Mateusz Kiszło to bardzo fajny, pozytywnie zakręcony człowiek, który ma smykałkę do projektowania gier planszowych. A przynajmniej tak mi się wydaje. Co prawda oficjalnie nie spotkacie na rynku żadnej jego gry, ale osobiście mieliśmy okazję pograć w dwa prototypy jego gier. O jednym, czyli Theme Park Tycoon mieliście już okazję poczytać na blogu. Natomiast o drugiej, chcielibyśmy coś opowiedzieć.
Mowa tutaj o Spółce ZOO, czyli najnowszej (chyba) propozycji Mateusza. Grze, która przyciąga wzrok niesamowitą oprawą graficzną, kojarzącą się nam wprost choćby z tak lubianym swego czasu Niesamowiteym światem Gumballa. Należy pamiętać, że mamy do czynienia z prototypem gry, która jeszcze ewoluuje. Zmianie ulega kilka elementów gry, stąd zdjęcia, które zamieściliśmy w recenzji przedstawiają coś, co w finalnym produkcie będzie wyglądało nieco inaczej.
CO ZAWIERA GRA
Mamy cztery planszetki. Jedna przedstawia rynek dóbr, a trzy pozostałe to planszetki spółek. Dobra w grze to owoce: cytryny, jabłka i ananasy (przedstawione w formie żetonów).
Do obsługi gry potrzebne będą karty. Mamy w zasadzie trzy talie: pomocników (będziemy ich zatrudniać w trakcie gry), spółek (każda dysponuje swoimi taliami początkowymi) oraz wpływu (będziemy je dodawać w trakcie gry do kart spółek).
Walutą w grze będą monety przedstawiające prawdopodobnie owoce (powiedzmy owocodolary). Ostatnim elementem są żetony akcji.
CEL GRY
Wcielamy się w rolę przedsiębiorczych zwierząt, które handlują jabłkami, cytrynami i ananasami, oraz kupują i sprzedają udziały w spółkach. To co spółki wyprodukują, jest dzielone pomiędzy udziałowców. Każdy z nas ma jednocześnie wpływ na funkcjonowanie spółek poprzez dodawanie kart wpływu.
Kupno i sprzedaż zarówno towarów jak i akcji dynamicznie zmienia ich cenę. Warto też skorzystać z pomocników - dają oni nie tylko punkty, ale także unikalne zdolności. Na końcu spieniężamy nasze udziały oraz posiadane zasoby, a posiadaną gotówkę przeliczamy na punkty zwycięstwa.
Zwycięży ten z graczy, który uzbiera najwięcej punktów.
PRZYGOTOWANIE GRY
Ten etap jest szybki. Na środku stołu umieszczamy trzy planszetki spółek wraz z odpowiadającymi im taliami startowymi (te tasujemy i formujemy w zakryty stos) oraz zaznaczamy początkową wartość udziału (wynosi ona 1).
Nad nimi kładziemy planszetkę zasobów, na której zaznaczmy aktualne ceny dóbr (początkowo wynoszą one 1) oraz aktualną rundę. W zależności od liczby graczy umieszczamy nad nią (docelowo na niej) odpowiednią liczbę dóbr. Po jednej stronie tworzymy rynek pomocników (trzy odkryte karty) oraz rynek wpływu (również trzy odkryte karty).
W wspólnej puli znajdzie się gotówka w formie żetonów monet.
Zestawem startowym każdego z graczy będą żetony akcji (po sześć identycznych żetonów), żetony udziałów oraz gotówka początkowa.
