Cryptid to była gra, o której usłyszeliśmy parę lat temu. Zobaczyliśmy rozgrywkę i gra wskoczyła na radar. Pamiętam, że parę razy przymierzaliśmy się do jej kupna, ale zawsze coś nam stanęło na drodze. A to brak dostępności, a to inne wydatki.
Jak gruchnęła wieść, że Cryptid będzie miał swoje polskie wydanie, to się autentycznie ucieszyliśmy. Zwłaszcza, że gra jest zależna językowo (co akurat dało się obejść). Dzięki Lucrum Games otrzymaliśmy zatem Kryptydę.
Mamy za sobą całkiem sporo partii za sobą i chcielibyśmy się podzielić naszymi wrażeniami. Zapraszam zatem do lektury recenzji.
Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię.
CO ZAWIERA GRA
Całość zamknięta jest w średniej wielkości pudle. Co jest w środku? Przede wszystkim znajdziemy modularną planszę, na którą składa się sześć kafli mapy. Mapę buduje się dzięki kartom. Oprócz tego, karty służą nam w jednym istotnym celu. Mianowicie dają nam informację o wskazówkach, których użyjemy podczas rozgrywki.
Wskazówki znajdziemy z kolei w pięciu książeczkach (to stwierdzenie trochę na wyrost) zwanych manuałami.
Na mapie znajdą się obiekty, czyli drewniane figurki przedstawiające głazy narzutowe (w uproszczeniu nazywamy je ośmiokątami – matematycznie to graniastosłupy o podstawie ośmiokąta) oraz opuszczone szałasy (trójkąty) oraz czarny pionek, który pomocny będzie aktywnemu graczowi podczas jego akcji.
Oprócz tego każdy z graczy otrzymuje zestaw kostek i dysków w swoim kolorze. Co ciekawe, kolory tych elementów są nieco odmienne od tych, które spotkamy w ogromnej większości planszówek. Niestety jestem tylko facetem i nie potrafię ich prawidłowo nazwać.
Jakościowo wszystko jest na najwyższym poziomie. Świetnej jakości karton, ładne elementy drewniane. Naprawdę nie ma się czego przyczepić.
Załączona instrukcja jest napisana zdecydowanie poprawnie. Dzięki niej nie mamy w zasadzie żadnych problemów z rozgrywką.
CEL GRY
„Kryptyda: Hipotetyczne zwierzę, którego istnienie nie zostało dowiedzione. Udało Ci się przeanalizować dostępną dokumentację, połączyć kropki i zgromadzić tyle materiałów, ile tylko było możliwe. Czujesz, że jesteś blisko, a dzięki Tobie świat już wkrótce pozna prawdę o kryptydzie - tej kryptydzie!"
Każdy z nas zostaje członkiem ekipy kryptozoologów. Wspólnie udajemy się na wyprawę, której celem jest zlokalizowanie tego tajemniczego stwora.
Kryptyda to gra dedukcyjna, w której każdy gracz dysponuje jedną informacją co miejsca na mapie, w którym może znajdować się siedlisko kryptydy. Połączenie wskazówek wszystkich graczy pozwoli na odnalezienie tego miejsca. Będziemy zatem tak kombinować, żeby z jednej strony jak najwięcej zyskać na informacjach od innych graczy, samemu jednak starać się ujawniać ją w jak najmniejszym stopniu. Chwała odkrywcy spłynie bowiem tylko na jednego z nas.
Polska wersja gry zawiera również wariant dla 2 graczy a także 6 dodatkowych kart, których to nie było w oryginalnym wydaniu.
PRZYGOTOWANIE GRY
Rozpoczynamy od wylosowania karty (mamy do wyboru normalne i trudniejsze – oznaczone ramką). Tam znajdziemy schemat, wg którego składamy planszę do kupy, a także rozmieszczamy na niej obiekty.
Tam też znajdziemy informację o tym, z których manuałów będziemy korzystać podczas rozgrywki wraz z podaniem konkretnego numeru wskazówki zawartej w tymże manuale.
Zestawem startowym każdego z graczy będzie komplet drewnianych znaczników w wybranym kolorze oraz wspomniany wcześniej manuał. Następnie każdy czyta jedną wskazaną informację, przy czym nie wolno zdradzić jej innym graczom (to bardzo ważne).
W ostatnim etapie rozpoczynając od pierwszego gracza, każdy z nas umieszcza po kolei po jednej kostce na polu, na którym (zgodnie z posiadaną wskazówką) nie może znajdować się poszukiwana kryptyda. Jak wszyscy już to uczynią, dokładamy po drugiej kosteczce. Po tym możemy przystąpić do rozgrywki.


















