piątek, 29 kwietnia 2022

Archimedes - recenzja gry wydawnictwa Egmont z serii Gry do plecaka.

Seria Gier do plecaka od Wydawnictwa Egmont zakorzeniła się na naszym planszówkowym rynku na dobre i co jakiś czas się powiększa o nowe tytuły. Mamy w niej już 8 różnorodnych gier, np. karciane Łap za słówka, wykreślankę logiczną Criss Cross czy hit naszych wakacji jakiś czas temu, czyli Lato z komarami.

Bohaterka dzisiejszej recenzji to nowy tytuł w tej serii. Nie byle jaki bowiem autorstwa doktora matematyki i twórcy wieli setek gier, czyli Reinera Knizii. Tytuł trakujący o królowej nauk, czyli matematyce. Mowa o grze Archimedes. Czy tworzenie matematycznych równań to mordęga? A może taka nauka przez zabawę to klucz do dobrych ocen na świadectwie z matematyki? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury naszej recenzji.




CO ZAWIERA GRA

Pudełeczka z serii Gra do plecaka cechuje kompaktowość. Zmieszczą się dosłownie wszędzie – w szkolnym plecaku, w torebce a nawet w większej kieszeni. 

Archimedes umieszczony jest w takim samym małym pudełeczku z zachęcającą okładką. W środku znajdziemy talię kart matematyków, żetony symboli matematycznych i sporą garść żetonów punktów o wartościach od 1 do 5. Do tego zwięzła instrukcja jasno tłumacząca zasady zabawy.

CEL GRY

Cała zabawa polega na takim tworzeniu równań matematycznych, aby w danej rundzie zejść ze wszystkich kart posiadanych na ręce. W przeciwnym razie na koniec rundy dostaniemy punkty ujemne. Zwycięzcą zostanie ta osoba, która zdobędzie ich najmniej.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie matematycznych zmagań całe szczęście to bułka z masłem. 

Na początek musimy dobrać zestaw żetonów punktów ujemnych od 1 do żetonu odpowiadającemu liczbie graczy. Na 3 osoby będziemy więc mieć zestaw żetonów o wartości 1,2 i 3.

Następnie tasujemy karty (jeśli chcemy grać z jokerem czyli kartą Reinera to pozostawiamy ją w talii, jeśli nie to odkładamy do pudełka) i rozdajemy każdemu graczowi po 5 kart na rękę.

Z pozostałych kart tworzymy zakryty stos stanowiący talię dobierania. Odkrywamy z niego wierzchnią kartę- będzie to początek stosu obliczeń. Obok tej karty umieszczamy 5 żetonów równania matematycznego.

Wszystko gotowe. Można zacząć matematyczne wyścigi.

poniedziałek, 25 kwietnia 2022

Arkana Magii - recenzja gry wydawnictwa Portal Games

Niestety nie udało nam się dotrzeć na Portalcon 2022, gdzie jednym z hitów były zapowiedziane na tej imprezie Arkana Magii. Gra, która została ufundowana na Kickstarterze i osiągnęła przyzwoite wyniki (102 tys. USD vs oczekiwane 10 tys. USD). Gra zebrała na tyle dobre opinie od osób, które miały okazje zagrać, że z automatu trafiła na nasz radar.

Całe szczęście nie musieliśmy długo czekać, gdyż od zapowiedzi do dostępności gry w sklepach minęło jakieś trzy miesiące. To jak na branże planszówkową wręcz ekspres.

Mamy za sobą sporo partii i chcielibyśmy się podzielić naszymi wrażeniami. Zapraszam zatem do lektury recenzji.




CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w średniej wielkości pudle. W środku znajdziemy całkiem sporo komponentów, które o dziwo sporo ważą. Zacznijmy od planszy koniunkcji – to ten niewielki kawałek grubej tektury z powycinanymi „dziurami”. Te otwory wypełniamy znacznikami księżyca – czyli solidnymi żetonami (przypominającymi te w Splendorze). Je z kolei przechowujemy w mięciusim woreczku.

Do dyspozycji każdego z graczy mamy specjalne planszetki, podzielone na specjalne sekcje, zwane szkołami magii. Je będziemy uzupełniać w trakcie gry o karty zaklęć. Te zostały podzielone na trzy równe grupy – w każdej rundzie korzystamy z innej grupy.

Całość uzupełniają żetony zasobów oraz punktów zwycięstwa.

Wykonanie komponentów jest troszeczkę nierówne. Wszystkie plansze i żetony zrobione zostały z naprawdę solidnego kartonu. Niestety nie mogę tego powiedzieć o kartach, które są dość cienkie i zakoszulkowanie ich jest raczej obowiązkowe (rozmiar koszulek to 57 x 89mm – czyli jeden ze standardów).

W środku znajdziemy praktyczną plastikową wypraskę, która ewidentnie pomaga w uporządkowaniu komponentów. Od razu uprzedzam, że miejsca na karty jest sporo i spokojnie mieszczą się karty w koszulkach. Patrząc jednakże na wydanie kickstarterowe gry, można pozazdrościć wspierającym tych liczników (czy też liczydeł) punktów zwycięstwa. To zdecydowanie wygodniejsze rozwiązanie niż te drobniutkie żetony punktów – są one nieco upierdliwe w obsłudze.

Załączona instrukcja napisana jest bardzo poprawnie. Czytelnie z przykładami. W zasadzie po jej lekturze nie mamy większych problemów jak się w tym wszystkim odnaleźć.

Jeśli chcecie zobaczyć zawartość tego tytułu to zapraszamy na nasz krótki, ale klimatyczny filmik na naszym kanale na TikToku


CEL GRY

Młodzi adepci spotykają się na udeptanej ziemi. Eksperymentalne łączenie wszystkich pięciu szkół magii jest niebezpieczną zabawą, w dodatku bardzo popularną wśród żądnych chwały i sławy zuchwalców. Ale kiedy w grę wchodzi nieśmiertelność, nie ma miejsca na półśrodki...

Arkana magii to gra karciana przeznaczona dla 1-6 graczy. Podczas rozgrywki będziemy rozbudowywać nasze szkoły o kolejne zaklęcia, dzięki czemu nasze czary będą coraz potężniejsze. Oczywiście celem samym w sobie są punkty zwycięstwa. Ten kto uzbiera ich najwięcej, ten przywdzieje laur zwycięstwa.


PRZYGOTOWANIE GRY

Ten etap jest banalnie prosty. Na środku stołu umieszczamy planszę koniunkcji. Następnie dobieramy z woreczka znaczniki księżyca i uzupełniamy nimi puste miejsca na planszy. Gdzieś obok umieszczamy nasze zasoby oraz punkty zwycięstwa.

Następnie przygotowujemy talie kart zaklęć. Mamy dokładnie trzy (odróżniają się rewersami). Każdą z nich oddzielnie tasujemy i formujemy trzy zakryte stosy.

Każdy z graczy otrzymuje planszetkę, na której umieszcza po jednym żetonie zasobów, które umieszcza na polu zasobów każdej z pięciu szkół.

Następnie każdy z nas dobiera sześć kart z I rundy (reszta kart właściwych dla tej tury wędruje do pudełka). To w telegraficznym skrócie wszystko, możemy rozpocząć rozgrywkę.

środa, 20 kwietnia 2022

Gra w kolory - recenzja gry Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Co myślicie widząc te specyficzne kwadratowe pudełeczka z logiem Naszej Księgarni? Na pewno cechuje je graficzny minimalizm. Do tego mamy proste zasady ale niebanalną rozgrywkę, która potrafi zagotować głowę. Tak jest z Grą na emocjach, Grą słów, Grą pozorów czy Grą liczbową.

Teraz do tego grona dołączyła bohaterka dzisiejszej recenzji czyli Gra w kolory. Czy obcowanie z tym tytułem również zapewni nam masę pozytywnych emocji i gimnastykę umysłową? Przekonajcie się sami. Zapraszamy do lektury recenzji.




CO ZAWIERA GRA

W małym, kwadratowym pudełku, charakterystycznym dla wszystkich gier z tej serii znajdziemy talię kart kolorów, karty punktów i 4 kostki.

Do tego wszystkiego mamy dołączoną zwięzłą instrukcję tłumaczącą (w dużej mierze poprzez przykłady obrazkowe) wszystkie zasady.

CEL GRY

Rzuć kostką, wyłóż ze swojej ręki karty kolorów spełniające zasady wskazane przez kostki i zdobądź punkty. Gracz, który jako pierwszy zgromadzi 3 punkty wygrywa.

PRZYGOTOWANIE GRY

Gra w kolory to szybka gra. Nie inaczej przebiega jej przygotowanie – szybko i nieskomplikowanie. Tasujemy wszystkie karty kolorów i rozdajemy każdemu z graczy po 7 kart. Pozostałe karty umieszczamy na stole w zakrytym stosie. Obok niego kładziemy karty punktów i 4 kostki.

Wszystko gotowe. Można zaczynać szaloną zabawę.