czwartek, 18 stycznia 2018

DIAMENTY: obleciał Cię cykor? - recenzja gry Wydawnictwa 2 Pionki (Portal).

Odkąd sięgam pamięcią zawsze lubiłam klimat przygody. Indiana Jones przemierzający dżunglę w poszukiwaniu skarbu, eksplorujący jaskinie, szukający zaginionej arki czy szlachetnych kamieni. Do dziś czuję ten dreszczyk emocji podczas oglądania tych filmów…

Nic więc dziwnego, że klimatyczny obrazek na pudełeczku z grą przywołał te miłe wspomnienia. Wnętrze jaskini a w nim ekipa łowców przygód i …diamentów. Bowiem mowa o grze Diamenty z portfolio Wydawnictwa 2 Pionki. Czy zdobywanie tych drogocennych kamieni wywoływało miły dreszczyk emocji? Po lekturze recenzji przekonacie się sami.




CO ZAWIERA GRA

Zgrabne i niewielkie pudełeczko skrywa w sobie sporą ilość elementów: karty ekspedycji (a wśród nich karty skarbów, pułapek i reliktów), karty decyzji, drogocenne kamienie (rubiny i diamenty), figurki poszukiwaczy wraz z odpowiadającymi im skrzyniami na skarby, znaczniki blokady, planszę, arkusz pomocy i instrukcję do gry. 

Wykonanie wszystkich elementów jest bez zarzutu. Plansza i skrzynie są z grubej tektury – przetrwają niejedną eskapadę. Minimalne ryzyko nadgryzienia zębem czasu i przygodami w ekstremalnych warunkach może dotknąć karty ekspedycji i decyzji – są one dość cienkie. Ale jak dotychczas po niezliczonej liczbie rozgrywek wyglądają całkiem dobrze. O drogocennych kryształach już nawet nie wspomnę. Błyszczą się jak prawdziwe rubiny i diamenty. A nie jest tajemnicą, że my kobiety kochamy diamenty…

CEL GRY

Ekspedycja śmiałków z pochodniami w dłoniach wyrusza do Jaskini Tacora. Zadaniem poszukiwaczy przygód jest przeszukiwanie kolejnych pomieszczeń i zbieranie diamentów, które napotkają na swojej drodze. Na każdym kroku czekają na nich niebezpieczne pułapki. Dlatego co chwilę muszą podejmować decyzje, czy wracają do obozu aby ukryć w swoich skrzyniach znalezione klejnoty, czy też podejmują ryzyko i będą podążać w stronę przygody  lecz także nieznanych zagrożeń.  Poszukiwacz, który zgromadzi najwięcej klejnotów, wygrywa!

PRZYGOTOWANIE GRY

Na stół trafia plansza. Tasujemy karty ekspedycji i kładziemy je zakryte na wyznaczonym polu na planszy. Każdy gracz bierze skrzynię i figurkę poszukiwacza w wybranym kolorze oraz komplet kart decyzji, czyli kartę brawury i kartę powrotu. Obok planszy kładziemy rubiny i diamenty, tworząc w ten sposób pulę kamieni szlachetnych. Następnie u wejść do jaskini umieszczamy znaczniki blokady oznaczające poszczególne rundy. Wszystko gotowe – możemy zaczynać ekspedycję w głąb Jaskini Tacora. 

wtorek, 16 stycznia 2018

10 edycja planszówkowego konwentu PortalCon zaprasza! - informacja prasowa.

Wszystkich fanów gier planszowych, szczególnie tych wydanych przez Portal Games i linię 2 Pionki zapraszamy serdecznie w trzeci weekend stycznia do Gliwic na pełną atrakcji i grania imprezę! Startujemy już o 10:00!



Portalcon 10 to jubileuszowa edycja, w której to fani gier Portal Games spotkają na wiele godzin grania zarówno w sobotę, jak i niedzielę (27-28 stycznia)! Przyjedź do Gliwic i poznaj nowości wydawnicze naszego zespołu. Zobaczycie między innymi planowane gry, nowe prototypy, wiecznie aktualne perełki sprzed lat i aktualne hity. Posłuchacie o tym jak żyje się i pracuje w Portalu. Przybijecie nam przysłowiową piątkę oraz będziecie mieli okazję zjeść z nami ciastka! Chętni będą też mieli okazję napić się w barze (który będzie otwarty przez cały czas trwania konwentu)!


W trakcie trwania Portalconu będziecie mieli okazję zagrać w ponad 10 nowości - w tym w nasze oryginalne tytuły, gry wydawane przez Portal w 2018 roku, a także nowe dodatki. Nie przegapcie okazji, aby zagrać w te tytuły wcześniej niż wszyscy!

W Sali Nowości będą znajdować się prototypy, egzemplarze przedprodukcyjne oraz egzemplarze demo gier wydawnictwa Portal oraz linii 2 Pionki, a nad rozgrywką czuwać będzie nasza ekipa, która wytłumaczy i objaśni wam zasady do wybranych przez was gier! Serdecznie zapraszamy do jak największej eksploatacji naszych nowości!


Adres:

Centrum Kultury Studenckiej Mrowisko

Pszczyńska 85, 44-100 Gliwice

niedziela, 14 stycznia 2018

SEN: Aaa kotki dwa...- recenzja gry Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Rat-a-Tat Cat. Mówi Wam to coś? Myślę, że niekoniecznie. A to bohaterka dzisiejszej recenzji. No prawie. Nasza Księgarnia znowu sięgnęła gdzieś do czeluści planszówkowej spuścizny i wyciągnęła z niej bardzo ciekawą grę. 

Oczywiście „nasza” rodzima wersja nosi normalniejszy tytuł, czyli Sen. A skoro Sen, to przy okazji całkowicie zmieniono szatę graficzną. Grę poznaliśmy podczas tegorocznych Planszówek na Narodowym. Wciągnęła nas na tyle, że udało nam się rozegrać kilka całkiem udanych partii. Teraz już tych rozgrywek mamy dużo więcej i chcielibyśmy się podzielić naszymi wrażeniami.




CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w niewielkim pudełku. Wewnątrz czekają na nas karty. Mnóstwo dużych, grubych i przepięknie ilustrowanych kart. Dla ułatwienia liczenia otrzymaliśmy także niewielki notesik.

Tradycyjnie muszę pochwalić instrukcję. Widać, że wydawnictwo podchodzi do tego bardzo poważnie. Jest tak napisana, żeby w możliwie najprostszy sposób wprowadzić świeżego gracza w meandry rozgrywki.

CEL GRY

Są takie gry karciane (choćby kierki),  w których kombinujemy tak, żeby zebrać jak najmniejszą liczbę punktów. Sen zalicza się do tej samej grupy. Podczas rozgrywki będziemy mieć przed sobą cztery karty. Na każdej z nich widnieje symbol kruka oraz cyferka informująca o liczbie tychże ptaków. Przez całą rozgrywkę będziemy tak kombinować, żeby nasz stan kruków na tych czterech kartach był jak najmniejszy.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie gry jest króciutkie. Tasujemy wszystkie karty. Każdy z graczy otrzymuje dokładnie cztery z nich, po czym układa je rewersami przed sobą. Ma prawo podejrzeć dwie z nich.
Z pozostałych kart formuje się stos dobierania, z którego odkrywa się górną kartę i kładzie obok - będzie ona zalążkiem drugiego, odkrytego stosu dobierania. I to tyle. Możemy przystąpić do zabawy.

sobota, 13 stycznia 2018

Zlicytuj Fabrykę Kart Trefl dla WOŚP - informacja prasowa Wydawnictwa.

Dobrze jest zacząć nowy rok od czegoś pozytywnego. Na styczeń można ponarzekać, że zimny, że mroźny, że już choinkę trzeba sprzątać, ale jednak ma w sobie to coś, że kusi obietnicą początku, możliwością rozpoczęcia wszystkiego jeszcze raz ze zdwojoną siłą i motywacją. Dla mnóstwa osób to czas mocnych postanowień. Idealnie w ten nastrój wpisuje się działalność Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, bo czy jest lepszy sposób na dobre rozpoczęcie roku niż szlachetny uczynek? 

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy startuje już dwudziesty szósty raz. Tym razem zbiera fundusze w celu wyrównania szans w leczeniu noworodków. Fabryka Kart Trefl-Kraków również bierze udział w tej dobroczynnej akcji. 

Na stronie: http://aukcje.wosp.org.pl/piekna-unikatowa-talia-kart-i-pamiatkowy-medal-i5841319 znajduje się wystawiony przez Fabrykę Kart Trefl-Kraków unikatowy, piękny komplet talii, wydanych  z okazji siedemdziesiątej rocznicy powstania firmy. Talie ukazały się w niewielkim nakładzie (zaledwie 500 sztuk) i mają numerowane jokery, co w oczach miłośników i kolekcjonerów kart czyni je prawdziwym skarbem. Co istotne, licytowany komplet jest numerem 1! Dodatkowo jest to nostalgiczna wycieczka w przeszłość - na stylizowanych na dawne kartach, ukazane są ilustracje znanych artystów, widniejące na taliach wydanych przez Fabrykę w minionych latach. Do kompletu talii dołączony jest też pamiątkowy medal upamiętniający rocznicę działalności Fabryki Kart Trefl-Kraków.



Będzie nam niezmiernie miło, jeśli zdecydują się Państwo wziąć udział w akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy poprzez wsparcie aukcji Fabryki Kart Trefl-Kraków. Może to uczynić każdy, kto posiada konto w serwisie Allegro lub Allegro Charytatywni. Sposób nabywania przedmiotów jest taki sam jak w serwisie allegro.pl Jedyne co uległo zmianie to to, że wpłata za przedmiot zasila konto Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.


Szczegółowo, krok po kroku, o tym, jak pomóc przez licytowanie i zakupy przedmiotów można przeczytać na stronie: http://aukcje.wosp.org.pl/poradnik

Informacja prasowa Wydawnictwa.
Treść i zdjęcia są Własnością Wydawnictwa. 

czwartek, 11 stycznia 2018

KRAINA LODÓW: zawsze jest pora na lody ... - recenzja gry Wydawnictwa Rebel.

No nieeee, kolejna gra dla dzieci? Kolejny klon Speed Cups? Ileż można? Takie uczucia mną targały gdy wziąłem do ręki nowość Wydawnictwa Rebel, czyli Krainę Lodów.

Tak się jednak składa, że mamy słabość do Speed Cups i z lubością (o ile mamy taką możliwość) zagramy w taką grę. Kraina Lodów została wymyślona przez człowieka, który ma na swoim koncie ciekawe gry, np. Dr Eureka – szaloną grę zręcznościową, w której wcielamy się w naukowców i mamy do wykonania pewne zadania polegające na rozmieszczaniu kulek w menzurkach. Kraina Lodów przynosi podobną aczkolwiek nieco inną rozgrywkę. Owszem, ciągle mamy do czynienia z grą zręcznościową a przy okazji również logiczną, jednakże w bohaterce dzisiejszej recenzji wygląda to troszeczkę inaczej. Czy równie dobrze? Zapraszam do lektury recenzji.




CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w średniej wielkości pudełku, w którym znajdziemy (jakże by inaczej) lody, a dokładnie cztery zestawy wafelków i gałek do lodów w czterech kolorach.  Oprócz tego mamy karty zadań, na podstawie których toczyć się będzie rozgrywka.

Pudełko zawiera  funkcjonalną wypraskę, która pozwala utrzymać całość w należytym porządku. Jakość komponentów jest na wysokim poziomie. Spokojnie gra może służyć jako zabawka na dzieci. Instrukcja do gry jest krótka i zwięźle przedstawia zasady gry. Zresztą oddajmy głos naszym małym pomocnikom:






CEL GRY

Nie wiem czy oglądacie bajkę dla dzieci Stacyjkowo? To jedna z ulubionych bajek naszego Jasia. Jedną z postaci jest Frostini – ciuchcia, która trudni się produkcją lodów. Wcielamy się zatem w rolę takiego Frostiniego i za pomocą posiadanego zestawu wafelków i gałek do lodów, będziemy mieli do wykonania szereg zadań polegających na realizacji zamówień lodowych.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie gry sprowadzone zostało do niezbędnego minimum. Każdy z graczy otrzymuje swój zestaw składający się z czterech różnokolorowych wafelków do lodów (niebieskiego, żółtego, zielonego i różowego) i trzech gałek do lodów (żółtej, zielonej i różowej). Gałki umieszczamy zgodnie z kolorami na właściwych wafelkach. Tasujemy karty wyzwań i wykładamy je na środku stołu, tworząc zakryty stos.

Przed rozpoczęciem zabawy, musimy ustalić jedną zasadę odnośnie przygotowania do kolejnej rundy. Mamy bowiem dwie opcje: (I) możemy za każdym razem wracać do układu początkowego lub też (II) pozostawić wszystko tak, jak wyglądało to na koniec rundy

I to tyle. Gra się może rozpocząć.



wtorek, 9 stycznia 2018

Zagramw.to i Valhalla - informacja prasowa.

Zagramw.to jest pierwszą w Polsce platformą społecznościowego fundowania, przeznaczoną wyłącznie dla projektów gier planszowych i karcianych. Zagramw.to to miejsce, gdzie wydawcy i autorzy gier planszowych mogą otrzymać wsparcie merytoryczne i biznesowe w procesie tworzenia gry oraz pozyskać środki finansowe na jej wydanie. 


Przysłowie “Potrzeba matką wynalazków” może posłużyć za krótki opis historii powstania zagramw.to. Zespół pracujący nad grą Valhalla od roku szukał najlepszego sposobu przedstawienia i ufundowania gry. Analizując dostępne rozwiązania i projekty, które pojawiają się na polskim rynku, zapadła decyzja o stworzeniu nowej platformy. Zagramw.to ma wnieść nową jakość do crowdfundingu gier planszowych. 

3 gwarancje zagramw.to

Osoby wspierające ufundowanie nowych gier nie zawsze są zadowolone z przebiegu i rezultatu kampanii prowadzonych na polskim rynku. Badanie przeprowadzone wśród grupy docelowej wskazuje, że najlepsze kampanie to takie, które oferują klientom ekskluzywną zawartość gry, cenę korzystniejszą niż na sklepowej półce i przedpremierową dostawę. Te trzy elementy mają być jakością wyróżniającą zagramw.to na tle innych platform crowdfundingowych.

Każda z kampanii będzie oferowała elementy gry i gadżety dostępne tylko w czasie trwania kampanii dla osób wspierających ufundowanie gry. Elementy te zostaną wyróżnione odznaką “Ekskluzywna zawartość”.  Jest to szczególna forma podziękowania od wydawcy.

Gwarantujemy, że gry fundowane na zagramw.to w czasie pierwszego dnia kampanii będą dostępne w cenie, która już nigdy nie pojawi się na tak niskim poziomie w sprzedaży regularnej. Najlepsza cena jest przywilejem dostępnym dla graczy, którzy chcą przekazać środki na grę w momencie kiedy jest ona jeszcze niewydana.

Osoby, które dofinansowały wydanie gry, mają pewność przedpremierowej dostawy. Każdy projekt będzie posiadał informację z jakim szacowanym wyprzedzeniem gracze otrzymają grę zanim trafi ona do sklepów i hurtowni. Przedpremierowa dostawa jest rekompensatą za czas oczekiwania na produkcję gry.

niedziela, 7 stycznia 2018

CIACH, TRACH, WIÓRY LECĄ: Z pamiętnika drwala - recenzja gry.


I'm a lumberjack
 And I'm okay
 I sleep all night
 And I work all day


Toc Toc Woodman – to była miłość od pierwszego uderzenia siekierą. Gra, którą poznaliśmy na pierwszej edycji Board Manii. Gra, która wywołała ogromny uśmiech. Uzależniała swoją prostotą a jednocześnie wielką radochą płynącą z zabawy. Od razu wskoczyła na radar. Niestety z dostępnością było kiepsko – gra była dostępna praktycznie tylko za granicą, a jej ceny były niemalże kosmiczne.

Mordki się nam uśmiechnęły, gdy wydawnictwo CUBE Factory of Ideas oznajmiło światu, że Toc Toc Woodman będzie miał polskie wydanie, oczywiście ze zmienionym tytułem. Tak więc Ciach trach wióry lecą pojawiła się w naszym kraju. Czy machanie siekierą ciągle sprawia nam radość czy też niekoniecznie? Zapraszam do lektury recenzji.



CO ZAWIERA GRA

Średniej wielkości (dodam, że tak ze dwa razy za duże) pudełko zawiera przede wszystkim dużo plastiku. Otrzymujemy zatem: pieniek drzewa, na którym układać będziemy kolejne warstwy naszego pniaka, plastry pnia oraz kawałki kory. Oczywiście w zestawie musiało się znaleźć narzędzie do rąbania w postacie plastikowej siekiery. Jakościowo mamy do czynienia z bardzo dobrym tworzywem, które sporo wytrzyma.

Załączona instrukcja jest króciutka, bo sama gra jest banalnie prosta. Wystarczy raz rzucić okiem i można przystąpić do zabawy.

CEL GRY

Wcielamy się w rolę drwali. Zadanie jest teoretycznie proste – to wywijanie siekierką w taki sposób, żeby nie naruszyć przypadkiem struktury pnia, a przy okazji uzbieranie jak największej liczby kawałków kory. Te wymienia się na punkty, podobnie jak i ścięte kawałki pnia. W odróżnieniu od kory, te przynoszą punkty ujemne.

PRZYGOTOWANIE GRY

Przygotowanie jest proste i szybkie. Wymaga jednak odrobinę zręczności. Musimy przygotować nasze drzewko. W tym celu warstwa po warstwie układamy na naszym pieńku kolejne plasterki. Każdy z nich składa się z rdzenia pnia i czterech kawałków kory. Gdy już nam się ta sztuka uda, możemy przystąpić do zabawy.