poniedziałek, 6 kwietnia 2015

UNO czyli SOLO a może odwrotnie?

Tak sobie wspominam czasy swego dzieciństwa. Człek nie miał z pewnością tylu sposobów na spędzanie wolnego czasu. Trzeba się było czasem nagłówkować, żeby się nie nudzić. Jednym z tych sposobów była gra w karty. Człowiek godzinami w gronie znajomych grał w „tysiąca”, „planowanie”, „3-5-8” (tudzież „1-5-7”), „kierki” i kilka innych fajnych gier. Wśród nich było też makao. Po iluś tam latach dowiedziałem się, że istnieje specjalna talia do tej gry, nie nazywa się już makao, ale Uno. Niedawno ta gra zagościła i u nas i zdobyła nasze serca. 

Generalnie zasady są bardzo zbliżone do makao z mego dzieciństwa i pokrótce przedstawiają się następująco. Talia składa się z 76 kart zwykłych (po 19 kart w czterech kolorach ponumerowanych od 0 do 9) oraz 32 kart specjalnych, za pomocą których możemy wywołać określone akcje.

Na początku gry rozdaje się po 7 kart każdemu graczowi i jedną z talii kładzie się na środek. Grę rozpoczyna wybrana osoba. Gracz ma dopasować swoją kartę albo numerem albo kolorem lub określonym symbolem (z karty specjalnej) do już odkrytej karty. Jeżeli gracz nie posiada żadnej karty pasującej do tej odkrytej, musi pociągnąć kartę z talii kart zakrytych. Jeśli wyciągnięta karta pasuje do odkrytej, jeszcze w tej samej kolejce gracz może ją dołożyć. Jeżeli nie – ruch ma kolejny gracz. Nie ma przymusu w dokładaniu kart. Jednakże wtedy gracz musi dociągnąć kartę z talii. Jeśli graczowi na ręce zostanie jedna karta to musi krzyknąć Uno! Celem gry jest jak najszybsze pozbycie się kart w każdej rundzie i zdobycie punktów za karty, które zostały w rękach innych graczy. Zwycięża gracz, który jako pierwszy zdobędzie 500 punktów. Zasady są jak widać proste, regrywalność jest spora, zabawa jest przednia.


Ostatnimi czasy dość przypadkowo wpadła nam w ręce gra „Solo” wydana przez Piatnika. 




Na pierwszy rzut oka widać, że to wariacja na temat Uno i szczerze mówiąc miałem wątpliwości, czy ten zakup był konieczny. Po jakimś czasie stwierdziłem, że coraz częściej mając do wyboru Uno czy Solo, wybieramy to drugie. Niby to samo (zawartość pudełka jest bardzo zbliżona do tej z Uno), a jednak nie to samo. Lekko zmienione reguły, a przede wszystkim wprowadzenie dwóch kart specjalnych wprowadzają naprawdę sporo zamieszania i niepewności. Gra zyskała. 

Poniżej przedstawiam porównanie poszczególnych kart oraz omówienie tych dwóch nowych kart specjalnych








Dwie rodziny kart niebieskich
Jak widać podstawowe karty nie różnią się od siebie. W Solo brakuje kart z cyferką „0”.













Utrata kolejki.
Karty jak widać różnią się jedynie grafiką. Ich działanie jest dokładnie takie same. Delikwent, na którego pada ta karta, traci kolejkę.







Zmiana kierunku.
Dokładnie tak samo jak w Uno. Służy do zmiany kierunku rozgrywania kolejki.





Weź dwie / Ciągnij dwie
W obu grach działa podobnie. Ten, któremu ta karta się napatoczy niestety musi zwiększyć stan posiadania kart na ręce o dwie. Jednakże w Solo jest możliwa obrona, tj. dołożenie karty z dwoma paluszkami. Wtedy kolejny gracz dostanie cztery kart. No chyba, że też będzie miał takową kartę, to pula rośnie do sześciu kart, etc.










Wybierz kolor / Zmiana koloru
W obu grach karta ta działa identycznie. Służy do zmiany aktualnie obowiązującego koloru.




Wybierz kolor + weź cztery / Ciągnij cztery + zmiana koloru
Karta co do zasady dział identycznie. Sprowadza się do tego, że gracz, któremu poprzednik rzucił takową kartę musi pobrać ze stosu cztery karty. Zmieniony zostaje również obowiązujący kolor (lub nie, jeśli rzucający sobie tego zażyczy). W odróżnieniu jednak od Uno, kartę tę możemy położyć w dowolnym momencie (w Uno tylko wtedy, gdy nie możemy położyć innej karty) i podobnie jak w przypadku kart z dwoma paluszkami, przed tą kartą możemy się obronić, jeśli tylko posiadamy kartę „ciągnij cztery + zmiana koloru”. Wtedy pula dla następnego gracza rośnie już do 8 kart.




Jak widać do tej pory wszystko jest dość podobne do siebie. Różnice tkwią w drobnych szczegółach. Prawdę mówiąc i w jedną i drugą grę można spokojnie zagrać na zasadach przeciwnika. Gdyby nie dwie karty specjalne.






Zamiana kart z innym graczem. Jeśli gracz rzuci tę kartę, to może wymienić swoją talię z innym wybranym przez siebie graczem.
















Zamiana kart w kółko
Kartę tę można zagrać w dowolnym momencie. Gdy pojawi się na stole, to gracze przekazują swoją talię następnemu graczowi w kierunku zgodnym z kierunkiem gry.













Te dwa rodzaje kart naprawdę potrafią zdrowo namieszać. W rezultacie nikt nie jest niczego pewny. Już się człowiek cieszy, już krzyczy „solo” (czyli w momencie, gdy na ręku zostaje nam jedna karta), a tu bach i musi się z kimś wymienić swoją talią. Dzięki tej negatywnej interakcji gra zyskała na dynamice w porównaniu z Uno. Nam strasznie się to spodobało. Strasznie. Dzięki przypadkowi mamy chyba najlepszą wersję makao na rynku. Gorąco polecamy.


Jeśli lubicie makao i jej bardzo popularną odmianą w postaci Uno, to nawet jeśli je macie zachęcam do kupna Solo. Z pewnością się nie zawiedziecie. A jeśli makao było wam obce, Uno nie macie to tym bardziej kupcie Solo. O ile uda się ją Wam dostać, bo z tym jak widzę są problemy w internecie (my na grę trafiliśmy przypadkowo podczas zakupów w jednym z dobrze znanych sieciowych marketów). 

15 komentarzy:

  1. Witam serdecznie:-) Dziękuję za wpis, bo zastanawiam się nad tym, które karty wybrać. Mam UNO, ale są bardzo cienkie, to zwykły niczym niepowleczony papier. Będę wdzięczna za porównanie jakości obu kart.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W obu grach karty są podobnej jakości- nie są one słabe. Nasze wydanie Uno nie jest gorsze od Solo. Pudełko do Solo jest zdecydowanie lepsze bo otwierane jak zwykłe pudełka do karcianek (z przykrywką)

      Usuń
  2. Pytanie gdzie można kupić karty Solo. W internecie nie mogę znaleźć informacji na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym niestety jest problem. Jedyne miejsce, gdzie widzieliśmy Solo to Tesco

      Usuń
    2. Kupiłam dzisiaj w Tesco za 19,99 zł, polecam ogromnie!

      Usuń
  3. Ja również zakupiłam dziś w Tesco Solo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tesco, to chyba jedyne miejsce, gdzie można nabyć te grę. Zawsze pozostaje niemiecki Amazon :-)

      Usuń
  4. W nowej wersji Uno dodano kartę "Zamiana kart z innym graczem", więc jeden punkt na korzyść Solo odpada. Poza tym mnie bardziej podoba się wyglądkart do Uno. Co nie zmienia faktu, że jak trafię na Solo, to i tak kupię. A co do jakości, to graliśmy w Uno naszą talią setki razy (mamy ją około 10 lat) i karty trzymają się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, Mattel poszedł po rozum do głowy :-) A co do jakości, zdecydowanie wolę rodzaj papieru w Solo. Swoją drogą, to dziwne, że tylko w Tesco jest to Solo dostępne. W takich Niemczech to bardzo popularna gra i ma różne wydania. U nas rządzi Uno :-)

      Usuń
  5. Gra na samym początku wydaje się być bardzo trudna i skomplikowana, jednakże po jakimś czasie staje się niezwykle interesująca. Grałam, więc polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prosze o pomoc.mam niekompletna wersje solo.tj. brak 3 kart (nie wiem jakich) i instrukcji.
    Czy brak 3 kart uniemozliwia gre?
    Czy moze mi pani podeslac zdjecia instrukcji to sobie wydrukuje.bede wdzieczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak trzech kart w niczym nie przeszkadza :-) Co do instrukcji, proszę o adres e-mail, cosik może uda się podesłać :-)

      Usuń
  7. Witam serdecznie, gdzie moge kupic karty SOLO wlasnie sprwdzialam w Tesco na stronie internetowej ale ich tam nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywają w Tesco ale chyba wyłącznie w stacjonarnych. Można poszukać na niemieckim Amazonie. Nigdzie indziej nie udało mi się spotkać tej gry :-(

      Usuń