sobota, 7 stycznia 2017

Styczniowe konwenty planszówkowe.

Nowy Rok na starcie niesie nam - planszókowym miłośnikom i maniakom gier - szereg imprez i konwentów. 

W zakończonym 2016 obiecaliśmy Wam zbierać je w cyklicznym comiesięcznym poście. Trzymając się tej obietnicy przed Wami zestawienie tego co się będzie działo w naszym planszówkowym światku w styczniu. A będzie kilka fajnych imprez. Zobaczcie sami. 

G-CON 2017 w Lubartowie 14 stycznia

źródło: http://www.gcon.kfzs.pl/
To już jedenasta edycja mini-konwentu. Organizatorzy zapraszają na kameralne spotkanie przy planszówkach! Zacznijmy ferie na wesoło!
Czekać na Was będą:
  • Games Room z ponad 115 grami,
  • konkursy z nagrodami,
  • turnieje gier planszowych,
  • atrakcje dla dzieci!
Jedną z atrakcji konwentu będzie „TNG” czyli „Turniej Najlepszego Gracza”. Rozgrywany jest od kilku lat. Uczestnicy konwentu stają w nim do walki przy grach planszowych. Osoba, która otrzyma najwięcej punktów wygrywa. W tym roku również tak będzie! Nagrodami głównymi w konkursie są:
- I miejsce – gra planszowa TAKENOKO
- II miejsce – gra planszowa FESTIWAL LAMPIONÓW

Oprócz tego, nagrodami pocieszenia będą książki!

Zapowiada się świetna impreza i super początek ferii w naszym regionie.

Miejsce: Lubartowski Ośrodek Kultury, Rynek II 1
Wstęp: 5 zł
Więcej szczegółów znajdziecie na stronie konwentu


BOARD MANIA w Lublinie 14 -29 stycznia

źródło: https://www.facebook.com/events/557869397735490/ 
To już czwarta edycja festiwalu mająca miejsce w zabytkowym budynku Centrum Kultury w Lublinie. W programie znajdziecie tyle atrakcji, że ich wymienianie byłoby tutaj długie jak mur chiński (zainteresowanych szczegółowym programem odsyłamy na stronę konwentu). Dlatego my tutaj zasygnalizujemy Wam wszystko w punktach:





  • Sobota 14.01.2017 - Niedziela 15.01.2017 Inauguracja festiwalu: Spotkania z projektantami i wydawcami gier planszowych. Prezentacja najnowszych tytułów i prototypów, a także znanych i lubianych gier najlepszych polskich wydawnictw. Wspólna nauka, gra, mini-turnieje i konkursy z nagrodami. Miejsce: Oratorium CK / poziom „0” i Piwnice CK / Poziom „-1” w godz. 12:00- 20:00
  • GAMES ROOM – wypożyczalnia gier/ BOARD MANIA KIDS: Cieszący się ogromną popularnością Games Room będzie działał w ciągu tygodnia, przez cały czas trwania festiwalu. W Piwnicach CK będzie można pograć w gry wszelakie dla mniej lub bardziej zaawansowanych dorosłych graczy zaś w Oratorium działać będzie games room z grami dla dzieci i fachowym wsparciem doświadczonych animatorów z Fundacji Trach. 
  • Analogowe Granie – 48 godzin z planszówkami (Piątek 20.01.2017 – Niedziela 22.01.2017): To już XXV edycja Analogowego Grania. Z okazji jubileuszu zapraszamy w imieniu organizatorów do Centrum Kultury w Lublinie na Poziom „-1” na maraton planszówkowy, który będzie trwał nieprzerwanie przez cały weekend (od godz. 20:00 w piątek do 20:00 w niedzielę)
  • Sobota 28.01.2017 i Niedziela 29.01.2017 Weekend Turniejowy: Szczegóły na temat poszczególnych gier turniejowych, zasad uczestnictwa i inne informacje znajdziecie na  facebookowym fanpage’u konwentu. Turnieje odbywać się będą w godz : 12:00-20:00 w Oratorium CK / poziom "0" i Piwnicach CK / poziom "-1"

  • Z racji tego, że konwent odbywa się w naszym rodzinnym Lublinie nie może nas na nim zabraknąć. Pamiętam pierwszą wakacyjną edycję - gromadziła chyba najbardziej wiernych pasjonatów. Ale w pierwszej zimowej edycji w zeszłym roku ilość uczestników zaskoczyła chyba nawet samych organizatorów. Dlatego już tegoroczna letnia edycja odbywała się na kilku poziomach CK. Tak też i będzie na najbliższej Boardmanii - opanuje niemal cały budynek CK. Serce rośnie patrząc jak rozwija się ten wspaniały konwent. 


    Miejsce: Centrum Kultury w Lublinie
    ul Peowiaków 12
    Wstęp: bezpłatny
    Więcej szczegółów znajdziecie na stronie konwentu

    czwartek, 5 stycznia 2017

    YINSH: Zostań władcą pierścieni - recenzja gry.

    Abstrakcyjne  gry planszowe z pewnością należą do naszych ulubionych kategorii planszówek. Sam nie wiem, co mają takiego w sobie, że potrafią przyciągnąć do siebie na długie godziny. Może to, że sprawiają, że mózg rozgrzewa się do czerwoności? Może lubimy dochodzenie do bycia coraz lepszym? Dobre gry logiczne przeważnie mają banalne zasady, jednakże ich realizacja wymaga czasu i doświadczenia zdobywanego przy planszy.

    Rok 1998 wpisał się złotą czcionką w historii gier planszowych. Wtedy to Kris Burm pokazał światu niepozorną grę pod tytułem GIPF. Została ona bardzo ciepło przyjęta, nic więc dziwnego, że pan Burm wziął się do roboty i stworzył Projekt GIPF, w ramach którego powstało w sumie 7 gier (GIPF, TAMSK, ZÈRTZ, DVONN, YINSH, PÜNCT i TZAAR, przy czym TAMSK został koniec końców usunięty z projektu (zastąpił go TZAAR). Swoją drogą warto poczytać co nieco o tym czy jest ten projekt i o pewnej filozofii autora projektu.

    Dziś w udziale przypadała mi recenzja jednej z najlepszych gier w rankingu abstrakcyjnych gier na BGG (która przez dłuższy czas była na samym topie, po czym jej miejsce zajął Patchwork), czyli YINSH. Jak wypadła w naszych oczach? Zapraszam do lektury.




    CO ZAWIERA GRA

    Całość zamknięta jest w przydużym pudle (które w dużej mierze przechowuje powietrze). A co znajdziemy w środku obok dobrze napisanej instrukcji? Ano planszę, po 5 białych i czarnych pierścieni oraz 51 dwustronnych znaczników (białych z jednej strony i czarnych z drugiej). Do tego mamy płócienny woreczek. Całość spoczywa sobie w plastikowej wyprasce.

    Jakość komponentów to klasa sama w sobie. Nie mam pojęcia z czego zrobione są pierścienie i znaczniki, ale bardzo podoba mi się to tworzywo.



    CEL GRY

    Cel gry jest prosty. Otóż musimy zdjąć z planszy trzy (z pięciu) swoich pierścieni. Tylko tyle i aż tyle. Jak to się robi, opiszę w dalszej części. 



    wtorek, 3 stycznia 2017

    PĘDZĄCA TRYLOGIA: żółwie, jeże i ślimaki na start!- recenzja serii gier od Egmontu.

    Reiner Knizia. Z pewnością jeden z najbardziej płodnych autorów gier. Przez jednych kochany, przez innych niekoniecznie. Prawdą jest, że ma na swoim koncie lepsze i gorsze tytuły. Do tych lepszych z pewnością zalicza się „pędząca trylogia”, czyli seria trzech gier z sympatycznymi zwierzakami w tytule. Jeże, żółwie i ślimaki, które sobie gdzieś pędzą, dorobiły się już uznanie w oczach graczy i w swojej kategorii wagowej uznawane są za bardzo solidne tytuły.

    Dzisiejsza recenzja będzie niejako opisem wszystkich trzech gier. Postaram się w niej wyłapać podobieństwa i różnice w rozgrywce. Zapraszam do lektury.




    CO ZAWIERA GRA

    Za oprawę graficzną każdej części odpowiada Rolf Vogt, dzięki czemu mamy zapewnioną pewną spójność całego cyklu. Każda z gier zamknięta jest w niewielkim pudełku. 

    Oczywiście każda zawiera nieco inne elementy, jednakże trzy z nich są niezmienne - niewielka plansza, drewniane zwierzaki oraz karty. Żółwie otrzymały dodatkowo kostki, a jeże i ślimaki - żetony punktowe.

    Do wykonania w sumie nie można się przyczepić. Może poza kartami, które warto ubrać w koszulki (Standard American 56x87 mm). Każda gra posiada naprawdę dobrze napisaną instrukcję, która wyjaśnia wszelkie ewentualne niuanse gry.

    CEL GRY

    Cel każdej gry jest dokładnie taki sam. Mamy tak kierować zwierzakami, żeby zdobyć jak najwięcej punktów. Różni się tylko sposób ich liczenia. Raz jest łatwiej, raz trudniej. A bycie pierwszym na mecie nie zapewnia zwycięstwa.




    niedziela, 1 stycznia 2017

    Podsumowanie grudnia i plany na styczeń.

    Kolejny rok za nami. Czas goni jak szalony. Dopiero był Mikołaj, przygotowywaliśmy się do Świąt Bożego Narodzenia, a już skończył się rok i mamy pierwszy dzień Nowego Roku. Taki to już bieg rzeczy... W codziennym pędzie człowiek cieszy się, gdy znajdzie chwilę, żeby planszówka trafiła na stół. I za każdą taką chwilę my dziękujemy.

    Klasycznie jak co miesiąc cofamy się pamięcią do tego co się u nas wydarzyło na blogu oraz zdradzimy Wam co takiego znajdziecie u nas w pierwszym miesiącu Nowego Roku. Miłej lektury.


    Co takiego zadziało się w grudniu na blogu?

    W grudniu, pomimo świątecznego czasu, nie próżnowaliśmy. Opublikowaliśmy 17 postów (z podsumowaniem listopada włącznie), a wśród nich 8 postów okołoplanszówkowych, 7 recenzji gier i oczywiście życzenia świąteczne dla naszych czytelników. 

    Recenzje gier

    Podobnie jak w listopadzie także i w grudniu mogliście się zapoznać z recenzjami 7 gier:



    7 Cudów Świata: Panteon (dodatek do gry 7 Cudów Świata Pojedynek) - 7 Cudów Świata Pojedynek to z pewnością jedna z najważniejszych premier ubiegłego roku. Gra od Rebela, która przebojem wdarła się do pierwszej dziesiątki na liście BGG (aktualnie to 7 pozycja). Nie ukrywamy, że to jedna z naszych ukochanych gier dwuosobowych. Dodatki czasem psują grę ale Panteon to dodatek zdecydowanie warty wypróbowania. Sama podstawka jest grą genialną a Panteon nieco ją zmienia, dodając nowe możliwości prowadzenia rozgrywki. Panteon nie jest może takim dodatkiem, który musi się pojawić w parze z podstawową wersją, ale błędem byłoby postawić na nim krzyżyk bez wypróbowania go.



    Red 7 (mobilna wersja karcianki) - nie jest tajemnicą, że męska część naszej redakcji (czyli Mikeyoski) lubi gry "z prądem". Z ochotą więc podjął się zadaniu zrecenzowania mobilnej wersji Red 7 (karcianki wydanej u nas przez Lucrum Games). Patrząc na poziom, jaki prezentuje Red7 w wersji „z prądem” na tle znanych implementacji gier planszowych, trzeba przyznać, że Silver Bullet Games nie ma się absolutnie czego wstydzić. Gra oferuje dokładnie wszystko to, co wersja „bez prądu”, a nawet więcej, bo możemy pograć sobie bez towarzystwa osób trzecich. Oczywiście nie wszystko jest idealne i kilka rzeczy jest do poprawy, ale są to detale, które w niewielkim stopniu wpływają na odbiór gry jako całości.



    Tornado Ellie - Tornado Ellie zapewnia naprawdę dużo zabawy. Mam świadomość, że gry wymagające zręczności nie każdemu mogą się podobać. Nie każdy wszakże lubi się trudzić układaniem niestabilnych konstrukcji a w dodatku poruszaniem ich. My uwielbiamy coś takiego, więc gra bardzo przypadła nam do gustu.Tornado Ellie jest grą typu „nieważne czy wygram czy przegram, i tak się będę dobrze bawił”. Ta gra ma wszystko to, co sprawia, że czas spędzony nad nią nie jest czasem straconym. Proste zasady, ładna oprawa graficzna, oryginalne rozwiązania, a przede wszystkim dobra zabawa. Zdecydowanie polecamy. Kolejny dobry tytuł w ofercie Fox Games.