Przyznaję
się bez bicia, że Terra Mystica jakoś tak mnie nigdy specjalnie nie
interesowała. Owszem, wiedziałem, że taka gra istnieje, że jest lubiana i
doceniana. Może dlatego, że nie przepadam za klimatem fantasy, nawet w grze
euro.
Gdy
pojawiły się pierwsze przecieki na temat jej następcy, czyli o Projekcie Gaja, to wywołało to u mnie jakieś zainteresowanie. A gdy jeszcze
udało mi się spędzić kilka godzin na ubiegłorocznym Polconie przy planszy i
zasmakować tej gry, to moje zainteresowanie przerodziło się w chęć posiadania
tego tytułu. Trzeba się było jednakże uzbroić w cierpliwość i poczekać tych
kilka miesięcy. Czy było warto? Czy ten efekt wow, jaki ta gra na mnie wywarła
ciągle we mnie tkwi? Zapraszam do lektury recenzji.
Całość zamknięta jest w naprawdę sporym,
niestandardowym, bardzo solidnym pudle. W środku znajduje się cała masa
komponentów. Warto spojrzeć na sam koniec recenzji, żeby zobaczyć długą listę
komponentów wykorzystywanych w grze. Wśród nich znajdzie się plansza
technologii (wraz z torem punktowym), segmenty, z których utworzymy mapę nieba
z planetami, które przyjdzie nam terraformować, będą plansze graczy. Oprócz
tego różne żetony, znaczniki, etc. Elementy plastikowe występują w postaci
plastikowych budynków i mnóstwa różniastych znaczników).
Jakościowo wszystko wypada znakomicie.
Gruby karton, solidny plastik. Dzięki temu pudło sporo waży. Wewnątrz
nic się nie dzieje. Ot biały karton i nic więcej. Woreczki strunowe, tudzież
pudełeczka/organizery, etc. będą koniecznością.
Muszę
pochwalić instrukcję. 20 stron dość drobnego tekstu w sporych rozmiarów
książeczce może odstraszać. Jednakże całość napisana jest bardzo przystępnym
językiem, w dodatku okraszona jest mnóstwem czytelnych przykładów. Dzięki temu
szybko to wszystko wchodzi do głowy.
W pudle znajdziemy też zestaw kart,
które wykorzystywać będziemy w trybie jednoosobowym, do którego dołączono
odrębną instrukcję. Nie jest ona tak czytelna jak instrukcja główna, ale nie
jest też najgorsza.
CEL GRY
W Projekcie Gaja naszym głównym
zadaniem będzie zasiedlanie kolejnych planet. Będziemy zatem przystosowywać
kolejne planety do życia dla naszej rasy, wznosić budynki i je usprawniać.
Będziemy przy okazji rozwijać nasze technologie. Oczywiście wszystko zostało
odpowiednio wycenione na punkty zwycięstwa, a te czyhają niemalże
wszędzie, ale ich zdobycie okupione będzie sporym wysiłkiem.

