry karcianej wydawnictwa Iuvi Games.

W świecie gier planszowych i karcianych, gdzie co rusz pojawiają się rozbudowane strategie i epickie przygody, czasem potrzebujemy po prostu czegoś szybkiego, lekkiego i absolutnie wciągającego.

I tu na scenę wkracza bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli Taco Loco – dynamiczna gra karciana od Helvetiq, wydana w Polsce przez IUVI Games. Czy ten mały pakiecik kart zdoła podbić Wasze stoły i serca? 

Przygotujcie się na solidną porcję dobrego humoru i sprawdźmy, czy tworzenie idealnego taco, by poczęstować nim przeciwnika, okaże się przepisem na niezapomniane wieczory! Zapraszamy do lektury naszej recenzji gry, która została (dziękujemy Wam IUVI Games) objęta naszym patronatem.




Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W zgrabnym pudełku wielkości tych z serii, czyli np. z gry Tukano, Odyn czy Bandido lub Bandida znajdziemy ni mniej ni więcej, tylko talię kart wraz ze zwięzłą instrukcją.

Trzeba przyznać, że grafiki na kartach są przyjemne. Kreskówkowe warzywka same zapraszają do działania.

CEL GRY

Zaproś znajomych na wieczór z taco i zacznijcie wspólne gotowanie! Sprawdźcie komu z Was uda się przygotować więcej idealnych tacos. Pamiętajcie o odpowiednich proporcjach, bo zbyt duża ilość składników może przyprawić Was o ból brzucha i … ujemne punkty. W tej grze stół zamienia się w istny Meksyk! Przekonajcie się, kto tego wieczoru zostanie mistrzem taco.

PRZYGOTOWANIE GRY

Kulinarne wyzwania trzeba nieco przygotować. W przypadku Taco Loco przygotowania ograniczają się do potasowania kart i rozdania każdemu graczowi po 3 karty. 

Pozostałe karty układamy w zakrytym stosie na środku stołu – to będzie stos dobierania. Odkrywamy pierwszą kartę z góry tego stosu – będzie to początek naszego taco (nie może to być karta specjalna).

Gotowe. Można zaczynać kulinarne wyzwanie.

środa, 12 lutego 2025

Quoridor Pac Man - recenzja gry logicznej Wydawnictwa Iuvi Games.

Nie ma chyba osoby, która nie zna lub nie słyszała o kultowej już retrogrze Pac Man. Dla niektórych (w tym dla naszego pokolenia) to gra naszego dzieciństwa. Godziny spędzone na sterowaniu małym, żółtym stworkiem po labiryncie, zjadaniu kuleczek i ucieczce przed kolorowymi duszkami.

Bohaterka dzisiejszej recenzji to nie pierwsze przeniesienie gry komputerowej na planszę. Były już takie gry, jak: This War of Mine, Fallout Shelter, Doom, Wiedźmin, Small World of Warcraft. W drugą stronę, czyli z gry planszowej na komputerową przeniesiony był taki tytuł jak K2 (o K2 Digital pisaliśmy swego czasu). Za każdym razem były to jednak raczej gry przygodowe. Czy przeniesienie takiej gry jak Pac Man na planszę może się udać? Jak ścigać się z duchami po planszy? Zobaczcie jak to wyszło w postaci gry Quoridor Pac-Man od Iuvi Games. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W niemałym (i ciężkim) pudełku znajdziemy sporo niecodziennych komponentów. Będą to: masywna plansza z kwadratami (wykonana z ciężkiego tworzywa sztucznego), 4 pionki duchów, pionek Pac-Mana , 20 drewnianych ogrodzeń, 3 kulki mocy i 3 żetony Pac -Mana (potrzebne do wariantu z Pac Manem). Całość uzupełnia spora instrukcja nie przez długość i zawiłość reguł, ale przez wydanie międzynarodowe w 24 językach.

Na uwagę zasługuje wykonanie poszczególnych elementów gry. Plastikowa plansza, drewniane kolorowe duszki, Pac-Man, kulki mocy i żetony Pac Mana są idealnym odwzorowaniem tego co widzimy na ekranie komputera. To swoisty labirynt na stole.

Trzeba zauważyć, że w pudełku Quoridor Pac - Man znajdziemy w zasadzie dwie gry: klasyczną grę Quoridor i tą w wersji Pac- Man. Cele, przygotowanie i przebieg rozgrywek są unikatowe dla każdej gry, a w przypadku Quoridor mamy jeszcze różne zasady dla 2 i 4 graczy.

CEL GRY

Celem gry Quoridor jest jak najszybsze dotarcie na drugą stronę planszy, czyli naprzeciwko swojej linii startu.

Wariant specjalny Quoridor Pac- Man ma swoje specjalne cele dla duchów i dla Pac-Mana. Duchy mają za zadanie złapać Pac Mana trzy razy, zanim ten zdąży zjeść wszystkie 4 kulki mocy. Pac – Man zaś musi jak najszybciej zjeść te kulki mocy. Ma 3 życia aby osiągnąć ten cel.

PRZYGOTOWANIE GRY

Klasyczny Quoridor

Przygotowanie tej gry jest zależne od tego, czy zagramy w nią w 2 czy w 4 osoby.

Grając w 2 osoby wyposażamy każdego gracza w 10 ogrodzeń. Następnie gracze wybierają pionek swojej ulubionej postaci i umieszczają go na środku jednego z boków planszy (tzw. linii startu). Gracze zaczynają rozgrywkę po przeciwnych stronach planszy.

W rozgrywce w 4 osoby umieszczamy 4 pionki duchów na środku każdego z czterech boków planszy, a każdy gracz otrzymuje po 5 ogrodzeń.

Quoridor Pac – Man

Przed rozpoczęciem gry należy umieścić Pac-Mana, 4 duchy, ogrodzenia i kulki mocy na planszy jak na poniższym zdjęciu:

Gracze wybierają swoje role. Tylko jedna osoba może być Pac-Manem, zaś pozostali gracze muszą podzielić między siebie 4 pionki duchów.

Gracz kierujący Pac-Manem bierze 3 żetony życia symbolizujące trzy szanse na zjedzenie kulek mocy.

środa, 30 października 2024

Uroczysty obiad u Wikingów - rozwiązanie konkursu z grą Odyn.


Nadeszła chwila na rozwiązanie konkursu na menu uroczystego obiadu u Wikingów. Nasze zadanie nie było proste, oj nie. 

Napłynęło wiele bardzo ciekawych propozycji. Dyskusje i burze trwały i trwały niczym sztorm na Morzu Norweskim. Ale trzeba było podjąć rękawicę i wybrać dwóch najlepszych kucharzy. Niniejszym to czynimy. 

Miło nam ogłosić, że organizując uroczysty obiad dla Wikingów zdecydowalibyśmy się na realizację menu autorstwa Dominiki Adamiak oraz Ani Barszcz. Serdecznie gratulujemy zwycięzcom a wszystkim uczestnikom dziękujemy za zaangażowanie i kreatywność. Pomysły były na prawdę niesamowite, ale zasady są brutalne jak na wojnie Wikingów i musieliśmy wybrać te dwie najlepsze propozycje. 

Zwyciężczynie prosimy o przesłanie na adres e-mail konkurs.bnwc@gmail.com adresu do wysyłki.  Powinien on zawierać: imię, nazwisko, ulicę wraz z numerem domu/mieszkania, kod pocztowy z miastem oraz nr telefonu (potrzebny dla kuriera)Na kontakt czekamy 7 dni. 

Nagrody zostaną przesłane przez sponsora konkursu, czyli wydawnictwo Iuvi Games. 

niedziela, 20 października 2024

Uroczysty obiad u Wikingów - konkurs z grą Odyn.

Za oknem powiało już chłodem. Za sprawą wydawnictwa IUVI Games spieszymy więc z konkursem, który mamy nadzieję Was rozgrzeje i sprawi, że jesienne dni będą radosne.

Jako patroni medialny gry Odyn (więcej o grze poczytacie w naszej recenzji) nie mogliśmy nie włączyć się do tego projektu. A nagroda jest wyjątkowa - bowiem Wydawnictwo zdobyło kilka szczególnych egzemplarzy gry Odyn - takich z autografami twórców gry.


Zatem przejdźmy do rzeczy.

Zadanie konkursowe: 

Ułóż jak najciekawsze menu na uroczysty obiad Wikingów. Minimum 4 dania: przystawka, zupa, danie główne i deser

Swoje pomysły przesyłajcie na adres e-mail: konkurs.bnwc@gmail.com

Jeden uczestnik może przesłać tylko jedno zgłoszenie udziału w konkursie. W konkursie brane pod uwagę będą tylko zgłoszenia osób z terenu naszego kraju.

Spośród otrzymanych odpowiedzi wybierzemy dwie najciekawsze i najbardziej wikingowe. 

Autorzy nagrodzonych pomysłów otrzymają po jednym egzemplarzu gry Odyn z autografami. 

Nagrody wysyła Wydawnictwo IUVI Games.

Na zgłoszenia czekamy do końca kolejnego tygodnia tj. do niedzieli 27.10.2024 do godziny 23:59.

Wyniki konkursu ogłosimy w ciągu maksymalnie 5 dni roboczych od jego zakończenia.

Sponsorem nagród w konkursie jest Wydawnictwo Iuvi Games



Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu „Uroczysty obiad u Wikingów” (dalej „Konkurs”) jest Blog na wolny czas (dalej „Organizator”).

2. Sponsorem konkursu jest Wydawnictwo Iuvi Games (dalej „Sponsor”). 
3. Konkurs nie jest loterią promocyjną w rozumieniu Art. 2 ust. 1 pkt 9 Ustawy o grach i zakładach wzajemnych z dnia 29 lipca 1992 r. (Dz. U. 04.4.27 z późn. zm.) i nie podlega regułom zawartym w w/w Ustawie oraz rozporządzeniach wykonawczych do tej Ustawy. Konkurs jest przeznaczony dla wszystkich użytkowników Internetu spełniających warunki niniejszego Regulaminu (dalej: Regulamin). Niniejszy Regulamin stanowi podstawę Konkursu i określa prawa i obowiązki jego uczestników (dalej: Uczestnik). 
4. Konkurs nie jest sponsorowany, popierany, przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany.
5. Serwis Facebook jest w pełni zwolniony z odpowiedzialności za Konkurs przez każdego uczestnika.
6. Konkurs trwa od niedzieli 20 października 2024 r. od momentu opublikowania wpisu ogłaszającego rozpoczęcie konkursu do niedzieli 27 października 2024r., do godziny 23:59.
7. Konkurs jest prowadzony na stronie bloga http://blognawolnyczas.blogspot.com oraz za pośrednictwem fanpage na FB, Instagram i Tik Tok oraz za pośrednictwem maila: konkurs.bnwc@gmail.com. 
8. Przystępując do Konkursu, potwierdza się znajomość regulaminu i akceptuje się jego warunki. 
9. Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w regulaminie.
10. Złamanie jakiegokolwiek punktu regulaminu może spowodować dyskwalifikację Uczestnika z udziału w Konkursie
11. Udział w Konkursie jest bezpłatny. 
12.Konkurs polega na przesłaniu kreatywnego menu obiadowego Wikingów (minimum 4 dania)  na adres e-mail: konkurs.bnwc@gmail.com. Z przesłanych odpowiedzi redakcja Bloga wybierze dwóch laureatów. 
13.Do Konkursu może przystąpić każda osoba, zamieszkująca na terenie Polski. Uczestnicy niepełnoletni powinni mieć pisemną zgodę rodziców na udział w Konkursie. Każdy uczestnik może przesłać tylko jedno zgłoszenie. W przypadku przesłania kilku zgłoszeń pod uwagę będzie brane jedyne to otrzymane jako pierwsze.
14. Nagrodami w konkursie są 2 egzemplarze gry Zamek (po jednym dla każdego laureata). Nagrody w Konkursie nie można zamienić na inną nagrodę, ani na ekwiwalent pieniężny. Organizator nie ponosi odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady nagród ani nie udziela gwarancji.
15. Zwycięzcy konkursu zostaną ogłoszeni w ciągu maksymalnie 5 (pięciu) dni roboczych po zakończeniu terminu przesyłania odpowiedzi.
16. Zwycięzcy zobowiązani są wysłać swój adres korespondencyjny w ciągu 7 (siedmiu) dni od ogłoszenia wyniku Konkursu na adres: konkurs.bnwc@gmail.com. Adres do wysyłki powinien zawierać: imię, nazwisko, ulicę wraz z numerem domu/mieszkania, kod pocztowy z miastem, oraz nr telefonu (potrzebny dla kuriera)imię i nazwisko oraz telefon dla kuriera 
17. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za błędne wskazanie przez Laureata adresu do korespondencji. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za niemożność przekazania nagrody Laureatowi z przyczyn zależnych od uczestnika, a zwłaszcza podania błędnego adresu.
18. Nagrodę wysyła Sponsor.
19. Dane osobowe uczestników konkursu pozyskane od nich są przetwarzane wyłącznie w celu realizacji konkursu na podstawie art. 23 ust. 1 pk 5 ustawy o ochronie danych osobowych. Po realizacji konkursu zostaną niezwłocznie usunięte.  

poniedziałek, 2 września 2024

Odyn - recenzja karcianki z porfolio Iuvi Games.

Od jakiegoś czasu motyw Wikingów i mitologii nordyckiej pojawia się w grach planszowych. Na rynku mamy takie tytuły, jak choćby: Valhalla, Northgard, Ragnarok Asgard, Lumeria, Tafl King Viking's Tales czy Pax Viking.

Bohaterka dzisiejszej recenzji też nawiązuje do Wikingów, ich mitologii i największego boga. Mowa tutaj o Odynie – nordyckim bogu wojny i wojowników. Ale Odyn to także karciana nowość wydana oryginalnie przez szwajcarskie Helvetiq dostępna u nas dzięki Wydawnictwu Iuvi Games. Czy spryt i przebiegłość na polu walki zapewni Odynowi zwycięstwo? Przekonajcie się sami – zapraszamy do lektury recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W małym pudełku (takim wielkości Tucano) znajdziemy po prostu talię kart (o wartościach od 1 do 9, w 6 kolorach) oraz zwięzłą instrukcję. Ta dostarcza nam jasnego tłumaczenia zasad, z dużą ilością przykładów.

Na uwagę zasługują grafiki na kartach – nieco komiksowe czy też kreskówkowe. Z pewnością przyciągają uwagę. Oczywiście jak to już bywa z oprawą graficzną gier jednym grafiki Odyna przypadną do gustu, a inni mogą je uważać za zbyt infantylne. O gustach się nie dyskutuje. 

Nie da się jednak zaprzeczyć, że graficznie gra odzwierciedla swoją tematykę. Na kartach mamy bowiem uzdrowiciela, skalda, czarodzieja, zwiadowcę, wieszczaka, strażnika czy jarla. Bohaterowie żywcem wyjęci z nordyckiej mitologii.

CEL GRY

„Zostań jarlem i pokieruj armią wikingów! Wysyłaj swoich wojowników do walki, wcielaj przeciwników do swojej armii, a poległych odsyłaj do Walhalli.”

A tak mniej patetycznie – pozbądź się wszystkich kart z ręki jako pierwszy i uzyskaj na koniec gry jak najmniejszą (tak, to nie pomyłka) liczbę punktów.

PRZYGOTOWANIE GRY

Każdą bitwę czy kampanię wojenną należy dobrze przygotować. Przygotowanie rozgrywki w Odyna nie jest jednak jakieś bardzo pracochłonne. Tasujemy po prostu wszystkie karty (w wariancie dwuosobowym usuwamy wcześniej z talii wszystkie karty w dwóch dowolnych kolorach), rozdajemy każdemu z graczy po 9 kart a resztę odkładamy na bok.

Tylko tyle – można zaczynać starcie.

środa, 10 lipca 2024

Strato - recenzja gry kooperacyjnej wydawnictwa Iuvi Games

Bardzo się cieszymy, że nasze rodzime Iuvi bardzo zacieśniło współpracę ze szwajcarskim wydawnictwem Helvetiq. Nie raz i nie dwa już o tym pisaliśmy, że bardzo lubimy gry Helwetów i z ogromną radością powitaliśmy pod naszym dachem nowość w postaci gry Strato.

Gra, podobnie jak recenzowana niedawno Alpina, należy do nowej serii wydawniczej Fun by Nature. Autorką gry jest raczej mało znana autorka, która jednakże ma na koncie kilka ciekawych tytułów. Polscy gracze mogą ją kojarzyć z gry Naszej Księgarni pt. Sowy.

Jak w naszych oczach wypadło Strato? Zapraszam do recenzji.



Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w niewielkim, kwadratowym pudełeczku. W środku znajdziemy same kartonowe elementy podzielone w zasadzie na dwie grupy. Tę liczniejszą stanowią karty, wśród których znajdziemy karty: przyrody, tornada, wyzwań oraz pomocy.

Tę mniej liczną stanowią kafelki (kształtem przypominające puzzle), z których będziemy tworzyć swoisty tor, nad którym umieszczać będziemy karty przyrody oraz tornad.

Jakościowo wszystko wypada jak najbardziej w porządku, natomiast pomarudzę nieco na wnętrze pudełka. Taka Alpina dostała kartonową wypraskę, która wprowadza porządek. Tutaj nie mamy nic. Przyduże pudełko skazuje nas na woreczki strunowe. Bez nich będziemy mieli jeden wielki miszmasz.

Załączona instrukcja to niewielka książeczka zawierająca sporo tekstu zapisanego drobną czcionką. Całkiem dobrze opisuje zasady gry.

CEL GRY

Czasem patrząc przez okno myślisz sobie – fajnie byłoby kontrolować pogodę! W grze Strato jest to możliwe! Podczas rozgrywki gracze stają się „dyrygentami pogody” i wspólnie starają się stworzyć odpowiednie warunki meteorologiczne oraz sprostać wyzwaniom.

Strato to mała kooperacyjna gra karciana dla 1-4 osób. W grze staramy się wspólnie poukładać „klocki”, żeby móc spełnić określone wymogi zapisane na karcie zadania.

PRZYGOTOWANIE GRY

Ten etap specjalnie trudny nie jest. Rozpoczynamy go od wybrania jednej z kart wyzwań. Znajdziemy na niej m.in. symbole, które wskazują nam, które z kart natury i tornad będą wykorzystywane w rozgrywce. Zatem dobieramy wszystkie karty z tymi symbolami.

Karty tornad dobieramy w pary (stworzą nam jeden rysunek) i umieszczamy na środku stołu. Jeśli karta wyzwania przewiduje więcej niż jeden rząd, wówczas pary tornad umieszczamy jedną nad drugą.

Karty natury biorące udział w rozgrywce starannie tasujemy a następnie losowo umieszczamy po dwie odkryte karty po obu stronach tornad. Ważne, że na etapie przygotowania karty z takimi samymi symbolami nie mogą ze sobą sąsiadować.

Poniżej kart tornad umieszczamy nasz tor złożony z tylu kafelków, ile wynosi maksymalna liczba kart przewidziana w zadaniu. Tor rozpoczyna się pod kartami tornad i przebiega dwukierunkowo, tj. w lewą i prawą stronę.

Każdy z nas otrzymuje dwie losowo dobrane karty pogody oraz kartę pomocy. W zasięgu wzroku wszystkich graczy powinna się znaleźć karta wyzwania.

Możemy rozpocząć zabawę.

niedziela, 9 czerwca 2024

Alpina - recenzja gry Wydawnictwa Iuvi Games

Dzisiaj chcemy Was zabrać na wędrówkę po słynnym Szwajcarskim Parku Narodowym. Założono go w 1914r. To najstarszy park krajobrazowy w Alpach i jedyny w Szwajcarii. Przemierzymy tereny górskie, leśne i okolice jezior. Naszym oczom ukażą się kozice północne, orzechówki zwyczajne czy żaby trawne – to zwierzęta będące ozdobą tego chronionego obszaru. Brzmi pięknie, prawda?

To wszystko będzie możliwe dzięki nowości od wydawnictwa Iuvi Games, czyli grze Alpina. Czy przemierzanie parku będzie przyjemnością? A może to będzie mordercza wędrówka? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.



Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W kwadratowym, niewielkim pudełku znajdziemy następujące elementy: karty, znaczniki turystów (po 8 w jednym z 4 kolorów: czerwonym, żółtym, fioletowym i niebieskim), znaczniki punktacji o instrukcję do gry

Wykonanie gry nie daje powodów do narzekań. Drewniane znaczniki są bardzo fajne. Karty mają odpowiednią jakość. Jedyna rzecz, do której można się przyczepić, to wielkość pudełka. Jest ono większe, niż potrzeba, ale jakiś powód takiej wielkości pudełka pewnie był.

Instrukcja to właściwie dwustronna kartka papieru. Po jej lekturze nie mamy żadnych wątpliwości jak grać. 

CEL GRY

Spacerując po Szwajcarskim Parku Narodowym będziemy wysyłać naszych turystów po fotografie zwierząt na tle różnych krajobrazów i realizować warunki z kart. Musimy się postarać odpowiednio uchwycić piękno parku i jego mieszkańców. Wszystko po to, aby zdobyć jak najwięcej punktów zwycięstwa i wygrać grę.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowując się do planszowej wędrówki tasujemy karty parku krajobrazowego.

Dobieramy losowo kartę z kozicą i kładziemy ją na środku stołu - zapoczątkuje ona nasz układ 25 kart (5 x 5).

Każdy z graczy dostaje po 6 kart na rękę. Pozostałe karty tworzą zakryty stos dobierania.

Zostaje jeszcze wybór koloru i dobranie znaczników turystów w ilości odpowiadającej graczom zgromadzonym przy stole.

Wszystko gotowe. Można rozpoczynać wędrówkę.

czwartek, 18 kwietnia 2024

IQ Gears - recenzja łamigłówki z linii smart Games od Iuvi Games.

Od jakiegoś czasu Wydawnictwo Iuvi Games systematycznie poszerza ofertę łamigłówek z portfolio Smart Games. I to jest świetna wiadomość dla wszystkich miłośników smartów. 

Tegoroczna wiosna także przyniosła na nasz rodzimy rynek kilka nowych tytułów. Jednym z nich jest bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli łamigłówka z linii IQ. Przed Wami IQ Gears. Czy niespotykana dotychczas zabawa trybikami to coś fajnego? A może to swoista tortura? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

IQ Gears to kolejna łamigłówka z kategorii tych średnich (wielkościowo), takich jak choćby IQ Digits. W kartonowym opakowaniu znajdziemy plastikowe pudełeczko będące planszą do układania naszej łamigłówki, 7 tetrisowych elementów z trybikami oraz książeczkę z zadaniami i ich rozwiązaniami.

Tylko tyle wystarczy, żeby rozgrzać zwoje mózgowe do czerwoności.



CEL GRY

IQ Gears stawia przed nami wyzwanie takiego ułożenia tetrisowych elementów, aby poruszając jedną zębatką z boku planszy, wprawić w ruch tą przeciwległą. Nie oznacza to, że wszystkie zębatki w elementach łamigłówki musza się kręcić. W ruchu muszą być obowiązkowo duże zębatki z boku plastikowego pudełka.

PRZYGOTOWANIE GRY

Zanim zabierzemy się za rozwiązywanie zagadek w IQ Gears, musimy sobie najpierw przygotować w zasięgu ręki plastikową planszę i wszystkie elementy układanki.

Kolejny krok to decyzja, którą łamigłówkę wybierzemy. W książeczce mamy 120 wyzwań podzielonych na 5 stopni trudności: starter, junior, expert, master i wizard. Tylko od nas zależy, czy będziemy je robić po kolei, czy wybierać sobie jakieś dowolne. Nie ma tutaj żadnej narzuconej kolejności – wszystko zależy od nas i tego, na jaki poziom trudności zadań stać nas w danym momencie.

piątek, 16 lutego 2024

Tucano - recenzja małej karcianki z portfolio Helvetiq od Iuvi Games.

„W lesie tropikalnym aż roi się od soczystych owoców, ale uważaj: niektóre mogą odbić Ci się czkawką… Zbieraj najdorodniejsze owoce a z pomocą tukanów chroń swoje zbiory lub podkradaj je od przeciwników!”

Takie wprowadzenie znajdziemy w instrukcji do bohaterki dzisiejszej recenzji, czyli gry Tucano z portfolio Helvetiq u nas wydanej dzięki Iuvi Games. Czy okażesz się prawdziwym ptasim smakoszem? Czy uda Ci się zebrać najlepsze owoce? Czy obcowanie z grą Tucano będzie radosnym czasem? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.


Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

W zgrabnym pudełku (choć nieco większym niż oryginalnego wydawcy), takim samym jak przy grach Bandido i Bandida, znajdziemy po prostu talie kart owoców i tukanów. Tylko tyle i aż tyle. Bo tylko tyle potrzebujemy do szalonej zabawy.


CEL GRY

Naszym zadaniem jest takie zbieranie kart owoców, aby wycisnąć z nich najwięcej soku.. tfu, punktów. Im więcej kart takich samych owoców zbierzemy, tym więcej punktów nam przyniosą. Ale trzeba uważać, bo są też takie owoce, które mogą nam dać minusowe punkty.



PRZYGOTOWANIE GRY

Z talii kart oddzielamy karty tukanów a pozostałe karty tasujemy i dzielimy na dwa stosy. Do jednego z nich dodajemy karty tukanów i tasujemy stos, a następnie kładziemy na nim drugi stos tworząc jeden duży stos do dobierania.

Odkrywamy z wierzchu stosu trzy karty, układając je jedna obok drugiej – w ten sposób powstaną 3 kolumny. Do środkowej kolumny dokładamy 4 kartę. Umieszczając karty w kolumnach trzeba się upewnić, że wszystkie są widoczne dla graczy.


niedziela, 21 stycznia 2024

Kotełki - recenzja łamigłówki z serii Smart Games od Wydawnictwa Iuvi Games.

Nie od dziś wiadomo, że koty to wdzięczni bohaterowie bajek, kreskówek czy planszówek. Na rynku mamy już kilka tytułów z tymi słodkimi futrzakami. Kotki, Kotobirynt, O kocie w kłopocie, Najlepsza gra o kotach, Eksplodujące kotki (w różnych wersjach np. zombie), Calico, Cat Stax, Wyspa Kotów, Gra w kotka i pyszczek, Cat in the box czy Czarujące kotki to tylko niektóre z nich. Wszystkie wspomniane tytuły oczywiście mamy w naszej kolekcji, jak na miłośników kotów przystało.

Bohaterka dzisiejszej recenzji łączy w sobie dwie moje wielkie miłości czyli wspomniane koty i łamigłówki logiczne. Mowa tutaj o nowym tytule w portfolio Smart Games, czyli Kotełkach (u nas dostępnych dzięki wydawnictwu Iuvi Games). A tam gdzie są koty muszą być pudełeczka. Bo nic tak nie cieszy te czworonogi jak kartonowy schron. Zatem czy pakowanie kotków do pudełeczek będzie frajdą? A może będzie to droga przez mękę? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury recenzji.

Kotełki-opakowanie gry



Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.

CO ZAWIERA GRA

Kotełki-zawartość opakowania
W pudełku wielkości tego z układanką Tajemnice świątyni znajdziemy: planszę do gry z przykrywką, 5 kafelków z kotkami, 4 tetrisowe kafelki z pudełkami oraz książeczkę z 60 zadaniami podzielonymi na 5 stopni trudności (Starter, Junior, Expert, Master i Wizard).

Smart Games (u nas wydawane przez Iuvi Games) przyzwyczaiło nas do tego, że ich łamigłówki są świetnej jakości. Gruby plastik, zamykana plansza, książeczka z zadaniami wydrukowana na dobrej jakości śliskim papierze. 


Najmniej odpornym elementem jest kartonowe pudełko. Ale na dobrą sprawę nie jest ono do niczego potrzebne. Wszystko się pięknie mieści w plastikowej przykrywanej planszy i spokojnie to wystarczy.


CEL GRY

Kotełki-kotek chciałby się znaleźć w pudełku
Kto ma w domu kociaki ten wie, że uwielbiają one pudełka. Potrafią w nich się schować i przeleżeć wiele godzin. Są też takie kocie agregaty jak nasza Inka. Ona też uwielbia pudełka, a dokładnie uwielbia je gryźć i rozrywać na drobne kawałeczki. Taka zabawa.

Ale skoro kociaki uwielbiają chować się w pudełkach, to trzeba im w tym pomóc. I to właśnie jest celem Kotełków – takie poprzestawianie płytek z kartonami, żeby każdy kotek znalazł się we wnętrzu jednego z dostępnych pudełek. Wydaje się proste, ale są pewne zasady regulujące nasze działanie, ale o tym za chwilę…

PRZYGOTOWANIE GRY

W łamigłówkach typu Smart Games przygotowanie zabawy jest zdecydowanie prostsze niż rozwiązywanie zadań. Po prostu wybieramy sobie zadanie z dostępnych w książce. Oczywiście możemy je robić po kolei ale też możemy sobie wybierać dowolne.

Po wyborze zadania musimy umieścić figurki kotów i płytki z pudełkami na planszy w taki sposób, jak jest to pokazane na rysunku z wybranym zadaniem. Ot tyle. Można zacząć działać.