Strony

wtorek, 30 października 2018

UBONGO 3D: trzeci wymiar logiki - recenzja gry Wydawnictwa Egmont.

Kończąc naszą recenzję Ubongo napisaliśmy, że mamy nadzieję, iż ten tytuł odniesie sukces na naszym rodzimym rynku na taką skalę, żeby mogła pojawić się wersja Extreme czy 3D. Wydawnictwo Egmont spełniło to nasze marzenie wydając właśnie Ubongo 3D. 

Czy nadzieje pokładane w przestrzennej wersji hitu, jakim jest Ubongo, okażą się uzasadnione. A może wersja trójwymiarowa nie będzie tytułem z efektem wow? Przekonajcie się jak to z Ubongo 3D jest. Zapraszamy do lektury recenzji. 




CO ZAWIERA GRA

W sporym pudle (takich samych rozmiarów jak dwuwymiarowe Ubongo) znajdziemy 4 komplety plastikowych klocków rodem z Tetrisa, plansze z blisko 700 zadaniami, sporą garść klejnotów, woreczek, klepsydrę, kostkę, tor rund i oczywiście instrukcję. Trzeba przyznać, że gra troszkę waży. Wydawnictwo Egmont przyzwyczaiło nas do tego, że w ich tytułach porządek w środku pudełka jest mile widziany. Także i tutaj znajdziemy więc funkcjonalną wypraskę pomagającą nam utrzymać wszystko na swoim miejscu. 

Wykonanie wszystkich komponentów jest na bardzo wysokim poziomie. Plastikowe klocki i grube tekturowe plansze przeżyją niejedną rozgrywkę. Blasku zabawie dodadzą połyskujące rubiny, szafiry, bursztyny i szmaragdy. 

Instrukcja do gry to po prostu jedna duża i dwustronna kartka z jasno opisanymi zasadami i obrazkami ułatwiającymi zrozumienie ważnych kwestii. 

CEL GRY


Cel zabawy nie różni się niczym od wcześniejszej wersji Ubongo. Także i tutaj rozwiązujemy łamigłówki zbierając punkty. Tym razem jednak musimy uruchomić wyobraźnię przestrzenną gdyż klocki układamy w trzech wymiarach. 

PRZYGOTOWANIE GRY



Jeśli ktoś z Was grał w Ubongo to nie będzie miał najmniejszych trudności z przygotowaniem Ubongo 3D. Są jednak małe różnice. Bowiem tym razem każdy z graczy dostaje 8 klocków w 4 kolorach (a nie 12 różnokolorowych kafli o odmiennych kształtach). 


Plansze z zadaniami dzielimy na dwa stosy zgodnie z poziomem ich trudności - na jeden stos trafiają zielono - żółte (poziom 1 i 2) a na drugi pomarańczowo - czerwone (poziom 3 i 4). Każdy z graczy wybiera poziom na jakim chce się bawić - wszyscy mogą wykonywać zadania z tego samego poziomu, ale można też dostosować poziom do wieku czy zaawansowania uczestników i grać na różnych stopniach trudności. W każdym przypadku dany gracz otrzymuje 9 plansz z zadaniami z wybranego poziomu. 

Na torze rundy umieszczamy 9 bursztynów (żółte) i 9 szafirów (niebieskie). W widocznym miejscu umieszczamy klepsydrę i kostkę.

I wszystko gotowe - można zaczynać starcie siłowe umysłów.



PRZEBIEG GRY

Zasady zabawy w Ubongo 3D są takie same jak we wcześniejszą wersje tej gry. Gracze umieszczają przed sobą plansze z zadaniem, jeden z nich rzuca kostką, która wskazuje klocki jakie będą układać. Klepsydra zostaje odwrócona i zaczyna się wyścig kto pierwszy znajdzie rozwiązanie.

Wskazane klocki należy układać na planszy tak,aby zakryły wszystkie jasne pola, nie wychodziły poza nie a stworzony układ składał się z dwóch poziomów. Klocki można dowolnie przekręcać... wszystkie chwyty dozwolone w drodze do realizacji celu. 

Podobnie i tutaj gracze dostaną rundę drugiej szansy - jeśli piasek w klepsydrze się przesypał a nikt nie wykonał zadania to jeszcze raz odwracamy klepsydrę i dalej kombinujemy.

W momencie, gdy któremuś z graczy udało się wykonać zadanie w nagrodę otrzymuje on szafir z toru rund i losuje dodatkowy kamień z woreczka. Druga osoba otrzymuje bursztyn i wylosowany kamień. Trzeci i czwarty gracz na pocieszenie dostaje tylko kamyk z worka. Jeśli nie chcecie wprowadzać do gry elementu losowości to można wykluczyć losowanie kamieni z worka i wprowadzić następującą punktację: najszybszy gracz dostaje rubin, kolejny otrzymuje szafir, trzeci szmaragd a ostatni gracz zgarnia bursztyn.  Oczywiście warunkiem otrzymania nagrody jest ukończenie zadania w czasie jednego lub dwóch przesypań piasku w klepsydrze. 

Każdy z kamyków posiada oczywiście swoją wartość. Najdroższe są czerwone rubiny warte cztery punkty, niebieskie szafiry dadzą nam trzy punkty, zielone szmaragdy – dwa, a najtańsze brązowe bursztyny - tylko jeden. 

Jeśli nie macie w swoim otoczeniu miłośników abstrakcyjnych gier logicznych nie martwcie się. W Ubongo można zagrać solo. Wtedy cała zabawa polega na wykonaniu jak największej ilości zadań w określonym czasie: np. 5, 10 czy 20 minut lub wykonaniu jak najszybciej konkretnej ilości zadań , np. 5, 10 czy 20 zadań.


ZAKOŃCZENIE GRY


Gra kończy się w momencie, gdy rozegramy ostatnią, dziewiątą rundę. Podliczamy punkty za zdobyte kryształki i wyłaniamy zwycięzcę.

WRAŻENIA



Jeśli czytaliście naszą recenzję Ubongo to wiecie, że byliśmy i ciągle jesteśmy zachwyceni tą grą. Mechaniką, prostotą zasad, emocjami współzawodnictwa o najszybsze rozwiązanie łamigłówki, regrywalnością...  Słowem możemy wygłaszać peany uwielbienia pod adresem tego tytułu. 


Podobnie jest z Ubongo 3D. Choć mogłoby się wydawać, że to lekko odgrzewany kotlet względem płaskiego Ubongo to nie ma nic bardziej mylnego. Rzekłabym nawet, że wręcz przeciwnie. Wprowadzenie do gry konieczności tworzenia układów trójwymiarowych powoduje zupełnie inne doznania. Nie od dziś bowiem wiadomo, że generalnie mamy w życiu maleńki problem z wyobraźnią przestrzenną... A przynajmniej spora część z nas bo architekci, projektanci i inżynierowie różnej maści z pewnością tę kompetencję mają opanowaną na wyższym poziomie. A tutaj wyobraźnia przestrzenna będzie odgrywać kluczową rolę. Bez niej ciężko będzie rozwiązać wcale nie łatwe łamigłówki.

Skoro już o poziomie trudności mowa, to jest ich cztery. Rozróżnicie je po pierwsze po kolorach plansz z zadaniami (zielony to poziom najprostszy, a potem kolejno mamy żółty, pomarańczowy i czerwony). Spostrzegawczy gracze dopatrzą się także jeszcze jednej podpowiedzi na planszach, czyli napisów informujących o poziomie umieszczonych w prawym dolnym rogu planszy. Wydawać by się mogło, że pierwszy poziom to bułka z masłem. O jakże się możecie zdziwić jak zasiądziecie do rozwiązywania łamigłówek z zielonej planszetki. Wcale nie będzie tak łatwo. Wręcz przeciwnie. Niejednokrotnie podczas naszych rozgrywek szybciej znajdowaliśmy prawidłowy układ klocków na wyższych poziomach. Być może to wynik wyćwiczenia i oswojenia się z tworzeniem przestrzennych układów. A może większa ilość klocków ułatwia takie zadanie... Tak czy inaczej śmiem stwierdzić, że Ubongo 3D to trudniejsza wersja tej gry, wywołująca często frustrację.

Nie da się ukryć, zabawie towarzyszy spora dawka emocji. Mamy bowiem współzawodnictwo i presję czasu. Będzie więc walka o to, żeby być najlepszym i zgarnąć najcenniejsze kryształy. Będzie też wspomniana frustracja i takie negatywne uczucia jak przytłoczenie. Bowiem zadania nie okazują się najłatwiejsze. Dlatego jeśli do tej zabawy chcecie zaprosić kogoś, kto nie lubi porażek, nie ma za bardzo cierpliwości i szybko się zniechęca to nie będzie to najlepszy pomysł. Poziom trudności może odrzucać przy pierwszym kontakcie z tą grą. 

Z drugiej strony Ubongo 3D jest idealnym tytułem do ćwiczenia wspomnianej  kompetencji kulejącej u większości ludzi, czyli wyobraźni przestrzennej. A ja odważę się zaryzykować, że można próbować wykorzystać ten tytuł do trenowania cierpliwości. Wystarczy tylko odpuścić presję czasu i schować klepsydrę, tak żeby dana osoba mogła spróbować dojść do prawidłowego rozwiązania bez niepotrzebnego czynniku dodatkowego stresu. Uwierzcie mi, że radość ze znalezienia właściwego rozwiązania będzie ogromna. Szczególnie jeśli uda się pokonać łamigłówkę z któregoś z wyższych poziomów. Nieoceniony walor edukacyjno - treningowy tej gry. 

Podobnie jak przy klasycznym Ubongo, także i tutaj mamy trochę losowości - w dociąganiu planszy z zadaniami, w rzutach kostką czy w losowaniu kryształków (choć ta ostatnia może być akurat frustrująca gdyż ostatni gracz dzięki szczęściu może zebrać więcej punktów niż ten najszybszy). Dzięki temu regrywalność gry będzie na wysokim poziomie. Nie ma bowiem szans na nauczenie się na pamięć blisko 700 układów, które jeszcze dostajemy w podwójnie losowy sposób - dociągając plansze z zadaniami i otrzymując klocki do ich rozwiązywania na podstawie rzutu kością. 

Jak na łamigłówki logiczne przystało są to pozycje adresowane nawet do samotnego gracza. Jednakże nie da się ukryć, że więcej im więcej osób zasiądzie do zabawy tym więcej emocji ona przyniesie. Bowiem bez współzawodnictwa to będzie tylko rozwiązywanie łamigłówki. Przy dwóch graczach będzie to już wyścig po klejnoty. Zaś posadzenie do stołu 3 lub 4 graczy znacznie zwiększy emocje choćby dlatego, że tylko dwie pierwsze osoby dostaną więcej niż jeden kryształek. Jednakże skalowalność tej gry pozostaje bez zarzutu niezależnie od tego ilu graczy zaprosimy do zabawy. W każdym układzie czekają nas miłe chwile. 

Pudełkowy czas gry to ok. 30 minut. Tyle wystarczy, żeby nie przegrzać zwojów mózgowych i nie złapać doła, szczególnie jeśli zadania nie będą takie łatwe. Choć może się zdarzyć, że komuś zabraknie cierpliwości, żeby dotrwać do końca rozgrywki i przejść 9 rund.

Zastanawiacie się zapewne, czy mając w kolekcji klasyczne Ubongo warto zakupić Ubongo 3D? Jeśli czytaliście uważnie nasza recenzję to wiecie, że w zasadzie są to dwie różne gry. Z pewnością Ubongo 3D jest trudniejsze i bardziej wymagające. Jeśli więc lubicie gry logiczne, nie boicie się wyzwań a klasyczne Ubongo po wielu rozgrywkach nie dostarcza Wam już tak wielu wrażeń to kupcie koniecznie Ubongo 3D. Przeniesiecie się na wyższy wymiar myślenia. W naszej kolekcji oba tytuły mają swoje miejsce i cieszymy się ogromnie, że trójwymiarowe Ubongo do niej dołączyło. 

PLUSY:

+ wykonanie na najwyższym poziomie, świetna jakość klocków;
+ gra rozwija wyobraźnię przestrzenną i może uczyć cierpliwości;
+ możliwość zabawy w pojedynkę;
+ wysoka regrywalność;
+ jeśli ktoś lubi wyzwania to ta gra dostarczy mu ich w dużej ilości. 


MINUSY: 

- przy pierwszym kontakcie z tą grą poziom trudności może zrażać. Pomimo 4 poziomów trudności zagadki nie są najłatwiejsze, to zdecydowanie trudniejsza wersja niż klasyczne Ubongo;
- niektóre zagadki z pierwszego poziomu są trudniejsze niż z wyższych.





Liczba graczy:  1-4 osoby
Wiek: od 8 lat 
Czas gry:  ok. 30 minut
Rodzaj gry:  gra logiczna,
 gra imprezowa
gra rodzinna
Zawartość pudełka:
* 32 kafelki (po 8 na gracza)
*  72 plansze (z  671 różnymi zadaniami)
* 1 kostka
* 1 klepsydra
* 1 woreczek
* 1 tor rund
* 58 klejnotów (10 rubinów, 19 szafirów, 10 szmaragdów, 19 bursztynów)
* instrukcja do gry.
Wydawnictwo: Egmont
Autor: Grzegorz Rejchtman
Cena: 90- 120 zł


Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie gry. 
Galeria zdjęć: 


Kliknij, aby zobaczyć duże zdjęcia
               

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz