Japonia, klimatyczne uliczki dawnej stolicy i cała ferajna uroczych czworonogów – tak na pierwszy rzut oka prezentuje się gra karciana Koty z Kioto.
Tytuł gry nie jest przypadkowy. Japończycy mają wręcz obsesję na punkcie kotów, Są wszechobecne w tamtejszej kulturze, tradycji, gospodarce i przestrzeni publicznej.
Pod tą słodką, pełną ciepłych ilustracji oprawą wydawnictwo Muduko oraz autor Rüdiger Dorn (bardzo lubimy tego autora) ukryli tytuł o zaskakująco rywalizacyjnym charakterze.
Choć przy stole królują urocze pyszczki, ptaszki i prezenty, rozgrywka obfituje w emocjonującą walkę o dzwonki, zarządzanie ryzykiem oraz dużą dawkę złośliwej interakcji.
Jak to się sprawdza w praktyce? Zapraszamy do lektury naszej recenzji, w której dzielimy się wrażeniami z rozgrywek.
Recenzja jest efektem współpracy recenzenckiej/współpracy reklamowej z Wydawnictwem. Wydawnictwo nie miało wglądu w tekst przed jego publikacją, ani wpływu na naszą opinię o grze.
CO ZAWIERA GRA
Niewielkie, poręczne pudełko mieści 110 kart oraz polską instrukcję.
Ilustracje są niezwykle barwne i urocze — przedstawiają kocie wędrówki po mieście oraz rozmaite obiekty i postacie spotykane na ulicach Kioto, takie jak ptaszki, poidełka, jedzenie, prezenty, pieski czy dzieci.
W talii gry Koty z Kioto pod słodkim wyglądem znajdują się karty o wartościach liczbowych od 0 do 5, które dzielą się na trzy główne kategorie:
(I) Karty z dzwonkami — karty przedstawiające dzwoneczki, które gracze starają się zgromadzić i zabezpieczyć w swoim magazynie, by osiągnąć cel wygranej (13 dzwonków).
(II) Karty ze specjalnymi zdolnościami i wydarzeniami — karty posiadające specjalne symbole uruchamiające unikalne efekty akcji wpływające na przebieg rozgrywki. Ilustracje na nich przedstawiają spotkania i obiekty z ulic Kioto, takie jak ptaszki, poidełka, pieski, dzieci, prezenty czy jedzenie.
(III) Karty zwykłe (bez efektów) — posiadają wyłącznie wartość numeryczną od 0 do 5.
Moce i efekty symboli służą stwarzaniu złośliwej interakcji — pozwalają m.in. podkradać skarby, przeszkadzać przeciwnikom oraz sprytnie decydować, komu przekazać nowo odkryte karty, aby zmusić rywali do przekroczenia bezpiecznego limitu 13 punktów.
Jakościowo wszystko jest w najlepszym porządku. Załączona instrukcja jest krótka, z przykładami. Jasno tłumaczy zasady gry.
CEL GRY
Głównym zadaniem graczy jest zgromadzenie i zabezpieczenie w swoim magazynie 13 dzwonków. Osoba, który dokona tego jako pierwsza, zostaje ogłoszona najbardziej przebiegłym kotem w Kioto.
PRZYGOTOWANIE GRY
Przygotowanie do rozgrywki jest bardzo szybkie: wystarczy przetasować główną talię kart i umieścić ją na środku stołu jako zakryty stos dociągania.
Musimy jeszcze zostawić miejsce na stos kart odrzuconych oraz obszary gry dla każdego z graczy (do układania zdobywanych kart).
Wybieramy pierwszego gracza, który otrzymuje specjalną kartę. Możemy rozpocząć kocią włóczęgę.