Jeśli regularnie zaglądacie na naszego bloga, pewnie pamiętacie, że jakiś czas temu zachwycaliśmy się Szybką Kawką (oryg. Coffee Rush) – grą rodzinną od wydawnictwa G3.
W naszej recenzji pisaliśmy, że to tytuł, który kupuje się samymi oczami – maleńkie filiżaneczki, plastikowe ziarnka kawy, drobniutkie kosteczki lodu sprawiają, że już sam widok rozłożonej gry wywołuje uśmiech.
Ale nie tylko oprawą Szybka Kawka stała nam się bliska – chwaliliśmy też jej intuicyjne zasady, dynamiczny przebieg i umiejętne odwzorowanie presji kawiarnianych godzin szczytu, bez nerwowego stopera przy uchu.
I właśnie G3 zaserwowało nam deser. Ale ciacho! (oryg. Piece of Cake) to pierwszy oficjalny dodatek do Szybkiej Kawki, który do naszych kawiarni dosłownie dowozi ciasta. Zanim sprawdziliśmy, czy słodka rozbudowa dodaje coś nowego do gry, co sprawia, że rozgrywka jest lepsza – czy tylko niepotrzebnie komplikuje grę – zaparzyliśmy sobie po cappuccino i zasiedliśmy do rozkładania pudełka. A co z tego wyniknęło? Zapraszam do lektury recenzji.
Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.
CO ZAWIERA GRA
Pudełko dodatku jest nieco mniejsze od podstawki, ale po otwarciu szybko okazuje się, że upchano w nim naprawdę sporą ilość nowych elementów.
Znajdziemy tu cztery nowe plansze graczy, które w całości zastępują te znane z gry bazowej – są dwustronne, co już samo w sobie zwiastuje dodatkowe możliwości konfiguracyjne.
Do tego dołączono 30 nowych kart zamówień wzbogaconych o oznaczenia ciast, 60 kart tortów z rozmaitymi efektami, 12 kafelków ulepszeń w czterech kolorach (po trzy na gracza) oraz dwie dodatkowe tace na składniki.
Dorzucono też dwa nowe pionki w kolorze zielonym i żółtym, co rozwiązuje problem kolorów przy grze dwuosobowej (teraz można grać wszystkimi dostępnymi kolorami).
Prawdziwą jednakże gwiazdą są znaczniki tortów – małe, trójwymiarowe torciki wykonane z tworzywa, które wyglądają na tyle apetycznie, że przez chwilę zastanawiamy się, czy na pewno nie możemy ich zjeść.
To jeden z tych komponentów, które natychmiast przyciągają wzrok i sprawiają, że gra prezentuje się na stole wyjątkowo uroczo. Jakościowo wszystko wypada wręcz wzorowo. Podobnie jak i instrukcja, która szybko i bezboleśnie przeprowadza nas przez meandry rozgrywki.
CEL GRY
W Szybkiej Kawce wcielamy się w baristów, którzy muszą sprawnie realizować zamówienia na gorące napoje. Każdy gracz zarządza własną planszą kawiarni z trzema filiżankami na składniki. Zamówienia napływają nieubłaganie – każde zrealizowane przez kogoś wydanie napoju dokłada do wspólnej kolejki nowe karteczki, a te niezrealizowane na czas wpadają na stos kar, straszliwie punktujących ujemnie na koniec partii.
Dodatek Ale ciacho! nie zmienia tego, lecz dokłada nowy wymiar.
Kawiarnia przestaje być miejscem wyłącznie kawowym – teraz serwujemy też ciasta. Zamówienia ze znacznikiem tortu wymagają nieco innego podejścia: po dołożeniu takiej karty do naszej kolejki stawiamy na niej jeden z uroczych torcików, sygnalizując, że to zamówienie specjalnego traktowania.
Kiedy je zrealizujemy, zamiast standardowej nagrody otrzymujemy kartę tortu z jednorazowym efektem specjalnym. To właśnie karty tortów stanowią serce mechaniczne całego rozszerzenia i potrafią naprawdę zmienić bieg partii.
PRZYGOTOWANIE GRY Z DODATKIEM
Przygotowanie do rozgrywki z Ale ciacho! nie jest dużo bardziej skomplikowane od standardowej konfiguracji – po prostu zastępujemy plansze graczy nowymi, dwustronnymi wersjami, dorzucamy do talii zamówień nowe karty z ciastkami, tasujemy je razem z dotychczasowymi (uprzednio odrzucając część w nich – zależnie od liczby graczy) i wykładamy nowe kafelki ulepszeń w miejsce tych z podstawki.
Przy dwóch graczach korzystamy z odwrotnych stron plansz, a do puli wchodzą dodatkowe pionki w nowych kolorach.
Torciki lądują w ogólnodostępnej puli na środku stołu, skąd gracze będą je pobierać w trakcie gry. Całość zajmuje może minutę dłużej niż zwykle – zdecydowanie akceptowalny koszt wstępu.
PRZEBIEG GRY
Przebieg gry nie ulega rewolucji.
Każda tura przebiega przez pięć faz i wszystkie zostają z nami bez zmian. Zaczynamy od ruchu – przesuwamy swój pionek po planszy składników maksymalnie o trzy pola w pionie lub w poziomie. To pozornie prosty krok, ale w praktyce to najbardziej strategiczny moment całej tury. Musimy planować z wyprzedzeniem: co zebrać teraz, co zostawić na później, a jednocześnie uważać, żeby nie oddawać cennych pól rywalom.
Następuje faza zbierania składników – z każdego pola, przez które pionek przeszedł, pobieramy jeden znacznik i ląduje on w jednej z naszych trzech filiżanek. To zmusza nas do wyboru między szybkim, szerokim zbieraniem a precyzyjnym polowaniem na konkretne składniki.
Po zebraniu zasobów przychodzi moment komponowania napojów – decydujemy, które składniki trafiają do której filiżanki, mając na uwadze bieżące i nadchodzące zamówienia. To faza wymagająca organizacji i myślenia kilka kroków do przodu.
Dalej następuje realizacja zamówień – jeśli filiżanka zawiera dokładnie to, czego potrzebuje konkretna karta, odkładamy ją na stos zrealizowanych i zdobywamy punkt. Co trzy poprawnie wykonane zamówienia możemy też aktywować jedno z ulepszeń kawiarni, które pomagają nam działać sprawniej – na przykład poruszać się po skosie, zbierać dodatkowe składniki czy redukować kary.
Turę zamyka faza upływu czasu: wszystkie karty zamówień przesuwają się w dół kolejki, a te, które wypadną poza planszę, stają się niezrealizowanymi zamówieniami i przynoszą punkty karne.
I tutaj wkracza Ale ciacho! – cicho, słodko i zaskakująco skutecznie.
Wśród kart zamówień znajdują się teraz takie ze specjalnym oznaczeniem – rewers zdradza, że zamówienie wiąże się z ciastkiem. Kiedy taka karta trafia do naszej kolejki, dokładamy na nią jeden z trójwymiarowych torcików z puli na środku stołu.
Ten drobny gest ma swoje znaczenie: torcik sygnalizuje nam i innym graczom, że to zamówienie szczególne, warte uwagi. Kiedy uda nam się je zrealizować, nie tylko zgarniamy zwykły punkt – dostajemy kartę tortu z jednorazowym efektem specjalnym. I to właśnie te karty są sercem całego rozszerzenia.
Karty tortów potrafią zaskoczyć w środku partii dokładnie wtedy, gdy sytuacja zaczyna się komplikować. Jedna pozwala aktywować ulepszenie kawiarni poza normalną kolejnością – bez czekania na trzy zrealizowane zamówienia. Inna, bardzo ceniona przy grze dwuosobowej, umożliwia pobranie składnika z pola, na którym stoi nasz drugi pionek, co natychmiast otwiera zupełnie nowe ścieżki ruchu.
Kolejne karty pozwalają zwiększyć liczbę pobieranych składników z wybranych lokalizacji. Żaden z efektów nie jest przełomowy sam w sobie, ale wszystkie działają dokładnie w tym momencie tury, w którym są potrzebne – jak zastrzyk kofeiny w połowie pracowitej zmiany.
Nowe kafelki ulepszeń, które zastępują te z podstawki, dodają kolejny wymiar do planowania. Możemy rozwijać kawiarnię w kierunku regularnego dostępu do kart tortów, podwajania pobieranych składników z pola, na którym kończymy ruch, albo – co w naszej ocenie jest najcenniejszym odkryciem całego dodatku – zdobycia drugiego miejsca do przechowywania składników na później.
ZAKOŃCZENIE GRY
Gra kończy się dokładnie na takich samych warunkach jak w przypadku podstawowej wersji gry
WRAŻENIA
Zacznijmy od tego, co widać gołym okiem, bo przy Szybkiej Kawce trudno zacząć inaczej. Kiedy rozkładamy zawartość dodatku na stole, pierwsze, co przyciąga wzrok, to te małe torciki. Są trójwymiarowe, starannie wykonane i mają w sobie coś, co sprawia, że każdy przy stole chce je wziąć do ręki.
To ten rodzaj komponentu, który sprawia, że na twarzy pojawia się piękny banan. Podstawka pod tym względem już nas rozpieściła – filiżaneczki, znaczniki składników, cała ta miniaturowa kawiarnia robiła piorunujące wrażenie. Ale ciacho! nie zostaje w tyle i dorzuca do tej estetyki kolejną warstwę słodyczy, dosłownie i w przenośni.
Ale przejdźmy do sedna, bo komponentów nie się jeść – trzeba nimi grać.
Po kilkunastu partiach w samą podstawkę zaczęliśmy odczuwać znajome planszówkowe uczucie: gra jest świetna, ale coraz bardziej przewidywalna. Mechanika działała bez zarzutu, napięcie podczas każdej tury pozostawało, ale strategiczne ścieżki zaczynały się powtarzać.
Wiedzieliśmy już mniej więcej, które ulepszenia warto rozwijać, jak ustawiać pionki, jak planować zbieranie składników. Szybka Kawka nie zestarzała się, ale trochę spowszedniała. I właśnie tu wchodzi dodatek – nie z hukiem, lecz z wdziękiem, jak kelner przynoszący deser, o którym zapomnieliśmy, że zamawialiśmy.
Największą i najważniejszą zmianą są karty tortów. Pozornie to tylko kolejny element do śledzenia podczas partii, ale w praktyce zmieniają dynamikę rozgrywki w sposób, który czuć w każdej turze. To dzięki nim żadne dwie partie nie są już identyczne. Nigdy nie wiemy, jakie efekty będą dostępne w danej sesji, kiedy uda nam się zrealizować zamówienie z ciastkiem i co konkretnie dostaniemy w nagrodę.
Nowe kafelki ulepszeń to z kolei zmiana, którą doceniamy tym bardziej, im więcej partii za nami. W podstawce ulepszenia były dobre i funkcjonalne, ale po pewnym czasie każdy gracz przy stole wiedział, które warto brać i w jakiej kolejności. Tutaj ta kalkulacja się komplikuje – i bardzo dobrze.
Dodatkowe miejsce do przechowywania składników zmieniło nasz styl gry bardziej, niż się spodziewaliśmy. Zamiast reagować wyłącznie na bieżącą sytuację, zaczęliśmy planować z wyprzedzeniem, odkładać składniki na później i budować rodzaj poduszki bezpieczeństwa na trudniejsze zamówienia. W grze tak dynamicznej jak Szybka Kawka to luksus, który natychmiast przełożył się na satysfakcję z rozgrywki.
Warto powiedzieć słowo o regrywalności, bo to jeden z mocniejszych argumentów za sięgnięciem po ten dodatek. Podstawka już była pod tym względem całkiem dobra – losowość kart zamówień i rozmieszczenie składników powodowały, że każda partia trochę się od siebie różniła.
Ale ciacho! znacząco podnosi poprzeczkę. Różne zestawy kart tortów, nowe kombinacje ulepszeń, możliwość włączania i wyłączania mini-dodatków tematycznych – wszystko to sprawia, że przy pudełku z dodatkiem można usiąść naprawdę wiele razy bez poczucia, że powtarzamy ten sam schemat.
Skalowalność to jest mocny plus Szybkiej Kawki Gra najlepiej wypada w trzy lub cztery osoby, a przy dwóch graczach bywa nieco spokojniejsza i mniej zacięta. Dodatek w zasadzie nic w tej kwestii nie zmienia.
Jedyne zastrzeżenie, jakie mamy, dotyczy losowości. W podstawowej wersji gry była ona czasem dokuczliwa. Dodatek chyba to uczucie powiększył. Mamy karty tortów, które warto mieć (nawet jeśli w danym momencie nic z nimi nie możemy zrobić). Sęk w tym, że żeby takie karty zdobyć, musimy liczyć na łut szczęścia przy dobieraniu nowej karty zamówienia (a później ją zrealizować).
Podsumowując wrażenia jednym zdaniem: Ale ciacho! to przypadek dodatku, który rozumie grę, do której powstał, i dokłada do niej dokładnie tyle, ile potrzeba – nie za dużo, nie za mało. Kawiarnia z ciastem smakuje lepiej niż bez. Dla fanów Szybkiej kawki pozycja obowiązkowa.
PLUSY
+ torciki 3D – wykonane z dbałością, ładne i funkcjonalne
+ nowe kafelki ulepszeń realnie zmieniają strategie i styl gry
+ wzrost regrywalności bez zwiększania czasu rozgrywki
+ czas gry nie uległ zmianie
+ proste zasady podstawowej wersji nadal są proste w dodatku
MINUS:
- torciki pełnią w pewnym sensie bardziej funkcję ozdobną niż ściśle mechaniczną (ale są piękne i basta)
- losowość z wersji podstawowej jeszcze się trochę pogłębiła
Liczba graczy: 2-4 osoby
Wiek: od 8 lat
Czas gry: ok. 30 minut
Rodzaj gry:
gra strategiczna,
gra familijna
Zawartość pudełka:
* 4 planszetki graczy,
* 12 kafelków zamówień,
* 30 kart zamówień,
* 60 kart tortów,
* 32 znaczniki tortów,
* 2 pionki,
* 2 tace składników,
* Instrukcja.
Wydawnictwo: G3
Cena: 85-100 zł (V 2026 r.)
Autor: Euijin Han
Ilustracje: Siwon Hwang








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz