Nie ukrywam, że mamy słabość do gier tworzonych przez
dalekowschodnich autorów. Mają w sobie coś innego, jakieś inne spojrzenie na
gry. Cieszę się, że kilka takich gier naprawdę dobrze się przyjęło w Polsce.
Przykład Hanamikoji (czyli naszych Gejsz) dobitnie o tym świadczy.
Przywołane Gejsze mają troszeczkę wspólnego z
bohaterką recenzji. Magia kolorów to bowiem gra, której autorem jest Wei-Min
Ling (który maczał palce przy Gejszach) i jest to również gra dwuosobowa.
W odróżnieniu jednakże od Gejsz, które przejęły
od oryginału szatę graficzną, Magia Kolorów została na nowo zilustrowana, za co
odpowiada jeden z naszych ulubionych rysowników, czyli Tomek Larek i naszym
zdaniem naprawdę cieszy oko. A czy jest lepsza od oryginału utrzymanego w
japońskich klimatach? Można dyskutować.
No dobra, grafiki, grafikami, a jak wypadła w naszych oczach sama
rozgrywka? Zapraszam do lektury recenzji.
Całość zamknięta jest w niewielkim, kwadratowym pudełeczku. W
środku znajdziemy same kartonowe elementy. Będzie to sześć wież (pięć w różnych
kolorach i jedna będąca torem rund), 38 kart składników (za ich pomocą będziemy
zdobywać punkty i uruchamiać wieże), sześć tajnych kart (część z nich znajdzie
się pod wieżami). Do tego żetony postaci, karty pomocy oraz znacznik rundy.
Jakościowo jest naprawdę dobrze, ale do tego już Nasza Księgarnia zdążyła nas
przyzwyczaić.
Załączona instrukcja tradycyjnie (jak na Naszą Księgarnię
przystało) może stanowić wzór. Prosto, przejrzyście, z mnóstwem przykładów. Nic
tylko bić brawo.
CEL GRY
Kolory magii są grą dwuosobową. Jeden z nas wciela się w postać
maga, a nasz przeciwnik zostaje rycerzem (lub odwrotnie). Odwiedzając wieże
zdobywamy różnorodne składniki, które pozwolą nam na rzucanie zaklęć. Cały czas
musimy obserwować poczynania naszego przeciwnika i utrudniać mu życie. Podczas
gry będziemy zbierać zestawy kart, które to pozwolą na koniec gry zdobyć nam
różne wieże, co przełoży się na zdobycz punktową. Ten, kto w tym pojedynku
będzie lepszy (zdobędzie więcej punktów), ten wygra.
PRZYGOTOWANIE GRY
Przygotowanie gry specjalnie trudne nie jest. Po pierwsze musimy rozłożyć
pięć tajemnych kart (z sześciu) awersem do dołu, przy czym jedną z nich musi
być karta z księżniczką. Na każdej z tych kart umieszczamy po jednej wieży.
Rozmieszczamy je wraz z kartą toru punktów równomiernie tworząc coś na wzór
okręgu. Pomiędzy nimi umieszczamy sześć kart składników – cztery z nich są
odkryte, dwie zakryte. Pozostałe karty składników wędrują na zakryty stos kart
(z niego od razu dwie wierzchnie umieszczamy na stosie kart odrzuconych).
Gracze siadają naprzeciwko siebie, umieszczając przed sobą kartę pomocy oraz,
żeton postaci (ten umieszczamy pod leżącą naprzeciwko nas wieżą). Znacznik
rundy wędruje na pole z numerem jeden. Możemy rozpocząć zabawę.