sobota, 31 grudnia 2016

Z połączenia dwóch sił powstaje on: Munchkin Lista Skarbów! - informacja prasowa Wydawnictwa Black Monk.

Wydawnictwa Bard oraz Black Monk łączą siły przy wspólnym projekcie. 

Efekt spotkania Listu Miłosnego z Munchkinem może być tylko jeden - Munchkin Lista Skarbów, który trafi do Was już na początku roku!  


Gra czerpie z tego, co najlepsze w obu tytułach. Gracze będą musieli podjąć ryzyko, zdać się na łut szczęścia i spróbować dedukcji, a wszystko to w pełnym absurdalnego humoru świecie Munchkina!

Ukradnij skarb i wykiwaj kumpli - bez tego całego durnego grania w karty. No dobra, z 16 kartami, dzięki którym każdy gracz będzie próbował zostać tym jedynym, który da nogę z łupami, a resztę zostawi z niczym. Rozgrywka, oparta na mechanice Listu Miłosnego, idealnie wpasowuje się w pełen nieufności i rzucania kłód pod nogi klimat Munchkina.




W pudełku, oprócz gry Munchkin Lista Skarbów, znajdziecie też kartę promocyjną do Munchkina! Przedsprzedaż startuje na początku stycznia!

Informacja prasowa Wydawnictwa Black Monk.
Treść i zdjęcia są własnością Wydawnictwa.

czwartek, 29 grudnia 2016

ZWIERZAKI NA POKŁAD: ach ten Noe! - recenzja gry od G3.

Czym powinna cechować się dobra gra dla dzieci? Tak sobie myślę, że powinna spełniać kilka warunków. Po pierwsze powinna zmuszać do myślenia. Nie trawię gier, w których myślenie zastępuje się np. rzutem kostką. Po drugie, gra nie może być za długa. Z doświadczenia rodzica wiem, że nie da się zbyt długo utrzymać uwagi dziecka na jednej rzeczy. Po trzecie gra musi ładnie wyglądać. Po prostu musi i już. Po czwarte, powinna mieć proste, łatwo przyswajalne zasady. Na skomplikowane gry przyjdzie czas później. Po piąte, gra musi mieć to coś, co sprawia, że dzieci będą chętnie do niej zasiadać. 

Niedawno otrzymaliśmy do recenzji nowość od wydawnictwa G3, czyli Zwierzaki na pokład. Teoretycznie to gra skierowana do młodszych graczy. Graliśmy i wyrobiliśmy sobie zdanie na jej temat. Zapraszam zatem do lektury naszych przemyśleń.




CO ZAWIERA GRA

Całość mieści się, w średniej wielkości pudełku. W środku, obok instrukcji, odnajdziemy mnóstwo kartonu. Wysokiej jakości kartonu. O jakość gier wydawanych przez G3 tradycyjnie nie trzeba się martwić – z pewnością komponenty długo wytrzymają. Składniki są na najwyższym poziomie i po prostu robią wrażenie.

Bardzo podoba mi się pomysł z żetonami zwierząt. Każdy jest inny. Im niższy numerek, tym młodszy zwierzak. Z jedyneczką jest maluch a z piątką dorosły osobnik. Do tego otrzymujemy naprawdę fajne arki, które trzeba poskładać do kupy. Będą one służyły do przechowywania płytek. Mam tylko jedną uwagę. Barki po złożeniu są nieco rachityczne i za każdym razem przy wyciąganiu z pudła, przy wkładaniu, gry przesuwaniu, etc. istnieje wysokie prawdopodobieństwo (graniczące z pewnością), że ulegną rozmontowaniu – łączenia są zbyt luźne. Niestety to częsty mankament kartonowych elementów przestrzennych.


Załączona instrukcja jest również na wysokim poziomie i pozwala na szybkie zaznajomienie się z dość prostymi zasadami.

CEL GRY

Cel jest prosty. To gromadzenie zwierzaków na naszą arkę. Oczywiście zgodnie z regułami sztuki. Tak, aby nasza zdobycz punktowa była jak najbardziej okazała.




wtorek, 27 grudnia 2016

Planszówkowe nowości Naszej Księgarni - informacja prasowa Wydawnictwa (cz.1)

Nadchodzi ten moment! W lutym światło dzienne ujrzą pierwsze cztery tytuły z katalogu gier Naszej Księgarni. A my już dziś, poświątecznie i przednoworocznie, uchylamy Wam rąbka tajemnicy. 

Zapraszamy do lektury informacji prasowej ujawniającej szczegóły nowości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

DOMEK NA DRZEWIE

ZBUDUJ WYMARZONY DOMEK NA DRZEWIE!



Masz do dyspozycji ponad 70 atrakcji, które możesz w nim umieścić: hamak, most linowy, kawiarnię, kino i wiele innych zaskakujących pomieszczeń! Stwórz najładniejszy i najlepiej wyposażony domek na drzewie. 
Uwaga! Pilnuj, aby podczas budowy drzewo nie przechyliło się w którąś ze stron! 
Budowa będzie trwała 3 rundy, po których wyłoniony zostanie zwycięzca.


Proste zasady gry!
  • Na kartach trzymanych w ręku znajdują się pokoje z atrakcjami, które możesz wybudować w domku. Wybierasz jedną z nich i umieszczasz na swoim drzewie. W ten sposób rozbudowujesz swój domek.
  • Wybudowany pokój musi przylegać krawędzią do pokoju w takim samym kolorze (np. czerwony pokój musi sąsiadować z wcześniej wybudowanym czerwonym pokojem).
  • Rozbudowując domek, musisz pilnować, aby drzewo zachowało równowagę! Po wybudowaniu pokoju z jednej strony drzewa następny pokój będziesz musiał zbudować w jego drugiej części. W innym przypadku twoje drzewo przechyliłoby się za bardzo w jedną ze stron!


Zdobyte nagrody:

2015 r. – NAJLEPSZA GRA RODZINNA (nominacja Golden Geek, USA)
2015 r. – NAJLEPSZA GRA KARCIANA (nominacja Golden Geek, USA)



Tytuł:                                   DOMEK NA DRZEWIE

Cena:                                   49,90 zł
Autor:                                  Scott Almes
Ilustracje:                           Tomek Larek, Adam McIver
Wiek:                                   8-108 lat
Liczba graczy:                    2-4
Czas gry:                             30 min


FABRYKA ROBOTÓW

SPOSTRZEGAWCZOŚĆ I REFLEKS!



W fabryce praca wre. Na taśmie produkcyjnej pojawiają się różnokolorowe roboty. Zadaniem graczy jest jak najszybsze odnalezienie robota, na którego właśnie przyszło zamówienie. Aby wygrać, musisz być szybszy od pozostałych graczy! Bądź jednak ostrożny, bo w fabryce czasami nie ma zamawianego robota. W takiej sytuacji należy jak najszybciej nacisnąć przycisk STOP i zatrzymać taśmę produkcyjną. Zwycięzcą zostanie najszybszy i najbardziej spostrzegawczy gracz.


Proste zasady gry!

  • Odkrywasz kartę zamówienia, na przykład taką: czerwony robot z jednym kołem.
  • Wszyscy gracze równocześnie i jak najszybciej starają się złapać w fabryce zamawianego robota. Najszybszy gracz zdobędzie 1 punkt.
  • Jeśli w fabryce nie ma zamawianego robota, jak najszybciej należy nacisnąć przycisk STOP! Najwolniejszy gracz straci 1 punkt!
  • Wygra najszybszy i najbardziej spostrzegawczy gracz.

Tytuł:                                   FABRYKA ROBOTÓW
Cena:                                   39,90 zł
Autorzy:                              Jason Lin, Frank Lin
Ilustracje:                          Maciej Szymanowicz
Wiek:                            6-106 lat
Liczba graczy:                    2-6
Czas gry:                             20 min
BGG

czwartek, 22 grudnia 2016

ZGADNIJ KTO TO?ŚWINKA PEPPA: A kuku! - recenzja gry.

Kiedyś usłyszałem taką myśl, że mężczyźni to takie duże dzieciaki, tylko zabawki są coraz droższe. Coś w tym jest. Dziś jako dorosły chłop chciałbym przedstawić grę-zabawkę przeznaczoną zdecydowanie dla dzieci i to raczej tych najmłodszych. 

Pamiętam czasy, gdy namiętnie wraz z córką spędzaliśmy czas nad wersją karcianą Zgadnij kto to? Teraz mamy do czynienia z wypasioną wersją plastikową, w dodatku z postaciami z jednej z ulubionych bajek mojego potomka, czyli Świnką Peppą. Czy ta wersja przypadła mi do gustu? Zapraszam do recenzji.



CO ZAWIERA GRA


Cała gra umieszczona została w średniej wielkości pudełeczku. Po jego otwarciu pole do popisu będą mieli tatusiowie, bo całość należy złożyć do kupy. Przyznaję się bez bicia, że miałem z tym maleńki problem. Instrukcja nakazuje wyłamanie kawałeczków plastiku i gdzieś tam w głowie ciągle paliła się lampka, że pewnie wyłamię nie te co trzeba. Całe szczęście wszystko się powiodło i można było przystąpić do rozgrywek.



CEL GRY

Zadanie jest proste. Każdy z przeciwników wybiera sobie jedną postać i zadając pytania, musi wydedukować , którą z postaci wybrał przeciwnik.



wtorek, 20 grudnia 2016

Start Naszej Księgarni na rynku gier planszowych - informacja prasowa.

Jakiś czas temu planszówkowy światek obiegła wieść, że na rynek gier wchodzi nowy gracz. I to nie byle jaki! Bowiem wszystkim miłośnikom dobrej książki nie trzeba przedstawiać Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Świetne tytuły, rewelacyjna jakość wydania... - to tylko część cech charakterystycznych tej marki. 

A potem padła wieść, że na czele działu gier planszowych Naszej Księgarni stanie Jarosław Basałyga. Nazwisko - marka samo w sobie. Nam miłośnikom planszówek świetnie znane choćby z Egmontu, Trefla czy FoxGames. Kibicowaliśmy więc udanemu startowi i wyczekiwaliśmy kolejnych wieści. I oto są - przed Wami pierwszy z postów o tym, co dla nas graczy szykuje Nasza Księgarnia. Zaczynamy w iście hitchcockowskim stylu a potem napięcie będzie tylko rosło...

„WINDZIARZ” W NASZEJ KSIĘGARNI!

Już dziś możemy ogłosić światu wieść, że do działu gier NK dołączył Michał „Windziarz” Szewczyk, którego gracze znają z podcastu Gradanie Znadplanszy. Michał jest szefem sekcji gier planszowych Lubelskiego Stowarzyszenia Fantastyki „Cytadela Syriusza”, organizatorem cotygodniowych spotkań planszówkowych „24 h na planszy”, Falkonu i spotkań planszowych dla dzieci i młodzieży w województwie lubelskim. Poza tym współorganizował wszystkie edycje Festiwalu Boardmania Lublin, współpracował z wydawnictwem Bomba Games i portalem paradoks.net.pl oraz współtworzył grę „Witkacy”. Obecnie jest redaktorem w „Kurierze planszowym”.


Michał będzie brać udział w procesie selekcji gier i przygotowywaniu polskich edycji. Gracze będą mieć okazję spotkać go podczas targów i festiwali gier, na których obecne będzie Wydawnictwo NASZA KSIĘGARNIA.

Nas ta informacja szczególnie ucieszyła bowiem Windziarz to nasz lubelski ziomek. Wiele dobrego robi dla promocji planszówkowej pasji w Lublinie i nie tylko. Trzymamy więc kciuki za jego karierę w szeregach Naszej Księgarni.

Wspomniałam już, że ta emocjonująca wiadomość to dopiero początek informacji prasowych z Naszej Księgarni. W kolejnych postach zdradzimy Wam bowiem więcej szczegółów na temat poszczególnych tytułów. Dziś tylko dodamy, że premierę pierwszych gier Nasza Księgarnia zaplanowała na 1 lutego. Będą to 4 gry, wszystkie wydane w bardzo poręcznych pudełkach, dzięki czemu łatwo będzie zabrać je na wyjazdy oraz spotkania rodzinne i z przyjaciółmi. A właśnie podczas tego typu spotkań wszystkie one doskonale się sprawdzą: mają łatwe zasady, instrukcje są krótkie i przejrzyste. Kolejne nowości NK wyda w marcu – mamy nadzieję, że już niebawem dowiemy się o nich coś więcej. 

O poszczególnych tytułach z lutowych premier będziecie mogli więcej poczytać w kolejnych postach na naszym blogu. Zapraszamy więc do zaglądania do nas i śledzenia wieści z Naszej Księgarni. 

Informacja prasowa Wydawnictwa Nasza Księgarnia.
Treść i zdjęcia są własnością Wydawnictwa.

sobota, 17 grudnia 2016

EKSPEDYCJA: Być jak Indiana Jones - recenzja gry.

Pamiętam pewien letni wieczór, gdy wybraliśmy się z Kasią do kina. Nic nadzwyczajnego. Sęk w tym, że na drugi dzień Kasia miała mieć usuwane wszystkie cztery ósemki, więc jej samopoczucie było (delikatnie mówiąc) nienajlepsze. Filmem tym była czwarta część przygód Indiany Jonesa. Nie wiem, czy miłość małżeńska, czy też zamiłowanie do przygód słynnego archeologa sprawiło, że Kasia wytrzymałe bite dwie godziny w kinie, chociaż pewnie z filmu niewiele zapamiętała. 

Mamy słabość do Indiany Jonesa i mamy też słabość do gier, w których pojawia się choćby motyw związany z poszukiwaniem zaginionych skarbów. Lubimy Ucieczkę: Świątynię Zagłady, lubimy Teby, więc gdy zobaczyliśmy Ekspedycję, to zapałaliśmy wielką chęcią zapoznania się z nią. Zagraliśmy nie raz i nie dwa i wypadałoby się podzielić naszymi przemyśleniami.




CO ZAWIERA GRA

W dużym pudle znajdziemy cztery kostki, osiem drewnianych znaczników i tonę kartonu. Mamy plansze, różnego rodzaju mniejsze i większe żetony, figurki postaci, no i karty. Ostatnimi czasy trochę narzekam, bo wydawcy czasem nieco oszczędzają na materiałach. W Ekspedycji nie mam się czego przyczepić, bo całość zrobiona są z grubego i dobrego jakościowo kartonu. Prawdę mówiąc jeszcze nie spotkałem się z kiepskim wydaniem gry sygnowanej znaczkiem Q na okładce. Queen Games pod tym względem to klasa sama w sobie.

Warto też wspomnieć o instrukcji. Bardzo podoba mi się cały układ, w jakim pisane są instrukcje do gier Queen Games. Jest on czytelny i okraszony mnóstwem przykładów. Nie inaczej jest w przypadku Ekspedycji. Pomimo, że jest dość długa, to jednak, w przystępny sposób zapoznaje nas z rozgrywką.



CEL GRY




Każdy z graczy otrzymuje do dyspozycji drużynę trzech śmiałków, którym przyjdzie w udziale wyprawa w różnorakie rejony w poszukiwaniu różnego rodzaju precjozów – artefaktów, map czy skarabeuszy. Oczywiście w trakcie gry ciułamy z mozołem punkciki, a ten, kto uzbiera ich najwięcej zostanie zwycięzcą.






czwartek, 15 grudnia 2016

MOB TOWN: z gangsterem wśród zwierząt - recenzja gry.

Nie wiem, czy kiedykolwiek spotkaliście się z książką Tima Davysa pt. Amberville. To kryminał wagi lekkiej, gdzie główny bohater wraz ze swoimi kompanami musi rozwikłać pewną zagadkę. Nie to jest w niej najistotniejsze. Bohaterami tej powieści nie są bowiem ludzie a pluszaki. Daleko im jednak do bycia milusińskimi, oj daleko. 

Biorąc do ręki Mob Town, jakoś tak ciągle tkwiło we mnie wspomnienie Amberville. I tu i tam bohaterami nie są ludzie, ale zwierzęta. I tu i tam mamy do czynienia ze światem przestępczym. I gra i książka posiada podobny klimat. Amberville mi się spodobało, czy Mob Town również? Zapraszam do lektury recenzji.



CO ZAWIERA GRA




Całość zamknięta jest średniej wielkości pudełku. Wewnątrz znajdziemy przede wszystkim karty: budynków, zasobów, chytrych planów. Do tego trochę żetonów i plansze do liczenia punktów. Karty, jak przystało na Trefla, są dobrej jakości. Podobnie jak i żetony, które z pewnością dużo wytrzymają. Całościowo wykonanie zdecydowanie na plus.




CEL GRY


Witajcie w Mob Townb, mieście, w którym rządzą zwierzęta. W grze każdy z graczy wciela się w rolę biznesmena, który korzystając z pomocy niekoniecznie prawych obywateli ma przejąć najbardziej wartościowe budynki w mieście. To cel powiedzmy sobie jawny. Istnieją jeszcze cele ukryte (tzw. chytre plany), które przynoszą nam zdobycze dzięki wykonaniu określonych zadań, np. za zdobycie największej liczby budynków danego rodzaju, tudzież najbardziej różnorodnych budynków. Suma summarum, zwycięzcą zostaje ten z graczy, który zdobył najwięcej punktów.






wtorek, 13 grudnia 2016

Wydaj swoją grę z Galaktą - informacja prasowa

Myśleliście kiedyś o tym, żeby zaprojektować swoją grę? Teraz dzięki konkursowi organizowanemu przez Wydawnictwo Galakta marzenie może stać się rzeczywistością. 

Galakta, zgodnie z coroczną tradycją, organizuje kolejną edycję konkursu dla projektantów gier planszowych. Jeśli kiedykolwiek myślałeś o wydaniu własnej gry, ale projekty chowałeś do szuflady – teraz nadarza się okazja, żeby wykorzystać swoją pasję i wygrać wspaniałe nagrody.


Swoje prototypy można nadsyłać do wydawnictwa do połowy stycznia 2017. Nagrody przewidziane są w każdej z trzech kategorii tematycznych: science-fiction, fantasy i w kategorii dowolnej. Szczególnie interesujące dla Galakty są gry o średnim stopniu skomplikowania i czasie rozgrywki do 2 godzin. Jednak żaden projekt nie jest od razu skreślony – jeśli gra dobrze działa i daje dużo przyjemności z gry, na pewno zostanie wzięta pod uwagę.


Na stronie wydawnictwa znajdziecie wiele cennych wskazówek dotyczących projektowania gier na konkurs. Wystarczy wejść na stronę http://bit.ly/Konkurs_Galakta i tam zapoznać się z wytycznymi nadsyłania zgłoszeń. 


Informacja prasowa Wydawnictwa Galakta
Treść i zdjęcia są własnością Wydawnictwa.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Nadchodzą Najeźdźcy z dalekich krain! - informacja prasowa Wydawnictwa Phalanx

To już pewne! Wydawnictwo Phalanx informuje, że przybędą do nas Najeźdźcy z dalekich krain!

To dodatek do Scythe - czyli najbardziej wyczekiwanej gry 2016 roku. 


Rozszerzenie wprowadza do gry:
  • 2 nowe frakcje: Klany Albionu (kolor zielony) oraz Szogunat Togawa (kolor fioletowy), wraz z ich planszami frakcji, figurkami mechów, pionkami i znacznikami;
  • 2 nowych bohaterów: Connora (i towarzyszącego mu dzika Maxa) z Albionu oraz Akiko (i towarzyszącą jej małpkę Jiro) z Togawa, wraz z ich figurkami;
  • 2 nowe plansze graczy (Innowacyjność, Waleczność);
  • monety o nominale 50$;
  • zasady do gry w 6 i 7 osób;
  • karty i zasady Automy dla dwóch nowych frakcji.


Sugerowana cena detaliczna dodatku to 30 dolarów. 
Przedsprzedaż dodatku rozpocznie się w styczniu 2017 r.

Fantastyczna wiadomość z poniedziałku, nieprawdaż?

Informacja prasowa Wydawnictwa Phalanx
Treść i zdjęcia są własnością Wydawnictwa. 

niedziela, 11 grudnia 2016

TORNADO ELLIE: nie daj się wkręcić - recenzja gry.

Gdyby zapytać statystycznego Kowalskiego, któremu nie obcy jest świat gier planszowych, o to, kim jest Reiner Knizia, Bruno Cathala czy Ignacy Trzewiczek, to pewnie byłby w stanie wymienić kilka tytułów tych trzech dżentelmenów. A gdyby tak zadać pytanie o Josepha M. Allué, no cóż, pewnie by się pojawiła konsternacja na twarzy. W dorobku tego pana nie zbyt wielu tytułów. Pewnie najbardziej znanym jest Dixit Jinx, który nie zrobił wielkiej furory (w odróżnieniu od samego Dixita). 

My tego pana znamy z niewielkiej karcianki zręcznościowej, czyli Baobabu. Był okres, że często lądowała na naszym stole, teraz może rzadziej, ale lubimy do niej wracać. Wydaje się, że Tornado Ellie to rozwinięcie tego co się działo w Baobabie. Tam układaliśmy (lub rzucaliśmy) karty jedną na drugą, tutaj dochodzą jeszcze różne przeszkadzajki, poza tym nieruchome drzewo zostało zastąpione ruchomym tornadem. Czy nam się ta gra spodobała? Zapraszamy do zapoznania się z recenzją.




CO ZAWIERA GRA


Całość zamknięta jest w dość dużym pudle. Gra jest w sumie dość oryginalna i z pewnością zaciekawi tych, którzy cenią sobie pewną nietypowość w grach planszowych. 

W środku znajdziemy sporo drewnianych elementów – domki, krowy oraz drzewa. Do tego mnóstwo kart zrobionych ze specyficznego papieru - dość cienkiego i połyskującego, który zapewnia jednakże większe tarcie niż normalne karty. Niestety karty są podatne przez to na szybsze zużycie, a koszulkowanie ich jest bezcelowe (karty w koszulkach będą miały poślizg, który w tej grze jest niewskazany). 

To co jednak przykuwa wzrok to plansza, którą musimy przed użyciem poskładać do kupy. Składa się z podstawy wraz z dwoma torami (łatwiejszym i trudniejszym), po których poruszać się będzie tornado (czyli górna, ruchoma część planszy)

Warto wspomnieć o oprawie graficznej. Marek Blaha wykonał kawał dobrej roboty. Wszystko utrzymane jest w cieszącym oko, humorystycznym stylu. Z pewnością uprzyjemnia to rozgrywkę.

Instrukcja (jak przystało na Fox Games) w sposób przejrzysty wprowadza nas w tajniki gry.




CEL GRY

Witajcie w Mlecznej Górze, gdzie prowadzicie sobie spokojne gospodarstwo. Niestety zbliża się sezon na tornada, więc trzeba się mieć na baczności. Wszyscy i wszystko, co nie jest wiatro- i pogodoodporne, ma dużą szansę na bycie porwanym przez trąbę powietrzną. Zatem los małego gospodarstwa leży w naszych rękach. Od nas zależy zatem czy uda się, żeby wszystko utrzymać w ryzach, dopóki żywioł nie ucichnie, czy też pozwolimy, żeby nasz część naszego dobytku przeminęło z wiatrem? 

W grze przyjdzie nam się zmierzyć z niszczycielskim żywiołem. Będziemy musieli, za pomocą kart,  naszej sprawności manualnej i jakby nie patrzeć odpowiedniej dozy szczęścia, uchronić nasz dobytek. Ten, kto będzie najlepszym gospodarzem, zostanie zwycięzcą.

czwartek, 8 grudnia 2016

TIK TAK BUM i TIK TAK BUM Junior: wybuchowe gry w nowej odsłonie - informacja prasowa wydawnictwa Piatnik.

Marka PIATNIK, wydawca luksusowych kart i edukacyjnych gier planszowych, wprowadza na polski rynek nowe wersje kultowych planszówek – TIK TAK BUM oraz TIK TAK BUM Junior. Zasady gry są proste – należy wymyślać wyrazy zawierające daną grupę liter lub słowa kojarzące się z rysunkiem na danej karcie. Motywacją do skutecznego myślenia i dodatkową atrakcją gry jest ciągle tykająca bomba, przekazywana z rąk do rąk. W nowej odsłonie gier TIK TAK BUM otrzymujemy jeszcze większą liczbę kart. Dynamiczna rozgrywka oraz możliwość gry w dużej grupie sprawiają, że to świetna opcja zarówno na spotkania rodzinne, zabawę z dziećmi, jak i imprezy wśród przyjaciół.


TIK TAK BUM to nowa, wzbogacona edycja gry słownej, przeznaczonej dla graczy od 12 lat. W rozgrywce jednocześnie może brać udział od 2 do 12 graczy. Gra polega na wymyślaniu wyrazów zawierających daną grupę liter. Niekwestionowaną atrakcją jest w tej grze sterowana mechanizmem zegarowym bomba, która „wybucha” w losowym momencie (od 10 do 60 sekund). Kiedy pierwszy gracz bierze bombę do ręki zaczyna się właściwa rozgrywka i walka o zwycięstwo. Gracz, na którego przypada kolejka musi podać wyraz zawierający litery wylosowane na karcie i przekazać bombę sąsiadowi z lewej zanim nastąpi wybuch! Nie jest to proste zwłaszcza wtedy gdy wyraz, który wymyślimy oczekując na swoją kolejkę, zostanie użyty przez poprzedniego gracza. W takiej sytuacji nawet osoby posiadające bardzo bogaty zasób słów mogą nagle poczuć pustkę w głowie.  
W nowej edycji gry znaleźć można 2 razy więcej kart (aż 220 zlepków liter), odświeżono również design pudełka. Niezmienna pozostaje dynamiczna i zabawna mechanika gry. 

Zawartość pudełka: 110 dwustronnych kart, specjalna kostka, elektroniczna „bomba”, instrukcja.  Gra wymaga 2 baterii AAA 1,5V (małe paluszki) nie są one załączone.

środa, 7 grudnia 2016

Nowości w ofercie Galakty - informacja prasowa Wydawnictwa.

Wydawnictwo Galakta przekazuje kolejną porcję informacji o nowościach w swojej ofercie. Część dodatków już jest dostępna w sklepach a kolejne nowości jeszcze przed nami. Zobaczcie sami co takiego Wydawnictwo Galakta dla nas przygotowało. 

Listy z Whitechapel: Drogi szefie - rozszerzenie


Już niebawem do sprzedaży trafi nowe rozszerzenie Listy z Whitechapel: Drogi szefie. Dodatek wprowadza nowe figurki i trzy dodatkowe talie – karty podejrzanych, karty policjantów i karty potencjalnych ofiar. Każda z nich przedstawia prawdziwe postaci, które miały swój udział w historii morderstw w Whitechapel. Karty pozwolą, poza dopasowaniem poziomu trudności, na wprowadzenie zupełnie nowych opcji, opartych na ciekawych mechanikach.

Więcej informacji na stronie Galakty: http://bit.ly/drogiszefie

Museum Miskantonic - pierwsze rozszerzenie w cyklu Dziedzictwo Dunwich do gry Horror w Arkham: LCG.


Na pierwszy kwartał 2017 r. planowana jest premiera Muzeum Miskantonic, pierwszego rozszerzenia w cyklu Dziedzictwo Dunwich do gry Horror w Arkham: LCG. Dodatek wprowadza karty korytarzy i ekspozycji Muzeum Miskantonic oraz 26 nowych kart graczy o poziomach 0-2. Karty pomagają odblokować Talenty i Taktyki, wzbogacić badaczy o dodatkowe Informacje lub mogą zostać użyte jak Przedmioty. Dają wiele możliwości zużytkowania punktów doświadczenia; niektóre z kart dostosowują się do sposobów pozyskiwania i wydawania punktów doświadczenia przez gracza. 
Więcej informacji na stronie wydawnictwa: http://bit.ly/Miscatonic

wtorek, 6 grudnia 2016

RED 7 wersja mobilna - recenzja gry.

Nie będę ukrywał, że lubię gry „z prądem”. Kiedyś głównie grałem na komputerze, teraz coraz częściej dochodzi do głosu tablet/komórka. Przejrzałem sobie katalog zainstalowanych gier i wyszło mi, że widnieje w nim dokładnie 25 gier, z czego 13 są to wersje elektroniczne mniej lub bardziej znanych gier „bez prądu”. Lubię grać na tablecie/komórce, zwłaszcza, że poziom gier zdecydowanie przewyższa legendarne juz niemalże Angry Birds. Z wielką zatem ochotą przystałem na propozycję przetestowania mobilnej wersji Red7. 



Oryginalnym wydawcą „fizycznej” gry jest Asmadi. W Polsce (i całej Europie) możemy się nią bawić w dzięki Lucrum Games. Świat idzie naprzód z technologią, więc Lucrum dogadało się z Silver Bullet Games i w efekcie na tegorocznych targach w Essen otrzymaliśmy elektroniczną wersję "Czerwonej siódemki". Jestem już po dziesiątkach partii i wypadałoby się podzielić swoimi wrażeniami.




PIERWSZE SPOTKANIE

Aplikacja dostępna jest zarówno w sklepie Google jak i Apple. Po uruchomieniu gry mamy proste i czytelne menu, utrzymane jednakże w nieco innym stylu graficznym niż tradycyjne Red7. Prawdę mówiąc nie pogniewałbym się, gdyby fizyczna wersja gry wyglądała podobnie.


W menu głównym mamy do wyboru „Nowa gra”, „Nowa gra” i „Potyczka”, a poniżej inne ustawienia aplikacji. Tam możemy zmienić język aplikacji, a także zmienić układ graficzny na klasyczny (obecnie jest to niedostępne, ale ulegnie to zmianie w którejś z kolejnych aktualizacji).

niedziela, 4 grudnia 2016

7 CUDÓW ŚWIATA POJEDYNEK PANTEON: Mocy przybywaj! - recenzja dodatku do gry.

7 Cudów Świata Pojedynek to z pewnością jedna z najważniejszych premier ubiegłego roku. Gra, która przebojem wdarła się do pierwszej dziesiątki na liście BGG (aktualnie to 7 pozycja). Nie ukrywamy, że to jedna z naszych ukochanych gier dwuosobowych. 

Dlatego też, gdy usłyszałem pierwsze plotki o Panteonie, to mi serducho lekko zadrżało. Z jednej strony byłem bardzo ciekawy, co taki dodatek potrafi zmienić. Z drugiej strony, trochę się bałem, że może on zwyczajnie popsuć rozgrywkę, tudzież wywrócić wszystko do góry nogami i gry trzeba będzie się trzeba uczyć od nowa. A tego nie lubię. Ileś już tam partii z Panteonem za nami i cóż, chciałbym się podzielić naszymi wrażeniami.



CO ZAWIERA GRA

Całość zamknięta jest w niewielkim pudełku, tak mniej więcej o połowę mniejszym niż podstawka. Patrząc na to co dostajemy, możemy poczuć pewien niedosyt: 23 karty (15 bóstw, 5 kart wielkich świątyń, brama, 2 nowe karty cudów). Do tego mała plansza, będąca uzupełnieniem tej z podstawki. Ponadto trochę nowych żetonów. Trochę mało. Oczywiście wewnątrz znajdziemy plastikową wypraskę, która pozwoli nieco ogarnąć wszystkie elementy gry.
Nie wiem czemu postanowiono zmienić rodzaj papieru (de facto na lepszy), który wyraźnie różni się od tego, z którego zrobiono wszystkie papierowe elementy podstawowej gry. Koszulkowałem podstawkę i zakoszulkowałem też dodatek, poza kartami bogów (tu wchodzą w grę drogie Mayday 61x112 mm). Aaaaaa, otrzymujemy też nowiusi notesik na punkty. Mała rzecz a cieszy.

CEL GRY

Cel gry pozostał niezmienny. Będziemy budowniczymi, którzy w pocie czoła będą rozwijać swoje miasta, po to by osiągnąć przewagę na jednej z trzech płaszczyzn, tj. militarnej, naukowej oraz cywilnej. Otrzymaliśmy jednakże nieco inny wachlarz dostępnych środków. Tym razem będziemy się wspomagać mocą starożytnych bogów.

piątek, 2 grudnia 2016

Nowości i zapowiedzi od Wydawnictwa FoxGames.

Wydawnictwo FoxGames tej jesieni nie próżnowało. Na naszym rynku pojawiła się spora ilość ich nowych gier. A kolejne właśnie wchodzą do sklepów. 

Co takiego "Foxy" przygotowały dla rodzinnych planszówkowiczów? Zobaczcie sami: przed Wami informacja prasowa Wydawnictwa FoxGames.



Tornado Ellie 


Gdy w Mlecznej Górze nadchodzi sezon na tornada, wielki przemysł mleczarski zamiera na pewien czas. Wszyscy i wszystko, co nie jest wiatro i pogodoodporne, błyskawicznie odfruwa. Krowa Kasia, która jeszcze przed chwilą z zadowoleniem żuła trawę, znienacka i bez pytania zmuuuszona była zostać krową - pilotem. Teraz los małego gospodarstwa zależy całkowicie od ciebie. Czy uda ci się utrzymać wszystko w ryzach, dopóki wściekły żywioł nie ucichnie, czy też pozwolisz, by twoje obejście przeminęło z wiatrem?


Tornado Ellie to zabawna gra zręcznościowa, której akcja dzieje się na farmie, przez którą przechodzi ogromne tornado. Gracze muszą ratować swój dobytek przed szalejącym żywiołem, dokładając na przemian karty oraz drewniane elementy gospodarstwa do chybotliwej, obracanej przez graczy wieży tornada. Gracze nie tylko muszą myśleć jakie karty zagrać, ale również ćwiczą zręczność i precyzję.

Przestrzenna obrotowa plansza
Gra rozwija zręczność i precyzję
Proste zasady i wyjątkowe emocje!
Atrakcyjne ilustracje

Wiek graczy: 8+
Liczba graczy:2-4 graczy
Format: 26,5 x 26,5 x 6 cm; 
cena detal.: 99,99 zł





Początek XX wieku. Biegun Północny - jeden z najbardziej niedostępnych i do tej pory niezdobytych zakątków świata. Walczą o niego liczne ekspedycje. Prowadzisz jedną z nich. 

Przygoda rozpoczyna się, gdy twoja grupa ląduje na zamarzniętych wybrzeżach Arktyki. Będziesz musiał przystosować się do nieustających burz śnieżnych oraz przeżyć podstępy rywali, aby zapisać się na kartach historii jako zdobywca Bieguna Północnego. Bądź gotów, czeka cię niezapomniana przygoda!


Wyprawa na Biegun to familijna gra planszowa, w którą łatwo zagrać, ale którą trudno opanować do perfekcji. Unikalna, obracająca i zmieniająca się plansza została zaprojektowana tak, aby symulować nieprzewidywalne zawieje śnieżne. Dzięki instrukcji w formie komiksu z łatwością opanujesz zasady. Możesz też wykorzystać aplikację na urządzenia mobilne (DIZED), aby skorzystać z nowych mechanizmów i zasad gry. Odkryj Biegun Północny. Wkręć się w grę!

Zabawna tematyka
Ciekawa i rzadko spotykana mechanika gry, obrotowa plansza
Prosta instrukcja w komiksowej formie
Aplikacja mobilna, urozmaicająca rozgrywkę 

Wiek graczy: 7+
Liczba graczy:2-4 graczy
Format: 30 x 30 x 7,5 [cm]; 
cena detal.: 139,99

czwartek, 1 grudnia 2016

Podsumowanie listopada i plany na grudzień.

Za oknem pierwszy śnieg. W wielu domach czuć już powoli zapach pierników. Lada moment zaczną się pojawiać choinki i świąteczne dekoracje w sklepach i na ulicach (pewnie w wielu miejscach już je można zobaczyć). Bowiem przed nami grudzień - ostatni miesiąc roku. Jaki będzie dla nas graczy? Może jeszcze lepszy niż poprzednie miesiące. Święta to idealny czas na rozgrywki przy rodzinnym stole. A może podobnie jak my spędzicie Sylwestra przy planszówkach? Eh.... już się rozmarzyłam... 

Ale na razie wróćmy na ziemię i zróbmy króciutki rachunek sumienia. Przed Wami podsumowanie tego co się u nas wydarzyło w listopadzie i plany na grudniowe dni. Miłej lektury.


Co takiego zadziało się w listopadzie na blogu?

To był dla nas emocjonujący i pracowity miesiąc. Pomimo wielu działań udało nam się nie tylko publikować cyklicznie trzy posty tygodniowo ale także kilka dodatkowych. I był to miesiąc szczególny z jeszcze jednego powodu - udało nam się wziąć udział w dwóch konwentach planszówkowych: Falkonie i Planszówkach na Narodowym. Fotorelację z tego pierwszego (choć odbył się prawie miesiąc temu) jeszcze zobaczycie, obiecujemy. 

Podsumowując: w listopadzie na blogu opublikowaliśmy 19 wpisów (z podsumowaniem października i planami na listopad włącznie). Kolejny już raz większość z nich to były posty okołoplanszówkowe (pojawiło się ich 12) - tyle się dzieje w naszej branży, że nie można tego nie puszczać dalej w świat. Pozostałe posty stanowiły recenzje gier. 

Recenzje gier

Światło dzienne na blogu ujrzało 7 recenzji:




Grand Austria Hotel to z pewnością jeden z hitów ubiegłorocznych targów w Essen. Gra autorstwa włoskiego duetu Virginio Gigli (Egizia) - Simone Luciani (Tzolkin, Marco Polo) narobiła trochę zamieszania wśród eurograczy, dlatego też trafiła i na nasz radar, bo bardzo lubimy dobre euro. Obcowanie z Grand Hotel Austria jest bardzo ciekawym doświadczeniem. Pomimo dość prostych zasad, ich zastosowanie wymaga jednakże sporo wysiłku intelektualnego. Dlatego też przeznaczona jest raczej dla bardziej doświadczonych graczy. Są gry, w których ogrom losowości w zasadzie zabija grę. Tutaj jest zupełnie inaczej. To losowość sprawia, że gra jest emocjonująca, że nie wpadamy w rutynę i niemalże przez cały czas zmuszeni jesteśmy do modyfikacji naszej strategii.



Antarktyda - zmagania naukowców wykonujących pracę na tym trudnym do życia kontynencie stały się kanwą gry autorstwa Charlesa Chevaliera znanego chociażby z abstrakcyjnego Cappuccino, czy też przepięknej graficznie Sultaniyi. Gra otrzymała niedawno polskie wydanie dzięki wydawnictwu Egmont, w ramach linii Egmont Geek. Czy nas gra ujęła za serducha? Mogliście się o tym przekonać zaglądając do naszej recenzji. 


Monopoly Junior Świnka Peppa - Monopoly to Monopoly…..w jakiej wersji by nie był, to pozostaje Monopoly. Nie ukrywaliśmy, że nie pałamy miłością do tej gry. Z miłości do dziecka i sympatii do Świnki Peppy podjęliśmy się jednak bliższego kontaktu z tym wydaniem Monopoly, ale nawet Peppa nie doda kolorów tej grze. Choć patrząc na naszego Jaśka widać było ogromną radość…. Radość niewinnego dziecka będącego w świecie swoich ukochanych przyjaciół… Jak dorośnie i pozna świat planszówek to ta radość pewnie pryśnie jak bańka mydlana… Ale na razie to mały szkrab więc wybaczmy mu uśmiech…


Terraformacja Marsato z pewnością jedna z absolutnie najlepszych gier, w jakie dane nam było zagrać ostatnimi czasy, murowany kandydat do gry roku. Z pewną dozą sceptycyzmu podchodziliśmy do niej. Chcieliśmy sprawdzić czy te wszystkie ochy i achy pod jej adresem to nie pomyłka. Po iluś tam partiach już wiemy, że wysokie miejsce na liście BGG to nie przypadek. Proste, klarowne zasady i naprawdę sporo kombinowania, to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Gorąco polecamy, bo gra jest warta każdej złotówki.