Matcha, czyli sproszkowana
zielona herbata to jeden z symboli Japonii. Co prawda, nie jest to japoński
wynalazek, bo swoje pochodzenie zawdzięcza Chińczykom, jednakże ten zielony
proszek wraz z całą ceremonią stał się jednym z bardzo charakterystycznych elementów
kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Sam rytuał przygotowania i parzenia tej herbaty
to nie takie hop siup – w Japonii, żeby móc serwować matchę zgodnie z
wielowiekową tradycją, trzeba zdobyć stosowne uprawnienia i zaliczyć
odpowiednie egzaminy państwowe.
Matcha to także tytuł gry, który
przyleciała do nas z dalekiego Tajwanu. Co ciekawe jej autorem nie jest żaden
Japończyk, a z krwi i kości Australijczyk David Harding, który w dorobku
posiada nieco mniej znane tytuły jak … Oryginalnie gra wydana została przez Grail Games,
a że gra traktuje o kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni, więc naturalną koleją
rzeczy musiała trafić pod skrzydła EmperoS4, które w tej tematyce się lubuje.
Nie raz i nie dwa wspominaliśmy, że uwielbiamy dobre gry dwuosobowe, a że jakoś
tak ostatnimi czasy spodobała nam się dalekowschodnia tematyka, więc z ogromną
radością zasiedliśmy do Matchy. Co z tego wynikło? Zapraszam do lektury
recenzji.
CO ZAWIERA GRA
Całość zamknięta jest w niewielkim pudełku,
charakterystycznym dla najmniejszych gier EmperorS4. W środku czekała mała
niespodzianka, czyli instrukcja wyłącznie po tajsku. Całe szczęście z pomocą
przyszło BGG, skąd ściągnęliśmy instrukcję w języku Szekspira.
Cóż zatem otrzymujemy w pudełeczku? Prawdę
mówiąc niewiele. Zaledwie 18 kart ceremonii (otemae), 8 kart mat (tatami)
ora garstkę prześlicznych drewnianych znaczników – rzeczy niezbędnych podczas
ceremonii (chadogu)- zielone liście, czerwone
miseczki (chawan), niebieskie krople
wody, żółte łyżeczki (chashaku) i białe
bambusowe pędzelki (chasen) –
wszystkiego po 7. Znaczniki te po prostu robią wrażenie i cieszą oko.
Do wykonania nie mam absolutnie żadnych
zastrzeżeń. Znakomitej jakości karty i ww. znaczniki. Do tego już zdążyło mnie
przyzwyczaić tajwańskie wydawnictwo.
CEL GRY
Wcielamy
się rolę ludzi pragnących przygotować ceremonię herbaty. W tym celu musimy
zgromadzić odpowiednie rzeczy, czyli wymienione wcześniej zielone liście, miseczki, krople wody, łyżeczki i bambusowe
pędzelki – reprezentowane w grze przez drewniane znaczniki. Zwycięży ten, komu
uda się zdobyć cztery jednakowe znaczniki lub też po jednym z z każdego z
pięciu rodzajów.
PRZYGOTOWANIE GRY
Po pierwsze na środku
stołu, pomiędzy graczami, wędruje 6 mat po trzy pary. W każdej takiej parze
musi znaleźć się jedna mata z cyframi i jedna z symbolami.
Nie wnikając w
szczegóły, musimy przygotować talię kart – a w zasadzie dwie talie, z których sześć ląduje na rozłożonych matach,
po pięć trafia na rękę jednego i drugiego gracza. Dwie pozostałe karty wędrują
do pudełka – nie wezmą udziału w rozgrywce.






