Strony

piątek, 30 września 2016

Galaxy of Trian: New Order - zapowiedź kampanii na Kickstarterze.

CREATIVEMAKER jeszcze w tym roku chcą wystartować na Kickstarterze z kampanią nowej wersji gry Galaxy of Trian. Zapraszamy do lektury krótkiej informacji twórców gry. Grafiki robią wrażenie... 


Galaxy of Trian: New Order to dynamiczna gra kafelkowa, w której gracz przejmuję kontrolę nad jedną z ośmiu potężnych ras, walczących o kontrolę nad dziedzictwem Trian - antycznej rasy, która w trakcie swoich międzygalaktycznych podróży pozostawiła za sobą wiedzę i technologię, dotychczas niedostępną dla innych.


Sercem gry są piękne, dwustronnie ilustrowane kafle, z pomocą których gracze tworzą galaktykę pełną mgławic, układów planetarnych i obłoków gazu. Rozgrywka toczy się w systemie turowym, gdzie każdy gracz posiada zestaw jednostek które są umieszczone na karcie rasy. Zawiera ona wszystkie dostępne zasoby, które każdy gracz może użyć w trakcie rozgrywki: emisariuszy, stacje badawcze oraz bazy kosmiczne, statki klasy Łupieżca oraz Korweta oraz żetony umiejętności wzmacniające moce danej rasy. Przejmowane układy planetarne mogą być rozwijane na wyższe poziomy, a z mgławic wydobywamy cenne minerały wykorzystywane podczas używania umiejętności danej rasy. Dzięki Korwetom możemy blokować rozwój układów planetarnych przeciwnika i plądrować je z cennych zasobów. łupieżcy dzięki wbudowanym ekstraktorom dostarczają nam więcej minerałów z mgłąwic na których się znajdują. W grze zamiast punktów używana jest waluta - kosmiczne kredyty.




Celem gry jest zdobycie jak największej ilości kredytów.

New Order wprowadza dwa, ważne elementy w mechanice sprawiając, że rozgrywka jest jeszcze głębsza i bardziej ekscytująca.

czwartek, 29 września 2016

CZEKOLADA: mniam - recenzja dodatku do gry Kakao.

Kakao, czyli gra autorstwa Phila Hardinga zrobiła nieco zamieszania. I to wśród tych mniej doświadczonych graczy jak i wśród geeków. Kakao to naprawdę dobry tytuł. W naszej recenzji pisaliśmy, że nasz egzemplarz był kupiony w zasadzie w ciemno. Okazał się jednakże strzałem w przysłowiową dziesiątkę.

Podczas tegorocznej imprezy Spielwarenmesse w Norymberdze pokazano światu jej rozszerzenie w postaci Czekolady. Dzięki wydawnictwu G3 możemy cieszyć się jej polskim wydaniem.  Czy zatem, wydawałaby się kompletna gra stała się jeszcze lepsza? Zapraszamy do recenzji.




CO ZAWIERA GRA



Podobnie jak podstawka, rozszerzenie wydane zostało bardzo porządnie. Czekolada, to tak naprawdę cztery mini dodatki (coś na wzór dodatków do Alhambry) zamknięte w niewielkim pudełeczku, które w odróżnieniu od podstawowej gry nie zawiera plastikowej wypraski. Całe szczęście, że oryginał przechowuje trochę powietrza, więc nie ma większych problemów z umieszczeniem w nim elementów dodatku. Cóż zatem nowego przynosi nam Czekolada? Garść nowych kafelków. Mniejszych i większych. O różnych kształtach. No i oczywiście czekoladę w postaci drewnianych znaczników. Pełny spis komponentów dodatku znajduje się na samym końcu recenzji.




CEL GRY





Cel gry w żadnym stopniu nie uległ zmianie. Zatem każdy z graczy wciela się w rolę plemiennych wodzów, którzy będą uprawiać kakao, handlować nim i zdobywać za to złoto. Dodatkowo będą mogli zdobywać, a później sprzedawać kakao. Wszystko na chwałę swojego ludu. Zwycięży ten, kto tego złota zdobędzie najwięcej.

wtorek, 27 września 2016

"Bo do tanga trzeba dwojga" czyli gry wyłącznie dla dwóch osób cz 5- reaktywacja.

Któż z nas nie lubi ścierać się we współzawodnictwie z drugą osobą? Ten dreszczyk emocji, to napięcie, starcie sił, duch rywalizacji... Piękne uczucia i emocje. 

My uwielbiamy gry na parę, gry wyłącznie dla dwóch osób. Co jakiś czas do naszej biblioteczki gier dołącza więc jakiś nowy tytuł z tej kategorii. We wcześniejszych czterech postach z tego cyklu zaprezentowaliśmy Wam sporą część naszej kolekcji. A ponieważ ostatnimi czasy dołączyły nowe pozycje zatem reaktywujemy cykl "Bo do tanga trzeba dwojga", czyli gry wyłącznie dla dwóch osób. Jeśli komuś umknęły nasze wcześniejsze posty odsyłamy tutaj: część 1, część 2, część 3, część 4

źródło: pixabay

W 5 części cyklu o grach na parę zapraszamy do zapoznania się z następującymi tytułami:
  • 7 Cudów Świata: Pojedynek
  • Elements
  • Kalaha
  • Klask
Przed Wami krótkie wizytówki wspomnianych gier:




7 CUDÓW ŚWIATA POJEDYNEK (Rebel)

7 cudów świata to gra cywilizacyjna. Będziemy zatem budowniczymi, którzy w pocie czoła będą rozwijać swoje miasta, po to by osiągnąć przewagę na jednej z trzech płaszczyzn, tj. militarnej, naukowej oraz cywilnej (o tym szerzej będzie w dalszej części recenzji). Tak naprawdę tego klimatu budowy cywilizacji nie będzie. Podobnie jak i np. Splendorze, skupiamy się na ikonkach, kolorach, etc. Tak czy inaczej, w przypadku tej gry, o jej miodności nie świadczy wątpliwy klimat (czy raczej jego brak), ale genialna mechanika, która ma w sobie to coś.

niedziela, 25 września 2016

MATCHMASTER: zapałczane planowanie - recenzja gry.

Karty. Te najzwyklejsze, które teraz bez problemu można kupić wszędzie. Przy grze w karty spędziło się swego czasu mnóstwo niezapomnianych chwil. Niemalże obowiązkowe wyposażenie podczas wszelkich wyjazdów, spotkań, nudnych wykładów na studiach, etc. Tych godzin spędzonych nad „tysiącem”, „kierkami”, „pokerem”, „3-5-8”, „remikiem”, „makao” i całą masą innych rozgrywek nie byłbym w stanie policzyć. Jedną z naszych ulubionych gier było planowanie. Prosta gra trick-takingowa, w której na podstawie posiadanych kart, należało zadeklarować ilość lew, które w danej kolejce mamy zebrać.

Wydawnictwo Helvetiq  w swojej serii zapałczanej postanowiło ten pomysł wykorzystać i oto mamy Matchmastera. Grę, której zasady w dużej mierze pokrywają się z zasadami stareńkiego „planowania”.




CO ZAWIERA GRA

W pudełeczku (charakterystycznym dla całej serii) znajdziemy: 52 karty (po 13 w każdym z 4 kolorów), 50 drewnianych „zapałek” oraz zwięzłą instrukcję w kilku językach. Wszystko oczywiście w najwyższej jakości. Do rozgrywki będzie potrzebna jeszcze kartka papieru i coś do pisania.




CEL GRY

Cele jest prosty. Należy, na podstawie posiadanych na ręce kart oszacować, ile lew uda się w danej kolejce zebrać. Gracze są nagradzani za właściwe oszacowanie i karani za niewłaściwe. Ten kto po 13 rundach zgromadzi największą liczbę punktów, wygrywa.

czwartek, 22 września 2016

Pieniądze, władza, sierść, pazury! Nadchodzi MobTown! - zapowiedź gry od wydawnictwa Trefl Joker Line.

Trzy miasta, zgraje bezrobotnych rzezimieszków i intratne interesy... Już w październiku, nakładem Fabryki Kart Trefl-Kraków, ukaże się gra idealna dla wszystkich lubiących akcję, humor i rywalizację - MobTown. Gracze wcielają się w gangsterów i nie przebierając w środkach walczą o władzę w miejskiej dżungli. Autorem gry jest Danny Devine. 


Mob Town to gra karciana, w której rywalizujecie o kontrolę nad trzema miastami. Ale nie chcecie przecież pobrudzić rączek. Z pomocą przyjdą Wam lokalne łobuzy i szumowiny: sprytne szczury, przebiegłe łasice, bezwzględne rekiny i oślizgłe węże. Ta zacna świta odwali za Was brudną robotę i przejmie najbardziej dochodowe budynki w mieście. Jest o co walczyć, bo każda runda przenosi Was do nowego miasta, pełnego cennych nieruchomości. Przeciwnicy już zacierają ręce!


1. Ułóż miasto z kart.
2. Wybierz karty chytrych planów, aby zdobyć więcej punktów.
3. Wprowadź do miasta rzezimieszków, aby przejąć dochodowe budynki.
4. Utrzymaj nad nimi kontrolę, dopóki do gry nie wkroczy stróż prawa.
5. Ułóż następne miasto i graj dalej. Po opanowaniu trzech miast podliczacie punkty. Ten, kto ma ich najwięcej, tego gang jest "debeściak".   


Zawartość pudełka:

20 kart budynków, 57 kart zasobów (czyli najemników i forsy), 4 zestawy po 12 żetonów gangów, 4 dwustronnie znaczniki punktacji, 12 żetonów teczek, 4 zestawy po 8 kart chytrych planów, 4 karty pomocy i 4 karty punktacji. 


Łobuzy i szumowiny nadciągają... Brzmi chytrze prawda? My już nie możemy się doczekać. 

Informacja prasowa Wydawnictwa Fabryka Kart Trefl Kraków (Trefl Joker Line).
Treść i zdjęcia są własnością wydawnictwa.

wtorek, 20 września 2016

Wakacyjnych planszówek czar czyli wspomnienie planszówkowych chwil na wsi.

Oj dawno nie pamiętam takich wakacji, podczas których udało mi się dwa razy wyjechać na urlop. W tym roku miałam takie szczęście. Kto uważnie śledzi naszego bloga wie, że pierwsze dwa tygodnie lipca spędziliśmy całą nasza czwórką na urlopie w cesarskim Wiedniu, w którym nie zabrakło iście planszówkowych miejsc. Tych, którzy przegapili tego posta odsyłamy na wiedeński planszówkowy szlak.

Sierpień zaś dał mi okazję wyjazdu z naszymi kochanymi ogonkami na tydzień na wieś. Cisza, spokój, lekkie słoneczko, szum wiatru, taras i ... pudełko z planszówkami. Tylko tyle, a może aż tyle trzeba żeby świetnie się bawić. 



Niby nic wielkiego, nic mózgożernego ale od czego są chwile relaksu i odskoczni od rzeczywistości? A nam takie sielskie odprężenie dały następujące gry:




KANG - A - ROO 

Nawet w wiejskim otoczeniu jedenaście małych kolorowych kangurków jest w ciągłej gotowości do skoku. I będą sobie tak przeskakiwać z rąk do rąk od jednego do drugiego gracza. W te i wewte... Komu uda się złapać ich najwięcej? Komukolwiek by się to nie udało jedno jest pewne - ta gra to lekka i przyjemna pozycja nie tylko na wakacyjne chwile. Zaciekawionych odsyłamy do naszej recenzji




MONSTERMANIA

Czarny płucienny woreczek a w nim 40 kartoników w potworkami. Ot takie niekonwencjonalne domino przy którym wbrew pozorom trzeba się nieżle nagłowić. Bowiem potworki są wybredne i nie chcą się łączyć z jakimkolwiek innym stworkiem. Idealne pary to takie, które łączą się mackami w tym samym kolorze - im więcej takich zgodnych połączeń tym lepiej. Ot taka niby lekka gra a jednak skłaniająca mózg do gimnastyki. Więcej szczegółów znajdziecie w naszej recenzji


GOLD NUGGET

Gorączka złota na wiejskim tarasie? Dla plaszówkowych maniaków nie ma rzeczy niemożliwych. 7 kosteczek i 77 bryłek złota. Ot tyle potrzeba, żeby w mgnieniu oka przenieść się na dziki zachód i stoczyć walkę o wielkie bogactwo. Ale trzeba być ostrożnym - pazerność bowiem może być zgubna. A dodatkowo tam gdzie skarb, tam też pojawiają się złodzieje. I nasze ciężko zdobyte kryształki złota mogą zmienić właściciela.

niedziela, 18 września 2016

PANDEMIC CZAS CTHULHU: na krawędzi szaleństwa - recenzja gry.

Nie umarło, co wiecznie, może trwać uśpione,
Z biegiem dziwnych eonów i śmierć może skona
Zew Cthulhu (1926), tłum. Maciej Płaza

Make hay while the sun shine,  czyli po naszemu „kuj żelazo, póki gorące”. To przysłowie z pewnością przyświecało twórcom bohaterki naszej recenzji. W roku 2008 gdy na świat przyszła Pandemia, chyba nikt się nie spodziewał, że rozprzestrzeni się ona aż w takim stopniu. Sama podstawka doczekała się kilku dodatków, pojawiła się jej wersja kościana, czy też gra, w której role się odwracają i to my sterujemy rozprzestrzenianiem się choróbska. A na dodatek pojawiła się wersja Legacy, która przebojem wdarła się na sam szczyt listy BGG i póki co, nie zanosi się na jej detronizację. 

Oryginalny wydawca, czyli Z-Man na tym nie poprzestał i dalej kuje swoje żelazo. Tym razem postanowiono Pandemię przenieść w świat mitologii H.P. Lovecrafta i tym sposobem otrzymaliśmy Czas Cthulhu. Dość karkołomne połączenie, nieprawdaż? Nie ukrywam, że jestem fanem Pandemii, natomiast ze wstydem przyznaję się, że po prozę Lovecrafta jakoś do tej pory nie sięgnąłem i dopiero zdobywam wiedzę o Cthulhu i coraz bardziej ten świat zaczyna mnie wciągać. Dlatego też z nieukrywaną przyjemnością zasiadłem do nowej Pandemii. Postaram się podzielić swoimi spostrzeżeniami.




CO ZAWIERA GRA



W średniej wielkości pudełku (nieco wyższym niż oryginalna Pandemia) znajdziemy całą masę wysokiej jakości komponentów. Po szczegóły odsyłam do „sesji rozbieranej”
Brawa należą się za plastikową wypraskę. Coś, czego brakowało w oryginalnej Pandemii. Pozwala ona na komfortowe przechowanie wszystkich komponentów. 

Karty, obawiam się, że będą podatne na przetarcia (czarne ranty nigdy nie były specjalnie trwałe), więc chyba bez koszulek się nie obędzie. To niestety sprawi, że część kart będziemy musieli przechowywać poza wyznaczonym miejscem – już teraz ledwo się mieszczą w wyprasce. Tak czy inaczej, poziom wykonania oceniam wysoko.

CEL GRY




Każdy z graczy wciela się w rolę jednego z badaczy, któremu przyszło w udziale zmierzenie się z tajemniczymi siłami. Muszą oni działać w ścisłej kooperacji, w celu wykonania zadania. A, to co mają zrobić, to zapieczętowanie czterech bram i uniemożliwienie przebudzenia Przedwiecznych. Każda postać posiada swoje indywidualne umiejętności, które potrafią ułatwić wykonie całego zadania.






sobota, 17 września 2016

Morfeusz zaprasza nas do sennej Onirii - informacja prasowa wydawnictwa Tailor Games.

Targi Essen 2016 zbliżają się już wielkimi krokami. Nic więc dziwnego, że w zasadzie wszystkie wydawnictwa szykują na nie swoje niespodzianki. Tailor Games także nie próżnuje. Bowiem podczas targów Essen planują zabrać graczy w senny świat Onirii. 

A że ja od dawien dawna kocham mitologiczne tematy i klimaty już w uwagą przyglądam się nowości tego wydawnictwa, czyli grze Morfeusz. I Was zapraszam już dziś do lektury informacji prasowej na temat tej gry.


Hypnos po wielu tysiącleciach schodzi w końcu ze sceny. Wraz z jego odejściem na tron zasiada Morfeusz, jego syn i do tej pory prawa ręka. Morfeusz musi zadbać, aby sny wychodziły z Onirii do świata i umysłów śmiertelników co najmniej w takim samym tempie jak do tej pory, inaczej Ziemię czeka myślowy regres a Onirię – zagłada. Śmiertelnicy potrzebują snów by myśleć, zapamiętywać i rozbudzać wyobraźnie, Oniria potrzebuje śniących ludzi by istnieć – bez śniących Oniria pozostanie bez energii. Jednak Morfeusz nie jest w stanie sam zarządzać Królestwem Snów i jednocześnie owe sny sporządzać i zsyłać. Dlatego właśnie potrzebuje asystenta. Ogłasza konkurs – Tkacze snów mają trzy miesiące (jest to dość mgliste pojęcie, czas w Onirii działa – jak większość rzeczy – całkiem inaczej niż w świecie śmiertelników) na utkanie jak najwięcej i jak najbardziej buchających energią oniryczną snów – najlepszy z nich zostanie prawą ręką Morfeusza, a tym samym drugim najważniejszym stworzeniem w Onirii.


Morfeusz to gra dla dwóch do czterech graczy w której gracze tworzą sny. Na początku każdej tury aktywny gracz rzuca kośćmi. Następnie gracze wybierają kość i zależnie od tego, co się na niej znajduje, otrzymują odpowiednie dary Morfeusza, w tym esencję. Po tym, w niektórych lokacjach Tkacze Snów mogą przypisać esencję do snów i skompletować sny. Inne dary to Kronit, rzadki minerał pozwalający na zaginanie czasu i używany jako waluta, i Oniryt, urządzenie manipulujące strukturą Onirii, pozwalające graczom wykonywać dodatkowe akcje. Tkacze Snów będą podróżować przez Onirię trzy miesiące, czyli 21 tur. Plansza jest składana losowo z kafli, a Tkacze będą poruszać się po niej po kole, odwiedzając każdą lokację. Gracz, który stworzy najpotężniejsze sny i uzbiera najwięcej punktów zwycięstwa wygra grę i zostanie prawą ręką oraz asystentem samego Morfeusza.



W pudełku znajdziemy następujące elementy:
  • 8 kafli planszy
  • 27 kafli Snów
  • 40 żetonów Piór
  • 84 żetony esencji
  • 12 żetonów Onirytu
  • 14 żetonów Kronitu
  • 5 kości
  • 1 drewniany znacznik
  • 4 kafle faz księżyca





Oj ja już czuję ten mitologiczno - oniryczny klimat. Osobiście trzymam kciuki za debiut tej gry na Targach Essen. Będę się jej bliżej przyglądała...

Informacja prasowa wydawnictwa.
Treść i zdjęcia są własnością wydawnictwa. 

czwartek, 15 września 2016

Top Kitchen - smakowita kampania na wspieram.to

Wystartowała kampania kulinarnej gry TOP Kitchen na portalu wspieram.to. Wśród nagród dla wpłacających można znaleźć samą planszówkę oraz parę ciekawych dodatków. Kampania potrwa do 12 października, a celem podstawowym jest uzbieranie 30 000 zł. Zobaczcie co to za gra, w jakich cenach ją dostaniecie i jakie dodatki przygotowali autorzy projektu.


Każdy może zostać szefem kuchni!

TOP Kitchen to gra planszowa o gotowaniu, zarządzaniu kuchnią i menu w eleganckich restauracjach przeznaczona dla od 2 do 4 osób. Gracze wcielają się w szefów kuchni i rywalizują pomiędzy sobą o to, kto zdobędzie większy prestiż. W tym celu tworzą wykwintne dania i kupują niezbędne składniki oraz przyprawy w emocjonującej walce o jak najlepsze ceny. 


Gracze, wyposażeni w produkty oraz przydatne ulepszenia kuchenne, przystępują do gotowania potraw z napływających zamówień. Szykowanie dań odbywa się poprzez radosne rzucanie kośćmi i modyfikowanie wyników. Dzięki talii kart akcji szefowie mogą zagrywać natychmiastowe bonusy, psuć szyki przeciwnikowi incydentami, rozbudowywać zaplecze kuchni czy inwestować karty dla późniejszych zysków. Chef z największą liczbą zdobytych punktów prestiżu wygrywa.


środa, 14 września 2016

Nowości Galakty - informacja prasowa wydawnictwa.

Wydawnictwo Galakta nie śpi! Poniżej znajdziecie krótkie aczkolwiek gorące informacje prasowe wydawnictwa. 


Złodzieje schwytani!



Na polskiej stronie Galakty pojawił się nowy dział poświęcony Wiekowi Złodziei – nowej, strategiczno-przygodowej grze dla 2-4 graczy. Na stronie można znaleźć ogólny skrót zasad (pełne zasady do pobrania są już w przygotowaniu), opis wszystkich postaci graczy oraz galerię ilustracji z gry. Strona będzie aktualizowana przez wydawnictwo na bieżąco, w miarę ujawniania kolejnych informacji. 

Kataklizm nadchodzi!


Transport z nowym rozszerzeniem Talisman: Kataklizm już wkrótce trafi do Polski. Dzięki temu dodatkowi zagracie na całkowicie innej planszy i weźmiecie udział w przygodzie, dołączając do pięciu nowych poszukiwaczy w walce o przetrwanie podczas magicznej apokalipsy. Talisman: Kataklizm pojawi się w sklepach najprawdopodobniej około 19.09 – a możliwe nawet, że wcześniej.

Informacja prasowa wydawnictwa Galakta
Treść i zdjęcia są własnością wydawnictwa.

wtorek, 13 września 2016

PANDEMIC CZAS CTHULHU: co skrywa pudełeczko? (foto unboxing)

"Wielkie zło drzemie pod powierzchnią tej samej ziemi, po której stąpasz przyjacielu. Ukrywa się w ciemności wypełniającej pustkę północy na niebie. Spod głębokiej wody szepcze sny o szaleństwie i chaosie. Wskazówki potrzebne do uniemożliwienia jego wkroczenia do naszego świata są wokół ciebie. Wielkie zło czai się gdzieś w mrocznych zakamarkach świata. Czy zdążysz powstrzymać jego przebudzenie?

Nie ma dnia, w którym nie marzysz o tym, aby o nich zapomnieć i iść inną drogą... wiesz jednak, że nie możesz. Ktoś musi spróbować powstrzymać to starożytne zło. Ktoś musi trzymać się światła. Ale to nie znaczy, że ten ktoś musi być sam..."

Miłośnicy twórczości H.P. Lovecrafta już czują ten klimat, który niesie z sobą Pancemic: Czas Cthulhu. Ale zanim staniemy ramię w ramię do walki ze złem poczujmy trochę ten mroczny klimat. Zapraszamy Was w fotograficzną podróż po zawartości gry Pandemic: Czas Cthulhu od wydawnictwa Lacerta.

Mroczna okładka pudełka od pierwszego spojrzenia przyciąga wzrok. Łatwo wyczuć zbliżające się wyzwania, emocje, wielkie zło... Aż strach pomyśleć co znajdziemy w środku... Zatem przekonajmy się. 

No to do dzieła! Otwieramy pudełko...


Podnosimy wieko pudełka i naszym oczom (niemal klasycznie) ukazuje się instrukcja, z równie klimatyczną grafiką. Pod nią zaś napotkamy kolejne elementy należące do mrocznego świata H.P. Lovecraft'a. Przedzierając się przez nie dotrzemy do tego na co my czekaliśmy najbardziej czyli do figurek. Ale wszystko po kolei...

niedziela, 11 września 2016

„Gra pomyłek”, czyli kiedy Gamoń struga Bystrzaka! - informacja prasowa wydawnictwa Trefl Joker Line

Wakacje za nami ale to nie znaczy, że czas spotkań ze znajomymi, imprez i biesiad przy ognisku już bezpowrotnie minął. Ile jeszcze będzie okazji do rodzinnych czy towarzyskich spotkań? Kto to wie? 
Jedno jest pewne - w takich chwilach przyda się fajna gra imprezowa. A jeśli jeszcze jej rozmiar jest tak mały, że zmieści się nawet do kieszeni to już tylko idealnie.

Takie rozwiązanie przynosi nam wydawnictwo Trefl w linii Joker Line. Bowiem w nasze ręce trafia Gra pomyłek. A duet jej twórców gwarantuje niezłą zabawę. Chcecie się dowiedzieć więcej? Zapraszamy do lektury informacji prasowej wydawnictwa:

„Gra pomyłek”, czyli kiedy Gamoń struga Bystrzaka!

Czy wiesz, jakie fikcyjne stworzenie zieje ogniem? Myślisz, że to smok? A może… No właśnie! Sprawdź się w rozgrywce, w której prawidłowe odpowiedzi nie zawsze są właściwe, a absurdalne gwarantują sukces i dobrą zabawę! Gra pomyłek to gra na każdą okazję: do pubu, w podróż, na imprezę, na wieczór z rodziną i przyjaciółmi. 


Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów. Punkty zdobywa się, udzielając WŁAŚCIWYCH odpowiedzi na zadane pytania. Punkty można stracić, podając odpowiedzi NIEWŁAŚCIWE, czyli takie, które nie odpowiadają poleceniom. Oczywiście, to czy odpowiedź jest WŁAŚCIWA czy NIEWŁAŚCIWA zależy od konkretnej sytuacji, sami zobaczycie…

Gra zawiera dwa warianty rozgrywki – indywidualny i drużynowy. Żeby się dobrze bawić, potrzebujecie od 3−10 graczy w wieku powyżej 10 lat. 


Gra pomyłek jest dziełem dwóch francuskich autorów Bruno Cathala i Ludovic Maublanc. Za polskie wydanie tej gry odpowiada zespół Trefl JokerLine: www.trefl.krakow.pl oraz na facebook.com/TreflJokerLine

Zawartość opakowania: 50 kart, instrukcja.

Informacja prasowa wydawnictwa Trefl Joker Line.
Zdjęcia i treści są własnością wydawnictwa.

czwartek, 8 września 2016

ALHAMBRA: średniowieczna deweloperka - recenzja gry.

Alhambra to prawdziwa perełka Andaluzji, przepiękny warowny zespół pałacowy, wzniesiony przez muzułmanów w XIII i XIV w. Na skutek różnych wydarzeń nie przetrwał w całości próby czasu, jednakże najważniejsze budowle ciągle stoją i budzą podziw licznych turystów. Obecna Alhambra składa się z pałacu z kilkoma dziedzińcami i dekorowanymi salami, letniej rezydencji z ogrodami znajdującymi się na całym wzgórzu. Wewnątrz jest Patio de los Leones (podwórze lwów) z fontanną opartą na 12 lwach.


źródło: www.playgranada.com
Fontanna ta pełni ważną rolę, bo jest swoistym początkiem rozgrywki w Alhambrę, czyli bohaterkę naszej recenzji. Gra ta to już klasyk, który dorobił się masy nagród i wyróżnień z tym najważniejszym Spiel des Jahres (zdobytym w roku 2003) włącznie. My tę grę poznaliśmy stosunkowo późno, bo dopiero na Planszówkach na Narodowym w roku 2015. Do dziś pamiętam jak tłumaczył ją nam nieco łamaną polszczyzną pewien przemiły Francuz. Grę pokochaliśmy od pierwszego zagrania i mocno trzymaliśmy kciuki za wydawnictwo Rebel i za polskie wydanie. Musieliśmy chwilkę poczekać, ale (uprzedzając nieco fakty) było warto.

CO ZAWIERA GRA
Całość zamknięta jest w dość dużym pudle. W środku znajdziemy szereg elementów, dzięki którym będziemy budować naszą Alhambrę. Zatem mamy żetony startowe (na każdym z nich widnieje wspomniana wcześniej Fontanna Lwów) oraz kafelki budynków, które wrzucamy w gustowny woreczek. Budowa wiąże się z ponoszeniem kosztów, a zatem dostajemy do dyspozycji karty pieniędzy. Oprócz tego w grze będziemy korzystać z planszy giełdy budynków, a także niewielkich planszetek, na które układamy budynki w rezerwie. Żeby ułatwić liczenie (którego w tej trochę jednak jest) otrzymujemy tor punktacji. Dokładny spis elementów znajduje się na końcu recenzji.
Jakiś czas temu oryginalny wydawca, czyli Queen Games zmienił nieco opakowanie gry. Poprzednie było może mniej ustawne, jednakże posiadało funkcjonalną plastikową wypraskę, która po mistrzowsku pozwalała na przechowanie poszczególnych elementów bez konieczności sięgania po woreczki strunowe. Teraz tego nie ma. Szkoda. Tak czy inaczej, literka Q na pudełku gwarantuje wysoką jakość komponentów i nie inaczej jest w przypadku Alhambry.  

Warto wspomnieć o samej instrukcji, która jak przystało na Queen Games, dzięki bardzo przemyślanemu układowi zasad, jest bardzo przejrzysta i okraszona mnóstwem przykładów, które to wydatnie poprawiają łatwość przyswojenia zasad.
CEL GRY


Każdy z graczy wciela się w rolę budowniczego, któremu powierzono ważne zadanie, czyli budowę Alhambry. Żeby budowa była okazała, należy zatrudnić najlepszych fachowców z różnych części świata. Żeby zatrudnić, trzeba zapłacić. Żeby zapłacić, trzeba zdobyć pieniądze. Mamy zatem do czynienia ze swoistym wyścigiem budowniczych. Musimy się wykazać sprytem i umiejętnością jak najbardziej optymalnego rozmieszczenia poszczególnych budynków. Właściwym celem jest walka o punkty, które przyznaje się trzy razy w ciągu całej rozgrywki, a te zdobywamy za największą liczbę budynków w danym kolorze oraz za najdłuższy mur.





wtorek, 6 września 2016

Przedsprzedaż polskiej edycji Scythe wystartowała - informacja prasowa wydawnictwa Phalanx.

Phalanx kilka dni temu rozpoczął przedsprzedaż polskiej edycji SCYTHE, chyba najbardziej oczekiwanego tytułu w tym roku. Niesamowity świat i grafika Jakuba Różalskiego i pozycja w top 20 w rankingu BoardGameGeek.com oznaczają, że jest to gra warta uwagi każdego fana planszówek.


Przedsprzedaż to kilka unikatowych bonusów oraz obniżona cena gry:
- 20% zniżki od ceny detalicznej gry (349,95 zł),
- pakiet 8 unikatowych kart spotkań,
- pakiet 4 unikatowych kart celów,
- pakiet 6 unikatowych kart fabryki,
- unikatowy obraz Jakuba Różalskiego pt. “Pierwszy śnieg” z opisem i podpisem Autora, wydrukowany w formacie kartki pocztowej.


Unikatowe karty pochodzą z kampanii crowdfundingowej gry na portalu Kickstarter (tzw. stretch goals) i nie trafią do normalnej dystrybucji. Podobnie obraz Jakuba Różalskiego pt. “Pierwszy śnieg” -  jest kolekcjonerskim dodatkiem do gry, dostępnym wyłącznie w tej przedsprzedaży.
W tej konfiguracji będzie dostępnych tylko 200 gier, przedsprzedaż trwa w sklepie wydawcy (www.sklep.phalanxgames.pl).


Poza samą grę PHALANX wyda również pakiet polonizacyjny dla tych, którzy kupili angielską edycję gry. W środku znajdą się:
  • 2 książki z zasadami,
  • karta pomocy,
  • 10 kartonowych plansz (5 plansz graczy, 5 plansz frakcji)
  • 91 kart.


Zawartość pozwoli wymienić wszystkie językowo zależne angielskie komponenty gry na polskie (poza jej pudełkiem i kartą osiągnięć - achievment sheet). PHALANX dorzuca do nich również unikatowe karty promocyjne z kampanii crowdfundingowej oraz obraz “Pierwszy śnieg”. Pakietów przygotowano tylko 95, je również można nabyć w przedsprzedaży.

Informacja prasowa wydawnictwa.
Treść i zdjęcia są własnością wydawnictwa Phalanx

sobota, 3 września 2016

Car Cards i wygrasz z nudą! - informacja prasowa wydawnictwa Trefl Joker Line

Wydawnictwo Trefl Joker Line słynie z małych karcianek, które z łatwością mogą uprzyjemnić podróż i niejeden wyjazd. Były już takie tytuły jak: Kieszonkowy Bystrzak, Prison Run czy Zig Zak - wszystkie z serii pocket game. Teraz do tej serii dołączają kolejne tytuły. O jednym z nich możecie przeczytać w informacji prasowej wydawnictwa.

Car Cards i wygrasz z nudą!

Zmęczony długą i monotonną podróżą? Dzieci marudzą na tylnym siedzeniu? Co chwilę słyszysz „daleko jeszcze?” Mamy rozwiązanie!

"Car Cards" to prosta gra podróżna, która daje zajęcie znudzonym dzieciom (i dorosłym). Weź karty do ręki, rozglądaj się dookoła, wyłapuj znikające za oknem samochodu/pociągu/autobusu obiekty. Minąłeś wóz strażacki, na horyzoncie widać stację benzynową, a przez szyberdach zauważyłeś ptaka? Punkt dla Ciebie!



Gra zawiera dwa warianty: główny oraz dla najmłodszych i jest przeznaczona dla 2-6 graczy w wieku powyżej 4 lat.

- idealne rozwiązanie na długą i monotonną podróż dla dzieci i rodziców
- piękne ilustracje dostosowane dla dzieci powyżej 4 roku życia
- format gry idealnie dostosowany do każdego schowka samochodowego


Zawartość pudełka: 55 kart, instrukcja.

Więcej informacji na www.trefl.krakow.pl oraz facebook.com/TreflJokerLine

Informacja prasowa wydawnictwa Trefl Joker Line
Zdjęcia i treść informacji są własnością wydawnictwa 

czwartek, 1 września 2016

Podsumowanie sierpnia i plany na wrzesień.

Kolejny miesiąc za nami. Ależ ten czas leci. Dopiero co witaliśmy wakacje a już się skończył sierpień. Słychać już pierwszy dzwonek. Wieczory są chłodniejsze, dni coraz krótsze - słowem jesień zbliża się do nas wielkimi krokami.

Ale my wróćmy jeszcze myślami do wakacyjnego, gorącego sierpnia.  




Co takiego zadziało się w sierpniu na blogu?

Pomimo, że wakacje trwały  w najlepsze my nie próżnowaliśmy. Na blogu pojawiło się 13 postów (z podsumowaniem lipca i planami na sierpień włącznie). Może to nie jest powalająca ilość ale nie o to chyba chodzi. Wszakże nie ilość się liczy lecz jakość. A tym razem udało nam się opublikować sporą liczbę recenzji gier. 

Recenzje 8 gier:

  • Karczemne opowieści - dość lekki tytuł, chociaż wymaga nieco ogrania, żeby zrozumieć o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Ma swój klimat. Naprawdę warto spróbować.
  • Qwirkle karciane - nie ukrywamy naszej miłości do Qwirkle. Już kiedyś pisaliśmy o dwóch wersjach tej gry (Qwirkle Cubes vs Qwirkle Travel). Z nieukrywaną ciekawością zasiedliśmy zatem do karcianej wersji tego tytułu. Mamy świadomość, że często wersje karciane czy kościane znanych tytułów to jedynie odcinanie kuponów. Całe szczęście bohaterka naszej recenzji to całkiem smaczne danie a nie odgrzewany po raz kolejny kotlet.
  • Boss Monster Niezbędnik bohatera - dzięki dodatkowi możemy sobie nieco podnieść poprzeczkę i troszkę utrudnić sobie życie. Oczywiście nie raz i nie dwa, wizyta wyposażonego poszukiwacza przygód w naszych podziemiach nie sprawi nam żadnych trudności. Jednakże czasem może okazać się bolesna. Dzięki przedmiotom zmienia się nieco nasza taktyka. Teraz musimy zadbać nie tylko o zwabienie bohaterów, musimy uważać, żeby nie trafił do nas taki, który zrobi nam kuku. 
  • Ahoj, piraci!- kolejna gra z serii Egmont Zagraj ze mną. Jak na tę serię przystało wykonanie na najwyższym  poziomie. Czy taka sama jest mechanika i wrażenia z rozgrywki? Szczegóły zdradzamy w recenzji.