Emocje towarzyszą nam w zasadzie od pierwszych chwil życia. Od dzieciństwa uczymy się je wyrażać i sobie z nimi radzić. Świetną pomocą do ogarnięcia emocji są planszówki. Nic więc dziwnego, że pojawia się ich coraz więcej. Gra na emocjach, Empatia, Emocje – to tylko wybrane tytuły.
Bohaterka dzisiejszej recenzji to gra, której tematem przewodnim są emocje. Czy obcowanie z E-Motionz wywołuje jakieś skrajne emocje? A Może towarzyszą jej tylko same pozytywne reakcje emocjonalne? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury recenzji.
CO ZAWIERA GRA
W pudełku klasycznym dla gier wydawnictwa znajdziemy trochę komponentów, a wśród nich planszę do gry, kostki z emocjami, żetony ruchu, karty z układami emotek, pionki, pchełki i instrukcję.
CEL GRY
Eh te emocje! Naszym celem jest jak najszybsze wyrzucenie na kostkach konfiguracji emotek wskazanej przez kartę. Tylko tak zgromadzimy najwięcej pchełek.
PRZYGOTOWANIE GRY
Na stole umieszczamy planszę a obok niej potasowane karty stroną z logo gry do góry. Wszyscy gracze biorą swojego pionka i ustawiają je na polu START. Dobierają do tego po 8 kości w kolorach graczy. Gracze ustalają następnie do ilu wygranych okrążeń chcą grać, mnożą liczbę okrążeń przez liczbę graczy i dobierają odpowiednio tyle pchełek, które umieszczają obok planszy. Zostaje położenie z boku planszy tylu żetonów ruchu, ilu graczy bierze udział w zabawie.
Wszystko gotowe. Można zacząć zabawę z emocjami!