Pokazywanie postów oznaczonych etykietą unboxing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą unboxing. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 września 2016

PANDEMIC CZAS CTHULHU: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

"Wielkie zło drzemie pod powierzchnią tej samej ziemi, po której stąpasz przyjacielu. Ukrywa się w ciemności wypełniającej pustkę północy na niebie. Spod głębokiej wody szepcze sny o szaleństwie i chaosie. Wskazówki potrzebne do uniemożliwienia jego wkroczenia do naszego świata są wokół ciebie. Wielkie zło czai się gdzieś w mrocznych zakamarkach świata. Czy zdążysz powstrzymać jego przebudzenie?

Nie ma dnia, w którym nie marzysz o tym, aby o nich zapomnieć i iść inną drogą... wiesz jednak, że nie możesz. Ktoś musi spróbować powstrzymać to starożytne zło. Ktoś musi trzymać się światła. Ale to nie znaczy, że ten ktoś musi być sam..."

Miłośnicy twórczości H.P. Lovecrafta już czują ten klimat, który niesie z sobą Pancemic: Czas Cthulhu. Ale zanim staniemy ramię w ramię do walki ze złem poczujmy trochę ten mroczny klimat. Zapraszamy Was w fotograficzną podróż po zawartości gry Pandemic: Czas Cthulhu od wydawnictwa Lacerta.

Mroczna okładka pudełka od pierwszego spojrzenia przyciąga wzrok. Łatwo wyczuć zbliżające się wyzwania, emocje, wielkie zło... Aż strach pomyśleć co znajdziemy w środku... Zatem przekonajmy się. 

No to do dzieła! Otwieramy pudełko...


Podnosimy wieko pudełka i naszym oczom (niemal klasycznie) ukazuje się instrukcja, z równie klimatyczną grafiką. Pod nią zaś napotkamy kolejne elementy należące do mrocznego świata H.P. Lovecraft'a. Przedzierając się przez nie dotrzemy do tego na co my czekaliśmy najbardziej czyli do figurek. Ale wszystko po kolei...

czwartek, 14 lipca 2016

FLICK'EM UP! DZIKA STRZELANKA: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

"Witaj w ekscytującym świecie "Flick'em Up! - Dzika strzelanka". Dzięki wciągającym scenariuszom i wyjątkowym elementom krajobrazu przekształcisz swój stół kuchenny albo podłogę w salonie w małe, aczkolwiek bezwzględnie rządzone, miasteczko na dzikim zachodzie. Nabij kule w swojego colta, ukryj się i strzelaj. Jeśli zakładasz, że twoi wrogowie okażą Ci litość, to jesteś głupcem."

Czytając ten tekst nie trudno się domyślić, że czeka na nas iście kowbojska przygoda. Bowiem mamy do czynienia z niczym innym jak tylko grą ociekającą tym klimatem. Chcecie się przenieść choć na chwilę na ogrzany słońcem i pachnący gorącym piaskiem Dziki Zachód? Zatem zapraszamy w naszą fotograficzną podróż po zawartości długo wyczekiwanej gry, czyli Flick'em Up! - Dzika strzelanka. 


Nie da się ukryć, że pudełko ma solidny rozmiar i równie solidną wagę. Zaś grafika z okładki jasno wskazuje gdzie się zaraz znajdziemy. A co tam nas czeka? Przekonajmy się!

No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko ...


Podnosimy wieko pudełeczka i naszym oczom (jak to przeważnie bywa) ukazuje się instrukcja do gry a pod nią cała reszta komponentów (za chwilę pokażemy je bliżej). Cierpliwi odkrywcy przekopując się przez plansze z elementami dotrą finalnie do całkiem zgrabnej wypraski.

Na całą zawartość solidnego pudełka składają się:



  • figurki kowbojów (12 sztuk)
  • żetony kowbojów (10 sztuk)
  • zdejmowane, dwustronne kapelusze (12 sztuk)
  • budynki (6 sztuk)
  • szubiennica
  • 72 żetony (opiszemy je później)
  • 37 innych elementów ( w tym beczki, skrzynie, zegar ratuszowy, kaktusy itp.)



Wszystkie elementy znajdują swoje miejsce w świetnej wyprasce. Wielkie brawa - dawno nie widziałam takiego organizera w pudełku z grą. A to posiada jeszcze plastikową pokryweczkę. Majstersztyk wśród wyprasek!





Rzućmy zatem okiem na poszczególne elementy:

poniedziałek, 9 maja 2016

WYBUCHOWA MIESZANKA: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

Popularność Wybuchowej mieszanki jak na miks substancji wszelakich przystało eksplodowała po tegorocznych targach Essen. Bowiem to waśnie tam premierę miała gra Poison Explosion. Ekspresowo stała się hitem. Nie ukrywamy, że i naszą uwagę przykuła tak mocno, że jak tylko wydawnictwo Rebel ogłosiło ją w planie swoich nowości z niecierpliwością wyczekiwaliśmy jej pojawienia się. 

I oto jest. Ciężkie, kolorowe pudełko. A co takiego skrywa w sobie? Przekonajcie się sami - zapraszamy na fotograficzną wycieczkę po zawartości gry o warzeniu eliksirów i zderzających się kulkach. 

Albłędus Dumblendor zaprasza do swojej Akademii Magii i Szachrajstwa.
Pudełeczko sporych rozmiarów i słusznej wagi przyciąga naszą uwagę zabawną, kolorową grafiką. Aż nie możemy się oprzeć i z chęcią staniemy się uczniami Akademii Magii i Szachrajstwa profesora Albłędusa Dumblendora. A co nas tam czeka? Przekonajmy się.

No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko ...

Wybuchowa zawartość pudełeczka z grą. 
Podnosimy wieko pudełeczka i naszym oczom (jak to przeważnie bywa) ukazuje się instrukcja do gry a pod nią cała reszta komponentów (za chwilę pokażemy je bliżej). Cierpliwi odkrywcy przekopując się przez plansze z elementami dotrą finalnie do całkiem zgrabnej wypraski.

Na całość zawartości składają się następujące elementy:



  • podajnik kulek składników;
  • 80 kulek składników;
  • 64 płytki eliksiru;
  • 21 żetonów drobnej pomocy;
  • 15 żetonów biegłości;
  • 4 plansze stanowiska alchemicznego;
  • żeton pierwszego gracza;
  • instrukcja do gry





Rzućmy zatem okiem na poszczególne elementy:

środa, 9 grudnia 2015

TEBY: co skrywa pudełeczko? (fotograficzny unboxing)

Uwielbiam czasy starożytne. Antyczne skarby, Bogów, piasek pustyni a wśród niego wykopaliska archeologów. Kiedyś przez moment nawet zastanawiałam się czy nie zostać archeologiem. Nic więc dziwnego, że nie mogłam obojętnie przejść obok gry o takiej tematyce.

Bo Teby - nowość od wydawnictwa Rebel - to właśnie takie swoiste poruszanie się po terenie wykopalisk. Ale zanim zabierzemy Was w podróż po Europie i każemy w promieniach gorącego słońca poszukiwać antycznych skarbów najpierw zapraszamy na fotograficzną podróż do wnętrza pudełka z grą. 


Rzut oka na pudełko wystarczy, żeby nie mieć wątpliwości co będzie tematem gry. Antyczna egipska świątynia, złoty posąg Faraona i oni...archeologowie gotowi przekopać piaski pustyni. Czy odnajdziemy tam ten archeologiczny klimat? A może we wnętrzu pudełka natrafimy na jakieś skarby? Żeby się o tym przekonać nie pozostaje nam nic innego jak tylko zajrzeć do pudełka.

No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko...


Podnosimy wieczko solidnego pudełka i naszym oczom ukazuje się instrukcja do gry a pod nią dwustronny arkusz pomocy. Ale iście archeologiczne poszukiwania czas kontynuować. Bowiem przed nami woreczek strunowy sporej wielkości a w nim wszystkie elementy gry. Co tam znajdziemy? Sporo tekturowych planszetek z różnymi żetonami i innymi niezbędnymi rzeczami. Zaraz Wam wszystko szczegółowo pokażemy i opiszemy. Na razie kontynuujmy podróż do wnętrza pudła. Pod workiem z elementami znajdziemy jeszcze dwie talie kart a na samym spodzie to bez czego całe wykopaliska nie będą mały sensu czyli plansza- mapa. 

poniedziałek, 30 listopada 2015

CELESTIA: co skrywa pudełeczko (foto unboxing)?

Kto z nas nie marzył choćby raz o podróży do jakiejś cudownej krainy? Krainy pełnej tajemniczych miast, niespotykanych mieszkańców i olbrzymich skarbów. Celestia - gra od wydawnictwa Hobbity - daje nam taką możliwość. 

Ale zanim zabierzemy Was w pełną wyzwań podróż do podniebnej krainy Celestii proponujemy fotograficzną wycieczkę po zawartości pudełeczka z grą. Szykujcie się na wspaniałe wrażenia. 


Na froncie zgrabnego pudełeczka witają nas przepiękne grafiki autorstwa Geatan Noir. Ten młody francuski ilustrator to istny "człowiek orkiestra" - interesuje się grami video, filmem animowanym i oczywiście ilustracją. Galerię jego prac możemy podziwiać choćby na jego fanpage'u na FB. Zaczyna się klimatycznie, bardzo klimatycznie... A jak będzie dalej? Nie pozostaje nam nic innego jak tylko przekonać się zaglądając do wnętrza pudełeczka ...


No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko ...


Pod klimatycznym wieczkiem skrywa się piękna, kolorowa instrukcja do gry a pod nią instrukcja złożenia jednego z najważniejszych elementów a mianowicie statku powietrznego. Zaglądając głębiej natrafiamy na pięć kartoników z tekturowymi żetonami ("Awanturników" i "Miast") i elementami owego statku. Na samym spodzie pudełka docieramy do dwóch talii kart (małych kart "Skarbów" i dużych kart "Ekwipunku", "Turbo" i "Mocy"), czterech kości "Wydarzeń" i 6 pionków "Awanturników". Kilka woreczków strunowych na uporządkowanie wszystkiego w środku pudełeczka i tyle. Ot cała tajemnica zawartości pudełeczka z grą Celestia.

Czujecie niedosyt? No pewnie... Bo cóż takiego zobaczyliście? Parę zdjęć  zawartości gry? Oczywiste, że nie zostawimy Was z tym niedosytem. Rzućmy zatem okiem na poszczególne elementy:

środa, 11 listopada 2015

DZIELNE MYSZKI: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

Nowa seria Egmontu ZAGRAJ ZE MNĄ zachwyca jakością wykonania. Kolorowe Biedronki aż ociekają barwami, soczystością kolorów i urokiem figurek. Z resztą przybliżaliśmy zawartość tej gry w fotograficznym unboxingu więc zobaczcie sami jak wszystko wygląda. 

Druga gra z tej serii jaka do nas trafiła dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont również przyciąga wzrok od pierwszego rzutu okiem na pudełeczko. Zobaczmy zatem co się kryje w pudełku gry Dzielne Myszki.


Góra sera, uciekające myszki i rozpędzony wściekły kot... To wszystko obiecuje niesamowite emocje. Czy tak będzie? Zdradzimy Wam wkrótce w naszej recenzji. 

No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko i ...


Podnosimy wieczko i naszym oczom ukazuje się oczywiście instrukcja do gry a pod nią plansza. Zagłębiając się dalej docieramy do woreczka zawierającego creme de la creme czyli wszystkie pozostałe elementy gry: kostkę, figurkę kota, figurki myszek i cząsteczki żółtego serka. 

niedziela, 1 listopada 2015

KOLOROWE BIEDRONKI: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

Gry dla dzieci charakteryzują się zawsze cudownym wykonaniem z dbałością o każdy detal. Kolorowe drewniane figurki, bardzo kolorowa plansza, mnóstwo różnorodnych elementów... Bo dzieciaki trzeba czymś przyciągnąć i wbrew pozorom nie jest to proste zadanie. Tylko pozytywne zaciekawienie małego klienta może przynieść sukces. I coś o tym wie wydawnictwo Egmont

Dotychczasowe pozycje tego wydawnictwa, jak choćby Kot Stefan opisywany przez nas zarówno w unboxingu jaki i w recenzji, to były przepięknie wykonane gry. Trudno było od nich oderwać dzieciaki a ich cudowne elementy służyły im do różnych zabaw.

Teraz wydawnictwo wypuściło na rynek specjalną serię gier dla rodziców i dzieci - kolekcję ZAGRAJ ZE MNĄ. Znajdziemy w niej gry, które poza kunsztem wykonania mają świetne reguły i mechaniki. Gry te zdobyły liczne nagrody na całym świecie, z najbardziej prestiżową Kinderspiel des Jahres włącznie. Nam w udziale przyszło poznanie dwóch z nich. A dzisiaj chcemy Wam pokazać zawartość gry kolorowej nie tylko z nazwy czyli Kolorowe Biedronki. Zatem zapraszamy na fotograficzną podróż...


Kolorowa, przyjemna grafika na pudełku zachęca do zajrzenia do środka. Spostrzegawczy troszkę się domyślą co znajdą w środku ale to tylko wzmaga apetyt. 

No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko i ...



niedziela, 25 października 2015

STINKY BUSINESS: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

Ekologia, ochrona środowiska, segregacja odpadów - to tematy mocno na czasie. Nic więc dziwnego, że pojawiają się nawet planszówki poruszające te kwestie. Jedną z nich jest nowość od wydawnictwa G3 czyli gra Stinky Business. 

Co znajdziemy wewnątrz pudełka sporych rozmiarów? Czy natrafimy w nim na kosze i worki do segregacji odpadów? Kto wie? Jeśli chcecie się o tym przekonać zapraszamy w fotograficzną podróż po zawartości gry.


Front pudełeczka jasno sygnalizuje tematykę gry. Czy zatem będziemy grzebać w kontenerach z odpadami? Nie pozostaje nam nic innego jak tylko przekonać się zaglądając do wnętrza pudełka.

No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko ...


Pod przykrywką pudełka czeka na nas instrukcja w 3 językach - poza rodzimym jeszcze w języku angielskim i niemieckim - w końcu segregacja odpadów to  temat międzynarodowy. Zaglądając dalej natrafiamy na planszetkę z żetonami a pod nią na to, czego nie może zabraknąć w planszówce czyli nomen omen planszę do gry. Unosimy planszę i naszym oczom ukazuje się cała reszta elementów  - karty odpadów, plansze przetwórni, znaczniki sortowni/spalarni i ekodolary. A na samym spodzie pudełka znajdziemy klimatyczną wypraskę odwzorowującą osiedle - dosłownie ma się wrażenie, że zaraz wiedzie tutaj śmieciarka ...

piątek, 9 października 2015

7 CUDÓW ŚWIATA POJEDYNEK: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

Poprowadź swoją cywilizację ku świetności, dbając o jej rozwój militarny i naukowy oraz konstruując niezwykłe Budowle i Cuda. Niezwykle wyczekiwana nowość od wydawnictwa Rebel czyli dwuosobowa wersja najlepiej sprzedającej się gry świata.

Światła reflektorów i fleszy aparatów reporterów na premierze gry jeszcze nie wygasły. Ale my już Was zapraszamy na fotograficzną podróż po zawartości gry 7 CUDÓW ŚWIATA: POJEDYNEK.

Niezwykle klimatyczne pudełko z grą.

Zgrabne pudełko od pierwszego spojrzenia przyciąga wzrok. Niesamowicie klimatyczna grafika autorstwa Miguela Coimbry zachęca do zajrzenia do środka. Czy we wnętrzu tego pudełeczka znajdziemy równie piękne elementy? Któż to wie? Żeby się o tym przekonać trzeba zajrzeć do pudełka.

No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko ...

Zaczynamy podróż po zawartości pudełeczka. Przed nami sporo elementów. Ale już pierwszy rzut oka zachęca do zagłębiania się w jego wnętrze. 

Podnosimy wieczko pudełeczka i naszym oczom ukazuje się dokładnie ta sama grafika co na froncie - tym razem jest ona umieszczona na książeczce z instrukcją. Pod książeczką znajdujemy ulotkę reklamową producenta czyli Repos Production. Zagłębiając się dalej trafiamy na dwustronną, kolorową kartkę z podsumowaniem zasad gry. Kontynuując fotograficzną wycieczkę docieramy do dwóch blistrów z żetonami a pod nimi odkrywamy pion konfliktu, planszę do gry i talię Kart Budowli. Zdejmując planszę do gry naszym oczom ukazuje się talia Kart Cudów a pod nią notes punktacji. 

Gra zawiera sporo elementów - szybki rzut oka pozwala się przekonać że karty mają przepiękne grafiki. Ale żeby się w tym upewnić przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym detalom:


poniedziałek, 5 października 2015

BITWA O TORTUGĘ: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

U wybrzeży pirackiej wyspy trwa zaciekła bitwa. Hiszpańska flota po raz kolejny próbuje wydrzeć Tortugę z rąk piratów. Zostań kapitanem wybranej floty i stocz bitwę! Stawką jest osnuta złą sławą piracka wyspa Tortuga. 

Takie oto zaproszenie znajdziemy na tyle pudełeczka z grą. Ale zanim wybierzemy się na piracką wojnę zapraszam Was w fotograficzną podróż po zawartości gry.

Statek piracki nadciąga...
Małe pudełeczko przyciąga uwagę klimatyczną grafiką. Płonący statek piracki wyszedł spod ręki Macieja Szymanowicza. Czy reszta elementów jest równie przyjemna dla oka? Przekonajmy się...

No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko...

środa, 30 września 2015

BOSS MONSTER: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

Kto z nas nie pamięta pierwszych gier komputerowych na Comodore, Atari czy Amigę? Te charakterystyczne pixele do dziś tkwią w zakamarkach mojej pamięci. Z zaciekawieniem wyczekiwałam więc ojczystej wersji Boss Monstera. Zastanawiałam się jak ten pixelowy klimat zostanie przeniesiony na karty, czy obrazki rodem z pierwszych gier komputerowych pomogą stworzyć szczególny nastrój? Chcecie się przekonać jak to wszystko udało się Krakowskiej Fabryce Kart Trefl? Zapraszamy więc na fotograficzną wycieczkę po zawartości gry Boss Monster. 

Zgrabne pudełeczko z grą w pixelowym klimacie. 

Ilekroć patrzę na to pudełeczko automatycznie w głowie wyświetlają mi się obrazki rodem z Super Mario Bross. Nie żebym w dzieciństwie godzinami tłukła w tę grę ale trzeba przyznać, że jakoś zapisała mi się w pamięci. Może właśnie przez ten pixelowy wygląd. Czy zawartość pudełeczka z grą utrwali to skojarzenie? Żeby się przekonać trzeba zajrzeć do środka.

No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko ...

Wyruszamy na wycieczkę do krainy pixeli...

niedziela, 27 września 2015

HOLLYWOOD: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

W Hollywood powstają setki filmów rocznie, ale tylko nieliczne stają się hitami i wpisują się w kanon kinowej klasyki. Pragniesz zostać producentem filmowym i nakręcić najlepszy film roku? Nic prostszego. Zainwestuj miliony dolarów, zbierz odpowiednią ekipę: reżysera, aktorów, operatora i innych specjalistów. 

Brzmi nierealnie? Otóż nie! Wszystko to możemy przeżyć zasiadając do gry Hollywood. Ale zanim zdradzimy Wam nasz scenariusz zapraszamy najpierw na zakulisową wycieczkę po najsłynniejszej fabryce marzeń. Fotograficzną podróż po zawartości gry Hollywood czas zacząć! 

Hollywood - marzenie każdej gwiazdy.
Chyba każdy z nas gdzieś w głębi serca marzy o filmowej karierze. Błysk fleszy, czerwony dywan, złoto statuetek Oskarów. No to łapcie swój bilet i wyruszamy na wycieczkę do Hollywood. Ekipa filmowców czeka!

No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko ...

Wyruszamy na wycieczkę w głąb pudełeczka z grą Hollywood ...

poniedziałek, 21 września 2015

ŻÓŁWIE Z GALAPAGOS: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

Nie ukrywam, że jedną z moich ulubionych kategorii gier są gry familijne (kto mnie zna bliżej wie czemu).  Nic więc dziwnego, że z niecierpliwością wypatrywałam pojawienia się nowości od wydawnictwa Egmont, czyli Żółwi z Galapagos. Przecieki, że to gra w stylu Pędzących żółwi i Przebiegłych wielbłądów (skądinąd zrecenzowanych przez nas tutaj) zwiększały tylko apetyt. I nastał ten dzień, że gra zawitała do naszego domu. Jak się łatwo domyślić szybko została rozpakowana. Co ujrzeliśmy we wnętrzu zgrabnego pudełeczka? Zobaczcie sami - zapraszamy na fotograficzną podróż na Galapagos. 

Dzielne zielone zwierzątka czyli Żółwie z Galapagos.

Słodkie żółwiki przemierzające bezkresny ocean zapraszają do wyruszenia z nimi w podróż. 

No to do dzieła! Otwieramy zgrabne pudełeczko ...

Podnosimy wieczko zgrabnego pudełeczka i naszym oczom ukazuje się zawartość gry. 

środa, 16 września 2015

ISTANBUL: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

Są takie gry, na które czeka się od momentu zapowiedzi wydawcy o planach ich wypuszczenia. My z taką nieukrywaną niecierpliwością wyglądaliśmy Istanbulu. Wyglądaliśmy, wyglądaliśmy i pragnęliśmy, żeby nadszedł taki moment, gdy gra dołączy do naszej kolekcji. I za sprawą uprzejmości wydawnictwa 2 Pionki stało się to w ostatni piątek. 

Oczywiście jeszcze tego samego wieczoru musieliśmy otworzyć grę, no po prostu ręce nas świerzbiły. To co zobaczyliśmy zrobiło na nas takie wrażenie, że spieszymy się pokazać Wam zawartość pudełka z grą Istanbul. Bo warto! Zatem zapraszamy na fotograficzną podróż po zawartości gry.
Turecki handlarz zaprasza na targ w Stambule.

Uwielbiamy takie handlowe klimaty. Targowiska, gwar kupców, wielobarwność towarów na straganach... Spodziewaliśmy się tego wszystkiego przeniesionego na grafiki gry. I nie zawiedliśmy się! Wręcz przeciwnie - grafiki są tak klimatyczne, tak piękne, że trudno się oderwać od kafli i kart gry. A swoistą wisienką na torcie są rubiny. Ich dźwięk w dłoni...eh...cudownie uczucie. Chcecie się przekonać o czym mówimy?

No to do dzieła. Otwieramy pudełeczko...

Długą drogę trzeba pokonać, żeby dotrzeć do spodu pudełka.
Ale bynajmniej nie jest to droga przez mękę. 


Podnosimy wieczko pudełka i naszym oczom ukazuje się instrukcja do gry. A nie! Wiem, przeważnie instrukcja jest pierwszą rzeczą jaką widzimy po otworzeniu pudełka. Ale nie tym razem. Tutaj naszym oczom ukazuje się wypraska z kaflami, monetami i innymi elementami gry. A potem kolejna i kolejna. A po niej instrukcja. Ale zaraz za nią nasze oczy mogą oglądać kolejne tablice z elementami gry. Aż na samym spodzie dotrzemy do znaczników, kostek i klejnotów - cudownych połyskujących rubinów. 

Oj sporo jest tych elementów. Rzućmy zatem szybko okiem na zawartość pudełka:

sobota, 12 września 2015

ODKRYCIA: DZIENNIKI LEWISA I CLARKA: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

"W latach 1803 - 1806 ekspedycja Lewisa i Clarka była pierwszą amerykańską wyprawą, która przemierzyła kontynent północnoamerykański od Missisipi po Wybrzeże Pacyfiku i z powrotem. W trakcie tych trzech lat dowódcy wyprawy, Meriwether Lewis i William Clark, wraz z sierżantami Gassem i Ordwayem zapisali wiele stron dzienników podróży, opisując w nich między innymi nowe odkryte rośliny i gatunki zwierząt oraz nanosząc na mapy dotąd nieznane Amerykanom fragmenty kontynentu"

Nie, to nie zaproszenie na wyprawę w głąb północnoamerykańskich dziewiczych terenów. Jeszcze nie teraz - na to przyjdzie pora. Dzisiaj chcemy Was zabrać w fotograficzną podróż po zawartości gry Odkrycia: Dzienniki Lewisa i Clarka od wydawnictwa Rebel. Zatem zapraszamy na wyprawę do wnętrza pudełka. 

Przepiękne grafiki na pudełku zapraszają do wyprawy...
Ilustracja na pudełku przywołuje mi na myśl książki przygodowe autorstwa Karola Maya. Dziewicze tereny Ameryki Północnej, Indianie i Koloniści pragnący podbić te cenne ziemie... Klimat tamtych czasów został przeniesiony do obrazków gry sprawną ręką Vincenta Dutrait. Grafiki robią wrażenie, oj robią. Z resztą zobaczycie sami przyglądając się poszczególnym elementom gry.

No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko ...

Zagłębiamy się do wnętrza pudełka niemal jakbyśmy ruszyli z Lewisem i Clarkiem na wyprawę wgłąb Ameryki Północnej. 

Klasycznie po zdjęciu wieczka pudełka naszym oczom ukazuje się instrukcja do gry - tym razem jest to dwunastostronicowa, barwna książeczka z wieloma obrazkowymi przykładami. Ale zagłębiajmy się dalej. Pod instrukcją znajdziemy dwie wypraski z kaflami a jeszcze głębiej naszym oczom ukaże się woreczek strunowy z kostkami, plik kart i plansza do gry. Ale najpiękniejsza niespodzianka znajduje się na samym spodzie pudełka - cudowny kompas: sławetna róża wiatrów. Przyciąga wzrok na długo...

niedziela, 6 września 2015

MEXICA: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

"Dziś dzięki Tobie, głos ludów Mexica zostanie ponownie usłyszany! To Ty wskrzesisz ich potężne imperium...[...] Tam, gdzie orzeł siedzi na kwitnącej opuncji i pożera grzechotnika, zbudujesz swoje miasto!"

Od dziecka ciągnęło mnie do starożytności: Aztekowie, Majowie, Celtowie ... Ich kultura, ich bogowie, ich wierzenia. Mogłam się godzinami zaczytywać w historiach o nich. Marzyłam o wycieczce choćby do Meksyku czy Egiptu... I chociaż nie udało mi się to do dnia dzisiejszego to wierzę, że może jeszcze kiedyś będzie mi to dane. A dziś - z nieukrywaną przyjemnością - zapraszam Was w fotograficzną podróż w dziewicze rejony plemienia Azteków. Przed Wami fotograficzny unboxing wyjątkowej gry Mexica od wydawnictwa G3.

Mexica - tak nazywali siebie Aztekowie
Z pięknego, solidnego pudełka spoglądają na nas przedstawiciele tego orientalnego plemienia. Wyciągnięte ręce kapłanki zachęcają do wejścia do świątyni.

No to do dzieła! Podnosimy wieczko pudła...

Zagłębiamy się we wnętrze pudełka niemal jakbyśmy wchodzili do środka azteckiej świątyni. 

Pod wierzchnim przykryciem natrafiamy oczywiście na nic innego jak tylko na instrukcję - piękną, kolorową, ośmiostronicową książeczkę wyjaśniająca zasady gry. Zagłębiajmy się dalej- pod wspomnianą instrukcją znajdziemy dwie plansze z żetonami, kaflami i kartami pomocy graczy. A pod nimi coś bez czego niemal żadna gra nie może się obyć, czyli plansza. Zdejmujemy planszę i naszym oczom ukazują się woreczki skrywające w sobie pionki, mostki i figurki świątyń. Piękne, ciężkie figurki... Istny majstersztyk. 

Koniecznie musicie przyjrzeć się bliżej poszczególnym elementom. Gwarantuję, że będzie warto i nie będziecie mogli oderwać od nich wzroku.

wtorek, 25 sierpnia 2015

ROAR!Łap potwora: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

To jak ostatnimi czasy ewoluowały planszówki jest niesamowite. Nowym trendem stają się gry hybrydowe, czyli takie, które łączą grę na tradycyjnej planszy z rozgrywką wirtualną na tablecie lub smartfonie. Czy to będzie przełom w grach? Zdradzimy Wam to przy okazji recenzji gry, której zawartość chcemy dzisiaj pokazać. A teraz zapraszamy w fotograficzną podróż po nowoczesnej planszówce czyli ROAR! Łap potwora, która w ostatnich dniach ukazała się nakładem wydawnictwa Trefl.

Kolorowe pudełeczko z grą Roar.

Sympatyczny potwór zaprasza do pogoni za nim ulicami miasta. Nic dziwnego, że przyciąga wzrok - toż to przecież ilustracje Tomka Larka a one zawsze są piękne i zwracające na siebie uwagę.

No to ruszajmy! Otwieramy pudełeczko ...

Otwieramy pudełeczko i zagłębiamy się w jego zawartość...

Pod kolorowym wieczkiem pudełeczka znajdujemy barwną planszę do gry a pod nią kilkunastostronicową instrukcję do gry. Następnie naszym oczom ukazują się tekturowe planszetki z poszczególnymi elementami gry. Na samym spodzie pudełka czeka na nas tekturowa wypraska będąca niczym innym jak  tylko elementem jednej ze stron planszy do gry.

środa, 19 sierpnia 2015

ABRACA WHAT? (Simsala...Bumm?): co skrywa pudełeczko? - foto unboxing.

Od dziecka fascynował mnie magiczny świat wróżek, druidów, magików i innych niezwykłych istot. Oczywiste więc było, że nie oprę się i zechcę posiadać w naszej planszówkowej kolekcji grę o czarach.

Abraca... What? - bo o tej grze mowa - to dzieło orientalne, bowiem pochodzące z dalekiej Korei. Jak nie trudno się domyślić polskiej wersji gra się nie doczekała i raczej się nie doczeka. Na rynku poza oryginalnym wydaniem Korea Boardgames dostępna jest niemiecka wersja spod skrzydeł Pegasus Spiele o słodkim tytule Simsala...Bumm? (taką właśnie posiadamy) i wersja angielska wydana niedawno przez Z-Mana. 

Jesteście zainteresowani jakie magiczne elementy posiada ta orientalna gra? Zapraszamy zatem na fotograficzną podróż po zawartości pudełka z grą Abraca...What? (Simsala...Bumm?)


Pudełeczko do gry.

A tak wygląda okładka oryginalnego wydania gry:

źródło: boardgamegeek


Które pudełeczko się Wam bardziej podoba? Oryginalne czy niemieckie - oba przyciągają wzrok a magowie, wróżbici czy inne magiczne istoty zachęcają do zajrzenia do środka. 


No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko...


wtorek, 4 sierpnia 2015

RZYMIANIE DO DOMU: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing z niespodzianką)

A któż to tak pędzi roześmiany w kierunku biednego, przestraszonego żołnierza? Ano wojownik jednego z kaledońskich Klanów. Pędzi, żeby zdobyć fortecę na Murze Hadriana. Bowiem Kaledończykom zamarzyło się wysłać Rzymian do domu! A nam się zamarzyło pokazać Wam zawartość gry wydawnictwa Trefl z serii Joker Line o tym samym tytule.


Ale nie bylibyśmy sobą jakbyśmy nie chcieli tego zrobić w szczególny sposób - na wytrwałych pod koniec foto unboxingu czeka NIESPODZIANKA. Czytajcie bo warto!!!


No to do dzieła! Otwieramy pudełeczko ...


Czas zaatakować maleńkie pudełeczko. 
Pod maleńkim wieczkiem znajdziemy książeczkę z instrukcją do gry oraz zestaw kart. Ot i wszystko.

No to przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym kartom. A są ich 2 grupy: 


piątek, 31 lipca 2015

RANCZO PARTY: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

Rozradowani, uśmiechnięci mieszkańcy rancza gdzieś się wybierają. Ano tanecznym krokiem podążają na urodziny psa Pikusia. Szybki rzut okiem na pudełeczko pozwala wierzyć, że impreza będzie udana. Zobaczcie zresztą sami. Zapraszamy na fotograficzną podróż po zawartości RANCHO PARTY - sympatycznej gry od wydawnictwa Trefl z linii Joker Line.

Szaleni imprezowicze czyli Rancho Party.


No to do dzieła! Otwieramy maleńkie pudełeczko ...