Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry worker placement. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry worker placement. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 stycznia 2021

ZAGINIONA WYSPA ARNAK: ubi thesaurus tuus, ubi cor tuum* - Recenzja gry wydawnictwa Rebel

Podejrzewam, że dla wielu ludzi postać Indiany Jonesa czy też Lary Croft nie jest obca. Ja jestem wręcz wychowany na takich filmach jak Poszukiwacze zaginionej arki czy Świątynia zagłady. Oglądałem je ze sto razy i pewnie jeszcze nie raz do nich wrócę. A swoją drogą, wiecie, że będzie piąta część przygód Indy’ego i to z Harrisonem Fordem? Ja się doczekać nie mogę… 

No dobra, wróćmy jednak do właściwego tematu. A jest nim polska wersja (wydana przez naszego rodzimego Rebela) jednej z głośniejszych gier ostatnich miesięcy, jaką niewątpliwie jest Zaginiona wyspa Arnak. Gra, która wywołała całe mnóstwo emocji i zebrała całkiem sporo dobrych recenzji. 

Czemu zatem nawiązałem w pierwszym akapicie do przygód słynnego archeologa? Zaginiona wyspa Arnak całymi garściami bowiem czerpie z tego, co mogliśmy obserwować na ekranie w kinie czy w tv. I to w zasadzie w każdym elemencie, począwszy na okładce, poprzez komponenty, na instrukcji skończywszy. Co ciekawe autorami gry są debiutanci (przynajmniej tak wskazywałoby BGG) – czeskie małżeństwo, czyli Michal "Elwen" Štach i Michaela “Mín” Štachová, na co dzień będące przyjaciółmi i współpracownikami zacnego wydawnictwa Czech Games Edition. 

Postaram się opowiedzieć co nieco na temat gry i podzielić się naszymi wrażeniami z obcowania z nią. Zapraszam zatem do lektury recenzji. 




CO ZAWIERA GRA 

W dużym (i ciężkim pudle) znajdziemy całą masę komponentów (warto rzucić okiem na pełny spis komponentów na końcu niniejszej recenzji). Mamy zatem sporą, dwustronną planszę główną wraz z mniejszą służącą do przechowywania zasobów. Każdy z graczy znajdzie też swoją planszetkę symbolizującą nasz obóz. Do tego cała masa różnych kart, płytek, żetonów, znaczników. Dzięki temu wszystko trochę waży. Szkoda, że nie znalazła się w środku plastikowa wypraska. Zdecydowanie ułatwiłoby to przechowywanie tego wszystkiego. Bez jakiegoś insertu, zmuszeni jesteśmy do korzystania z woreczków strunowych. 

Jeśli ktokolwiek miał do czynienia z jakimkolwiek tytułem sygnowanym trzema literkami CGE (Czech Games Edition), to wie, że nie oszczędzają oni na jakości. Dokładnie tak samo jest z Arnakiem. Tutaj, jak mawia klasyk „nie ma lipy”. Warto choćby spojrzeć na plastikowe znaczniki kamiennych tabliczek czy tych „słitaśnych” klejnotów. Albo świetne jakościowo elementy kartonowe. Niektórzy wydawcy mogliby się wiele od naszych południowych sąsiadów wiele nauczyć. 

Kilka słów o samej instrukcji. Podobnie jak choćby w przypadku Pulsara 2849 nie jest ona jedynie suchym przedstawieniem zasad. Tam wyglądała na jakiś periodyk naukowy. W przypadku Arnaka jest w formie dziennika podróży. Jest może przez to dość długa, ale to tylko pozory, bo samego tekstu aż tak wiele nie ma. Poza tym napisana jest niezwykle czytelnie i w sposób bardzo poukładany z mnóstwem czytelnych przykładów, dzięki czemu zrozumienie zasad przychodzi bez większego trudu. Brawo. 

CEL GRY 

Na bezludnej wyspie wśród nieznanych wód badacze odkryli ślady wielkiej cywilizacji. Poprowadź wyprawę, by zbadać nieznane zakątki, odnaleźć zaginione artefakty, stawić czoła budzącym grozę strażnikom i poznać tajemnicę, którą skrywa wyspa. 

No właśnie. Każdy z nas wciela się w członka wyprawy, której zadaniem jest zbadanie tajemniczej wyspy Arnak i odkrycie śladów dawnej cywilizacji. Przyjdzie nam zatem posyłać naszych ludzi w celu przeprowadzenia badań na odkrytych stanowiskach archeologicznych. Przyjdzie nam również w udziale walka (no powiedzmy) ze starodawnymi potworami broniącymi dostępu do dawnych tajemnic. Z czasem będziemy również zdobywać nowe i przydatne narzędzia a także tajemnicze artefakty. W miarę postępu naszych prac otrzymamy pomocników, którzy wydatnie przyczynią się do szybkiego postępu prac. Będzie też rósł nasz poziom wiedzy o tym, co spotkamy. Oczywiście wszystko to zostało odpowiednio wycenione punktowo. Zwycięzcą zostanie ten z graczy, który wykaże się największą smykałką archeologiczną, czyli uzbiera najwięcej punktów. 

PRZYGOTOWANIE GRY 

Samo przygotowanie gry nie jest specjalnie skomplikowane, aczkolwiek wymaga trochę czasu. I miejsca. Musimy na planszy porozmieszczać całe mnóstwo komponentów. Całe szczęście plansza jest bardzo czytelna i poradzimy sobie ze wszystkim bez konieczności korzystania z instrukcji. Mamy dokładanie wyznaczone miejsca, gdzie należy umieścić karty, żetony, płytki, zasoby, etc. 

Zestawem startowym każdego z graczy będzie planszetka obozu, zestaw dwóch meepli, drewniane znaczniki lupy i notesu oraz startowy zestaw kart (jest dokładnie taki sam dla każdego z graczy). To w zasadzie tyle. Czas rozpocząć przygodę na wyspie Arnak. 

wtorek, 26 stycznia 2021

LITTLE TOWN: cegła do cegły i miasteczko stoi - recenzja gry od Księgarni Tania Książka

„Daleko, daleko za najdalszymi górami była sobie kraina mlekiem i miodem płynąca, nietknięta przez ludzi. Ten zakątek przepełniony bogactwami natury to idealne miejsce na budowę pięknego miasta. Aby zacząć potrzebujesz zasobów potrzebnych do postawienia pierwszego budynku, potem kolejnego i kolejnego, aż powstanie wspaniałe miasto! Czy jesteś gotów zostać ambitnym i utalentowanym architektem."

W świecie gier planszowych znajdziemy sporo tytułów opierających się na budowie miasta. Manhattan, Urbanista, Budowa miasta, City Tycoon, Solar City, Suburbia, Dice Setlers to tylko przykłady takich gier.

Bohaterka dzisiejszej recenzji, czyli gra Little Town od Wydawnictwa Portal, stawia nas w roli architektów budujących małe miasteczko. Czy taka rola to orka na ugorze? A może budynki stają błyskawicznie jeden za drugim? Przekonajcie się sami – zapraszamy do lektury naszej recenzji.




CO ZAWIERA GRA

W zgrabnym pudełku (wielkości np. Diamentów) znajdziemy sporą ilość elementów niezbędnych do gry, a mianowicie: planszę, płytki budynków, karty celów, żetony monet i żetony punktów „60” oraz pokaźną ilość drewna w postaci domków, robotników, kostek zasobów, znacznika 1 gracza i znacznika rundy oraz znaczników punktów zwycięstwa (PZ). Do tego oczywiście zwięzła instrukcja z dużą ilością przykładów wyjaśniających zasady gry. 

W swoich grach Portal często stosuje drewniane zasoby kształtem ukazujące o co chodzi. Tutaj mamy tylko kolorowe kosteczki. Szara to kamień, brązowa drewno, żółta zboże a niebieska to ryba (tak, tak, ryba nie woda). Takie spore uproszczenie. Szkoda - mogły by być kształtne zasoby. Tym bardziej, że mamy całkiem sympatycznych drewnianych robotników i słodkie domki. Te kosteczki wyglądają przy tym troszkę biednie. 

W pudełku znajdziemy wypraskę, ale jej funkcjonalność pozostawia trochę do życzenia. Bez woreczków strunowych będziemy mieć niezły bałagan.

CEL GRY

Skoro już zostaliśmy okrzyknięci architektami, to spoczywa na nas obowiązek budowy miasta według naszego pomysłu. Będziemy umieszczać na planszy robotników, zbierać zasoby, budować budynki i korzystać z tych już postawionych. Wszystko po to, aby stworzyć miasto, które da nam najwięcej PZ.

PRZYGOTOWANIE GRY

Teren budowy musi być solidnie przygotowany. Nie inaczej jest w naszym małym miasteczku. Musimy się troszkę napracować i wykonać kilka czynności. 

Na początku na środku stołu kładziemy planszę wybraną przez nas stroną. Dla urozmaicenia rozgrywki obie strony różnią się nieznacznie. 

Z 5 płytek z polem zboża układamy stos i umieszczamy go na targu (prawa dolna strona na planszy). 

Pozostałe płytki budynków mieszamy i losowe 12 z nich kładziemy odkryte na pustych polach targu. 

Każdy z graczy otrzymuje odpowiednią liczbę kart celów – zależną od liczby graczy (np. przy dwóch graczach będą to 4 karty, a przy czterech osobach - 2). Niektóre karty celów mają specjalny symbol, który oznacza, że do realizacji danego celu potrzebny jest konkretny rodzaj płytki budynków na targu. Jeśli nie ma tam wymaganej płytki należy tę kartę celów odrzucić i dobrać inną. 

Gracze wybierają swój kolor i zabierają odpowiednią liczbę robotników i domków. Ich liczba jest zależna od ilości graczy biorących udział w rozgrywce. 

Każdy z graczy dobiera znacznik PZ w wybranym przez siebie kolorze i kładzie go na polu „0” na torze punktów zwycięstwa na planszy. Zaś znacznik rundy umieszczamy na polu „1” na torze rundy.

Aby mieć z czego budować musimy przygotować zasoby i monety. Kostki zasobów, żetony monet oraz żetony „60” umieszczamy z boku planszy.

Każdy z graczy bierze z puli monet po 3 i układa je przed sobą. 

Pozostaje wybór pierwszego gracza – osoba taka dostaje znacznik w postaci drewnianej siekiery. 

Plac budowy przygotowany. Można zacząć tworzenie miasta.